R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21785594 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-12-14
Witamy na stronie Kurek-Rowery.pl

 

Mikołaje na rowerach przejadą
w niedzielę przez Poznań
Akcja charytatywna na rzecz Filipka

W najbliższą niedzielę (17 grudnia) w Poznaniu odbędzie się rowerowy Rajd Gwiazdorów. Jego uczestnicy przejadą z ulicy Naramowickiej przez Gród Przemysła do Strzeszynka, gdzie odbędzie się rodzinny piknik z ogniskiem, konkursami i muzyką.

Podczas rajdu rowerowego będą zbierane pieniądze na leczenie i rehabilitację chłopca, który urodził się z wieloma wadami wrodzonymi. Będzie to już czwarty Rajd Gwiazdorów w Poznaniu. Inicjatorem akcji charytatywnej jest ojciec Filipa.

Filip Józefowski w trakcie swojego dotychczasowego życia przeszedł już siedem operacji. Dalej wymaga także kosztownej opieki lekarzy, rehabilitacji i zabiegów. Filip urodził się bowiem z zespołem wad wrodzonych, na który składają się niedomogi serca, niedrożność przełyku i zarośnięty odbyt.

Już w najbliższą niedzielę, 17 grudnia, bedzie można pomóc Filipkowi. Wystarczy tylko przebrać się w strój św. Mikołaja lub - jesli ktoś woli - gwiazdora i wsiąść na rower. Start rowerowego rajdu zaplanowano na godzinę 11 przy ul. Naramowickiej. Uczestnicy przejadą przez Garbary, Stary Rynek, plac Wolności, most Teatralny, rondo Kaponiera, Bułgarską, Dąbrowskiego, Botaniczną, Rusałkę, aż do mety nad Jeziorem Strzeszyńskim. Tam na godzinę 14 zaplanowano rodzinny piknik z ogniskiem, konkursami i muzyką.

Koszt uczestnictwa w rajdzie to 30 złotych. Całkowity dochód będzie przekazany na leczenie i rehabilitację Filipa. Zapisy prowadzone są przez salon rowerowy Bike Atelier przy ul. Naramowickiej 186.
 

  

Za nimi udany sezon
Rybczyński-Bikes Remmers TP-Link
triumfował w Bike Cross Gogol Maraton MTB

 
Rybczyński-Bikes Remmers TP-Link najlepszą ekipą cyklu Bike Cross Gogol Maraton MTB 2017. Gala Rowerowa w Murowanej Goślinie.
Fot. Hanna Marczak

– Za nami udany sezon. Nie możemy narzekać na brak sukcesów i zwycięstw w kolarskiej rywalizacji, Jesteśmy bardzo zadowoleni. Indywidualnie i jako team – mówi Mateusz Rybczyński, szef ekipy Rybczyński-Bikes Remmers TP-Link.

Drużyna w tym kształcie (ponad 40 osób) istnieje już kilka lat, pod tą nazwą od początku tego sezonu. Nie stronią od ścigania na szosie, ale główny wysiłek wkładają w starty w maratonach MTB i zawodach XC. Na poziomie wielkopolskim, jak i krajowym.

W tym roku jako drużyna triumfowali w wielkopolskim cyklu Bike Cross Gogol Maraton MTB. Powtórzyli zatem swój sukces sprzed roku. Ale ścigali się także w dwóch innych ważnych i prestiżowych cyklach - Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe oraz Grand Prix Electric Kaczmarek; w jednym i drugim zajęli trzecie miejsca.


Bartłomiej Oleszczuk mistrzem Polski w kolarstwie górskim w kategorii cyklosport.
Fot. archiwum Mateusza Rybczyńskiego

– Gdyby Paulina Bielińska, nasza czołowa zawodniczka z sezonu 2016, startowała w tym roku, moglibyśmy śmiało rywalizować o pierwsze miejsce także w maratonach Czesława Langa i Cezarego Kaczmarka - głośno się zastanawia Mateusz Rybczyński. I dodaje: – Ale Paulina, mistrzyni Polski w maratonie MTB 2016 i czwarta zawodniczka Mistrzostw Europy 2016, brała udział tylko w kilku imprezach na początku tego roku, później zajęła się sprawami rodzinnymi - podkreśla.

Indywidualnie najwięcej blasku w tym roku "Czarnym" kolarzom, którzy czerwone czapeczki zakładają na głowę po wyścigu, przysparzali: Hubert Semczuk, Michał Górniak, Filip Jeleniewski i Bartłomiej Olesczuk.

Ten pierwszy w sierpniu ukończył 22. lata i na wrześniowych Mistrzostwach Polski w Maratonie MTB w Wałbrzychu zajął trzecie miejsce w kategorii U-23. Mieszkaniec Wyrzyska brał także udział w Szosowych MP w Krokowej i Gdyni, ścigając się w jeździe indywidualnej na czas oraz w wyścigu ze startu wspólnego. – Mam małe doświadczenia w szosowej rywalizacji, ale dałem radę przejechać 200 kilometrów z najlepszymi orlikami ze średnią prędkością 42 kilometry na godzinę. Dwaj pierwsi zawodnicy nam, peletonowi, odjechali. Ale gdybym miał więcej rutyny, śmiało mógłbym walczyć także o brąz na szosie wśród orlików - objaśnia nie bez dumy swój czerwcowy start na Pomorzu.


Hubert Semczuk - trzeci wśród orlików w Mistrzostwach Polski w Maratonie MTB. Wałbrzych, wrzesień 2017.
Fot. archiwum Mateusza Rybczyńskiego

Bartek Oleszczuk, absolwent Poitechniki Poznańskiej, na wrześniowych Mistrzostwach Polski w Maratonie MTB w elicie mężczyzn zajął siódme miejsce.

– Kolejny sezon za mną. Rok ten podobne jak poprzedni obfitował w wiele nowości, w przygotowaniu do sezonu i późniejszych treningach. Najważniejsze to moje pierwsze zgrupowanie zagraniczne na Majorce, a później kolejne we Włoszech przed Mistrzostwami Polski w maratonie MTB. Przełożyło się to na równą formę w większości startów, a tych było ponad 30. Wspominane Mistrzostwa Polski były również moim pierwszym startem w kategorii elita mężczyzn. Po 2 tygodniach szlifowania formy w słonecznej Italii, w Wałbrzychu zameldowałem się na 7 pozycji. Cały sezon, tak jak i poprzedni, traktuję jako wielką naukę, której owoce, mam nadzieję, jeszcze przede mną - to słowa kolarza, który ściga się na poważnie dopiero od czterech lat.


Michał Górniak wygrywa jedną z edycji czwartków kolarskich na torze samochodowym "Poznań"
Fot. archiwum Piotra Kurka

Bodaj najbardziej rozpoznawalną postacią ekipy "Czarnych" koszulek kolarskich jest Michał Górniak, także absolwent Politechniki Poznanskiej. Oto jego słowa o tegorocznym roku swych startów.

– Sezon 2017 oceniam umiarkowanie pozytywnie. Chociaż ilość czasu na treningi topnieje z każdym rokiem, to wyniki sportowe utrzymuję mniej więcej na podobnym poziomie. Po zgrupowaniu na Majorce w marcu, sezon zakończyłem na początku października. Wraz ze startami przełajowymi, MTB oraz szosowymi wziąłem udział w prawie 50 wyścigach, notując dwadzieścia wygranych - w tym kilka open. Zwyciężyłem w klasyfikacjach generalnych Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe na dystansie Medio oraz Kaczmarek Electric na dystansie Giga. W generalce Bike Cross Gogol Maraton zająlem 5. miejsce open i 3. w kategorii M2 na dystansie Mega. Do tego doszły sukcesy na szosie: wicemistrzostwo Polski podczas Górskich Szosowych Mistrzostwa Polski Amatorów w Podgórzynie oraz wygrana edycja kolarskiego czwartku na torze samochodowym "Poznań". Szczęścia zabrakło podczas Mistrzostw Polski XCO w Warszawie, gdzie na ostatnim zjeździe popełniłem błąd i straciłem medal. Cieszę się jednak, że wraz z kolegami i koleżankami wygraliśmy drużynowo maratony "Gogola", zaś te Cezarego Kaczmarka i Czesława Langa zakończyliśmy na 3. miejscach. Wsparcie sponsorów oraz przede wszystkim Mateusza Rybczyńskiego motywowało do działania, zatem z każdego wyścigu wracaliśmy z uśmiechem na twarzy oraz poczuciem "team spirit", które nie opuszczało nas na krok przez cały rok - mówi Michał Górniak.


Tak przygotowywali się do sezonu 2017.
Fot. Piotr Kurek

Team Rybczyński-Bikes liczy 49 osób. Najstarszym jego zawodnikiem jest Grzegorz Napierała (1952) z Bolechówka, najmłodszym Fillip Jelenierwski (1996) z Podanina pod Chodzieżą. Nie brakuje w ekipie kobiet: to Emilia Wojtkowiak, Magdalena Klauze, Monika Majchrzak, Ewa Szymankiewicz. Ostatnio dołączyły Monika Otulakowska i Paulina Górniak (żona Pawła Górniaka).

Na wiosnę 2018 planują jako ekipa zgrupowanie na Majorce, mają już także zarysowany z grubsza kalendarz startów w przyszłym roku. Nie zabraknie ich w maratonach wielkopolskich Wojciecha Gogolewskiego, Kaczmarka, może zdecydują się na Solid Maraton MTB.


Emilia Wojtkowiak na trasie maratonu MTB.
Fot. Hanna Marczak

Zimą spotykają się trzy razy na treningach: dwa w hali, raz na świeżym powietrzu. Ta jazda w tlenie ma już od lat sprawdzony rytm. Zawsze w niedzielę, zawsze o godzinie 10.00 są już razem na zbórce przy ulicy Miodowej 5 w Poznaniu. Pół godziny później robią krótką przerwę w Komornikach przy "Green Hotelu", zaś o 11.00 na parkingu w Jeziorach (Wielkopolski Park Narodowy) zaczynają jazdę na całego po tutejszych górkach i nierównościach. Uczestniczy w tych regularnych jazdach od 10 do 30 osób.

Firmy Remmers i TP-Link pozostają na sezon 2018 głównymi sponsorami. Także Auto-Watin i Specialized.

– Mamy za sobą kilka lat doświadczeń i kolarskich sukcesów - mówi Mateusz Rybczyński, szef teamu - byly szosowiec z sukcesami i absolwent poznańskiej Akademii Wychowania Fizycznego. – Znamy swą sportową wartość i tak sobie myślę, że w sezonie 2018 nie powinno być gorzej.

                                                  Piotr Kurek

 

  

Andrzej Kaczmarek
ukończył 70 lat
Sympatyczna impreza w Tulcach 


Marian Kadzewski (z lewej) i Andrzej Kaczmarek. Tulce, 8 grudnia 2017.
Fot. Piotr Kurek

Andrzej Kaczmarek ukończył siedemdziesiąt lat. Poznański kolarz, trzykrotny uczestnik Wyścigu Pokoju, spotkał się w piątek w gronie kolegów i przyjaciół w Tulcach. W lokalu o nazwie "Bambaryła" przez ładnych kilka godzin, przy dobrym jedzeniu i procentowych napitkach, wspominano dawne lata, znakomitych szosowców i rozmaite wydarzenia - nie tylko sportowe. 

Andrzej Kaczmarek urodził się 25 listopada 1947 roku w Chrzypsku Wielkim. To miejsce jak i pobliski Pszczew były dlań przestrzenią, gdzie nauczył się jeździć na rowerze i gdzie zaczął startować w wyścigach kolarskich. 

Gdy z rodzicami przeniósł się do Poznania, związał się z Klubem Sportowym Stomil. Jego barwy reprezentował długich piętnaście lat. Swe możliwości sportowe pokazał w roku 1968 w Grodzie Przemysła, gdy przed Igrzyskami Olimpijskimi w Meksyku podczas jazdy indywidualnej na czas pokonał całą czołówkę krajową.


Prezent dla Andrzeja Kaczmarka od kolegów z Klubu Sportowego Stomil Poznań.
Fot. Piotr Kurek 

Debiutował w Wyścigu Pokoju w roku 1970, jadąc obok Ryszarda Szurkowskiego, Zenona Czechowskiego, Zygmunta Hanusika, Wojciecha Matusiaka, Krzysztofa Steca i Zbigniewa Krzeszowaca. Wówczas Pan Ryszard triumfował indywidualnie, a Polska wygrała drużynowo. 

Piętnaście lat spędził na szosie. Reprezentował nasz kraj na drogach Europy i Afryki. Wygrał wyścig wieloetapowy w Turcji. Dobrze jeździł na czas, w górach rozprowadzał Ryszarda Szurkowskiego. Jak pisał na początku lat 70-tych XX wieku Maciej Biega w tygodniku "Sportowiec", "Andrzej Kaczmarek był szarą eminencją narodowej ekipy".Jeździł w jej barwach kilka lat. Bez jego pomocy trudno było wygrać jakikolwiek wyścig. 

Od ponad 10 lat startuje w maratonach MTB. Jeździ dla zdrowia i własnej satysfakcji. Przez całe swe zawodnicze życie związany był z jednym klubem – Stomilem Poznań.


Stomilowska kolarska wiara i dziennikarz: Jacek Świętek, Marian Kadzewski, Ryszard Pawlak, Kazimierz Gogolewski, Roman Rutkowski, Piotr Kurek, Zygmunt Molik, Andrzej Kaczmarek i Zbigniew Pięta. Tulce, 8 grudnia 2017.
Fot. Anna Kowalewska

Stomilowska rodzina kolarzy (Ryszard i Piotr Pawlakowie, Kazimierz Gogolewski, Zbigniew Pięta, Roman Rutkowski, Jacek Świętek, Grzegorz Rutkowski) w piątek 8 grudnia była z Andrzejem, życząc mu stu lat, zdrowia i wręczając upominki. 

Razem z Andrzejem swe 70. urodziny obchodził inny stomiliowiec - Marian Kadzewski. 

Byłem na tym spotkaniu, życząc obu Panom wszystkiego najlepszego i słuchając opowieści z dawnych lat. Było radośnie, barwnie - tak jak zawsze u kolarzy. 


                                                      Piotr Kurek
 
 

Pamięć o Cytadeli Poznańskiej
na Grobie Nieznanego Żołnierza
Panie Wojewodo Wielkopolski,
niech Pan jedzie do Warszawy!


Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie - plac Piłsudzkiego. 1 grudnia 2017.
Fot. Piotr Kurek

Breda, Wał Pomorski, Cytadela Poznańska, Kołobrzeg, Bolonia, Odra, Nysa Łużycka, Budziszyn, Wilhelmshaven, Berlin - w tych miejscach w latach 1944-1945 Polacy walczyli z hitlerowskimi Niemcami.

Breda - od 29 do 30 października 1944 roku polscy żołnierze toczyli zacięte boje na holenderskiej ziemi i wyzwolili to miasto z rąk Niemców. Od 1 do 10 lutego 1945 roku Polacy idący ze Wschodu ginęli bohatersko na Wale Pomorskim. Od 21 do 23 lutego 1945 Polacy brali aktywny udział w walkach o Cytadelę Poznańską i też ginęli.

O Bredzie, o Wale Pomorskim, o Cytadeli Poznańskiej przypomina tablica na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. 1 grudnia 2017, w godzinach wieczornych, będąc w stolicy poszedłem zobaczyć to święte dla Polaków miejsce pamięci. Wiedziałem, że ostatnio zostały zmienione tablice, byłem wielce ciekaw, które z miejsc walk Polaków na świecie nie zasługują już na pamięć i szacunek, które zaś widnieją dumnie i godnie w światłach wiecznego ognia.

Oglądam tablicę po tablicy. I oczom nie wierzę, że Cytadela Poznańska i walki o nią w dniach 21-23 lutego 1945 zostały w tym historycznie ważnym miejscu dla Polaków, na placu Piłsudzkiego w Warszawie, zapisane. Mocno wyryte. Jako godne zapamiętania na zawsze.

Tak sobie myślę, że ci którzy dbają o o zachowanie pamięci o walkach Polaków w czasach II wojny światowej i reprezentują władzę centralną (rządową) powinni dać jakiś sygnał wojewodzie wielkopolskiemu, że na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie w grudniu 2017 widnieje napis "Cytadela Poznańska 21-23 II 1945".

Jeśli zatem na Grobie Nieznanego Żołnierza w stolicy wyraźnie widać ten napis, to dlaczego Pan Wojewoda Wielkopolski Zbigniew Hofmann zamierza zmieniać nazwę ulicy 23 Lutego w Poznaniu, gdzie tego dnia tego miesiącu 1945 roku zakończyły się walki o Gród Przemysła i Cytadelę?

Panie Wojewodo! Mam prośbę do Pana. Niech Pan podczas najbliższej bytności w stolicy znajdzie chwilę czasu, by z zadumą, najlepiej wieczorem, stanąć na placu Piłsudzkiego przy Grobie Nieznanego Żołnierza. I spojrzeć na napis "Cytadela Poznańska 21-23 II 1945". I zastanowić się przez moment czy jest jakaś korelacja między warszawską (centralną - rządową) wersją historii a Pana dekomunizacyjną gorliwością zacierania śladów po wysiłku wojennym i krwi Polaków walczących w lutym 1945 o Poznań - o swoje miasto.

                                                     Piotr Kurek

  

Dobrze służą Polsce
Instytut Nauk Politycznych UW
świętował swe pięćdziesięciolecie


Mirosława Zygmunt (od lewej), Emilia Słomianowska-Kamińska, Roman Strzemiecki, Piotr Kurek i Jerzy Baczyński - absolwenci Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego z roku 1972.

Fot. archiwum Piotra Kurka


Sobota 2 grudnia 2017 była dniem niezwykłym dla absolwentów Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. I tych sprzed 46 lat, jak i tych, którzy niedawno odbierali dyplomy ukończenia prestiżowych studiów na największej uczelni humanistycznej w Polsce. Jedni i drudzy świętowali pięćdziesięciolecie najstarszej politologii w naszym kraju. Był czas na poważną debatę o biegu spraw publicznych nad Wisłą i Odrą, był także czas na tańce w Pałacu Kultury i Nauki oraz spotkania po latach.

Wiosną 1967 roku w polskich gazetach pojawiły się krótkie informacje o tym, że na Uniwersytecie Warszawskim zacznie działać od października nowy kierunek studiów - nauki polityczne. Ówczesne władze naszego kraju dały przyzwolenie, by na UW - wzorem Jugosławii (nie wspominając Zachodu) - dać szansę nauki młodym ludziom, których interesuje historia, geografia, myśl społeczna, socjologia, prawo i etyka.


Stanisław Brzeziński, Jerzy Baczyński, Józef Domagalski, Wojciech Zieliński, Wiesław Czyżowicz i jego żona, Włodzimierz Ulicki, Grażyna Ulicka i Piotr Kurek. Spotkanie po 45 latach od momentu ukończenia studiów. Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, 2 grudnia 2017.
Fot. archiwum Piotra Kurka

Z całej Polski na egzaminy wstępne przyjechało naprawdę dużo chętnych. Możliwość bycia studentem UW otrzymali tylko najlepsi. Tak też i było rok później, gdy 600 kandydatów ubiegało się o 60 miejsc.

W sobotę 2 grudnia stanęli do wspólnego zdjęcia w w Klubie "Mirage" w Pałacu Kultury i Nauki absolwenci Instytutu Nauk Politycznych z roku 1972 - Jerzy Baczyński (redaktor naczelny tygodnika "Polityka), Stanisław Brzeziński (profesor), Wojciech Zieliński (dziennikarz), Roman Strzemiecki (dziennikarz i dyplomata), Józef Domagalski (dyplomata), Wiesław Czyżowicz (profesor), Włodzimierz Ulicki (naukowiec i wydawca), także Piotr Kurek (dziennikarz). Razem z nami uwiecznione zostały na zdjęciu dwie panie: Grażyna Ulicka (profesor, kończyła INP w roku 1971) i żona Wiesława Czyżowicza.


Kadra naukowa INP UW oraz absolwenci politologii z roku 1971.
Fot. Piotr Kurek

By być w zgodzie z faktami, reprezentację absolwentów INP UW rocznika 1972 na uroczystościach jubileuszowych stanowili także Bogusław Zaleski (naukowiec, dyplomata, były wiceminister spraw zagranicznych) oraz Zdzisław Kamiński (dziennikarz) oraz trzy koleżanki: Mirosława Zygmunt (była szefowa Działu Informacji Biblioteki Narodowej), Emilia Słomianowska-Kamińska (była szefowa Gabinetu Dokumentów Życia Społecznego BUW) i Teresa Podobas.

Studiowaliśmy cztery lata - wielce uzdolniona młoda wiara z Warszawy i z całej Polski. Poznawaliśmy reguły logiki (doc. Henryk Stonert), geografii politycznej (dr Andrzej Bonasewicz), myśli społecznej (doc. Janina Wojnar-Sujecka), etyki (profesor Henryk Jankowski), historii (prof. Marian Żychowski), socjologii (prof. Włodzimierz Wesołowski) , psychologii (prof.Tadeusz Tomaszewski), ekonomii politycznej (prof. Zofia Morecka), polityki społecznej (prof. Antoni Rajkiewicz) i innych dziedzin nauki.


Piotr Kurek, prof. Ewa Marciniak - dyrektor INP UW, prof. Zbigniew Blok - UAM i Józef Domagalski.
Fot. archiwum Piotra Kurka

Swą gotowością do nauki i szlachetnej rywalizacji o dobre oceny, tworzyliśmy historię Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Już wkrótce miało się okazać, że pomysł powołania do życia nowego kierunku studiów w stolicy powiódł się w pełni, i że w tej sytuacji można tworzyć takie placówki w całym kraju.

INP tamtych pierwszych dwóch pionierskich roczników (1967-1971, 1968-1972) to stu kilkudziesięciu młodych ludzi z całej Polski. Ci spoza Warszawy mieszkali w w akademikach na ulicy Kickiego (Praga), Radomskiej oraz Żwirki i Wigury (Ochota).


Roman Strzemiecki, Piotr Kurek i Jerzy Baczyński - koledzy z jednego roku, z jednej grupy studenckiej. Dziennikarze.
Fot. archiwum Piotra Kurka

Miałem szczęście studiować cztery lata z Jurkiem Baczyńskim, w jednej grupie - piątej, (moim zdaniem najzdolniejszym studentem na roku), który dziennikarstwo wybrał, jak ja, jako zawód życia. Najpierw w "Życiu Warszawy", ostatnio jako redaktor naczelny tygodnika "Polityka". Już jako dziennikarze spotkaliśmy się jako delegaci na Nadzwyczajny Zjazd SDP w październiku mocno gorąco politycznie 1980 roku - działo się to na szóstym piętrze Pałacu Kultury i Nauki. Jurek Baczyński był wówczas najmłodszym uczestnikiem tego forum, podczas którego Stefana Bratkowkiego wybrano na prezesa SDP.

Teraz spotkaliśmy się w sobotę w Klubie "Mirage" w Pałacu Kultury i Nauki - Jurek i ja, nasze koleżanki i nasi koledzy z roku oraz ponad 300 absolwentów INP z różnych lat. Ten kierunek Uniwersytetu Warszawskiego dał Polsce ludzi z dobrą wiedzą o świecie, o jego problemach. Dużo z nich zostało naukowcami, sporo - dyplomatami, wielu znanymi w kraju dziennikarzami, niektórzy trafili do służb specjalnych.


Mocno sentymentalne zdjęcie: w tym akademiku przy ulicy Radomskiej 11 w Warszawie mieszkalem trzy lata. 2 grudnia 2017.
Fot. Anna Olejnik

INP UW świętuje 50 lat. Pół wieku temu zaczynaliśmy jako młode pokolenie przygodę z naukami politycznymi w Warszawie. Swą postawą, chęcią do nauki i dyskursu publicznego tworzyliśmy klimat czegoś nowego. Dziś, po 50 latach, widać jak na dłoni, że Instytut Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego i jego absolwenci dobrze przysłużyli się i służą nadal Polsce.

                                                         Piotr Kurek

  

Osiemnasty raz nad Rusałką
Noworoczne spotkanie rowerzystów


Wiceprezydent Poznania Maciej Wudarski na czele peletonu rowerzystów nad jeziorem Rusałka. 1 stycznia 2017.
Fot. Piotr Kurek


1 stycznia 2018 nad poznańskim jeziorem Rusałka odbędzie się noworoczne spotkanie rowerzystów. O godzinie trzynastej już po raz osiemnasty, jak co roku - od 2001, w tym miejscu zbiorą się fani cyklizmu: kolarze szosowi, pasjonaci MTB, uczestnicy rajdów turystycznych i posiadacze najzwyklejszych bicykli.

Łza się w oku kręci, gdy pomyślę sobie, że za nami - nie tylko rowerzystami z Poznania - jest już siedemnaście spotkań nad Rusałką. W miejscu prawie kultowym dla fanów dwóch kółek w Grodzie Przemysła. Tam gdzie przez cały rok z sercem i serdecznością swych klientów podejmuje Halina Woźniak i jej rodzina. Uśmiechem, dobrym jedzeniem i napojami najwyższej jakości.


Piotr Pawlak (z lewej) i Krzysztof Chłopkowiak.
Fot. Piotr Kurek

Formuła spotkania 1 stycznia 2018 będzie ciut odmienna od tych z ostatnich lat. Sponsorem głównym imprezy był i pozostaje Browar Fortuna z Miłosławia. Ufunduje wartościowe zestawy okolicznościowe (pokal plus kilka butelek markowych piw w każdym), z których część będzie losowana wśród uczestników noworocznego mityngu.

Jako główny organizator, doszedłem do wniosku, że imprezę 1 stycznia 2018 nad Rusałką trzeba bardziej uspołecznić: dać szansę ludziom, którzy tego dnia przyjeżdżają tu na rowerach, by także zadbali o nagrody (gadżety) losowane wśród wszystkich. Niech każdy (nie ma przymusu) przywiezie jakiś drobiazg: może być czekolada, bidon, kask. Pokażmy w ten sposób 1 stycznia 2018 jako społeczność rowerowa Poznania i Wielkopolski, że na osiemnaste spotkanie (piękny jubileusz) potrafimy przyjechać także z czymś od siebie, a nie tylko odjeżdżać z tym, co przygotował organizator.


1 stycznia 2017 nad Rusałką.
Fot. Piotr Kurek

Liczę na rowerową społeczność! Co przywieziecie Moi Drodzy - to wszystko zostanie rozlosowane. Czym większa będzie Wasza hojność - tym więcej ludzi wróci zadowolonych do domu.

Spotykamy się 1 stycznia 2018 o godzinie 13.00 nad Rusałką. To za miesiąc i jeden dzień. Liczę, że pogoda nam dopisze, że objedziemy poznańskie jezioro w ładnym stylu, że nie zabraknie władz miasta, że nagród do losowania będzie na miarę zamożności naszej społeczności, i że będzie wesoło i radośnie.


Ekipa Rybczyński-Bikes Remmers TP-Link 1 stycznia 2017 nad Rusałką.
Fot. Piotr Kurek

Kolarską gwiazdą noworocznego spotkania 2018 będzie Paweł Cieślik, zawodnik grupy CCC Sprandi Polkowice, który wielokrotnie w minionych latach uczestniczył w tych wydarzeniach. Znakomity kolarz od 3 do 20 grudnia 2017 trenować będzie na Majorce, zaś 1 stycznia 2018 z przyjemnością pojawi się nad Rusałką.

Zatem do zobaczenia 1 stycznia 2018!

                                       Piotr Kurek 
 

  

Pożegnalne łzy Małgosi
Gala kolarska w Goleniowie 


Małgorzata Wojtyra i Artur Szarycz. Goleniów, 25 listopada 2017.
Fot. Piotr Kurek

– Wiedziałam, że będę płakać - więc płaczę! To dla mnie wielce emocjonalna chwila, gdyż żegnam się z kolarstwem, ze sportem - mówiła wczoraj w Goleniowie Małgorzata Wojtyra, znakomita polska kolarka.

– Długo o tym myślałam, zastanawiałem się, czy to już odpowiedni moment, by kończyć swą karierę sportową. Ostatecznie zdecydowałam o tym, by tak zrobić - objaśniała swą decyzję. – Teraz będę śledzić postępy swoich koleżanek z reprezentacji Polski. Niech rozwijają swe talenty, niech przynoszą rozgłos naszemu krajowi - podkreśliła.


Małgorzata Wojtyra i Artur Szarycz. Goleniów, 25 listopada 2017.
Fot. Piotr Kurek

21 września 2017 ukończyła 28 lat. Urodziła się w Szczecinie, przez lata reprezentowała miejscowy klub Bogo. Wielokrotnie zdobywała tytuły mistrzyni Polski, to medalistka mistrzostw świata i Europy. To także olimpijka z Londynu (2012), gdzie wywalczyła w omnium 11. miejsce.

W sobotę 25 listopada w Hotelu JF Duet w Goleniowie sympatyczna kolarka roniła łzy, żegnała się z sportem i na pamiątką otrzymała od władz kolarstwa w Zachodniopomorskiem okolicznościową statuetkę.


Najlepsi mastersi Zachodniopomorskiego. Z lewej prezes Artur Szarycz, z prawej znakomity torowiec Damian Zieliński. 
Fot. Piotr Kurek  

W sobotni piątek w tym właśnie miejscu podsumowano sezon kolarski 2017 w tym regionie Polski. Prezes Zachodniopomorskiego Związku Kolarskiego Artur Szarycz powitał gości, przedstawił wyniki i najważniejsze wydarzenia. A później honorowano najlepszych zawodników - począwszy od szkółek kolarskich a skończywszy na mastersach.

Wojciech Ziółkowski, Jan Zugaj i Franciszek Harbacewicz - to najlepsi wśród najlepszych mastersów w Polsce, regularnie startujący w wyścigach szosowych na torze samochodowym "Poznań". I zwycięzcy wielu wyścigów szosowych w Polsce. To także Beata Balcerzak, Sandra Rydzyniecka, Monika Szotowicz, Karolina Woźniak, Mirosław Mazurowski, Andrzej Zachacz, Łukasz Janic i Dawid Wawrzyniak.


Zygfryd Jarema, trener kolarstwa od dziesięcioleci, otrzymał upominek i kwiaty z okazji urodzin. Już 74.
Fot. Piotr Kurek

Wyróżnieni zostali także Damian Zieliński - znakomity polski torowiec i siostry - Daria i Wiktoria Pikulik, jak również najlepsze kluby regionu: Akademia Kolarska Kołobrzeg, UKS Energetyk Junior Gryfino, Kołobrzeskie Towarzystwo Cyklistów, Stargardzkie Towarzystwo Cyklistów, LUKS Chrabąszcze Nowogard, GK Planet-X Bogo Szczecin, UKS Ratusz Maszewo, Luks JF Duet Goleniów. GK Piast Szczecin, LKS Baszta Golczewo, KK BCM Nowatex Ziemia Darłowska i KSI Start Szczecin.


Uczestnicy gali kolarskiej w Goleniowie.
Fot. Piotr Kurek

Miałem okazję i satysfakcję, już po raz kolejny, wspólnie z prezesem Arturem Szaryczem prowadzić galę kolarską w Goleniowie. W regionie, gdzie przed laty pojawiły się talenty Rajmunda Zielińskiego (olimpjjczyka z Tokio - rok 1964), Wojciecha Matusiaka (debiut w Wyścigu Pokoju - 1970), rosną ich następcy: Tamara Szalińska, Maja Wróblewska, Julia Dąbska, Kinga Witkowska, Jacek Fecak, Michał Jaskuła czy Hubert Grygowski. To najmłodsi wyróżnieni w piątek w Goleniowie.

                                 Piotr Kurek
 

 

W Lesznie kochają rowery
Gala w Przybyszewie na ponad 200 osób 


Trzy najlepsze drużyny klasyfikacji generalnej na dystansie Mega oraz organizatorzy gali rowerowej w Przybyszewie. 24 listopada 2017.
Fot. Piotr Kurek

W piątek przed wieczorem ponad 200 osób spotkało się w Przybyszewie, by uczestniczyć w gali Leszczyńskiej Ligi Rowerowej. Było uroczyście, z nagrodami, stawaniem na podium, wspólnymi zdjęciami, wspominaniem kolarskich zdarzeń roku 2017.

Dziewięć imprez zorganizowali w tym roku w Lesznie oraz w okolicy entuzjaści dwóch kółek z tego regionu Wielkopolski. Złożyły się nań trzy wyścigi szosowe i sześć maratonów MTB. Wczoraj nadszedł czas podsumowania.


Ponad 200 osób uczestniczyło w piątek w gali Leszczyńskiej Ligi Rowerowej.
Fot. Piotr Kurek

Do Przybyszewa przybyło ponad 200 osób, z których większość rywalizowała na trasach maratonów na rowerach górskich. Niektórzy wzięli udział we wszystkich dziewięciu zawodach. W klasyfikacji generalnej Leszczyńskiej Ligi Rowerowej 2017 na dystansie Mega wśród pań triumfowała Renata Głód (Strefasportu.pl MW Invest), natomiast najlepszym mężczyzną okazał się Adam Adamkiewicz (REAL 64-sto).

Drużynowo na dłuższym dystansie zwyciężył team REAL 64-sto przed LKK Teamem i ekipą Strefasportu.pl MV Invest. Na krótszym trzy pierwsze drużyny to: 1. REAL 64-sto, 2. Metabo Toa Bike i 3. Kross Euro-Rower.pl.


Kolarze z Lipna, z lewej junior Mikołaj Konieczny - reprezentant Polski w kolarstwie szosowym.
Fot. Piotr Kurek

Podczas gali przedstawiono kalendarz Leszczyńskiej Ligi Rowerowej na rok 2018. 

25 marca - Trzebania (MTB)
15 kwietnia - Rydzyna (MTB)
12 maja - Smyczyna (MTB)
20 maja - Nowy Belęcin (szosa)
3 czerwca - Leszno (szosa)
17 czerwca - Włoszakowice (MTB)
1 lipca - Krzywiń (MTB)
12 sierpnia - Góra (MTB)
26 sierpnia - Przybyszewo (MTB)
16 września - Jeziorki (MTB)
11 listopada - Osieczna (szosa)


Robert Syc i Grzegorz Brzechwa.
Fot. Piotr Kurek

– Jestem wielce dumny, że z przed laty z mojej inicjatywy przed laty zrodzil się pomysł Leszczyńskiej Ligi Rowerowej - mówił w piątek Grzegorz Brzechwa, rówieśnik Czesława Langa, Jana Jankiewicza, Krzysztofa Sujki, Henryka Charuckiego i Tomasza Jarońskiego (komentatora kolarstwa w Eurosporcie). – Coraz więcej ludzi startuje w naszych zawodach, Leszno ma kilka amatorskich teamów kolarskich, więc jest się z czego radować - podkreślał trener Pawła i Mariusza Bartkowiaków, kolarzy z Leszna, którzy swe sukcesy odnosili w latach 80-tych XX wieku.  

                                       Piotr Kurek

 

Lata znaczone sukcesami
Euro Bike Kaczmarek Electric Team oficjalnie
podsumował swój jedenasty sezon startów


Piotr Pawlak (drugi z lewej) od 11 lat szefuje poznańskiemu zespołowi kolarskiemu. Piątkowe spotkanie w "Tivoli".
Fot. Piotr Kurek

Podtrzymując tradycję uroczystych spotkań podsumowujących miniony rok wspólnych treningów i wyścigów, zawodnicy i przyjaciele ekipy Piotra Pawlaka zebrali się w piątek wieczorem w Poznaniu, by uczcić sukcesy kolarskie 2017 roku. Szef "Eurobajków" przedstawił zaproszonym gościom i zawodnikom prezentację opisującą liczne w minionym sezonie zwycięstwa i osiagnięcia drużyny. Na spotkaniu nie zabrakło czołowych zawodników grupy, ale także wieloletnich, serdecznych przyjaciół zespołu.

Euro Bike Kaczmarek Electric Team podtrzymał dobrą passę, dzięki której na półkę z trofeami kolarskimi drużyny trafił ponownie puchar za zdobycie pierwszych miejsc w klasyfikacji zespołowej w cyklach Grand Prix Kaczmarek Electric MTB oraz Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe. Piotr Pawlak w sposób szczególny podziękował zawodnikom, którzy mieli największy wkład w zdobycie najwyższej wśród teamów liczby punktów, w tym przede wszystkim Andrzejowi Kaiserowi, Mariuszowi Gilowi, Zuzannie Madaj, Magdalenie Hałajczak, Małgorzacie Zellner, Bartoszowi Kołodziejczykowi, Remigiuszowi Gilowi i innym, którzy zawsze stawali na wysokości zadania.

– O ile maratony Czesława Langa, mimo tego, że w tym sezonie wszystkie były zaliczane do drużynowej generalki, od pierwszego startu układały się po naszej myśli, o tyle na wyścigach naszego sponsora Kaczmarek Electric S.A. nie zabrakło dodatkowej adrenaliny związanej z tym, że rywale deptali nam po piętach. Ekipa Wojtka Mizuro, czyli REAL 64–sto z Leszna to mocna, kolarsko doświadczona drużyna, że rywalizowanie z nimi to adrenalina z domieszką frajdy, bo po prostu są nastawieni na walkę tylko na trasie, przy jednoczesnej sympatycznej współpracy w sprawach organizacyjnych obu zespołów. Odpuściliśmy maraton w Rydzynie, ponieważ znaczna część zespołu przebywała wtedy jeszcze na zgrupowaniu w Lloret de Mar i to zmusiło nas do spięcia się na ostatnich edycjach i udało się. Sprawiliśmy wielką frajdę sobie, Cezaremu Kaczmarkowi i wszystkim, którzy przez cały sezon ze szczerą sympatią mówili lub pisali do nas, że trzymają za nas kciuki – podsumowuje Aleksandra Zygmont, radca prawny i zarazem dobry duch zespołu.


"Eurobajki" w piątkowy wieczór w "Tivoli".
Fot. Piotr Kurek

Liczne zwycięstwa i bardzo dobre wyniki sportowe ustawiły zawodników drużyny na najwyższych stopniach podium indywidualnych klasyfikacji generalnych obu cykli maratonów, czyli Czesława Langa i Cezarego Kaczmaraka, Z uśmiechem zgarnęli też złoto i brąz w Amatorskich Mistrzostwach Małżeństw w Kostrzynie Wielkopolskim, gdzie Małgorzata Zellner z mężem Piotrem oraz Joanna i Rafał Balawajderowie reprezentowali drużynę. Nie zabrakło mistrza kraju w branży elektronicznej – Rafał Balawajder zdobył ten tytuł w Dziwiszowie pod Jelenią Górą, mają też tytuł mistrzowski w kategorii nauczycieli zdobyty przez Daniela Grochałę w Strzelcach Krajeńskich, a Tomasz Jarząbek i Daniel Diks założyli koszulki mistrzowskie w Warszawie podczas rywalizacji przedstawicieli Ochotniczych Straży Pożarnej. – Cały czas jesteśmy drużyną amatorską i z myślą o amatorach tworzone są tego typu sprawiające radość uczestnikom kategorie rywalizacji. Przyjmujemy takie wyróżnienia z dumą, uśmiechem i odpowiednim do tego dystansem – mówi Piotr Pawlak.

Euro Bike Kaczmarek Electric Team w przyszłym sezonie ponownie stanie do rywalizacji na maratonach Czesława Langa i oczywiście w cyklu Grand Prix Kaczmarek Electric MTB, który zgodnie z przedstawionym na spotkaniu statystykami organizatora podniósł swoje notowania w ciągu minionych lat, gdyż średnia liczba uczestników wyścigów tego cyklu znacznie podniosła się i to kosztem dwóch innych, znanych od lat cykli o ogólnopolskim zasięgu. Obecna na spotkaniu Joanna Balawajder, od sezonu 2017 roku główny koordynator organizacji Grand Prix Kaczmarek Electric MTB, zachęciła swój team do udziału w pierwszym wyścigu wieloetapowym Kaczmarek Electric MTB, który już sierpniu odbędzie się w górach. – Oczywiście, że tam będziemy! Już dopasowujemy nasz kalendarz do tej imprezy. Zapraszamy w imieniu naszego sponsora wszystkie drużyny. Spróbujmy swoich sił w pierwszym takim przedsięwzięciu firmowanym przez naszego sponsora – zachęca Aleksandra Zygmont.

Przygotowania do sezonu "Eurobajki" rozpoczynają marcowym i kwietniowym obozem w zaprzyjaźnionym Lloret de Mar (Hiszpania), dokąd będzie można się wybrać razem z nimi, o czym niebawem poinformują oficjalnie na swoim facebookowym profilu.

  

Get Adobe Flash player

Dobrze służą Polsce (2017-12-04)
Instytut Nauk Politycznych UW świętował swe pięćdziesięciolecie Mirosława Zygmunt (od lewej), Emilia Słomianowska-Kamińska, Roman Strzemiecki, Piotr Kurek i Jerzy Baczyński - absolwenci Instytutu ... [ więcej >> ]
 
Za nimi udany sezon (2017-12-09)
Rybczyński-Bikes Remmers TP-Link triumfował w Bike Cross Gogol Maraton MTB   Rybczyński-Bikes Remmers TP-Link najlepszą ekipą cyklu Bike Cross Gogol Maraton MTB 2017. Gala Rowerowa w Murowan... [ więcej >> ]
 
Andrzej Kaczmarek
ukończył 70 lat
(2017-12-09)
Sympatyczna impreza w Tulcach  Marian Kadzewski (z lewej) i Andrzej Kaczmarek. Tulce, 8 grudnia 2017. Fot. Piotr Kurek Andrzej Kaczmarek ukończył siedemdziesiąt lat. Poznański kolarz, tr... [ więcej >> ]
 
Pamięć o Cytadeli Poznańskiej
na Grobie Nieznanego Żołnierza
(2017-12-06)
Panie Wojewodo Wielkopolski, niech Pan jedzie do Warszawy! Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie - plac Piłsudzkiego. 1 grudnia 2017. Fot. Piotr Kurek Breda, Wał Pomorski, Cytadela Poz... [ więcej >> ]
 
Osiemnasty raz nad Rusałką (2017-11-30)
Noworoczne spotkanie rowerzystów Wiceprezydent Poznania Maciej Wudarski na czele peletonu rowerzystów nad jeziorem Rusałka. 1 stycznia 2017. Fot. Piotr Kurek 1 stycznia 2018 nad ... [ więcej >> ]
 
Pożegnalne łzy Małgosi (2017-11-26)
Gala kolarska w Goleniowie  Małgorzata Wojtyra i Artur Szarycz. Goleniów, 25 listopada 2017. Fot. Piotr Kurek – Wiedziałam, że będę płakać - więc płaczę! To dla mnie wielce em... [ więcej >> ]
 
W Lesznie kochają rowery (2017-11-25)
Gala w Przybyszewie na ponad 200 osób  Trzy najlepsze drużyny klasyfikacji generalnej na dystansie Mega oraz organizatorzy gali rowerowej w Przybyszewie. 24 listopada 2017. Fot. ... [ więcej >> ]
 
Lata znaczone sukcesami (2017-11-25)
Euro Bike Kaczmarek Electric Team oficjalnie podsumował swój jedenasty sezon startów Piotr Pawlak (drugi z lewej) od 11 lat szefuje poznańskiemu zespołowi kolarskiemu. Piątkowe spot... [ więcej >> ]
 
Mistrz fotografii sportowej
dziś biegał w Poznaniu
(2017-11-19)
Szymon Gruchalski zachwycony Strzeszynkiem Chwila przerwy w treningu biegowym. Niedaleko Strzeszynka. Fot. Piotr Kurek "Są sytuacje, spotkania i rzeczy, o których fizjologom się do... [ więcej >> ]
 
Zwycięski kolarz Fortuny (2017-11-14)
Waldemar Banasiński wygrywa wyścigi  Waldemar Banasiński wygrywa wyścig mastesów. Koziegłowy, 12 listopada 2017. Fot. Dariusz Krzywański  Waldemar Banasiński jest wielce za... [ więcej >> ]
 
Pomosty pełne ludzi (2017-11-12)
Strzeszynek zmienił oblicze Robert Nowakowski, Anna Pilch i Piotr Kurek. Pomost w Strzeszynku, 12 listopada 2017. Fot. Dariusz Sierżant Dziś w Strzeszynku było pełno ludzi. Jedni przyjechali tu ... [ więcej >> ]
 
Od niedzieli do niedzieli (2017-11-12)
Podziękowanie dla fachowców z Wildy Las w okolicach Kamińska na terenie Puszczy Zielonka. Fot. Piotr Kurek To była piękna jazda na rowerze. Niedzielna, przez poligon Biedrusko i dalej ... [ więcej >> ]
 
Wartostrada pod wodą (2017-11-04)
Prawie 50 kilometrów po Poznaniu Autor relacji na tle zalanej Wartostrady. Fot. Igor Połtawski Pogoda od samego rana zachęcała do tego, by wyjść z domu i siąść na rower. Świeciło słońce... [ więcej >> ]
 
Jacek Głowacki spoczął na Junikowie (2017-11-03)
W ostatniej drodze towarzyszył Mu barwny peleton kolarzy na rowerach Jacek Glowacki spoczął dziś na poznańskim Junikowie. Fot. Piotr Kurek Dziś w Poznaniu odbył się pogrzeb Jacka Głowackieg... [ więcej >> ]
 
W piątek pożegnamy na Junikowie
Jacka Głowackiego
(2017-10-31)
Maksymilian Bieniasz formuje kolarski peleton  W najbliższy piątek, 3 listopada 2017, o godzinie 9.30 na cmentarzu junikowskim odbędzie się pogrzeb Jacka Głowackiego.  Życzeniem rodziny ... [ więcej >> ]
 
Najlepsi torowcy świata
rywalizować będą w Pruszkowie
(2017-10-29)
Zawody Pucharu Świata od 3 listopada Adrian Tekliński, mistrz świata w scratchu, wystartuje w zawodach Pucharu Świata w Pruszkowie. Fot. archiwum Adriana Teklińskiego Już za pięć dni (3-5 listo... [ więcej >> ]
 
Jacek Głowacki nie żyje! (2017-10-26)
Zginął w wypadku drogowym – Jacek Głowacki nie żyje! – taką wiadomość dziś o poranku usłyszałem od Łukasza Bielawskiego z Wyrzyska. Jacek Głowacki, rocznik 1962, zginął wczoraj w wypa... [ więcej >> ]
 
Paweł Rychlicki zawieszony
w prawach członka drużyny
(2017-10-25)
Decyzja szefa ekipy Merx Polska  – Zawieszam Pawła Rychlickiego w prawach członka drużyny Merx Polska - poinformował mnie dzisiaj (25 października) Ryszard Kołacki, szef tej ekipy i jej ... [ więcej >> ]
 
Gala Rowerowa
w Murowanej Goślinie
(2017-10-21)
Znamy kalendarz Bike Cross Maraton Gogol MTB 2018 Trzy najlepsze drużyny cyklu Bike Cross Maraton Gogol MTB 2017: 1. Rybczyński-Bikes Remmers TP-Link, 2. Agrochest MTB Team, 3. Euro Bike Kaczmare... [ więcej >> ]
 
Chcą być jeszcze lepsi (2017-10-21)
FTI Racing Team myśli już o mistrzostwach świata w Poznaniu FTI Racing Team w pełnej krasie. Poznań, kwiecień 2017. Fot. Piotr Kurek Artur Kozal z Mosiny w minioną sobotę w imponującym ... [ więcej >> ]
 
Jakś-Bud Biedrusko MTB Team
patrzy z nadzieją w przyszłość
(2017-10-20)
Siedem zwycięstw Joanny Połuch Jakś-Bud Biedrusko MTB Team podczas piątkowego spotkania w "Motylarni". Fot. Piotr Kurek Spotkali się dziś w "Motylarni", by w jesiennym... [ więcej >> ]
 
 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL