R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21299130 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-15
Zimą do Strzeszynka i z powrotem

 

Poznaniacy lubią sportową akywność

Piotr Rakowski - poznaniak, mieszkaniec Jeżyc - lubi sportową aktywność. Jeździ od lat na rowerze, od kilku miesięcy biega. Marzy o tym, by w 2010 roku, w październiku, wystartować w maratonie po ulicach rodzinnego miasta.

Główny informatyk Polskapresse - Oddział Poznań w piątek uczestniczył w noworocznym spotkaniu rowerzystów nad Rusałką, gdzie był jednym ze 150 pasjonatów pedałowania w zimowych warunkach, i gdzie spotkał kolegę ze szkoły średniej - prezydenta Ryszarda Grobelnego.


Piotr Rakowski marzy o starcie w poznańskim maratonie 2010. Sobota, 2 stycznia 2010.

Dzień później zdecydował się na bieg. Samotny, treningowy - w temperaturze minus 2 stopni Celsjusza i przy padającym śniegu. Nie na jakimś krótkim dystansie, ale na 21,8 km (półmaraton).

Spotkałem go na poznańskim Golęcinie, gdy kończył swój bieg i gdy do domu pozostało mu już niewiele metrów. 21,8 km pokonał w czasie 1:54:40 h, kontrolując GPS-em średnie tempo i inne parametry.

– Bolą mnie stawy, ścięgna, mięśnie, ale warto było dziś zmierzyć się z tym dystansem - powiedział fan rowerów i biegania, także fotografowania przyrody. I dodał, że chyba za dwa tygodnie powtórzy swój półmaratonowy bieg.


Moja jazda w okolicach Strzeszynka. Sobota, 2 stycznia 2010.
Fot. Jerzy Kętrzyński

Piotr kończył swój bieg, ja zaczynałem pierwszą poważną tegoroczną jazdę na rowerze. Wczoraj objechałem wraz z innymi pasjonatami rowerów poznańskie jezioro Rusałka, tylko 3750 metrów w siedemnaście minut, ale była to tylko symboliczna jazda. Noworoczna, powitalna, towarzyska.

Dziś pokonałem 27.680 metrów na swym Wheelerze Pro 59 w czasie 2 godzin 10 minut 32 sekund. Po śniegu jechałem z maksymalną prędkością 26,0 km/h, średnia wyniosła 12,7 km/h.

Jechałem, nie mogłem się napatrzeć na cudnie padający śnieg, na bajkową scenerię, nieomalże bajkową - między Rusałką a Strzeszynkiem.


Dzielna pani w samotnej jeździe ze Strzeszynka nad Rusałkę. Sobota, 2 stycznia 2010.

W piątek 1 stycznia 2010 nad Rusałką zjawiło się prawie 150 fanów cyklizmu, dziś wielu z nich spotkałem na trasie do Strzeszynka i z powrotem. Nie da się ukryć faktu, że coraz więcej mieszkańców Poznania lubi zimową aktywność. Biegają, jak Piotr Rakowski, jeżdżą na rowerze - jak autor tych słów, czy też spacerują w pięknym i zarazem zimowym krajobrazie nad Jeziorem Strzeszyńskim, jak redaktor Maciej Lehmann z dziennika "Polska – Głos Wielkopolski".


Jezioro Rusałka w zimowej krasie. 2 stycznia 2010 roku.

Mróz, padający śnieg i ludzie biegający, pedałujący, spacerujący, machający kijkami w marszu Nordic Walking, na nartach próbujący trasy Rusalka - Strzeszynek. Tak wyglądał dziś, w drugi dzień 2010 roku, ten piękny fragment Poznania i jego okolic.
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL