R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 20787396 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-10-22
Ryszard Pawlak

 

Kolarz, trener, człowiek biznesu

Ryszard Pawlak. Poznaniak od urodzenia. W młodości kolarz, następnie trener tej dyscypliny sportu, od dwudziestu ostatnich lat człowiek biznesu - związanego z rowerami i tymi, którzy lubią się ścigać po szosach i bezdrożach na swych bicyklach. W czerwcu 2007 roku minie pół wieku, 50 lat, od dnia, gdy zjawił się na pierwszym kolarskim treningu.



13 maja 2007, ulica Powstańców Wielkopolskich w Murowanej Goślinie. Ryszard Pawlak (6349) gotowy do przejechania maratonu MTB po Puszczy Zielonka - w towarzystwie Pawła Rychlickiego.

Urodził się 12 września 1941 roku w Poznaniu, w samym jego centrum. U zbiegu ulic Gołębiej i Wrocławskiej. Pochodzi z rodziny od zawsze osiadłej w Grodzie Przemysła. W 1956 roku Stanisław Królak, kolarz z Warszawy, wygrywa Wyścig Pokoju, zaś rok później - w czerwcu 1957 - prawie 16-letni wówczas Ryszard Pawlak rozpoczyna swoją przygodę z kolarstwem, przygodę trwającą po dziś dzień.

– Miałem wówczas czeski rower marki "Eska". Nadawał się bardziej do jazdy turystycznej niż szosowego ścigania. Ale chciałem jeździć w klubie sportowym, z rówieśnikami. Tak trafiłem do silnego wówczas "Stomilu" Poznań, do jego sekcji kolarskiej - wspomina.

Jego trenerem był Jerzy Wielowiejski. Kolegami zaś rozpoczynającymi swą przygodę z szosą, wyścigami - podobnie jak on - byli Bogdan Wiśniewski, Andrzej Wiśniewski, Ryszard Wiza, Marian Sudoł, Jerzy Szopny, Włodzimierz Wawrzyniak, Jerzy Woźny, Franciszek Przecinkowski i Zbigniew Antoniewicz. Ten ostatni, jak nikt inny, potrafił centrować koła kolegom z zespołu.

Miejscem zbiórki na treningi była ulica Samuela Engla, skąd najczęściej ulicami Matejki, dalej Dąbrowskiego udawali się na ćwiczeniowe jazdy. W stronę Tarnowa Podgórnego. To była wówczas inna droga, ale jej poprzeczny kształt i konfiguracja, jak i kilometraż - 18 km w jedną stronę - na całe życie zapadły w pamięć Ryszarda Pawlaka.

Rok 1957 to pierwsze wyścigi na szosie i pierwsze jego sukcesy. Pisały o nich wówczas poznańskie gazety, pozostały wycinki prasowe i zdjęcia. Wiele zdjęć. Jak choćby to z 1958 roku, gdy młody zawodnik jeżdżący już na rowerze "Bałtyk" (dostał od klubu) bierze udział w wyścigu na ówczesnej ulicy Marchlewskiego, wjeżdżając zwycięsko na metę razem z Bogdanem Wiśniewskim.

Ryszard Pawlak uprawiał wyczynowo kolarstwo do 1966 roku. Ścigał się na drogach i szosach naszego kraju, ale i także Szwecji, Włoch, Francji, Holandii, Austrii, Niemiec, Ukrainy i Litwy. Poznał piękno tej dyscypliny sportu, ową magię sukcesu, gdy kołami swego roweru przejeżdża się jako pierwszy linię mety.

W tymże 1966 roku przychodzi na świat syn Piotr Pawlak. Jest dzieckiem znanego kolarza i znanej polskiej kajakarki. Krystyna Gendera, reprezentująca poznański klub sportowy "Surma", dwa razy była mistrzynią Polski, raz zdobyła tytuł wicemistrzowski. I uprawiała ten sport przez osiem lat. Państwo Pawlakowie poznali się w Klubie Drukarza, przy ulicy Inżynierskiej (obecnie Działyńskich) na zabawie tanecznej.

W 1968 roku Ryszard Pawlak zabiera się za kolarską trenerkę - w "Stomilu" Poznań. I zajmuje się tym przez 19 lat, do 1987 roku. Pod jego okiem uczy się jazdy, wygrywania i przeżywania sukcesów wiele roczników młodych ludzi. Dziś z perspektywy lat, sądzi jednoznacznie, że było ich łącznie około pięciuset. Andrzej Kaczmarek startował trzy razy w Wyścigu Pokoju, Zdzisław Obiegała - to inny wielki talent, podobnie jak Artur Spławski, Tadeusz Krawczyk, czy wielu, wielu innych. Jak choćby Roman Jaskuła, jak również dwóch wicemistrzów świata Piotr Dobraszak i Zbigniew Pięta. Także Janusz Kowalski w ostatnim etapie swej znaczonej tytułem mistrza świata (Montreal - 1974 rok) kariery.

Jako trener widział wiele wyścigów, w tym Igrzyska Olimpijskie w Moskwie w 1980 roku, gdzie Czesław Lang zdobył tytuł wicemistrza w wyścigu ze startu wspólnego - za Rosjaninem Siergiejem Suchoruczenkowem. – Nie zapomnę nigdy, gdy kolarzy pilnowali, ochraniali przed, w trakcie i po wyścigu - żołnierze uzbrojeni w słynne pistolety automatyczne AK-47. To był kontrast nie do zniesienia, święto kolarskiego sportu pod nadzorem karabinów.

Jako trener zwiedził kawał świata. Był w Stanach Zjednoczonych ze Zdzisławem Obiegałą i Januszem Kowalskim. Po tej wyprawie pozostały zdjęcia, jak choćby to z Ericem Haydenem - fenomenalnym łyżwiarzem, zrobione w czerwcu 1980 roku w New Jersey.


Ryszard Pawlak (w środku). Z lewej syn Piotr Pawlak - szef Corratec Teamu, z prawej Rafał Łukawski - jeden z najbardziej znanych mastersów MTB w Polsce.

 

Od 1991 roku nadal jest związany z kolarstwem, ale od strony biznesowej. Firma R&P Pawlak spółka z o.o. jest wyłączonym przedstawicielem koncernu Shimano na Polskę, reprezentuje także w naszym kraju niemiecki Continental - oraz firmę Suntour, producenta widelcy amortyzowanych. Firma Ryszard i Piotr Pawlak (ojciec i syn) z niezastąpioną wiceprezes Janiną Deptuch widoczna jest na najważniejszych imprezach kolarskich w Polsce - podczas Tour de Pologne, Wielkopolskiej Ligi Mastsers Thule, czy akademickich mistrzostach Wielkopolski w kolarstwie górskim. Pomaga nagrodami, obecnością jej szefów, udziałem w zawodach kolarstwa górskiego licznego Corratec Teamu.


Zawodnicy Corratec Teamu wygrywają zawody. 26 maja 2007, Boguszów-Gorce. Zbyszko Jędrzejczak (1790) i Zdzisław Baran (1805) triumfowali w maratonie MTB w swych kategoriach wiekowych.
Fot. Piotr Pawlak

Ryszard Pawlak. Zawsze uśmiechnięty, uczynny, życzliwy. W czerwcu szykuje się ładny jubileusz - 50 lat z kolarzami. Najpierw jako zawodnik, później jako trener, teraz sponsor i wyławiacz talentów (Marek Konwa z Zielonej Góry, Krzysztof Maciejewski z Wrześni). Jego biuro, Poznań - ul. Starołęcka 18, to miejsce pracy, to także wielkie archiwum zdjęciowe polskiego kolarstwa. To także ogromna wiedza o naszym narodowym cyklizmie, o jego bohaterach. O dobrych i złych jego stronach.

Ryszard Pawlak ostatnio siada na rower dość rzadko, ale w tym roku ukończył maraton MTB po Puszczy Zielonka. Lubi posłuchać spokojnej muzyki, odpręża go jazda samochodem (miał kilkanaście samochodów, jako trener rocznie przejeżdżał do 70.000 km rocznie). Bardziej woli napić się wody niż piwa. Alkohol mógłby dlań nie istnieć. Makaron przedkłada nad ziemniaki, zielone warzywa muszą być obowiązkowo na stole.  


Ryszard Pawlak (z lewej) pomaga w organizacji imprez kolarskich, jak choćby 20 maja 2007 na poznańskiej Cytadeli.

I jeszcze jedno. Czas szybko mija. Młodzi chłopcy z końca lat 50. to dziś starsi już panowie. Ze swymi rówieśnikami z kolarskiego klubu "Stomil" Poznań Ryszard Pawlak jest w stałym kontakcie. Przyjaźnie zrodzone na szosie, przed pół wiekiem, trwają i prezes Pawlak jakby w sposób szczególny poczuwa się do dbania o to, by pamięć o minionych 50 latach została utrwalona. Także przez pamięć jego syna Piotra, czy dziennikarzy.

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL