R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 18528942 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-06-26
Chichot losu - ciąg dalszy

 

Maja Włoszczowska odpowiada
redaktorowi Aleksandrowi Dzięciołowskiemu


30 stycznia na stronie internetowej Telewizji Polski ukazał się tekst Aleksandra Dzięciołowskiego, dziennikarza i zarazem fana MTB - opatrzony tytułem "Chichot losu".

Liczący ponad 6000 znaków felieton próbował opisać sytuację na szczytach polskiego kolarstwa górskiego, pokazał rozdźwięki, które stały się faktem w tym środowisku latem 2011 roku i później.

Aleksander Dzięciołowski z Telewizją Polską związany jest od 2005 roku. Wcześniej pracował między innymi w paryskim oddziale Eurosportu i Polskim Radiu. Dwukrotnie obsługiwał letnie Igrzyska Olimpijskie – w Pekinie i Londynie. Specjalizuje się w lekkiej atletyce i kolarstwie.

Autor tekstu "Chichot losu" jeździ na rowerze i w 2009 roku startował w Mistrzostwach Polski Dziennikarzy w maratonie MTB w Nałęczowie. Warunki pogodowe były wówczas fatalne, miał problemy z rowerem, ale wówczas swego "górala" użyczyła mu ..., nie kto inny, tylko właśnie Maja Włoszczowska. Nasza dzielna kolarka wraz z Andrzejem Piątkiem asystowała sportowej jeździe dziennikarzy z Telewizji Polskiej. Aleksander Dzięciołowski dojechał do mety, dziękował wicemistrzyni olimpijskiej za okazaną pomoc, ja zaś miałem okazję napisać o tym także na swej stronie.

Tekst "Chichot losu" 30 stycznia stał się w Polsce przez kilka godzin newsem dnia. Do tego stopnia, że w całości lub w skrócie bądź też w omówieniach cytowały go media (prasa i internet) dalekie od sportu.

Ja ten tekst w całości, bez żadnego komentarza, opublikowałem dzień później, 31 stycznia, na stronie Wielkopolskie Rowerowanie.

Maja Włoszczowska napisała do Telewizji Polskiej sprostowanie do felietonu "Chichot losu", o czym poinformował mnie Maciej Dudziak. Ukazało się ono 20 lutego na stronie Telewizji Polskiej:
http://sport.tvp.pl/felietony/aleksander-dzieciolowski-prosto-z-mostu/sprostowanie-do-felietonu-chichot-losu/10171023

Jak to w życiu i w życiu medialnym bywa, sprostowań się na ogół nie zauważa. Ja też bym pewnie nie zauważył, gdyby nie sygnał od Pana Macieja Dudziaka, za co mu w tym miejscu serdecznie dziękuję.

Szanując reguły równego prawa do wypowiedzi, zamieszczam w całości sprostowanie Mai Włoszczowskiej do felietonu "Chichot losu".

                                                                             Piotr Kurek

Sprostowanie do felietonu "Chichot losu"
Na podstawie art. 31a, art 32 ust. 1 pkt.1 i następne Ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz.U z 1984, Nr 5, poz. 24 ze zm.) publikujemy (pisze Telewizja Polska) sprostowanie do materiału prasowego autorstwa Aleksandra Dzięciołowskiego pt. "Chichot losu".

„SPROSTOWANIE”

W felietonie autorstwa Aleksandra Dzięciołowskiego pt. „Chichot losu” z dnia 30.01.2013 r. zamieszczonego w serwisie internetowym www.tvp.pl w dziale sport, zostały opublikowane nieprawdziwe informacje, jakoby Maja Włoszczowska uknuła plan zemsty, zmierzający do wyrzucenia trenera Andrzeja Piątka z Polskiego Związku Kolarskiego, pozbawienia go posady trenera kadry narodowej oraz stanowiska dyrektora sportowego. Wszystkie w/w informacje są nieprawdziwe. Nieprawdziwa jest także informacja o rzekomym „Powstaniu Lipcowym Włoszczowskiej” , sugerująca, że to Włoszczowska przekonała ekipę do podjęcia działań zmierzających do pozbycia się trenera Piątka. Wręcz przeciwnie, Włoszczowska podejmowała działania zmierzające do zapewnienia właściwej współpracy trenera Piątka z ekipą techniczną. Pomimo jej starań, masażysta odszedł jeszcze w 2010 r., asystent w kwietniu 2011 r. a mechanik w maju 2011 r. Włoszczowska dopiero w lipcu 2011 r. podjęła decyzję, że nie chce współpracować z Piątkiem i przekazała władzom związku konkretne zarzuty dotyczące głównie spraw szkoleniowych, a nie jak sugeruje autor „opowieści dziwnej treści”. Członkowie drużyny samodzielnie podjęli swoje decyzje, co do dalszej współpracy z Piątkiem. Wszystkie zawodniczki, poza Gorycką zdecydowały, że nie chcą współpracować z Piątkiem. Były to ich własne, autonomiczne decyzje. Nieprawdziwa jest także informacja, iż Włoszczowska dostała w holenderskim zespole Giant Pro XC Team mniej pieniędzy w porównaniu z poprzednim kontraktem, podczas gdy w nowym zespole otrzymała zdecydowanie wyższe wynagrodzenie. Autor felietonu używając określenia, iż Włoszczowska „wylądowała” w zespole Giant Pro XC Team sugeruje, iż był to spadek zawodowy. Natomiast Ranking Międzynarodowej Unii Kolarskiej wskazuje, że zespół ten zajmuje 3. miejsce na świecie, zaś CCC Polkowice plasowało się dopiero na 20. Był to więc awans. Nie jest prawdą, że sponsor drużyny rozwiązał grupę MTB i jej członków, a więc także Włoszczowską wyrzucił na bruk. Kontrakt z drużyną CCC Polkowice zawarty był na czas określony i wygasł w 2012 r. Włoszczowska otrzymała propozycję dalszej współpracy, jednakże zdecydowała się na zawarcie kontraktu z drużyną holenderską.

                                                                         Maja Włoszczowska

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL