R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 17804984 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-04-29
Czy zawodnik JBG-2 powtórzy
swój sukces z listopada 2015?

 

Patryk Piasecki wystartuje w Łebie


Patryk Piasecki biegnie po zwycięstwo w Duathlonie na Wydmach. Łeba, 7 listopada 2015.
Fot. FOTOMTB.pl

Rok temu, w listopadzie 2015, przyjechał do Łeby, by wystartować w Duathlonie na Wydmach. Kierowała nim ciekawość sprawdzenia się w nowej dyscyplinie sportowej, która łączy jazdę na rowerze i bieganie. W debiucie zaskoczył samego siebie i przyjaciół, którzy go tu zaprosili: Patryk Piasecki (JBG-2) wygrał rywalizację na nadmorskich piaskach między jeziorem Sarbsko i Bałtykiem. Okazał się lepszy od Bartosza Banacha i innych.

– Wróciłem w poniedziałek z Portugalii, gdzie ekipa JBG-2 uczestniczyła w wieloetapowym wyścigu MTB (start parami): Algarve Bike Challenge. Poza jazdą na czas na dystansie około 3 kilometrów były jeszcze dwa etapy - prawie po 100 kilometrów każdy. Co tu dużo mówić, Adrian Brzózka i Rosjanin Anton Sintsow (nowy zawodnik JBG-2, członek kadry olimpijskiej FR) triumfowali w klasyfikacji generalnej UCI, zaś para Jacek Brzózka i Bogdan Czarnota (Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team) wygrali rywalizację wyścigu open - mówi Patryk Piasecki. – To duży sukces naszego teamu na progu sezonu 2016 - podkreśla.

– Ja, niestety, miałem pecha. Jechałem w parze z Portugalczykiem Micaelem Isidoro. Ostatniego dnia, w niedzielę, na 15. kilometrze na zjeździe, przy prędkości około 50 kilometrów na godzinę, nie zapanowałem nad rowerem. Pedałowaliśmy w górach, przerzuciło mnie przez kierownicę. Upadłem na plecy i musiałem się wycofać - mówi sportowiec, który 7 sierpnia 2016 ukończy 30 lat.

W środku tegorocznego polskiego lata będzie świętował swe trzydzieste urodziny. Większość życia zajęło mu uprawianie sportu: windsurfingu, żeglarstwa, bojerów i ostatnio kolarstwa górskiego. Listopadowy duathlon w Łebie był, jak do tej pory, jednym startem: czymś wyjątkowym i zarazem zwycięskim.


Patryk Piasecki wygrywa jako zawodnik JBG-2 Skandię Maraton Lang Team w Warszawie (dystans Giga). 26 kwietnia 2014.
Fot. Piotr Kurek

Rodzice (Małgorzata i Andrzej) całe życie byli blisko sportu: jako wyczynowcy i później jako nauczyciele akademiccy. Mama w roku 1985 w Estonii zdobyła tytuł mistrzyni świata w windsurfingu, ojciec przed rokiem w Obiszowie (w wieku 61 lat) w Mistrzostwach Polski w maratonie MTB zdobył tytuł mistrza kraju masters.

Patryk Piasecki reprezentował Polskę na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie w roku 2008. Pływał na łódce klasy 470 (razem z Kacprem Ziemińskim). Rywalizowało 30 ekip, on z partnerem wywalczyli 19. miejsce.

Jeszcze nie chodził do szkoły podstawowej, a już potrafił żeglować. Zaczynał od najmniejszej łódki, by na trwałe przycupnąć na olimpijskiej 470. Miał 15 lat (był maj roku 2001), gdy po raz pierwszy założył dres reprezentanta Polski i w spektakularny sposób wygrał zawody nad jeziorem Garda. – Rywalizowało 600 łódek, ja triumfowałem. To było już prawie piętnaście lat temu. Od tej pory lubię pojechać w to miejsce we włoskich Dolomitach - podkreśla urodę Lago di Garda.

Pływał na całym świecie. Lista sukcesów jest imponująca. Tytuł wicemistrza świata juniorów zdobył w roku 2004, rok później był brązowym medalistą MŚ oraz srebrnym ME (w kategorii junior). Trzykrotny mistrz Polski (2006, 2007, 2008), wicemistrz Polski (lata 2004-2005) i brązowy medalista z roku 2003. Czterokrotny uczestnik mistrzostw świata w klasie 470 w latach 2004 - 2008, w których zajmował 20. miejsce (2008), 32. miejsce (2006), 49. miejsce (2007) i 52. miejsce (2004).

Zimą jako junior startował również na bojerach odnosząc znaczne sukcesy - jest dwukrotnym mistrzem świata juniorów (2007, 2008).


Mateusz Hanke (od lewej), Patryk Piasecki i Piotr Kurek. Łeba, 6 listopada 2015.
Fot. archiwum Piotra Kurka

Była jesień 2008, już po Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. 23-letni Patryk Piasecki bierze swego aluminiowego Gianta i postanawia wystartować w maratonie MTB o nazwie Mazovia (organizator Cezary Zamana) w podwarszawskim Józefowie. – Było gorąco, około 30 stopni Celsjusza, i zdecydowałem się na jazdę na dystansie Giga - prawie 100 kilometrów. Dałem radę, choć na ostatnich kilometrach czułem dyskomfort (pusty bidon). Zająłem trzynaste miejsce, wygrał Radosław Rękawek. Spodobał mi się ten rodzaj wyzwania - wspomina ten poolimpijski czas po Pekinie.

W następnych czterech latach dzieli czas na żeglarstwo (mniej) i rower górski (więcej). Jest jednym z liderów zespołu MTB Mrągowo (powołuje go do życia Robert Janecki - trener żeglarstwa), który w roku 2012 przekształca się w Renault MTB Team. Rok później zasila olsztyńską drużynę Algida Centrum Rowerowe, w barwach której startują Artur Korc, Paweł Kowalkowski i Paweł Ciunel.

Jesienią 2013 jedzie do Wisły, by potrenować na rowerze. Spotyka Adriana Brzózkę, obaj wspólnie pedałują po górach, obaj rozmawiają. Pada propozycja przejścia do JBG-2.


Patryk Piasecki wygrywa maraton MTB przed Markiem Konwą w cyklu Grand Prix Kaczmarek Electric. Wolsztyn, 13 września 2015.
Fot. Piotr Kurek

– Mam za sobą dwa lata startów w najlepszej grupie kolarskiej MTB w Polsce. Wygrałem wiele maratonów. Tworzymy wspólną rodzinę, w której Jacek (ojciec), Adrian i Piotr Brzózkowie są fundamentem, obok zaś nich są: Wojciech Halejak, Mariusz Kozak, Mariusz Michałek, Tomasz Drożdż i ja - mówi Patryk Piasecki. – W tym roku wzmocnił nasz Anton Sintsow, członek kadry olimpijskiej MTB Rosji. Ma siłę, co pokazał wspólnie z Adrianem Brzózką, wygrywając w Portugalii prestiżowy wyścig MTB.

Patryk Piasecki ma 29 lat. Ma za sobą bogatą sportową przeszłość, wiele jeszcze przed nim. Mieszka w Wiśle, gdzie żyje, trenuje i jest obok kolegów z JBG-2. Hotel "Podium", osiedle Bajary 3, zapewnia im komfortowe warunki treningu, odpoczynku i także sportowej diagnostyki. Wszystko tu na najwyższym poziomie, nie dziwi zatem wcale, że Adam Małysz i inni znani sportowcy często tu bywają.


Zwycięski w duathlonie na wydmach Patryk Piasecki. Łeba, 7 listopada 2015.
Fot. Piotr Kurek

Patryk Piasecki w listopadzie 2015 wpadł do Łeby, by spróbować swych sił w duathlonie. Wygrał rywalizację i teraz w przededniu wiosny 2016, 13 marca, znów tu się pojawi. – Spodobało mi się na nadmorskich piaskach - na rowerze i w biegu. Zapraszam nad Bałtyk innych, by spróbowali tak, jak ja kilka miesięcy temu. Jeśli przyjadą, jestem pewien, że nie pożałują - kończy opowieść o sobie olimpijczyk z Pekinu, żeglarz, windsurfer, bojerowiec, kolarz MTB. I duathlonista trochę z przypadku.

                                                                  Piotr Kurek 



 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL