R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 27702440 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-08-16

 
Atomowy finisz Artura Kozala

 

Dziewiąty czwartek kolarski 2018


Sławomir Spławski (z lewej) kontra Artur Kozal: kolarska walka godna mistrzów.
Fot. Piotr Kurek

Artur Kozal z Mosiny (FTI Racing Team) popisał się dziś atomowym finiszem i wygrał dziewiąty w tym roku wyścig z cyklu czwartków kolarskich 2018 na torze samochodowym "Poznań". Na ostatnich metrach wyprzedził Sławomira Spławskiego z Bogdanowa (Merx Team) i wydał na końcowej kresce głośny okrzyk zwycięstwa. Trzeci był Jan Zugaj z Nowogardu (JF Duet Goleniów).

Prawie sto osób spotkało się dziś w samo południe na torze "Poznań", by godzinę później (punktualnie o 13.00) rozpocząć jazdę na dystansie 61 km (15 rund). Powiedzieć, że było upalnie - to jedno. Termometr wskazywał 30 stopni Celsjusza. Utrudnieniem dla startujących był też wiaterek, który jakby meandrował przez prawie 90 minut na zakrętach (jest ich 17 na długości 4083 metrów).


Oni dziś zrobili wyścig: Sławomir Spławski, Damian Miela, Jan Zugaj, Hubert Semczuk, Piotr Lis, Michał Konradowski i Artur Kozal.
Fot. Piotr Kurek

Już na pierwszym okrążeniu mocno do przodu pojechał Grzegorz Podgórski z Poznania (FSD Sport). W połowie drugiego zaatakował Hubert Semczuk z Wyrzyska (Rybczyński-Bikes Remmers TP-Link), który narzucił tempo pedałowania dochodzące do 60 kilometrów na godzinę.

Wytrzymało je poza nim jeszcze sześciu kolarzy i tak uformowała się czołowa siódemka: Semczuk, Artur Kozal, Sławomir Spławski, Jan Zugaj, Piotr Lis z Korytnicy (Bike Serwis Scott Team), Damian Miela z Wrocławia (Strefasportu.pl MW Invest) i Michał Konradowski z Dobiegniewa (2x3 Racing Team) . Jechali dynamicznie, dawali solidne zmiany i trzy rundy przed metą ich przewagą nad piątką zawodników (Artur Spławski, Franciszek Harbacewicz, Jakub Kędziora, Władysław Gładysiak i Maciej Kasprzak) wynosiła 30 sekund.


Główni aktorzy świątecznego wyścigu, 31 maja 2018, na torze samochodowym "Poznań".
Fot. Piotr Kurek

Siódemka nie dała się dopędzić i między sobą stoczyła pasjonujący pojedynek o zwycięstwo. Wydawało się, że znów wygra Sławomir Spławski (trzy razy już triumfował podczas czwartków kolarskich 2018), ale na ostatnich dwudziestu-trzydziestu metrach atomowym finiszem popisał się Artur Kozal z Mosiny i był pierwszy na linii mety.

– To był naprawdę trudny wyścig. Doskwierał niemiłosierny upał, także wiatr nieprzewidywalnie czyhał na zakrętach. Włożyłem niewiarygodny wysiłek, by dołączyć do odjazdu, który zainicjował Hubert Semczuk. A na kolejnych trzech okrążeniach uspakajałem organizm w tym gorącu, by dobrze przygotować się do finiszu. No cóż, dziś wygrałem, z czego bardzo się cieszę. To mój drugi sukces w tym tygodniu: we wtorek wygrałem na torze "Poznań" jazdę indywidualną na czas na dystansie ponad 12 kilometrów, dziś w dzień świąteczny zafundowałem sobie radość - cieszył się Artur Kozal.


Peleton jechał ambitnie, ale nie dogonił ani dzielnej siódemki, ani też grupy Franciszka Harbacewicza.
Fot. Piotr Kurek

Drugi był Sławomir Spławski, trzeci Jan Zugaj. Autor skutecznego ataku Hubert Semczuk był czwarty. – Szykuję się do czerwcowych mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym, które odbędą się w na polach Grunwaldu i w Ostródzie. Wezmę udział w jeździe indywidualnej na czas i wyścigu ze startu wspólnego. Dziś gnałem przez ponad 500 metrów z prędkością dochodzącą do 60 kilometrów na godzinę. Rozerwałem peleton, ci co wytrzymali moje tempo - dojechali wspólnie do mety - z zadowoleniem mówił 22-latek z Wyrzyska.

Miejsce piąte wywalczył Damian Miela, szóste - Michał Konradowski. Dzielna szóstka pokonała dystans 61 km w czasie 1 godziny 24 minut 56 sekund (średnia prędkość 43,30 km/h). Siódmy Piotr Lis przyjechał 13 sekund za zwycięzcą, 50 sekund za Arturem Kozalem na metę wjechali Franiszek Harbacewicz, Jakub Kędziora, Władysław Gładysiak, Artur Spławski i Maciej Kasprzak.


Pamiątkowa fotografia zwycięzców i ich kolegów.
Fot. Piotr Kurek

Wystartowało 95 osób, w tym cztery panie. Do końcowej kreski nie dojechała 1 pani i 18 mężczyzn.

Następne spotkanie w ramach czwartków kolarskich w przyszłym tygodniu. Będzie to już dziesiąty wyścig w tym cyklu w tym roku.

                                             Piotr Kurek

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL