R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 20650419 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-10-16
Rekordowa Pieczona Pyra

 

Ponad 800 osób wzięło udział w niedzielę
w rajdzie rowerowym do Zielątkowa


Rajdowicze na ulicach Suchego Lasu. Zdawało się, że nie ma końca tego turystycznego peletonu.
Fot. Piotr Kurek

Ta impreza rowerowa jest na medal. Od jej początku, czyli od 1998 roku. Rowerowy rajd "Pieczona Pyra Zielątkowo" odbywa się zawsze jesienią i gromadzi licznie na starcie fanów pedałowania z Poznania, Suchego Lasu i okolic. Dzisiaj, 4 października, ponad 800 osób jechało w stronę polany nad Samicą Kierską, gdzie tradycyjnie była zlokalizowana meta i stoły uginające się od jadła.

Dzisiaj rowerowy rajd "Pieczona Pyra Zielątkowo" odbył się już po raz siedemnasty. Wzięło w nim udział ponad 800 osób - w większości z Poznania, Suchego Lasu i okolic. Mieczysław Koczorowski z Wrześni zebrał pod swe skrzydła około dwadzieścia osób ze swego miasta i okolic. Pojawili się, co było miłą niespodzianką i zaskoczeniem dla organizatorów, turyści rowerowi z Lipna, Solca, Kościana, Środy Wielkopolskiej, Śremu, Krotoszyna, Wrocławia i wielu jeszcze innych miejscowości.


Zdzisław Obiegała, przed laty kolarz szosowy - cztery razy jechał w Tour de Pologne, z wnukiem Antkiem i kibicami Lecha Poznań.
Fot. Piotr Kurek

Zdzisław Obiegała, były kolarz szosowy (startował cztery razy w Tour de Pologne), właściciel salonu rowerowego "Bicykl" w Poznaniu, też jechał z żoną, synem, synową i wnukiem Antkiem. I spotkał się z kibicami Lecha Poznań, którzy w liczbie kilkunastu dotarli na polanę zielątkowską na rowerach - dobrej myśli przed niedzielnym meczem z Cracovią.

Grażyna Rutkowska (Roszczyk), pamięci jej ojca Leszka poświęcony jest ten rajd, przybyła z dwoma synami ze Szkocji (Adrian i Kacper) - spod Edynburga. Jej brat Karol Roszczyk biegiem pokonał dystans z końcowego przystanku Pestki na polanę nad Samicą Kierską, w hołdzie przedwcześnie zmarłemu ojcu, bijąc na tej trasie swój rekord życiowy sprzed roku.


Rowerzyści z Solca, gmina Krzykosy, na mecie rajdu.
Fot. Piotr Kurek

Meta na polanie nad Samicą Kierską jest co roku miejscem opowieści o wyprawach rowerowych w danym roku, o wycieczkach, najciekawszych zdarzeniach, albo, po prostu, terenem sycenia się pięknem październikowej aury i bogactwem wielkopolskiej kuchni. Tak też było i dzisiaj.

– Pogoda dopisała, nie padało, było ciepło - mówi Grażyna Głowacka, animatorka tej imprezy od początku, która wspólnie z mężem Ryszardem Głowackim oraz Kołem Gospodyń Wiejskich z Zielątkowa i miejscową OSP organizują ten niepowtarzalny rajd. Wspomagali ich jak zawsze mieszkańcy.


Panie z Koła Gospodyń Wiejskich z Zielątkowa dbają od lat o rajdowiczów.
Fot. Piotr Kurek

Jedzenia było w bród. Grochówka, że palce lizać. Gzik ze szczypiorkiem - 40 kilogramów - znikał błyskawicznie. Chleb ze smalcem i ogórkami, kiełbasa z grilla oraz kawa, herbata i coś słodkiego. Co tu dużo mówić, uczestnicy rajdu zjedli ponad tysiąc kiełbas i kilkadziesiąt kilogramów pyr.

Nikt nie wracał do domu głodny, była też okazja dobrej zabawy dla dorosłych i dzieci. Odbyły się konkursy dla dorosłych i dla dzieci. Również poetycki o pyrze.


Młodzi ludzie artystycznie wadzili się z jabłkami.
Fot. Grażyna Głowacka

Wicewójt Suchego Lasu Marcin Buliński, jechał z córką Martą i synem Antonim, zaskoczony był faktem, że aż prawie 800 osób wzięło udział w sympatycznym rajdzie na rowerach. 

                                                             Piotr Kurek 
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL