R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21764503 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-12-14
Noworocznie na rowerach

 

Objechali Rusałkę, brali udział w konkursie wiedzy o kolarstwie oraz pałaszowali chleb ze smalcem

 
Rowerowy peleton wokół Rusałki, 1 stycznia 2014.

To było bardzo udane spotkanie rowerzystów. Ponad 350 osób przyjechało 1 stycznia 2014 nad poznańską Rusałkę, by powitać Nowy Rok. W promieniach słońca wszyscy oni pokonali wspólnie pierwsze kilometry na swych bicyklach, składali sobie życzenia i wracali do domu z nagrodami, jeśli potrafili odpowiedzieć prawidłowo w konkursie wiedzy o kolarstwie lub mieli szczęście w ich losowaniu.

Grupa z Wrześni. Roman Hałas, Eugeniusz Hurysz, Krystyna Kaźmierczak, Zdzisław Kaźmierczak, Grażyna Koczorowska, Mieczysław Koczorowski, Maciej Majchrzak, Marlena Miśkiewicz, Mirosław Miśkiewicz, Maria Stępniak oraz Sławomir Tomaszewski.

Tych jedenaścioro osób należy do Grupy Turystyki Rowerowej "Wrześnianie". Jednolicie ubrani w żółte stroje kolarskie biorą od kilku już lat udział w rajdach, także w innych wydarzeniach promujących zdrowy styl życia, jak choćby noworoczne spotkanie cyklistów nad poznańskim jeziorem Rusałka.

Ekipa, której szefuje Mieczysław Koczorowski wydawała się być 1 stycznia 2014 roku najlepiej zorganizowana i widoczna. Na trasie czterokilometrowego przejazdu, podczas konkursu wiedzy o kolarstwie, jak również w aktywności integracyjnej z innymi grupami fanów bicykli.

"Wrześnianie", team Grażyny i Ryszarda Głowackich z Suchego Lasu, grupy turystyczne "Sigma" i "Ogniwo" - to tylko część społeczności rowerowej Poznania i Wielkopolski, która zjawiła się 1 stycznia 2014 nad Rusałką.


Początek barwnego peletonu. Za nimi ustawilo się ponad trzysta pięćdziesiąt fanów rowerów.

Zbiórka o trzynastej. Pierwsi rowerzyści pojawili się przed godziną 12 w okolicach baru gastronomicznego Haliny i Jerzego Woźniaków, gospodarzy tego znanego obiektu, którzy starannie przygotowali się do przyjęcia noworocznych gości.

Cała rodzina gospodarzy (a więc córka Natalia Koterba i jej mąż Bartosz Koterba, siostra Pani Haliny - Czesława Wojtkowiak), jak również Dobromir Glapa nie tylko rozwiesili ładny plakat autorstwa Witolda Tkaczyka (Witamy rowerzystów), nie tylko postawili bramę startową/ wjazdową Browaru Fortuna, nie tylko plastycznie ogarnęli okolice spotkania nad Rusałką, ale i ...

– Skończyliśmy 1 stycznia 2014 o godzinie 2 w nocy kroić chleb - mówi Pani Halina Woźniak. – Duże bochny chleba z mosińskiej piekarni Limaro (pięknie dziękuję Pani Tamarze Tymińskiej za ten dar) przekształciły się w skibki obłożone smalcem. Tego ostatniego trzeba było aż siedem kilogramów, jak i 7 kilogramów kiszonych ogórków. Szykowaliśmy w ten sposób przekąski dla rowerzystów.


Paweł Kosmowski (z prawej) jest pasjonatem maratonów MTB i nad Rusałkę przyjechał z Obornik.

1 stycznia nad Rusałką pojawiło się ponad 350 rowerzystów. Grupa z Wrześni, ekipa z Suchego Lasu, inne zespoły. Wojciech Mańczak pokonał z Szamotuł do Poznania 35 km, podobnie fan MTB Paweł Kosmowski z Obornik. Jakub Małek z Wrześni wyjechał o 9.30 z miasta, w którym mieszka, by nad Rusałką stwierdzić, że droga do spotkania z innymi fanami rowerów wyniosła 52 kilometry.

Wygodna przyczepka. Najmłodszym uczestnikiem spotkania był niespełna roczny Michał Kaleniewicz z Poznania, który dotarł na miejsce zbiórki w wygodnej przyczepce, ciągnionej przez tatę Andrzeja Kaleniewicza - autora kilkunastu atlasów rowerowych po Wielkopolsce, także projektanta szlaków dla cyklistów w naszym regionie.

Andrzej Kaleniewicz pracuje w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego (Departament Sportu i Turystyki) i na noworoczne spotkanie przybył z synem Michałem i żoną Natalią. Jako organizator tych noworocznych spotkań (od 2001 roku nad Rusałką, wcześniej w Strzeszynku) publicznie konstatuję, że Michał Kaleniewicz swym wiekiem wyznaczył dolną granicę uczestnictwa. Trudno ją będzie pobić w przyszlości.

Czternasty raz nad Rusałką. Formuła tych spotkań sprowadza się do wspólnego objazdu na rowerach jeziora Rusałka, składania życzeń noworocznych oraz konkursu wiedzy o kolarstwie. Nie inaczej było i w tym roku, przy czym 350 osób na rowerach zrobiło wrażenie na samych uczestnikach, jak i na pieszych, którzy tego dnia licznie spacerowali w okolicach Golęcina.


Maria Matuszek (od lewej), Grażyna Głowacka, Paweł Cieślik i 12-letni Mateusz Koterba na czele noworocznego przejazdu rowerzystów wokół jeziora Rusałka.

Barwny i najdłuższy jak dotąd peleton w historii noworocznych spotkań prowadzili znany polski szosowiec Paweł Cieślik i 12-letni Mateusz Koterba, wnuk Państwa Woźniaków. Nastolatek dzień po dniu przeżywał niezłe emocje, gdyż w ostatni dzień roku 2013 grał solo na trąbce podczas wieczornej mszy w kościele w podpoznańskim Skórzewie utwór "Gdy śliczna panna...", a 1 stycznia w koszulce kolarskiej z napisem Tour de Pologne na piersiach (made by firmę Quest Ewy Włoszczowskiej z Jeleniej Góry) dumnie pedałował obok Pawła Cieślika.

Robert Płotkowiak, rocznik 1970, w wieku 33 lat zdobył w austriackim Tyrolu tytuł mistrza świata mastersów. – W sezonie 2014 mam nadzieję powrócić do swych dobrych kolarskich dni - mówił publicznie nad Rusałką poznaniak.


Clemens Ujejski, pracuje w europejskich strukturach firmy Shimano, znalazł czas, by integrować się z rowerzystami i kolarzami Poznania i okolic.

Jako pomysłodawca imprezy przygotowałem konkurs wiedzy o kolarstwie. Było aż trzydzieści pięć pytań. Za trafne odpowiedzi były nagrody: koszulki kolarskie, lampki rowerowe, rękawice kolarskie i etui na smartfony (Ryszard Horłoza - markowe rowery.pl), kaski (Piotr Pawlak - Euro Bike Products), koszulki i kubki ufundowane przez Starostwo Powiatowe w Poznaniu. Krzysztof Kozanecki, człowiek biznesu i kolarstwa, ofiarował dziesięć zestawów upominkowych z sezamkami, zaś Andrzej Krysiak z Baranowa - kurtki polarowe, kubki i urządzenie do spulchniania ziemi. Piotr Miśkiewicz z Puszczykowa powiększył pulę nagród o ciepłe skarpety.

Departament Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego dołożył się z mapami tras rowerowych po Wielkopolsce, nie zabrakło map powiatu poznańskiego.

Sponsorem głównym noworocznych spotkań po raz trzeci z rzędu był Browar Fortuna z Miłosławia, który przygotował kilkanaście zestawów upominkowych i postawił bramę startowo/ wjazdową, a który imprezą nad Rusałką wszedł w świętowanie swego 125-lecia.

Śliczne dzięki. Ta impreza nie miałaby takiego kształtu, gdyby nie pomoc Haliny i Jerzego Woźniaków oraz ich rodziny, Krzysztofa Panka, Krzysztofa Kozaneckiego, Ryszarda Horłozy, Piotra Pawlaka, Andrzeja Krysiaka, Piotra Miśkiewicza, Tomasza Wiktora, Andrzeja Wróblewicza, Tamary Tymińskiej, Jacka Bieli, Leny Bretes, Adama Stelmachowskiego. Wszystkim tym osobom ślicznie dziękuję za okazaną pomoc.


Oni bardzo mi pomogli w organizacji imprezy: przedsiębiorcy - Krzysztof Kozanecki (od lewej) i Piotr Miśkiewicz, kolarz Paweł Cieślik i artysta grafik Witold Tkaczyk z dziećmi - synem Antonim i córką Gabrysią.

Słońce dobrze świeciło rowerzystom przez kilka godzina 1 stycznia nad Rusałką. To było dobre wejście w rok 2014, w którym gość specjalny imprezy Paweł Cieślik marzy o zdobyciu tytułu mistrza Polski w wyścigu ze startu wspólnego. I o kolejnym udziale, już czwartym, w Tour de Pologne.

Tradycja krzepnie. Coś co kilkanaście lat temu było luźnym pomysłem, by spotkać się w gronie znajomych w Nowy Rok na rowerach, z roku na rok przekształcało się w wielką imprezę rekreacyjną. Ponad 350 osób na rowerach - tym faktem byli zaskoczeni fani rowerów, jak również dziennikarze.

Dziękuję w tym miejscu kolegom po fachu za szybkie i rzetelne relacje w Telewizji Polskiej, w Winogradzkiej Telewizji Kablowej i Wielkopolskiej Telewizji Kablowej. Portal epoznan.pl nie przeoczył wydarzenia, podobnie - choć zdawkowo - "Głos Wielkopolski".

Za rok, 1 stycznia 2015, jubileusz. Po raz piętnasty spotkamy się, jak zawsze o godzinie trzynastej, na rowerach nad Rusałką. Myślę, że dopiszemy wspólnie nowy rozdział w historii sympatycznych wydarzeń, które jawią się jako coraz większy rowerowo-kolarski performance. Big Bicykl Event. Tak trzymać!

                                                                 Piotr Kurek 
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL