R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 28095412 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-09-18

 
Efektowny wjazd w Nowy Rok

 

Wielobarwny peleton nad Rusałką


Rowerzyści w obiektywie spacerowicza - Artura Mikołajczaka z Poznania. Poznań, 1 stycznia 2013.
Fot. Artur Mikołajczak

To był niezwykle efektowny wjazd w Nowy Rok. Na rowerach, siłą wielobarwnego peletonu pedałowało ponad 200 pasjonatów rowerów. Wszystko działo się 1 stycznia 2013 w Poznaniu nad jeziorem Rusałka.

Na miejscu zbiórki, przed godziną trzynastą, zebrali się mistrzowie polskiej szosy, maratończycy MTB - także ci utytułowani, uczestnicy rajdów turystycznych, całe rodziny, także normalni zjadacze chleba, którym daleko do sportowej rywalizacji i wyścigowego napięcia.

Gwiazdą tego trzynastego już noworocznego spotkania nad Rusałką, jak ten czas szybko leci, był Paweł Cieślik, kolarz zawodowy. Ma 26 lat, uprawia ten piękny sport od trzynastu lat, jest zawodnikiem grupy Bank BGŻ Team. Zawodnik świetnie jeżdżący po górach w latach 2011-2012 w barwach reprezentacji Polski jechał w 68. i 69. Tour de Pologne.


Joanna Zbroszczyk (od lewej), Romuald Szaj, Krzysztof Kozanecki, Paweł Cieślik i Aleksander Dorożała.

Inną znaną postacią był Mateusz Mróz, który przez dziewiętnaście lat uprawiał kolarstwo. W ostatnich dwóch latach, już po zakończeniu kariery sportowej, z powodzeniem startuje w bardzo popularnych maratonach MTB.

Magdalena Hałajczak jest najbardziej rozpoznawalną postacią wielkopolskiego kolarstwa górskiego. Tak na dobrą sprawę zaczęła przygodę z rowerem i maratonami MTB kilka lat temu. Dziś ma w swym dorobku amatora wiele spektakularnych sukcesów, jak choćby w niezwykle prestiżowym cyklu Skandia Maraton Lang Team.

Trasa do pokonania, jak co roku, nie była zbyt długa. Prawie cztery kilometry, wokół jeziora Rusałka. Na przedzie jechali Paweł Cieślik i Zdzisław Obiegała. Pan Zdzisław, rocznik 1956, jest człowiekiem biznesu - prowadzi salon rowerowy "Bicykl" na osiedlu Jana III Sobieskiego, ale jako młody człowiek był kolarzem. Pamięta swą rywalizację z młodszym od niego o rok Czesławem Langiem i trzykrotny udział w Tour de Pologne.

Kiedy Paweł Cieślik i Zdzisław Obiegała kończyli swą jazdę, końcówka wielobarwnego peletonu znajdowała się na przeciwległym brzegu jeziora.


Pani Halina Wożniak (czwarta z lewej) jest dobrą duszą dla wszystkich poznańskich rowerzystów.

Było 5 stopni Celsjusza, tak ciepło nie było dotąd podczas tych noworocznych spotkań rowerzystów, które odbywają się od 1997 roku (te pierwsze w Strzeszynku do 2000), od 2001 roku nad Rusałką - w pobliżu lokalu gastronomicznego Haliny i Jerzego Woźniaków.

Oboje, jak w minionych latach, przygotowali stół dla spragnionych rowerzystów. Co tu dużo mówić, Pani Halina skroiła 15 bochnów chleba, 5 kilogramów ogórków kwaszonych, niemało kilogramów wędlin. W tym aprowizacyjnym przedsięwzięciu pomagali jej mąż Jerzy, córka Natalia Koterba z mężem Bartoszem oraz Czesława Wojtkowiak. Wspierał ich także Dobromir Glapa.

Organizuję te spotkania nad Rusałką od roku 2001. Zawsze razem z Panią Haliną Woźniak i jej rodziną. Prowadzą swoją gastronomię nad Rusałką od 23 lat i od trzynastu lat witają z uśmiechem, życzliwością i dobrym jadłem rowerzystów. To jest ich osobisty i materialny wkład w tradycję, która tak pięknie się rozwija i kształtuje. Za to im dzisiaj, za trzynaście lat zgodnej i wzorowej współpracy, tym tekstem ślicznie dziękuję!!!

Sponsorem głównym imprezy, jak w roku 2012, był Browar Fortuna z Miłosławia. Warzy się tam piwo od 1889 roku, nagradzane ostatnio prestiżowymi nagrodami. Dwadzieścia zestawów upominkowych (trzy piwa i piękny pokal w każdym) trafiło w ręce tych, którzy dobrze odpowiadali na pytania konkursowe z zakresu kolarstwa oraz mieli szczęście w losowaniu nagród.


Krzysztof Kozanecki (od lewej), Romulad Szaj, Magdalena Hałajczak i Piotr Kurek.
Fot. Tadeusz Olszewski

Trzy takie zestawy otrzymały osoby wielce zacne dla kolarstwa: Magdalena Hałajczak, Mateusz Mróz i Paweł Cieślik.

Tak, jak Pani Halinie Woźniak, tak i Panu Prezesowi Krzysztofowi Pankowi dziękuję za wsparcie imprezy. Przed rokiem szef Fortuny był obecny nad Rusałką, objechał, jak inni, jezioro na rowerze. We wtorek Pana Prezesa zabrakło w wielobarwnym peletonie, ale ten wielce skuteczny człowiek biznesu w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku brał udział w kultowym maratonie MTB nad jeziorem Garda. Byliśmy tam razem jako zawodnicy, jako fani jazdy jazdy na rowerach górskich po Dolomitach.

Tych, którzy przyczynili się do tego, że było wiele nagród i upominków jest więcej. Dziękuję Dyrektorowi Tomaszowi Wiktorowi i Andrzejowi Kaleniewiczowi z Urzędu Marszałkowskiego (Departament Sportu i Turystyki) za materiały o szlakach rowerowych w naszym regionie i atrakcjach turystycznych Wielkopolski. Dziękuję Pani Darii Kowalskiej-Tonder ze Starostwa Powiatowego w Poznaniu za materiały promocyjne, za koszulki i za termosy.

Pulę nagród wzbogaciło 20 torebek upominkowych przygotowanych przez Krzysztofa Kozaneckiego i Piotra Begiera. W końcu października obaj zorganizowali niezwykle udane spotkanie w Strzeszynku (restauracja "Oaza") dla poznańskich kolegów z Lions Clubu z Ryszardem Szurkowskim, Zenonem Czechowskim i Januszem Kowalskim. Były wspomienia, pytania i także okazja, by zebrać pieniądze na szlachetny cel: pomoc rodzinie Stanisława Złotnickiego. Zostały one przekazane przed świętami Bożego Narodzenia rodzinie w potrzebie, teraz zaś ofiarni społecznicy dołożyli się do puli nagród na noworoczne spotkanie.


Paweł Cieślik i Zdzisław Obiegała poprowadzili wielobarwny peleton.

Nie mogę nie zapomnieć i o dwóch ludziach biznesu: Piotrze Pawlaku i Piotrze Miśkiewiczu, którzy kaskiem i produktami firmy BCM Nowatex dopełnili bogactwo konkursowych i losowanych nagród. I także o Annie Machurze i Robercie Machurze (właściciele dwóch klubów Red Fitness - w Swarzędzu i Poznaniu), którzy przekazali ponad 20 podwójnych zaproszeń do dobrze wyposażonych sal i gabinetów odnowy.

Powiem, jako główny organizator, krótko: było bogato. Jakby wbrew wieszczeniom, że jest kryzys. W tym miejscu dziękuję władzy wojewódzkiej, powiatowej, ludziom biznesu i Pani Halinie Woźniak i jej rodzinie, że wspólnie, SOLIDARNIE, tworzymy tradycję noworocznych spotkań rowerzystów w Poznaniu. Niestety, bez udziału prezydenta miasta Ryszarda Grobelnego, którego osobiście zapraszałem nad Rusałkę.

Mój pomysł sprzed kilkunastu lat przybrał 1 stycznia 2013 roku kształt wielobrawnego peletonu. Paweł Cieślik, Magdalena Hałajczak, Mateusz Mróz, Artur Spławski, Mateusz Rybczyński, Zdzisław Obiegała, Grzegorz Napierała, Małgorzata Zellner - to ci, którzy kochają szosę i MTB, ścigają się w całej Polsce, są rozpoznawalni i stają regularnie na podium.

Grażyna Głowacka z Suchego Lasu z mężem Ryszardem w minionych dziesięciu latach, wspólnie ze znajomymi, objechała na rowerze pół Europy. Ślad swych kół zostawili w Czechach, na Słowacji, w Niemczech i w Danii, na Litwie, Łotwie i w Estonii. Pedałowali wzdłuż fińskich jezior, na Wyspach Alandzkich, także w Szewecji. Takich jak oni, niespiesznych turystów rowerowych, było we wtorek sporo: Wiesława Kil, Michał Wasilewski, Ireneusz Rutkowski, Irena i Jacek Baraniakowie, Mariusz Zmudziński, Zdzisław Szreder - to ci, którzy mają za sobą wiele wypraw po kraju i Europie.

Najwięcej było jednak ludzi, dla których rower stał się ważną częścią ich życia i tożsamości. Jeżdżą, pedałują dla samych siebie, nie dla wyniku sportowego. I pokazują także swym dzieciom, że warto się spocić, natrudzić. Nawet w Nowy Rok.

Jechaliśmy 1 stycznia 2013 roku wzdłuż Rusałki. Początek naszej jazdy uchwyciły kamery Telewizji Polskiej, TVN, Winogradzkiej Telewizji Kablowej i Wielkopolskiej Telewizji Kablowej. Ludzi mediów na rowerze reprezentował kolega redakcyjny - Robert Domżał z "Głosu Wielkopolskiego".

Wtorek był ładnym dniem, świeciło słońce, pedałowaliśmy za Pawłem Cieślikiem i Zdzisławem Obiegałą. Spacerowicze robili nam zdjęcia (dziękuję Panu Arturowi Mikołajczakowi z Poznania za fotografie) i niektórzy, wielce zadziwieni, bili brawa.

Kiedy w końcu lat 90. XX wieku (1997) spotkaliśmy się na rowerach w Nowy Rok po raz pierwszy - była nas garstka. 1 stycznia 2013 stworzyliśmy razem peleton godny Tour de Pologne. Kiedy widzi się taki tłum ludzi pozytywnie zakręconych - chce się dalej czynić publiczne dobro.

                                                                       Piotr Kurek


 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL