R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21764470 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-12-14
Rowerzyści nie przestraszyli się zimna

 

Rowerzyści miasta Poznania i okolic nie przestraszyli się zimna i mrozu, 1 stycznia 2009 roku w południe było minus 5 stopni Celsjusza, i w sile ponad 150 osób zjawili się wczoraj o godzinie 13.00 na jeziorem Rusałka, by w ten sposób powitać Nowy Rok.

W tym tradycyjnym spotkaniu, odbyło się ono po raz trzynasty - nad Rusałką po raz dziesiąty, uczestniczyli kolarze szosowi, pasjonaci MTB, cykliści biorący udział w rajdach turystycznych, miłośnicy ścieżki rowerowej Rusałka - Strzeszynek.


To było piękne powitanie Nowego Roku na rowerach.

Nie zawiedli ci, którzy w tych noworocznych spotkaniach biorą udział od początku: Maria i Tadeusz Matuszkowie z Kiekrza, Grażyna i Ryszard Głowaccy z Suchego Lasu. Licznie zjawili się uczestnicy międzynarodowych wypraw rowerowych po Ukrainie, Słowacji, Niemczech (Ireneusz Rutkowski, Janusz Rybarczyk, Zdzisław Szreder), Zdzisław Jankowski w ten mroźny dzień przyjechał aż z Mosiny. Pojawiła się silna ekipa kolarzy górskich Corratec Team z Jolantą Gałązką i Jarosławem Brzezińskim na czele. Zdzisław Obiegała, przed laty świetny kolarz - ścigał się w Tour de Pologne, też był obecny w tym noworocznym peletonie entuzjastów rowerów.


Zasłonięte uszy, czapki lub kaski - najlepszy sposób na pięć stopni mrozu.

Wszyscy cykliści złożyli sobie życzenia i następnie wspólnie objechali jezioro Rusałka na rowerach. Ten dystans, około 4 km, pokonali w niespełna dwadzieścia minut i później uczestniczyli w losowaniu kolarskich akcesoriów (kilkadziesiąt), ufundowanych przez firmy BCM Nowatex Piotra Miśkiewicza i Euro Bike Produtcs Piotra Pawlaka. Redakcja miesięcznika "Rowertour" przygotowała kilkanaście numerów, grudniowych i styczniowych, tego magazynu dla ludzi aktywnych.


Pani Halina Woźniak i jej mąż Jerzy  - od 2000 roku gospodarze corocznego spotkania rowerzystów nad Rusałką.

Szczęście dopisało, między innymi, maratończykom MTB: Ryszardowi Bruździńskiemu, Grzegorzowi Napierale, Marcinowi Fedderowi i Piotrowi Rakowskiemu, uczestnikom wypraw rowerowych - Ewie Lange i Januszowi Rybarczykowi, młodemu kolarzowi Klubu Sportowego Stomil Poznań - Dawidowi Brygierowi.


Piotr Miśkiewicz (z lewej), niczym dobry Mikołaj, obdarował dziś rowerzystów upominkami.

Losy szczęścia ciągnął siedmioletni Mateusz.

Prezes Poznańskiego Towarzystwa Cyklistów Romuald Szaj zaprezentował zebranym terminy imprez kolarskich, które w tym roku odbędą się w Wielkopolsce.

Pani Halina Woźniak, dobry duch rowerzystów, częstowała rowerzystów smalcem, chlebem i ogórkami. Był i szampan w symbolicznej postaci.

To spotkanie rowerzystów w pierwszy dzień 2009 roku, jakby na przekór pogodzie, pokazało, że cykliści to twardzi ludzie, dla których pięć stopni mrozu nie stanowi żadnej przeszkody, by pedałować w takich warunkach i spotkać się serdecznie w Nowy Rok. Tradycyjnie już, po raz trzynasty.

Krótki komentarz

Przed laty wpadłem na pomysł, by spotkania rowerzystów organizować w pierwszy dzień Nowego Roku.  Dziś rano, kiedy słupek rtęci wskazywał minus 8 stopni Celsjusza, miałem przez chwilę obawy, że 1 stycznia 2009 o trzynastej nad Rusałką może być pustawo... Nigdy dotąd nie było tak zimno (- 2 to był dotychczasowy rekord zimna).

Nic z tego, pięć stopni mrozu, a tyle było w południe, nie było żadną przeszkodą dla rowerzystów: twardych, zahartowanych, doświadczonych, którzy mają niejedną przygodę za sobą. Ponad 150 ludzi na rowerach, taki styczniowy Tour de Rusałka, pokazało innym i samym sobie właśnie, że kochają jazdę na rowerze cały rok. I że to wejście w 2009 rok w Poznaniu dla społeczności cyklistów było rekreacyjnie bardzo udane.

Dziękuję Pani Halinie Woźniak, jej Mężowi Jerzemu, całej ich rodzinie - za gościnę, chleb, smalec, ogórki i dobre serce. Dziękuję Piotrowi Miśkiewiczowi, fundatorowi kilkudziesięciu upominków, dziękuję Piotrowi Pawlakowi za kolarskie akcesoria, wreszcie magazynowi "Rowertour" za egzemplarze pisma dla ludzi aktywnych.

Powitanie Nowego Roku 2009 przeszło wszelkie moje oczekiwania. Ludzie nie przestraszyli się  zimna, sponsorzy dopisali, ciepło promieniowało z ludzi w ten mroźny i bezsłoneczny dzień. Dziękuję wszystkim, którzy na rowerach dotarli nad Rusałkę, by zademonstrować swą miłość do ruchu i roweru. Do zobaczenia za rok. W tym samym miejscu, o tej samej - trzynastej - godzinie.

Piotr Kurek

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL