R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 19427471 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-08-23
Ryszard Kołacki

 

Wygrać z Ryszardem Szurkowskim
Marzenie człowieka biznesu o duszy kolarza


Kolarski team Merx Polska. Paweł Rychlicki (od lewej), Ryszard Kołacki i Mirosław Kołacki na pierwszym planie. Prezentacja grupy w Wągrowcu, 1 marca 2015.
Fot. Piotr Kurek

– Wygrać z Ryszardem Szurkowskim - mówi otwarcie o swym sportowym marzeniu Ryszard Kołacki z Wągrowca. Kilka lat młodszy od Wielkiego Mistrza Szosy, wielce skuteczny człowiek biznesu o duszy kolarza.

Chodzi oczywiście o rywalizację na szosie, o prawdziwe ściganie się na rowerach. I to nie byle gdzie, tylko w pięknej okolicy - na Podhalu, na trasie kolejnego Tour de Pologne Amatorów, który od kilku już lat odbywa się corocznie wokół Bukowiny Tatrzańskiej.

– Może ta okazja nadarzy się już w tym roku, w lipcu, dokładnie siedemnastego, gdy amatorzy znów będą się ścigać na górskich asfaltach z Bukowiny Tatrzańskiej przez Ząb, Bustryk, Leszczyny, Biały Dunajec, Gliczarów Górny do Bukowiny - rozmarza się Ryszard Kołacki, prezes firmy Merx Polska.

Ryszard Kołacki ma jedną cechę wspólną z kolarskim mistrzem świata z Barcelony z roku 1973, otóż obaj urodzili się w styczniu. Wybitny sportowiec - dwunastego, wągrowiczanin - piętnastego. Dzieli ich siedem lat. Czterokrotny triumfator Wyścigu Pokoju przyszedł na świat w 1946 roku, Wielkopolanin w 1953 roku (jeszcze za życia Józefa Stalina).

– Startowałem trzy razy w Tour de Pologne Amatorów - mówi Ryszard Kołacki. – W sierpniu 2015 uzyskałem czas 1:28:00, rok wcześniej lepszy o cztery minuty. Ale, by wygrać z Ryszardem Szurkowskim musiałbym wykręcić rezulat w przedziale 1:16:00 - 1:18:00 - mówi człowiek biznesu z Wągrowca. 


Team Merx Polska w fabrycznej hali. Sławomir Spławski (od lewej), Remigiusz Łączka, Dorian Karczewski, Marta Gogolewska, Stanisław Paterka, Romuald Szaj, Paweł Rychlicki, Jerzy Drzewiecki, Ryszard Kołacki, Piotr Olszak. W przysiadzie (od lewej) Mirosław Kołacki, Piotr Siebert i Lech Ergang. Wągrowiec, 1 marca 2015.
Fot. Piotr Kurek

Urodził się niedaleko tego miasta, w miejscowości Długa Wieś. To urokliwa wioseczka położona 5 km od miasta księdza Jakuba Wujka (jako pierwszy przełożył Bibilię z łaciny nad język polski). Z najmłodszych lat zapamiętał ojca Edmunda, który nie rozstawał się z rowerem, choć był kolejarzem pracującym w Poznaniu na węźle rozrządowym PKP Franowo. Był też społecznikiem, działaczem Ludowych Zespołów Sportowych.

Nie chodził jeszcze do szkoły, ale nauczył się jazdy na rowerze w stylu, o którym obecnie młodzi ludzie nie mają pojęcia (na męskim, pod rurą). Czynił to ze starszym bratem Zygmuntem. W szkole podstawowej w miejscowości Sienno był sportowo aktywny: szybko biegał, grał w siatkówkę i piłkę ręczną, pchał kulę, rzucał dyskiem. Ruchowo był wybitnie utalentowany. W wieku trzynastu-czternastu lat trafił do kolarstwa, do Ludowego Klubu Sportowego Huragan Wągrowiec. Dostał swój pierwszy szosowy rower. I wygrał wyścig podczas spartakiady gminnej w Siernikach. Ale wówczas na trwale nie zakotwiczył swych marzeń w kolarstwie.

To marzenie wróciło po latach i ze zdwojoną siłą. Było to w latach 2006-2007. Wróciło w dojrzałym wieku, gdy osiągnął sukces zawodowy, gdy zbudował firmę od podstaw, która jest i jego dumą oraz Wągrowca, gdzie się znajduje.

Merx Polska Sp. z o.o. zatrudnia 300 osób, zajmuje się obróbką metali na najnowocześniejszych maszynach. Większość prac to skrawanie na tokarkach sterowanych numerycznie. Park obrabiarek liczy 110 maszyn. Z ulicy Wiejskiej 2C jadą w świat towary na wszystkie kontynenty - do ponad 40 krajów, w tym do USA i Meksyku oraz na całą Europę. Terminowo, rzadko kiedy reklamowane. Firma współpracuje z wielkimi koncernami z różnych branż: samochodowej, lotniczej, kolejowej, medycznej, budowy maszyn.

– W branży, w której działem - jak w sporcie - chcę być najlepszy. Chcę wygrywać, do tej pory to się udaje - mówi nie bez dumy.


Wojciech Gogolewski, Ryszard Kołacki i Piotr Kurek. Finał wielkopolskich maratonów MTB 2015. Łopuchowo, 27 września 2015.
Fot. FOTOMTB.pl

Jako młody człowiek przeszedł trudną drogę życia. Po skończeniu podstawówki uczył się zawodu: rano szedł na zajęcia praktyczne do warsztatu, po południu zasiadał z książkami w ławie szkolnej, do domu wracał wieczorem. I tak dzień do dniu, rok po roku. Przez trzy lata.

Uczył się, podnosił kwalifikacje, kończył kolejne szkoły. Podpatrywał życie, stawiał na własną aktywność. Gdy jako młody człowiek usłyszał, zamierzał się starać o mieszkanie w spółdzielni mieszkaniowej,  że będzie mógł je otrzymać za trzydzieści lat, pokazał, co sam potrafi...

Założył na przełomie lat 1979/1980 spółdzielnię mieszkaniową o nazwie "Meliorant" i został jej prezesem. Było w niej tylko 25 członków. Nie oglądając się na nikogo, sami zbudowali ładny architektonicznie blok. Stoi na ulicy Przemysłowej w Wągrowcu, ma 25 mieszkań o średniej powierzchni około 60 metrów kwadratowych każde. Ten galerowiec jest świadectwem ludzkiej aktywności, budowlanym pomnikiem przedsiębiorczości Ryszarda Kołąckiego.

Mówi, że mógłby powtórzyć za Władysławem Broniewskim, poetą: "Nie głaskało mnie życie po głowie,/nie pijałem ptasiego mleka - / no i dobrze, no i na zdrowie:/ tak wyrasta się na człowieka.

Wysoki mężczyzna (181 cm wzrostu), silnie zbudowany (100 kg wagi) w rękach ma niesamowitą siłę. Kiedy wita innych i kiedy trzyma kierownicą swych rowerów. Aktualnie ma dwa do swej dyspozycji: szosowego Treka i górskiego Krossa (ten sam model 29-calowy, na którym startuje Maja Włoszczowska).


Ryszard Kołacki na najwyższym miejscu podium: pierwsze miejsce w kategorii M6+ na dystansie Mini. Na miejscu drugim - Eugeniusz Niedzielski, na trzecim - Kazimierz Gogolewski. Łopuchowo, 27 września 2015.
Fot. Piotr Kurek

W ciągu roku przejeżdża na nich ponad dziesięć tysięcy kilometrów. W roku ubiegłym 13000 km. Siedemdziesiąt procent - to pedałowanie na szosie, reszta - to jazda po nierównościach, lesie, polnymi dróżkami.

Startuje w wyścigach kolarskich i maratonach MTB, od trzech lat w Tour de Pologne Amatorów. – W latach 2014 i 2015, podczas Szosowych Mistrzostw Polski Mastersów w Krzywiniu i w Wydminach, miałem wielkie szanse na zdobycie trzeciego miejsca w swej kategorii wiekowej. Miałem siłę, stosowną moc, ale zbyt późno rozpocząłem finiszową jazdę - wspomina te swe starty wągrowiczanin. – Miałem, po prostu, zly timing - dodaje.

Jesienią ubiegłego roku, 27 września 2015, podczas finału wielkopolskich maratonów MTB w Łopuchowie wygrał na dystansie Mini z Kazimierzem Gogolewskim z Poznania, modelowym rywalem i pięciokrotnym triumfatorem klasyfikacji generalnej cyklu Skandia Maraton Lang Team (Mini, kategoria M6+). Wygrał z nim także rok wcześniej, w sierpniu 2014, podczas maratonu MTB w Wałczu.

Urodził się w Długiej Wsi, mieszkał kolejno w Wiatrowcu, później w Wągrowcu przy Przemysłowej. Dziesięć lat temu zbudował dom życia w Tarnowie Pałuckim nad jeziorem Rgielskim. Jest ładnie położony w pięknej okolicy, w lesie brzozowym. – Każda pora roku ma w tym miejscu swój urok, swój klimat - zachwala niewielką wieś, gdzie znajduje się najstarszy kościółek drewniany w Polsce (zabytek klasy zerowej), i skąd rusza na swe rowerowe treningi. A to w stronę Szamocina, Damasławka, Margonina i Wągrowca. 


Ryszard Szurkowski jest twarzą Tour de Pologne Amatorów od jego początku, czyli od roku 2010. Na zdjęciu z autorem Wielkopolskiego Rowerowania. Nowy Targ, 6 sierpnia 2010.
Fot. archiwum Piotra Kurka

Od czasu do czasu szlifuje swą sportową formę w cieplejszym klimacie. Już wkrótce, bo 27 stycznia do 7 lutego 2016, z kolegami z kolarskiej ekipy Merx Polska (amatorskiej) będzie pedałować na hiszpańskiej Gran Canarii. Chcą w tym czasie przejechać około 1200 kilometrów.

Istnieją, tak na dobrą sprawę, drugi rok. Ubrani w jasnozielone stroje z czarnym napisem Merx wygrywają wiele wyścigów. Ryszard Kołacki jest sponsorem tej grupy, jest jej kolarzem. Paweł Rychlicki, kiedyś kolarz grupy Mróz z jej najlepszych lat, wywalczył w roku 2014 tytuł mistrza świata mastersów. Stanisław Paterka (rocznik 1941, najstarszy członek grupy) ma w swym dorobku tytuł wicemistrza świata mastersów (rok 2004). Jerzy Drzewiecki był kiedyś kolarzem LKS Wielkopolska i kolegą Janusza Kowalskiego - szosowego mistrza świata amatorów z Montrealu (1974). Sławomir Spławski wygrał w roku ubieglym około 30 wyścigów, rok wcześniej tyle samo.

W grupie są: Marta Gogolewska, Romuald Szaj (prezes Poznańskiego Towarzystwa Cyklistów), Piotr Siebert, Lech Ergang, Remigiusz Łączka, Piotr Olszak, Dorian Karczewski (najmłodszy, rocznik 1997). W sezonie 2016 dołączył do nich Filip Hasse.


Finał ubiegłorocznych czwartków kolarskich na torze samochodowym "Poznań", stoją nagrodzeni zawodnicy najmłodszej kategorii wiekowej - Mirosław Kołacki (od lewej), Slawomir Spławski, Robert Żmudzin i Piotr Lis - oraz prezydent miasta Poznania Jacek Jaśkowiak (z lewej), prezes PTC Romulad Szaj, Ryszard Kołacki (główny sponsor) oraz prezes Automobilklubu Wielkopolski Robert Werle. Poznań, 27 września 2015.
Fot. Anna Olszańska

Członkiem teamu jest Mirosław Kołacki (rocznik 1979) - najstarszy syn. Jako młody człowkiek uprawiał piłkę nożną w kilku klubach: Olimpii Poznań, Nielbie Wagrowiec i Sparcie Oborniki. Później przesiadł się na szybkie motocykle (pojemność 1000 cm sześciennych) i w roku 2012 zdobył na torze samochodowym "Poznań" tytuł mistrza Polski. Teraz z powodzeniem ściga się na szosie oraz w maratonach MTB.

Dwaj pozostali synowie Ryszarda Kołackiego - Radosław i Arkadiusz (bliźniacy) mogą w każdej chwili dołączyć do kolarskiego teamu Merx, gdyby tylko zechcieli. Obaj są blisko sportu: Radosław jest trenerem piłki nożnej, Arkadiusz zaś organizatorem rozgrywek halowej piłki nożnej w Wągrowcu.

W minionych dwóch latach Ryszard Kołacki był głównym sponsorem czwartków kolarskich na torze samochodowym "Poznań". W roku ubiegłym tych imprez było aż dwadzieścia jeden - w tym podczas pięciu wyścigów najlepsi startujący w czterech kategoriach wiekowych otrzymywali premie pieniężne.

Długo można pisać przez ile lat Ryszard Kołacki wspierał finansowo sport w Wągrowcu (piłkę nożną, piłkę ręczną), także nie szczędził swego grosza na nagrody dla kolarzy, którzy tutaj się ścigali.

Ryszard Kołacki - człowiek biznesu o duszy kolarza - miał wiosną roku 2009 tragiczne zdarzenie. Podczas rowerowego treningu w sobotę rano w miejscowości Ludwikowo (szosa w kierunku na Łękno, Żnin) został uderzony z tyłu przez samochód. – Byłem o krok od śmierci. Miałem kask na głowie, ale ważniejsze było to, że moja tylna obręcz była specjalnie wzmocniona, by unieść moje ciało (ponad 100 kg). To mnie uratowało, sprawcy wypadku policja nie odnalazła, ja musiałem przez ponad miesiąc starannie się rehabilitować.


Jedną z gwiazd teamu Merx Polska jest Sławomir Spławski, podczas maratonu MTB w Zielonej Górze.
Fot. archiwum Piotra Kurka

Wstaje kilkanaście minut po piątej, przed siódmą jest już w swoim gabinecie. Kończy pracę po 16. Rozpoczynał działalność na własny rachunek od naprawy samochodów we wczesnych latach 80-tych. Potem pojawiła się propozycja ze Szwecji, by współpracować. Teraz firma Merx Polska ma 300 ludzi, fachowców o dużym doświadczeniu, ale by sprostać zagranicznej konkurencji, trzeba bardzo się starać. Jest wielce elastyczny w biznesowych kontaktach, portflel zamówień z roku na rok rośnie.

Siła firmy Merx Polska przenosi się na szosę i na bezdroża MTB. W grupie kolarskiej są znani zawodnicy, którzy potrafią wygrywać wyścigi, jej szef też w tym roku wysoko stawia poprzeczkę. Główny cel: wygrać z Ryszardem Szurkowskim na trasie Tour de Pologne Amatorów, pokonać wybitnego sportowca w kolarskiej rywalizacji. I później wrócić do domu, do Tarnowa Pałuckiego, i cieszyć się sukcesem: z żoną Zofią, synami i sześciorgiem wnucząt - Jakubem, Marianną, Leną, Klarą, Borysem i Igorem.

                                                                  Piotr Kurek 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL