R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21764515 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-12-14
31 kilometrów w grudniową sobotę

 

Jutro spotykamy się nad Rusałką


Autor Wielkopolskiego Rowerowania na rowerze. Strzeszynek, 31 grudnia 2016.
Fot. Paweł Strzeszyński

Trzydzieści jeden kilometrów przejechałem dziś na rowerze, w ostatni dzień roku 2016. Na trasie, którą od lat znam na pamięć: osiedle Kosmonautów, Cytadela, wzdłuż Bogdanki, Sołacz, Golęcin, Rusałka, Strzeszynek i z powrotem. Licznik zanotował dystans 31,27 kilometrów.

Była to moja 92. jazda rowerowa w tym roku. W sumie, gdyby policzyć wszystkie kilometry podczas nich pokonanych - treningowe, turystyczne i te w maratonowym rytmie - wychodzi dokładnie 4100 km. To niezbyt dużo, jak na normę wyczynowego kolarza. Ale jak ma się już 71. lat, to jak to można ocenić?


Jezioro Strzerzyńskie zachywca o każdej porze roku.
Fot. Piotr Kurek

Dziś, 31 grudnia 2016, warunki pogodowe do wszelkiej aktywności ruchowej były idealne. Świeciło słońce, wiatr nadmiernie nie dmuchał, temperatura oscylowała wokół 1 stopnia Celsjusza. Nie może zatem dziwić, że na najbardziej kultowej trasie rowerowej w Poznaniu, Rusałka - Strzeszynek, panował niesamowity ruch. Prawie taki jak latem.

W Strzeszynku tafla jeziora była dziś zamarznięta. Przy pomoście i także w miejscu, gdzie od lat się kąpię - do października, i gdzie kiedyś były szyny do spuszczania łodzi rybackich na wodę.

Spotykam tu właśnie sympatycznych młodych ludzi - Pana Pawła i Jego sympatię. Robimy sobie obustronną przysługę - on fotografuje mnie, ja ich. Składamy sobie noworoczne życzenia. Jadę dalej. Nie minął kilometr, gdy dostrzegam małą dziewczynkę na rowerku i obok niej biegnących rodziców. Dojeżdżam do nich.


Wiesława, Aleksandra i Krzysztof Prycińscy dziś podczas swej aktywności ruchowej.
Fot. Piotr Kurek

– Witamy Panie Piotrze - mówi Wiesława Prycińska - szefowa Cafe Szkolna z Suchego Lasu. Obok niej biegnie mąż Krzysztof, między nimi pedałuje na rowerku 8-letnia Ola, córeczka małżeństwa zakochanego w rekreacji i ruchu, współpracującego z Czesławem Langiem.

Życzymy sobie wszystkiego najlepszego i zapraszam ich (rodziców i córeczkę) na jutrzejsze noworoczne spotkanie rowerzystów i kolarzy nad Rusałką. To już będzie taki siedemnasty w tym miejscu mityng fanów rowerów wszelakich.

Łza się w oku kręci, kogo w minionych latach tu nie było? Kasia Pawłowska (obecna tu w 2010, by później zdobyć trzy tytuły mistrzyni świata na torze), Marek Woźniak (marszałek województwa wielkopolskiego), Paweł Cieślik (najlepszy polski kolarz tegorocznego Tour de Pologne), Jan Szymański (olimpijczyk z Soczi - brązowy medalista w łyżwiarstwie), prezydenci miasta Poznania ( Ryszard Grobelny - jeden raz i Jacek Jaśkowiak - dwa razy).


Tutaj, nad jeziorem Rusałka, dwa lata temu przeszedł pogodowy kataklizm.
Fot. Piotr Kurek

Szesnaście spotkań noworocznych nad Rusałką za nami. Jutro będzie siedemnaste.
Kto przyjedzie, kto będzie, kogo nie będzie? To pytania, które 1 stycznia 2017 znajdą swą odpowiedź.

Dopisali w tym roku sponsorzy. Browar Fortuna jest największym z nich, ale lista innych się wydłużyła. Będzie kilkadziesiąt nagród do wylosowania (kaski rowerowe, węże ogrodowe, termosy), emocji nie zabraknie, gdy będą czytane imiona i nazwiska szczęśliwców.

1 stycznia 2017 zapowiada się jako ładny dzień. Słoneczny, niezbyt mroźny, w sam raz, by rowerem wjechać w następny sezon z uśmiechem, nadzieją, dobrym zdrowiem. 


Halina i Jerzy Woźniakowie jutro będą w tym miejscu gościć rowerzystów.
Fot. Piotr Kurek

Siedemnaste spotkanie rowerzystów nad Rusałką musi się udać. Pod względem liczebności, nastroju towarzyskiego i klimatu. A o tym, że kilkadziesiąt ludzi wróci do domu z cennymi upominkami/ gadżetami, to też jest wiadomość nie bez znaczenia.

                                                          Piotr Kurek

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL