R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 20732134 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-10-19
Aleksandra Dawidowicz i Marek Konwa
wygrali wieczorne sprinty

 

Jelenia Góra tętni kolarskim życiem


Marek Konwa (nr 1) wygrał piątkowe sprinty mężczyn w Jeleniej Górze.
Fot. Szymon Gruchalski/ IMGstudio

Ogromne emocji towarzyszyły wszystkim kibicom podczas wieczornych wyścigów sprinterskich MTB w formacie XCE, które gościły w Jeleniej Górze. Pomimo międzynarodowej obsady zwyciężyli Polacy: Aleksandra Dawidowicz z CCC Polkowice i Marek Konwa z Milka Superior MTB Team.

Czesław Lang ponownie zapewnił wszystkim potężną dawkę adrenaliny organizując Jelenia Góra MTB Sprint. Miasto Mai Włoszczowskiej, która tego wieczoru wcieliła się w rolę komentatora, tętniło kolarskim życiem.

Niezwykle widowiskowa formuła XCE ponownie spełniła swoją rolę, gdyż zgromadziła tłumy kibiców, a ci, którzy nie mogli znaleźć się na jeleniogórskim rynku, mogli śledzić rywalizację na żywo w TVP Sport.

Wszystko rozpoczęło się od eliminacji, czyli przejazdu na czas jednej rundy. Kostka brukowa, ostre zakręty, skok ze schodów, przejazd przez miejski ratusz, to wszystko czekało na startujących zawodników. Z najlepszym czasem wśród kobiet do fazy eliminacyjnej dostała się Katarzyna Solus-Miśkowicz z MKS Cyclo Korona Kielce. U mężczyzn najlepszy czas okrążenia wykręcił Marek Konwa.


Sprinty kobiet wygrała olimpijka Aleksandra Dawidowicz.
Fot. Szymon Gruchalski/ IMGstudio

Fazą eliminacji, dwóch najlepszych zawodników z każdego biegu przechodziło dalej, a pozostała dwójka odpadała z rywalizacji. Od półfinałów zaczęły rywalizację kobiety, a do finału awans uzyskały: Aleksandra Dawidowicz oraz Anna Szafraniec (obie CCC Polkowice), Francuzka Cecile Ravanel (GT Skoda Chamonix) i Holenderka Laura Turpijn (MPL Specialized).

Tego dnia rządziły „pomarańczowe” dziewczyny z CCC. Dawidowicz wystrzeliła ze startu jak z procy i nie oddała prowadzenia aż do mety, a Szafraniec przyjechała na drugim miejscu. - Każde zwycięstwo cieszy. Sprinty są coraz ważniejszą częścią kolarstwa górskiego. Trasa i organizacja były perfekcyjne - powiedziała nasz olimpijka, która w Londynie zajęła siódme miejsce.

Wśród mężczyzn w finale mieliśmy niezwykle ciekawą sytuację. Otóż Marek Konwa musiał się zmierzyć z trójką Czechów. Konwa, który reprezentował nas na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, nie pozostawił nikomu złudzeń. Niepokonany w całych zawodach, odniósł drugi rok z rzędu zwycięstwo, przy ogromnym aplauzie kibiców. - To dla mnie szczęśliwe miejsce. Choć moja jazda i wygrana wyglądały na łatwą, to musiałem dać z siebie wszystko - powiedział na mecie.

Wieczorne sprinty były przedsmakiem emocji, które czekają nas w niedzielę. Wyścig XC w formacie olimpijskim z pewnością będzie równie ciekawy i dostarczy niezapomnianych wrażeń.
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL