R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 17065872 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-02-21
Witamy na stronie Kurek-Rowery.pl

 

O rowerach przy muzyce 
Sympatyczne spotkanie w "Koronie"


Oskar Stabno (od lewej), Daria Skrzypek i jej skrzypce oraz Zdzisław Obiegała.
Fot. Piotr Kurek

Dziś (20 lutego) w klubie "Korona" na osiedlu Bolesława Śmiałego w Poznaniu odbyło się spotkanie entuzjastów rowerów. W roli głównej wystąpił Zdzisław Obiegała - były kolarz, uczestnik Tour de Pologne, człowiek biznesu i społecznik, który opowiedział, w jaki sposób należy przygotować rower do sezonu.

Zdzisław Obiegała jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ludzi kolarstwa i rowerów w Poznaniu. Uczestniczył cztery razy w Tour de Pologne; w 1979 roku zajął ósme miejsce w klasyfikacji generalnej. Ponadto brał udział w wielu wyścigach kolarskich w Polsce jak i za granicą (prawie cała Europa, także Stany Zjednoczone). Swoją sportową przygodę kolarską zakończył w 1981 roku. Reprezentował dwa kluby sportowe - Stomil Poznań i Flotę Gdynia (w tym ostatnim jeździł razem z Tadeuszem Mytnikiem i Henrykiem Charuckim).

Był także trenerem kolarstwa w Lechu Poznań w latach osiemdziesiątych XX wieku.

Zdzisław Obiegała prowadzi od 1990 salon rowerowy "Bicykl" na os. Jana III Sobieskiego w Poznaniu. Jest bardzo rozpoznawalnym społecznikiem, który w przeszłości organizował zawody rowerowe dla dzieci, nadal zaprasza co roku na swe rajdy turystyczne (tegoroczny odbędzie się w ostatnią niedzielę czerwca).

Do "Korony" przyszli fani rowerów, między innymi, lekarz Robert Parucki, Jacek Baraniak (uczestnik wielu wypraw rowerowych) i Andrzej Mroczkowski. Największą jednak radość zgromadzonym sprawili Daria Skrzypek i Oskar Stabno.

Oboje jeżdżą na rowerach, ścigają się na szosie i kochają muzykę. Pani Daria w roku ubiegłym startowała w szosowych mistrzostwach świata amatorów w Australii (Perth), dziś natomiast dała pokaz gry na skrzypcach. Pan Oskar przed rokiem pokonał ponad 20 tysięcy na rowerze (w rytmie treningowym i wyścigowym), dziś zademonstrował swe szosowe "Pinarello" oraz jak przystało na muzyka jazzowego zagrał kilka melodii.

Było miło, sympatycznie, nie zabrakło wymiany myśli. Spotkanie zorganizowała Poznańska Spółdzielnia Mieszkaniowa.
 

 
Trener jeszcze szybszy
od swych zawodników  
Kolarskie przełaje na Winogradach


Tak się wykuwa kolarska przyszłość Polski. Bartosz Sierżant (z lewej), Rafał Łukawski i Dominik Lewek.
Fot. Piotr Kurek

Rafał Łukawski był dziś jednym z bohaterów kolarskich przełajów na Winogradach. Ma 45 lat, znany w całej Polsce zawodnik MTB jest także trenerem kolarstwa w Klubie Sportowym Stomil Poznań, który w niedzielę 19 lutego 2017 rywalizował przed południem w wyścigu na rowerach górskich. Był jednym z czterdziestu dwóch startujących, jego rywalami okazali się podopieczni - Dominik Lewek i Bartosz Sierżant. Tym razem, może już po raz ostatni, szkoleniowiec okazał się jeszcze lepszy od swych zawodników. 
            

Pierwszy wyścig zawodów poświęconych pamięci Marka Wawrzyniaka i Zbyszka Jędrzejczaka, tragicznie zmarłych w roku 2008 kolarzy, zgromadził na starcie czterdziestu dwóch zawodników. Tylko mężczyzn na rowerach górskich.

Najszybciej ruszył i na pierwszej górce już prowadził Piotr Marciniak z Poznania (Euro Bike Kaczmarek Electric Team). Za nim jechał Szymon Matuszak (MV Invest Group), za ich plecami rozgrywała się walka trzech ludzi - trenera Rafała Łukawskiego oraz jego zawodników: Dominika Lewka i Bartosza Sierżanta.


42 zawodników wystartowało w wyścigu na rowerach górskich.
Fot. Piotr Kurek

Piotr Marciniak z rundy (1800 metrów długości) na rundy zyskiwał przewagę nad swym rywalem i zarazem przyjacielem Szymonem Matuszakiem (razem trenują, razem jeżdżą na zawody) i sprawa dwóch pierwszych miejsc nie podlegała dyskusji. Wygrał Piotr Marciniak przed Szymonem Matuszakiem.

Trzecie miejsce w ładnym stylu wywalczył Rafał Łukawski (rocznik 1971) przed swymi podopiecznymi - Dominikiem Lewkiem i Bartoszem Sierżantem (rocznik 2000). – Cieszę się bardzo z tego zwycięstwa. Jeszcze jestem lepszy od nich, może już wkrótce będą mnie wyprzedzać i zwyciężać, czego im z całego serca życzę - mówił w obecności swych zawodników człowiek, który swą obecność w polskim MTB znaczy z sukcesami od ponad 20 lat.


Piotr Marciniak (z lewej) był w niedzielę poza zasięgiem rywali.
Fot. Piotr Kurek

Wyścig na rowerach górskich miał zatem, jakby powiedzieli pedagodzy i wychowawcy, swój wielce pozytywny dydaktyczny wymiar, ale i w pozostałych dwóch wyścigach działo się, działo, działo się...

Dziś do Poznania przyjechali zawodnicy ze Szczecina, Skwierzyny, Debrzna (Pomorskie), czy tez Opolszczyzny. Janusz Pytlak (serdeczne gratulacje za trenerskie wyróżnienie w tym roku na Dolnym Śląsku) przywiózł zdolną kolarską młodzież z Polkowic (zaplecze CCC Sprandi Polkowice). Najwięcej startujących, co nie dziwi, było z Poznania, ale Wielkopolskę reprezentowali ludzie z Piły, Starej Łubianki, Środy Wielkopolskiej, Kościana, Wągrowca, Skoków, innych miast i miasteczek.


Dobra kolarska wiara z Poznania i Pobiedzisk.
Fot. Piotr Kurek

Wyścig główny, na rowerach przełajowych, zgromadził na starcie ponad 40 zawodników - juniorów, seniorów i mastersów. Przyszło im pedałować ponad 50 minut. Swe kolarskie umiejętności pokazał w całej pełni Michał Górniak z Poznania (Duda-Cars TP-LINK Rybczyński Rowery), który od startu do mety był cały czas na czele stawki i stale zwiększał przewagę nad rywalami. Wygrał pewnie łączony wyścig trzech kategorii i stanął na podium jako zwycięzca wśród seniorów (elity).

– Jakoś się specjalnie nie przygotowywałem - powiedział Michał Górniak, mistrz Polski MTB 2016 w kategorii cyklosport. – Swym startem chciałem pokazać, że trzeba pamiętać o tragicznie zmarłych kolarzach. Byłem tutaj przed rokiem, byłem także i dzisiaj - mówił fan MTB ze ścisłej polskiej czołówki maratończyków.


Michał Górniak wygrał wyścig przełajowy w ładnym stylu.
Fot. Piotr Kurek

Za jego plecami toczyła się zacięta walka o drugie miejsce między Bartłomiejem Oleszczukiem z Poznania (Duda-Cars TP-LINK Rybczyński Rowery) i Rafałem Jarosem ze Szczecina (Jaros Bike). Raz jeden był z przodu, raz drugi. Ostatecznie lepszy okazał się szczecinianin.

Rywalizację juniorów pewne wygrał Wojciech Stępień (MKS Polkowice) przed swym kolegą klubiowym Michałem Jaskotem, trzeci był Jakub Binkowski (KS Stomil Poznań). W mastersach poza konkurencją był Dawid Kompiel z Łopuchowa przed Piotrem Zellnerem z Poznania (Fogt Bikes) i Filipem Boguckim z Poznania (z grupy o wielce oryginalnej nazwie Bób Ogór Włoszczyna).


Wiktoria Kierat z Polkowic okazała się najlepsza w wyścigu pań.
Fot. Piotr Kurek

Było błotniście nad wyraz, momentami świeciło słońce. Nie zawiedli kibice. Niektórym startującym dopingowało po pięć-siedem osób. Mówiąć w wielkim skrócie, było to wydarzenie kolarskie w Poznaniu. Obserwowali je, między innymi, znani ludzie cyklizmu - Andrzej Kaczmarek (jechał w Wyścigu Pokoju razem z Ryszardem Szurkowskim), Ryszard Pawlak i Kazimierz Gogolewski (założyciel klubu kolarskiego w Kórniku). Na rowerach przyjechali na Winogrady i kibicowali starującym znani poznańscy kardiolodzy - Marek Panowicz i Robert Parucki (zgodnie rekomendują braci kolarskiej okresowe sprawdzenie wysiłkowe swych serc). Muzyk jazzowy Oskar Stabno przyjechał na swym rowerze szosowym i tylko się przyglądał przełajowcom.

Ścigały się także panie - na rowerach górskich i przełajowych. Były dlań oddzielne klasyfikacje. Najszybciej pędziła do mety Weronika Kierat (rocznik 2000), utalentowana zawodniczka MKS Polkowice. Druga była Klaudia Janik z Piły, trzecia Dominika Smyk z Wągrowca.


Oni dotrwali do końca imprezy - najlepsi z najlepszych.
Fot. Piotr Kurek

Zawody przełajowe na Winogradach poświęcone pamięci Marka Wawrzyniaka i Zbyszka Jędrzejczaka odbyły się już po raz dziewiąty, rok po roku, od 2009. Organizacyjnie i sędziowsko - wszystko na najwyższym poziomie. Kibice stworzyli sympatyczną atmosferę. Było błocko, była walka, były emocje.

By być w zgodzie z faktami, była to druga impreza w cyklu Cyclocross Wielkopolska 2017. Za dwa tygodnie następna i zarazem ostatnia - w Skokach. Aż chce się wierzyć, że nie gorsza od dzisiejszej w Poznaniu i tej sprzed dwóch tygodni w Wągrowcu.

                                            Piotr Kurek 

Niedzielne zawody fotografowało wielu ludzi. Zdjęcia Macieja Werblińskiego można obejrzeć pod adresem: https://www.flickr.com/photos/
132861185@N04/albums/72157678932185000
,
natomiast Krzysztofa Nowaka (Lecznica Rowerów) 
na Facebooku -
https://goo.gl/photos/m8XAkNuX6tvk38h98
.
 


Wzorcowy salon rowerowy
Szczepan Bike Giant Gorzów
został dziś uroczyście otwarty


Sto rowerow w jednym miejscu.
Fot. Piotr Kurek

Dziś o godzinie 17.00 w Gorzowie Wielkopolskim został uroczyście otwarty wzorcowy salon rowerowy: Szczepan Bike Giant. Na dwustu metrach kwadratowych wystawiono sto bicykli znanej światowej marki. Rolę gospodarza pełnił Kacper Szczepaniak - utalentowany polski kolarz, który podjął się dzieła poprowadzenia w tym mieście sprzedaży, serwisu i promocji bicykli marki Giant.

Na ulicy Mościckiego 12a, w tym miejscu pnie się ona w górę - niezły podjazd, zgromadziło się dziś kilkadziesiąt osób, by asystować z dobrą wiarą w otwarciu salonu rowerowego. Już przed wejściem robi wrażenie, które potęguje po przekroczeniu drzwi wejściowych.


Wieczorne spojrzenie do środka salonu rowerowego z zewnątrz.
Fot. Piotr Kurek

Sto rowerów, akcesoria rowerowe, stroje kolarskie - wszystko to zostało ładnie wyeksponowane i wspaniale oświetlone. To zasługa Michała Haydera z Warszawy (Giant Polska), który w niebanalny sposób zaaranżował przestrzeń.

Firma Giant istnieje od 1972 roku, od 1981 produkuje rowery. Dziesięć lat później (1991) po raz pierwszy pojawiły się w Polsce. Jeździli na nich, między innymi, Maja Włoszczowska i niezapomniany Marek Galiński.


Kacper Szczepaniak, Magdalena Stańczak i Michał Hayder.
Fot. Piotr Kurek

Od dziś Giant pokazuje swą ofertę w Gorzowie Wielkopolskim. Można wybrać coś dla siebie: w zależności od preferencji w sposobie jazdy i możliwości finansowych. Salon rowerowy przy Mościckiego 12a powstawał od sierpnia 2016, w sobotę 18 lutego otworzył swe podwoje.

Na jednej ze ścian trofea Kacpra Szczepniaka (rocznik 1990), który podjął się dzieła poprowadzenia tego wzorcowego salonu rowerowego. Miał sześć lat, gdy wciągnęła go przygoda z rowerem. W roku 2007 założył po raz pierwszy koszulkę reprezentanta Polski. Wygrał wiele wyścigów - na szosie, w przełajach, także maratony MTB.


Szczepan Bike - sportowe sukcesy Kacpra Szczepaniaka są wartością dodaną do marki Giant.
Fot. Piotr Kurek

– Mam jeszcze swe sportowe marzenia, ale teraz koncentruję się na tym, by pokierować poważnym przedsięwzięciem biznesowym - powiedzial drugi wicemistrz Polski w kolarskich przełajach w roku 2015 (Bytów, elita mężczyzn).

Życzyła mu, jednego i drugiego, tego z całego serca Magdalena Stańczak, dyrektor generalny (od 1 stycznia 2017) firmy Giant Polska.

Byłem dziś w Gorzowie Wlkp., widziałem ten wzorcowy salon rowerowy. Od poniedziałku 20 lutego 2017 Kacper Szczepaniak jest do dyspozycji fanów rowerów. Doradzi, pomoże, ściągnie pożądany model.


Trofea sportowe Kacpra Szczepaniaka.
Fot. Piotr Kurek

W swej nowej działalności może liczyć na ojca (Kazimierza), wujka Edwarda (brat ojca), wielką rodzinę i życzliwą sobie Szczepaniaków.

Szczepan Bike Giant Gorzów od dziś jest modelową rzeczywistością światowego producenta rowerów.  Warto to zajrzeć, popatrzeć, może coś kupić.

                                           Piotr Kurek

Sezon na ściganie
Sebastian Grześkowiak napisał książkę
o swej przygodzie z kolarstwem górskim

Nie był nigdy mistrzem Polski, nie reprezentował naszego kraju na najważniejszych imprezach międzynarodowych. Sebastian Grześkowiak z Solca, powiat średzki, pasją swego życia uczynił kolarstwo górskie i napisał o tym książkę "Sezon na ściganie".

Jest zodiakalną Rybą, 5 marca tego roku ukończy dopiero 24 lata. Jak sięga pamięcią wstecz, rower był zawsze był jego żywiołem. Ledwo nauczył się dobrze chodzić i już ciągnęło go do pedałowania. Na pierwszą komunię świętą dostał damkę.

Początek jego prawdziwej przygody z MTB wypadł w sierpniu 2011 w podpoznańskim Suchym Lesie. – Po raz pierwszy w życiu wystartowałem w maratonie na rowerze górskim, takim z marketu. Przejechałem dystans Mini, zająłem 16. miejsce wśród juniorów. Tego samego roku próbowałem swych sił w jeszcze trzech maratonach: w Hermanowie, w Poznaniu i w Kole - mówi o swych kolarskich doświadczeniach.


Sebastian Grześkowiak na rowerze.
Fot. Anna Olszańska

W latach następnych startuje już bardzo regularnie - w wyścigach XC i maratonach MTB. Próbuje swych sił w rozmaitych imprezach na terenie całego kraju. Najpierw na rowerze górskim Kross Level 7 (26-calowym), następnie na złożonym przez siebie - 29-calowym. Startuje, zbiera doświadczenia, robi notatki.

W czwartym roku startów, we wrześniu 2015, postanawia napisać książkę o swej przygodzie z kolarstwem górskim. Kończy ją w styczniu roku następnego. "Sezon na ściganie" ukazuje się jesienią 2016 na półkach księgarskich.

Jest to osobista podróż z rowerem przez kolarską Polskę. To podsumowanie czterech sezonów startów, uczestnictwa w około 100 zawodach i imprezach MTB. Składają się nań opisy treningów, poznawania naszych gór, relacje z wyścigów.


Sebastian Grześkowiak na trasie Bike Maratonu - Miękinia pod Wrocławiem.
Fot. FOTOMTB.pl

– Jestem młody, mam dopiero 23 lata, ale już pomyślałem o tym, by opisać swą przygodę z rowerem, by na starość przy kominku przypomnieć sobie jak trenowałem, jak niekiedy lądowałem na ziemi, jak walczyłem o najlepsze miejsca, jak odnosiłem kontuzję - mówi o swym pomyśle na 110-stronicową książkę. Jej wartością jest szczerość, przeżycia nie są upudrowane. Widać jak wielką pasją dla autora jest rower.

Sebastian Grześkowiak urodził się w Środzie Wielkopolskiej, mieszka w Solcu nad Wartą. To ładne miejsce dla treningów. Pracuje w prywatnej firmie, interesuje się historią i astronomią. Ale rower od kilku lat stanowi dlań największy magnes, wyznacza mu rytm treningów i wyścigów, także sporządzania notatek ze swych kolarskich wyzwań. Starczyło ich na jedną książkę, wartą przeczytania, dostępną w empikach.

                                                                Piotr Kurek

"Sezon na ściganie", Sebastian Grześkowiak, 110 stron, Wydawnictwo Dygresje Poznań 2016

 

To już jedenasty sezon
Maratony Czesława Langa i jego przyjaciół


Start do pierwszego maratonu MTB Czesława Langa i Skandii. Chodzież, 29 kwietnia 2007.
Fot. Piotr Kurek

22 kwietnia 2017 w Warszawie odbędzie się pierwszy w tym roku maraton MTB organizowany przez Czesława Langa i jego sponsorskich przyjaciół (do tej pory Skandia, od tego roku Vienna Life). Łza się w oku kręci, gdy się pomyśli o tym, że w ten sposób rozpocznie się już jedenasty sezon najbardziej prestiżowego i medialnego cyklu tego typu imprez w Polsce.

Był kwiecień 2007, gdy fani kolarstwa górskiego z całego kraju zjechali do Chodzieży, by wziąć udział w pierwszym, inauguracyjnym maratonie MTB Czesława Langa i Skandii. Rynek w tym wielkopolskim mieście, gdzie wyznaczono linię startu i mety, był wypełniony zawodnikami i kibicami. Świeciło słońce, panował nastrój sportowego święta. Na jazdę zdecydowały się Maja Włoszczowska, Magdalena Sadłecka i Aleksanadra Dawidowicz. Tak to się wszystko zaczynało...

Byłem tego dnia w Chodzieży i wystartowałem na dystansie Mini. Dojechałem do mety, kończąc swą pierwszą jazdę w maratonie MTB Czesława Langa i Skandii. W następnych dziewięciu latach, do końca 2016, byłem wierny temu cyklowi. Jako zawodnik i jako dziennikarz.

Przejechałem aż czterdzieści pięć maratonów, ostatni w październiku 2016 w Kwidzynie. Jechałem z Lang Teamem i Skandią w minionych dziesięciu latach przez Polskę. Na tym szlaku dwa razy była Białowieża, odległy Rzeszów, dramatycznie zimna i mokra Bielawa w maju 2008, Olsztyn, kilka razy wielce gościnny Nałęczów, ale najczęściej fanów rowerów i rekreacji witały wielkie miasta: Warszawa, Kraków i Gdańsk. Od kilku sezonów na listę organizatorów wpisała się nadmorska Krokowa, finały w ostatnich latach prawie zawsze wypadały w Kwidzynie.

Maratony Czesława Langa i Skandii (od tego roku Vienna Life) są wzorcowo zorganizowane. Poziom sędziowania i pomiaru czasu - bezbłędny. Rywalizację sportową wyznaczają zawodniczki i zawodnicy o głośnych nazwiskach. Ekipą, która wystawia najwięcej ludzi i kilka razy triumfowała w klasyfikacji generalnej drużyn jest poznański Euro Bike Kaczmarek Electric Team. Telewizja Polska pokazuje zmagania zawodowców i amatorów regularnie, inne media (Polskie Radio, Onet, Polska Press Grupa, "Przegląd Sportowy") też poświęcają sporo miejsca temu cyklowi.

W tym roku Lang Team zorganizuje sześć maratonów MTB. Pierwszy, jak w kilku minionych latach, odbędzie się w Warszawie, kolejne w Krakowie, Gdańsku, Krokowej, Dąbrowie Górniczej i Kwidzynie.

Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe 2017

22 kwietnia - Warszawa
13 maja - Kraków
27 maja - Gdańsk
1 lipca - Krokowa
16 września - Dąbrowa Górnicza
30 września - Kwidzyn

  

My się zimy nie boimy
Zawody kolarskie w Wągrowcu


Fani MTB wystartowali jako pierwsi.
Fot. Piotr Kurek

"My się zimy nie boimy!" - tak pomyślało kilkadziesiąt osób (nie zabrakło odważnych pań), które - nie zważając na warunki pogodowe - przyjechały dziś do Wągrowca, by ścigać się na rowerach. Można było to czynić na przełajowych i górskich.

Cyclocross Wielkopolska Gogol MTB 2017 wszedł w trzeci rok swego istnienia i działalności. Pierwsze zawody w tegorocznym cyklu odbyły się dziś, 5 lutego, w Wągrowcu na terenie ośrodka rehabilitacyjno-wypoczynkowego Wielspin oraz w okolicznym lesie nad Jeziorem Durowskim.


Najlepsi uczestnicy dzisiejszych, niezwykle udanych, zawodów kolarskich w Wągrowcu. Z lewej strony burmistrz Wągrowca Krzysztof Poszwa. Z zawodnikami (w środku) Wojciech Gogolewski - niezastąpiony organizator imprez kolarskich w Wielkopolsce.
Fot. Piotr Kurek

Temperatura była znośna, oscylowała w granicach minus 1 stopnia Celsjusza. Było prawie bezwietrznie. Najwięcej kłopotów startującym sprawiły zalodzone ścieżki w lesie oraz na kilkusetmetrowym odcinku asfaltu, jaki musieli pokonać kolarze amatorzy. Mówiąc krótko, trzeba było pedałować z rozwagą i stąd w korzystnej sytuacji byli doświadczeni kolarze przełajowi.

W najważniejszym wyścigu na rowerach przełajowych, seniorów i mastersów, wystartowało prawie trzydziestu zawodników. Najszybciej popędził do przodu Sławomir Pituch z Bytowa (Euro Bike Kaczmarek Electric Team), który w roku 2003 reprezentował jako junior Polskę na Mistrzostwach Świata w kolarstwie przełajowym we Włoszech. Siadł mu na kole Remigiusz Gil ze Strzelec Krajeńskich (też Euro Bike Kaczmarek Electric Team). Ta dwójka zgodnie współpracowała przez prawie pięćdziesiąt minut. W końcówce Sławek Pituch (masters) wyprzedził o siedem sekund Remka Gila (senior). 


Sławomir Pituch z Bytowa - gwiazda dzisiejszej imprezy kolarskiej w Wągrowcu.
Fot. Ewa Hermann

W wyścigu przełajowym zadebiutował dziś Hubert Semczuk z Wyrzyska (w tym sezonie Duda-Cars TP-LINK Rybczyński Rowery), który pokazał swą ogromną dynamikę. Gdyby miał więcej technicznych umiejętności, mógłby z powodzeniem jechać razem z Pituchem i Gilem. Kolarz z Wyrzyska zajął trzecie miejsce (drugie wśród seniorów) i był bardzo z tego rezultatu zadowolony. Podobnie jak jego mama, Pani Małgorzata (dziś w roli kibica) - też uczestniczka maratonów MTB.

Miejsca od 4. do 8. kolejno zajęli: 4. Patryk Helwig (Środa Racing Team), 5. Lech Ergang (Merx Team), 6. Eryk Gomoński (DT Swiss Oborniki), 7. Dawid Kompiel (Imperial House), 8. Filip Bogucki (Bób, Ogór, Włoszczyzna). Sklasyfikowanych zostało 23 zawodników. Pechowcem okazał się Robert Sudoł z Poznania, który zerwał lańcuch.


Trzy najlepsze panie w kolarskim przełaju i burmistrz Wągrowca.
Fot. Piotr Kurek

Mastersi
1. Sławomir Pituch
2. Lech Ergang
3. Dawid Kompiel

Seniorzy
1. Remigiusz Gil
2. Hubert Semczuk
3. Patryk Helwig

Na jazdę w tak trudnych warunkach pogodowych na rowerach przełajowych zdecydowały się trzy panie. Wygrała Klaudia Janik z Piły przed Małgorzatą Gogolewską i Lidią Biedrzyńską (obie panie Gogol MTB Team).

 
Zawodnicy w lesie pełnym śniegu.
Fot. Ewa Hermann

Około trzydziestu mężczyzn i kilka kobiet rywalizowało w wyścigu na rowerach górskich. Klasą pokazali Szymon Matuszak z Poznania (MW Invest Group) i Piotr Marciniak z Poznania (Euro Bike Kaczmarek Electric Team). Od początku do końca jechali razem, zmieniając się na prowadzeniu. Na finiszu szybszy okazał się bardziej doświadczony Szymon Matuszak.

Za ich plecami toczyła się zacięta walka o trzecie miejsce. Wyszedł z niej zwycięsko Dawid Łuczak z Wągrowca (Gogol MTB), jego rywal Dominik Lewek z Poznania (KS Stomil) na ostatnich metrach przewrócił się i stracił miejsce na podium.

Wyścig MTB - mężczyzni
1. Szymon Matuszak
2. Piotr Marciniak
3. Dawid Łuczak

Wyścig MTB - kobiety
1. Anna Stocka
2. Izabela Gościńska
3. Aleksandra Burnos-Paszczak

Najlepsi stanęli na podium. Puchary im wręczał Krzysztof Poszwa - burmistrz Wągrowca, rówieśnik Sylwestra Szmyda, który nie stroni od jazdy na bicyklu trekingowym, i który chciałby by nadal miasto nad Jeziorem Durowskim było przyjazne rowerzystom i kolarzom, by odbywały się tutaj dobrze zorganizowane zawody i imprezy dla fanów dwóch kółek.


Fani kolarstwa z Obornik w roli kibiców.
Fot. Piotr Kurek

Dziś trudno byłoby nie zauważyć w Wągrowcu ludzi z Obornik, miasta od kilku lat kojarzącego się z dobrymi kołami i marką DT Swiss, także z imprezami kolarskimi na dużą skalę. W sportowej rywalizacji reprezentowali je Anna Stocka, Izabela Gościńska, Eryk Gomoński i Artur Wencel, ale kibicowała im spora rzesza ludzi. Jedni (startujący) i drudzy (dopingujący) nie kryli radości, że w mieście nad Wartą w dniach 22 i 29 kwietnia odbędą się dwie wielkie imprezy kolarskie: maraton szosowy i maraton MTB. Do tego pierwszego zgłosiło się już ponad 600 osób, do drugiego zapisy przyjmowane są od kilku dni. Będzie dużo dobrych nagród, okolica jest stworzona do jazdy na rowerach. Będzie się działo w dwóch ostatnich sobotach kwietnia 2017 w Obornikach.

Wągrowiec w lutym 2017 zapisuje się jako czas szlachetnej rywalizacji doświadczonych kolarek i kolarzy (Sławomir Pituch, Remigiusz Gil, Hubert Semczuk, Patryk Helwig , Lech Ergang, Szymon Matuszak i Piotr Marciniak, Klaudia Janik, Małgorzata Gogolewska), ale i jako czas próby 15-letniej Weroniki Zielińskiej (Koziegłowy), której poczynania na zalodzonej trasie obserwowali rodzice, dziadkowie i znajomi, jakby nie liczyć prawie dziesięć osób.


Piotr Przybył (od lewej), Piotr Kurek i Marcin Krzewina.
Fot. Ewa Hermann

Następne zawody z tego cyklu, Cyclocross Wielkopolska Gogol MTB 2017, odbędą się za dwa tygodnie - 19 lutego w Poznaniu na terenie ośrodka TKKF przy ulicy Winogrady. Sławek Pituch z Bytowa powiedział mi, że postara się być tego dnia w Grodzie Przemysła i pokazać swą sportową klasę. Być może przyjdzie z nim jeszcze inny mistrz z tego miasta - wysoki, sympatyczny, ciągle w dobrej kolarskiej formie.

Mówiąc krótko, sezon kolarski w Wielkopolsce 2017 made by Wojciech Gogolewski rozpoczął się niezwykle udanie. Co konstatowali startujący, kibice i miejscowa władza w osobie burmistrza Krzysztofa Poszwy, też fana rowerów i braci Schlecków (Andy i Frank) z Luksemburga, gdzie przed tygodniem odbył się światowy championat w przełajach.

                                                     Piotr Kurek

 

 

 

 

 

Wrocław mój widzę ogromny
Bal dolnośląskich kolarzy


Jan Brzeźny, Mieczysław Żelaznowski i Ryszard Szurkowski - filary kolarskiej potęgi Dolmelu Wrocław. Dolnośląski bal kolarzy, Wrocław - 14 stycznia 2017.
Fot. Piotr Kurek

Sto kilkadziesiąt osób bawiło się w nocy z soboty na niedzielę we Wrocławiu podczas balu dolnośląskich kolarzy. Nie zabrakło polskiego kolarza wszech czasów Ryszarda Szurkowskiego i innych znakomitości polskiej szosy. Były tańce, wspominki, nagrody, dobre jedzenie i wspólne zdjęcia.

Otrzymałem zaproszenie na to wydarzenie i z przyjemnością z niego skorzystałem. Tym bardziej, że Wrocław zawsze był mi bliski, emocjonalnie i duchowo, przez fakt, że mieszkałem w nim ponad siedem lat.


W maju 2016 sentymentalnie objeżdżałem na rowerze Wrocław.
Fot. archiwum Piotra Kurka

Jakie to były łata? Pierwsze powojenne, surowe, dramatyczne, zapamiętane przeze mnie na zawsze. Przyjechałem do Wrocławia z rodzicami we wrześniu 1945 roku, wyjeżdżałem z niego w kwietniu 1953, miesiąc po śmierci Stalina.


Wacław Skarul, Mieczysław Żelaznowski, Henryk i Paweł Charuccy (ojciec i syn).
Fot. Piotr Kurek

Ojciec był budowlańcem wysokiej klasy i w 1945 roku Polska i Wrocław potrzebowały takich fachowców. Odbudowywał ze zniszczeń wojennych największe tutejsze zakłady przemysłowe, jak choćby Pafawag. Najpierw naszym adresem była ulica Kręta w centrum miasta, następnie domek na Kozanowie - przy ulicy Dobrzańskiej 3.


Moja pierwsza szkoła w życiu - Szkoła Podstawowa na Pilczycach przy ulicy Krzysztofarskiej. I mój rower. Maj 2016.
Fot. archiwum Piotra Kurka

We Wrocławiu skończyłem pierwszy rok życia, tutaj nauczyłem się chodzić, rozpocząłem naukę we wzorcowej na tamte lata szkole podstawowej TPD na Pilczycach przy ulicy Krzysztofarskiej, tutaj nauczyłem się czytać po polsku i tutaj też po raz pierwszy w życiu zobaczyłem kolarzy. Tutaj też po pół roku obowiązku szkolnego zostałem przodownikiem nauki, a pióro za to osiągnięcie odbierałem wraz z innymi w Hali Ludowej.


Reprezentanci Polski stanęli na balu do wspólnej fotografii.
Fot. Piotr Kurek

Minęło ponad sześćdziesiąt lat od tych dni gdy sąsiadami rodziny Kurków na Kozanowie z jednej strony byłi Popowicze, z drugiej Nalewajkowie. Polski żywioł ze wschodu mieszał się z ludźmi z Wielkopolski, Mazowsza, z zagranicy. Jedni opowiadali drugim o sobie, uczyli się zasad zgodnego życia. Tworzyła się w tym miejscu nowa społeczność.


Mój dom rodzinny - Wrocław, ul. Dobrzańska 3. Mieszkałem w nim do kwietnia 1953 roku.
Fot. Piotr Kurek

Tu, na Dolnym Śląsku i w okolicy, rodzili się najlepsi polscy kolarze: Ryszard Szurkowski, Jan Brzeźny, Jan Jankiewicz, Jan Faltyn, Janusz Kierzkowski, Tadeusz Mytnik, Zdzisław Wrona. Do Wrocławia ciągnęli przez lata ludzie, którzy pokochali rowery i sportowe ściganie, jak choćby Henryk Charucki z Podlasia.


W maju 2016 jadę w stronę Kozanowa.
Fot. archiwum Piotra Kurka  


W sobotę wieczorem we wrocławskim Centrum Kultury Agora przy ulicy Serbskiej podczas balu stanęło do wspólnej fotografii kilkunastu reprezentantów Polski w kolarstwie z najwybitniejszym z nich Ryszardem Szurkowskim.


Moi towarzysze balu kolarzy.
Fot. Piotr Kurek

Pan Rysiu dwa dni wcześniej ukończył 71 lat, jest nadal w znakomitej formie sportowej. Podobnie dzielnie się trzyma Mieczysław Żelaznowski - twórca kolarskiej potęgi Dolmelu, 18 kwietnia kończy 80 lat i już zapowiada godne tej rocznicy urodziny.


Wrocław w dniu balu - 14 stycznia 2017.
Fot. Piotr Kurek

Jan Jankiewicz, kolarski wicemistrz świata z 1979 roku w Valkenburgu, brylował na parkiecie z żoną Marzeną a w chwili przerwy pochwalił się, iż jego oczkiem w głowie jest 9-letnia wnuczka Nadia. Dorównywał mu tanecznie Zdzisław Komisaruk z żoną.


Pałac w Leśnicy, dokąd dojechałem w maju 2016 na rowerze.
Fot. Piotr Kurek

Bal dolnośląskich kolarzy. Wielu z nich przyjechało z zagranicy, jak choćby najstarszy z nich Bronisław Janicki - rocznik 1927. Trochę mieszka we Wrocławiu, trochę w Niemczech. Przy stole wspominał swą drogę do kolarstwa, do tytułu mistrza Polski na torze. Ireneusz Walczak przypominał, jak torował sobie drogę do tego, by być docenionym w Dolmelu.


W maju 2016 dojechałem na rowerze do szkoły, w której zaczynałem edukację.
Fot. archiwum Piotra Kurka

Wspominki, ale i liczenie tych, którzy już odeszli na zawsze. W roku ubiegłym Andrzej Serediuk, we wrześniu 2013 na osobowickim cmentarzu został pochowany niezapomniany Stanisław Szozda, jeszcze wcześniej Janusz Kierzkowski.


Następca Ryszarda Szurkowskiego na wrocławskim rynku. 14 stycznia 2017.
Fot. Piotr Kurek

Dolny Śląsk - ten region Polski dał naszemu kolarstwu wielu medalistów olimpijskich i mistrzostw świata. Przypomina o nich ładnie wydany kalendarz na rok 2017 (otrzymał go każdy uczestnik balu), a kolejne miesiące zdobią podobizny Ryszarda Szurkowskiego, Mai Włoszczowskiej, Dariusza Baranowskiego, Edwarda Barcika, Jana Faltyna, Jana Jankiewicza, Janusza Kierzkowskiego, Tadeusza Mytnika, Andrzeja Serediuka, Jana Smyraka, Stanisława Szozdy i Mariana Turowskiego.


Ulica Legnicka: po wojnie wąwóz ruin, dziś nowoczesna zabudowa.
Fot. Piotr Kurek

Byłem, jadłem, dobrym trunkiem życzyłem innym zdrowia, trochę tańczyłem. Ale najwięcej słuchałem. I choć, jak mi się wydaje, wiem sporo o kolarstwie i kolarzach, to jednak każde takie spotkanie ma swą wartość: kolejne informacje, wrażenia, spostrzeżenia.


Kolarze jak mało kto potrafią dobrze tańczyć.
Fot. Piotr Kurek

Do takich zaliczam działalność Stowarzyszenia Kolarzy Dolnośląskich, które pod wodzą Henryka Surmy zorganizowało kolejny taki bal. To już dziewiąty, za rok będzie jubileusz. To wielce pożyteczna inicjatywa, która pokazuje, że dawni mistrzowie szosy chcą się spotykać, powspominać, potwierdzić po latach, że zrobili coś dobrego (można napisać także wielkiego) dla Polski.


Jan Jankiewicz bodaj najlepiej tańczył na balu, na zdjęciu z żoną.
Fot. Piotr Kurek

Mieszkałem we Wrocławiu ponad siedem lat. Z dzieciństwa zapamiętałem rozwalony czołg w parku na Kozanowie, ulicę Legnicką jako jeden wielki wąwóz ruin. To miasto na zawsze jest mi bardzo bliskie. Odwiedzam je od czasu do czasu. W maju 2016 przez kilka dni sentymentalnie objeżdżałem na rowerze rodzinne strony - Kozanów, pobliskie Pilczyce, Leśnicę. Wczoraj przed balem przez kilka godzin zaglądałem tu i tam, by spojrzeć styczniowo na Wrocław.


Tutaj, w styczniu 1967, zginął Zbigniew Cybulski.
Fot. Piotr Kurek

To dziś bardzo piękne miasto, Europejska Stolica Kultury 2016. Po balu wracałem do Poznania pociągiem. Dworzec jest ładnie odnowiony a na peronie trzecim, gdzie wsiadałem do wagonu, przy schodach jest tablica przypominająca, że tutaj 50 lat temu (w styczniu 1967) zginął Zbigniew Cybulski - wybitny polski aktor.

                                                                      Piotr Kurek

Get Adobe Flash player

Wrocław mój widzę ogromny (2017-01-15)
Bal dolnośląskich kolarzy Jan Brzeźny, Mieczysław Żelaznowski i Ryszard Szurkowski - filary kolarskiej potęgi Dolmelu Wrocław. Dolnośląski bal kolarzy, Wrocław - 14 stycznia 2017. Fot. Piotr Kure... [ więcej >> ]
 
O rowerach przy muzyce (2017-02-20)
Sympatyczne spotkanie w "Koronie" Oskar Stabno (od lewej), Daria Skrzypek i jej skrzypce oraz Zdzisław Obiegała. Fot. Piotr Kurek Dziś (20 lutego) w klubie "Korona" na... [ więcej >> ]
 
Trener jeszcze szybszy
od swych zawodników
(2017-02-19)
Kolarskie przełaje na Winogradach Tak się wykuwa kolarska przyszłość Polski. Bartosz Sierżant (z lewej), Rafał Łukawski i Dominik Lewek. Fot. Piotr Kurek Rafał Łukawski był dziś jednym z b... [ więcej >> ]
 
Wzorcowy salon rowerowy (2017-02-18)
Szczepan Bike Giant Gorzów został dziś uroczyście otwarty Sto rowerow w jednym miejscu. Fot. Piotr Kurek Dziś o godzinie 17.00 w Gorzowie Wielkopolskim został uroczyście otwarty wzor... [ więcej >> ]
 
Zdzisław Obiegala w roli głównej (2017-02-17)
Jak przygotować rower do sezonu? Zdzisław Obiegała dojeżdża do Biedruska na metę VIII Rodzinnego Rajdu Rowerowego. Biedrusko, czerwiec 2006. Fot. Piotr Kurek Poznańska Spółdzielnia Mie... [ więcej >> ]
 
Spotykamy się na Winogradach (2017-02-16)
W niedzielę wyścigi przełajowe poświęcone pamięci Marka i Zbyszka Poznański ośrodek Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej to idealne miejsce do przełajowej rywalizacji kolarzy. ... [ więcej >> ]
 
Sezon na ściganie (2017-02-14)
Sebastian Grześkowiak napisał książkę o swej przygodzie z kolarstwem górskim Nie był nigdy mistrzem Polski, nie reprezentował naszego kraju na najważniejszych imprezach międzynarodow... [ więcej >> ]
 
To już jedenasty sezon (2017-02-10)
Maratony Czesława Langa i jego przyjaciół Start do pierwszego maratonu MTB Czesława Langa i Skandii. Chodzież, 29 kwietnia 2007. Fot. Piotr Kurek 22 kwietnia 2017 w Wars... [ więcej >> ]
 
My się zimy nie boimy (2017-02-05)
Zawody kolarskie w Wągrowcu Fani MTB wystartowali jako pierwsi. Fot. Piotr Kurek "My się zimy nie boimy!" - tak pomyślało kilkadziesiąt osób (nie zabrakło odważnych pań)... [ więcej >> ]
 
Maksymilian Bieniasz wicemistrzem Polski (2017-01-31)
Krajowy championat na fat bike'ach w Karłowie Trzech najlepszych w Karłowie: 2. Maksymilian Bieniasz (od lewej), 1. Maciej Stanowicz, 3. Bartosz Huzarski. Fot. archiwum Maksymiliana Bieniasza ... [ więcej >> ]
 
Jedziemy do Wągrowca (2017-01-31)
W niedzielę pierwsza edycja cyklu Cyclocross Wielkopolska 2017 W najbliższą niedzielę, 5 lutego, w Wągrowcu odbędzie się pierwsza edycja cyklu Cyclocross Wielkopolska 2017. Zawody kolarstwa prze... [ więcej >> ]
 
Mogło być znacznie lepiej (2017-01-28)
Wojciech Ceniuch 23. juniorem świata Wojciech Ceniuch (z lewej) w lipcu 2016 w Gielniowie wywalczył tytuł wicemistrza Polski juniorów w kolarstwie górskim. Fot. Piotr Kurek Wojc... [ więcej >> ]
 
Gala po raz siódmy (2017-01-28)
"Rowertour" rozdał nagrody Karol Trojanowski (z żoną Marią) - triumfator w kategorii Polska. Fot. Piotr Kurek W sobotę przez ponad trzy godziny aula poznańskiej Akademii Wychow... [ więcej >> ]
 
Magdalena Sadłecka startuje jutro (2017-01-27)
Siedmioro Polaków weźmie udział w przełajowych mistrzostwach świata Magdalena Sadecka jutro ściga się po raz pierwszy w przełajowych mistrzostwach świata. Na zdjęciu z Katarzyną Solus-M... [ więcej >> ]
 
Nagrody Rowertouru 2016 (2017-01-27)
W sobotę gala w auli AWF w Poznaniu Redakcja ogólnopolskiego magazynu „Rowertour” z siedzibą w Poznaniu co roku przyznaje nagrody za najciekawsze opisy wycieczek i wypraw rowe... [ więcej >> ]
 
Lubuskie - znaczy kolarskie (2017-01-25)
Sympatyczne spotkanie w Skwierzynie Franciszek Harbacewicz (od lewej), Dariusz Banaszek i Tadeusz Jasionek - członkowie Zarządu PZKol. Fot. Piotr Kurek Lubuskie ma piękne lasy, wiele jezior ... [ więcej >> ]
 
Noworoczne spotkanie kolarzy (2017-01-23)
Tadeusz Jasionek zaprasza do Skwierzyny Tadeusz Jasionek (w środku - w ciemnym stroju) z Pawłem Cieślikiem i polskimi torowcami (reprezentantami kraju) po szosowym wyścigu na torze samochodowym &... [ więcej >> ]
 
Daria Skrzypek i Maria Wysocka
w roli najpilniejszych uczennic
(2017-01-21)
Jak jeździć kolarskie przełaje? Daria Skrzypek (z lewej - uczestniczka szosowych mistrzostw świata amatorów 2016 w Australii) i Maria Wysocka dziś z entuzjazmem i pilnością uczyły się zas... [ więcej >> ]
 
Poznańskie Towarzystwo Cyklistów
przed trudnymi wyzwaniami
(2017-01-20)
Wojciech Pawlak nowym prezesem Dziś w Poznaniu odbyła się druga tura walnego zebrania sprawozdawczo-wyborczego Poznańskiego Towarzystwa Cyklistów. Podsumowano minione cztery lata działalności ... [ więcej >> ]
 
Trzy wyścigi przełajowe
w zimowym kalendarzu
(2017-01-18)
W sobotę warsztaty rowerowe na poznańskich Winogradach Wojciech Gogolewski, niestrudzony organizator imprez kolarskich w Wielkopolsce, zaprasza w lutym i marcu 2017 na wyścigi przełajowe. Odb... [ więcej >> ]
 
Poznańscy kolarze sumują minione lata
i wybierają nowe władze
(2017-01-18)
Walne zebranie w piątek przy alei Reymonta 35 W najbliższy piątek (20 stycznia) odbędzie się druga tura walnego zebrania sprawozdawczo-wyborczego Poznańskiego Towarzystwa Cyklistów. Jego c... [ więcej >> ]
 
 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL