R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 22506805 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-01-17
Zbigniew Ogrodowicz

 

Zbigniew Ogrodowicz, od urodzenia mieszkaniec Wrześni, miasta znanego w historii naszego kraju ze słynnego buntu dzieci. Dyrektor, organizator imprez kolarskich, uczestnik niezliczonych maratonów MTB.

Zbyszek Ogrodowicz jest od kilku lat dyrektorem Wrzesińskich Obiektów Sportowo-Rekreacyjnych. Podlega mu zatem kilka ośrodków, gdzie ludzie uprawiają jakieś dyscypliny sportowe lub szlachetnie odpoczywają.

Znany jest w Wielkopolsce od kilku dobrych lat jako ten, którzy jesienią we Wrześni organizuje zawody kolarzy górskich. Zawsze w tym samym miejscu, w okolicach lasku przy ulicy Działkowców - w tzw. Malpim Gaju.

Teraz jednak jest bardzo, ale to bardzo zajęty. 13 września 2007, w czwartkowy poranek, z Wrześni wystartują kolarze startujący w 64. Tour de Pologne, naszym wyścigu narodowym - organizowanym od 1993 roku przez Czesława Langa. Włoch Danilo di Luca, inni mistrzowie szosy z całego świata 13 września wypełnią ulice Wrześni zanim ruszą na trasę piątego etapu - do Świdnicy.

W ten szlachetny udział w przeprowadzeniu 64. TdP zaangażowane są władze Wrześni z jej burmistrzem Tomaszem Kałużnym, z miejscowym starostą Dionizym Jaśniewiczem. Ale przecież wiadomo, że Zbyszek Ogrodowicz miał w tym spory udział, by trasa tegorocznego Tour de Pologne właśnie wiodła przez jego rodzinne miasto.

Urodził się tutaj 26 lutego 1954, a zatem jest o ponad 14 miesięcy starszy od Czesława Langa, wicemistrza olimpijskiego z Moskwy, później kolarza zawodowych grup kolarskich, od kilkunastu lat najważniejszego organizatora imprez kolarskich w Polsce.

Miał pięć lat i rowerek Bobo. Nie było to jednak jakieś specjalne cudo, by odczuwać nadmierną radość z jazdy i pedałowania. W dzieciństwie i młodości, jak każdy młody chłopak, słuchał transmisji radiowych z Wyścigu Pokoju i w głowie na trwałe zapadły mu nazwiska wybitnych polskich kolarzy - Zygmunta Hanusika, Zenona Czechowskiego, Mariana Kegela, Ryszarda Szurkowskiego, Janusza Kowalskiego.

W tamtych latach, koniec 60. i początek 70-tych, nie miał kolarzówki, ale jeździł na rodzinnej "Goplanie" w lasku Sokołowskim - po tamtejszych dziurach, nierównościach i pagórkach. Jako człowiek mający poczucie humoru, niekiedy wyznaje, że te jazdy, wielogodzinne i zarazem męczące, uczyniły go protoplastą MTB nie tylko we Wrześni.

Jako wysoki mężczyzna trafił do koszykówki, przez wiele lat ją uprawiał i skończył grać w III-ligowym klubie.

Przygoda z kolarstwem górskim rozpoczęła się banalnie. Syn dostał komunijny prezent - prawdziwy górski rower i ojciec, jak każdy wzorowy tatuś - chcąc go zachęcić do jazdy po górkach i umiejętnego korzystania z przerzutek, zaczął sam jeździć. Efekt jest taki, że syn jeździ rowerem, jak nie dostanie od ojca kluczyków od samochodu, a Zbyszek Ogrodowicz został niemal zawodowym kolarzem.

Ukończył 60 maratonów na rowerach górskich, zna zatem dobrze wszystkie trasy MTB w kraju - oprócz Szczawna Zdroju. Trzy razy mieścił się w pierwszej piętnastce na Amatorskich Mistrzostwach Polski MTB. Wjechał na Śnieżkę, w wyścigu, bez żadnej podpórki.

Jak każdy dobry kolarz, pamięta swój pierwszy maraton MTB. Było to w Szklarskiej Porebie w 2000 roku. Na drugiej rundzie przeżywał gigantyczny kryzys i już prawie myślał o tym, by się wycofać. Dzięki zachętom sędziów - zdecydował się na dalszą jazdę i ukończył ten maraton. Była to niesamowita satysfakcja i zachęta do dalszych jazd i uczestnictwa w kolejnych maratonach MTB. Nie dziwi zatem, że rok później przepedałował ponad 8000 km - nie tylko w maratonach.

Jeździ na rowerze i lubi, potrafi organizować imprezy z rowerem w roli głównej. I te wrześniowe w "Małpim Gaju", i inne rekreacyjne, i wreszcie coś wielkiego - współudział z Lang Teamem w organizacji 64. Tour de Pologne.

Jest technikiem automatykiem z trzydziestoma latami praktyki. Ma też niezbędne kwalifikacje z zakresu administracji publicznej.

Rower i maratony MTB to dla niego jakby trochę zapasowy świat, regularne doładowywanie życiowych akumulatorów, najlepsze lekarstwo na stres. Lubi ten moment, kiedy z kolegami wybiera się na zawody kolarzy górskich, kiedy pakują rowery i wsiadają do samochodu. Jadą w konkretne miejsce, spędzają miły wieczór, mają krótką noc i start o poranku. I zawsze był dojazd do mety - bez względu na wynik, a więc satysfakcja i jeszcze raz satysfakcja.

Zbyszek Ogrodowicz jeździ i sam organizuje zawody MTB. Jeździ na imprezy z licznym gronem mieszkańców Wrześni, którzy podzielają jego pasję. To Wojciech Ratajczak, to Wojciech Przybylski, to Tomasz Miara, Radek Sołtykowski, Sebastian Gonet i Małgorzata Gołębiowska. To także coraz liczniejsza grupa młodych entuzjastów MTB - Krzysztof Maciejewski, Przemysław Filipek, Grzegorz i Piotr Tomczakowie..

Poza rowerami lubi koszykówkę, pływanie i zbieranie grzybów. Potrafi dobrze zjeść, błogo się wyspać i pokręcić w ładnej okolicy - może to być las albo plaża. Muzyczne gusty koncentrują się wokół hitów, byle były rytmiczne i bez zbędnego grzmotu. Jeśli chodzi o filmy - uwielbia polskie obrazy jak "Złotopolscy" czy "Rancho".

Żona jest urzędnikiem, córka studiuje na UAM, syn pracuje jako pielęgniarz i też studiuje. Niekiedy filozoficznie przyznaje, że cała rodzina - jego, spokojnego człowieka - próbuje co chwilę przestawiać.

Mieszka we Wrześni, niedaleko "Małpiego Gaju", gdzie 30 września 2007 roku - za jego sprawą przede wszystkim - już po raz siódmy odbędzie się Cross Kolarzy Górskich MTB. Zawsze z udziałem kolarzy z całego kraju, zawsze w sympatycznej atmosferze sportowej.

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL