R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 17786630 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-04-28
Najpiękniejszy dzień roku

 

Poznaniacy wyszli na świeże powietrze


Rodzina państwa Haczyków (od lewej - Paweł, Wiktoria, Anna i Marta) na rowerowej przejażdżce.
Fot. Piotr Kurek

Niedziela 23 lutego 2014 zapisuje się w historii miasta Poznania jako najpiękniejszy dzień roku. Słońce świeciło przepięknie, było - jak na luty- stosunkowo ciepło, zatem nie dziwi wcale, że mieszkańcy Grodu Przemysła wyszli dziś gromadnie z domów.

Kilka tysięcy ludzi pojawiło się na ulicy Winogrady, na terenie kompleksu sportowego Wielkopolskiego Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej, by obserwować i podziwiać zmagania rekonstruktorów historycznych, którzy dziś "wojowali" o Poznań. Jedni wcielili się w rolę Niemców, inni założyli mundury zwycięskiej Armii Czerwonej.


Paweł (od lewej) i Michał Górniakowie - to elita polskiego MTB. Dziś pokonali na rowerach ponad 100 kilometrów.
Fot. Piotr Kurek

Grzmoty wybuchów, serie z karabinów maszynowych i pepesz niosły się na cały Poznań. Miasto zostało wyzwolone, jak przed 69 laty, z okupacji hitlerowskiej. Inscenizacja była udana, oklaskiwali ją i dzielnych aktorów poznaniacy.


Ludzie bili brawa tym, którzy dziś przypomnieli historię walk o Poznań w roku 1945. Fot. Piotr Kurek

– Bardzo mi się podobało - powiedziała Dorota Kuleczka z Lubonia, kolarka amatorka z ekipy Bike Top Team, która często startuje w wielkopolskich maratonach MTB. I równie często staje na podium.

Wczoraj, w sobotę, miałem udany kolarski dzień. Najpierw przez godzinę poddawałem się badaniom wydolnościowym przy ulicy Strzeszyńskiej 61 A (Red Fitness), przed wieczorem aktywnie uczestniczyłem w spotkaniu w "Sushi Point". Najpierw przez pół godziny pedałowałem na swym rowerze, byłem kłuty (pobór krwi przed i w trakcie próby), by ostatecznie dowiedzieć się, że mój organizm jest 18 lat młodszy od metryki (za miesiąc skończę 69 lat). Warto takie badania zrobić, mieć samoświadomość, jaka siła w nas drzemie i na co na stać podczas rowerowego wysiłku. Nie może zatem dziwić, że wieczorem w dobrym nastroju rozmawiałem w "Sushi Point" o kolarstwie.


Dorota Kuleczka i Piotr Kurek, obserwatorzy rekonstrukcji historycznej Anno Domini 2014.

Dziś natomiast trzeba było wykorzystać promienie słońca i ruszyć w drogę. Pokonałem w niedzielę ponad trzydzieści kilometrów i na swej trasie spotkałem nie tylko Dorotę Kuleczkę, ale i braci Michała i Pawła Górniaków, rekreacyjną rodzinę państwa Haczyków z Łazarza, Cyrylę Staszewską i Tomasza Stachowiaka oraz ekologa pierwszej miary - Jerzego Juszczyńskiego.

W Strzeszynku czuło się powiew wiosny, odważni rozłożyli koce i wypoczywali, jak w letni czas. Trasa między Rusałką a Strzeszynkiem tętniła dziś życiem: jedni z kijami nordic walking szli po zdrowie, inni pedałowali, jeszcze inni - spacerowali. Aż dziw brał, że tyle ludzi ruszyło w plener, odrywając się od telewizorów i komputerów.


Jerzy Juszczyński - gigant ekologii i starań o to, by Jezioro Strzeszyńskie było czyste na wieki.
Fot. Piotr Kurek

Trasa znad jeziora Rusałka do Strzeszynka jest dobrym barometerem rekreacyjnych nastawień poznanianków. Dziś, 23 lutego - w 69. rocznicę wyzwolenia Poznania, czuło się tutaj zwielokrotnione życie. Fana rowerów, jakim jestem, cieszy fakt, że coraz więcej ludzi rozumie potrzebę ruchu, rekreacji i amatorskiego wysiłku sportowego.

                                                                            Piotr Kurek
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL