R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21299134 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-15
Historycznie i nostalgicznie

 

Grupa rowerzystów z Poznania i Suchego Lasu
jedzie wzdłuż północnej granicy Polski


Władze gminy Górowo Iławeckie i rowerzyści z Poznania i okolic. Magda Dobska (od lewej), Irena Baraniak, Marek Zys, Grażyna Głowacka, Ryszard Głowacki, Bożena Olszewska-Świtaj (wójt), Maria Matuszek i Grażyna Horak (sekretarz gminy).
Fot. Michał Wroniecki

– W tym miejscu serce mi mocniej bije - mówi Ryszard Głowacki, mieszkaniec podpoznańskiego Suchego Lasu i zarazem bardzo aktywny rowerzysta, który w niedzielę z żoną i grupą znajomych dojechał na bicyklach właśnie z Fromborka do Górowa Iławeckiego.

– Przez całe lata myślalem i marzyłem o tym, by pojawić się w tym miejscu, gdzie jesienią 1939 roku trafił mój ojciec Feliks Głowacki. Był żołnierzem Wojska Polskiego, walczył w szeregach Armii "Poznań" (58. Pułk Piechoty) i 20 września 1939 w okolicach Garwolina znalazł się w niemieckiej niewoli. Otrzymał numer jeńca 25996 i został skierowany do Stalagu 1A w Landsbergu (obecnie Górowo Iławeckie) - dodaje Ryszard Głowacki.

I wracając do tamtych lat 1939 roku, przypomina o tym, że najbardziej znanym żołnierzem tragicznego Września w Stalagu 1A, przez sześć tygodni, był legendarny dowódca polskiej placówki na Westerplatte major Henryk Sucharski. – Niemcy go szanowali za odwagę, za męstwo i oddawali mu honory - wspomina stalagowe opowieści ojca Ryszard Głowacki.

Wszystkie te okoliczności Ryszard Głowacki w poniedziałek o poranku przypomniał podczas spotkania rowerzystów z Poznania, Suchego Lasu i Kiekrza z panią wójt Górowa Iławeckiego Bożeną Olszewską-Świtaj. I na dowód wręczył jej połówki dwóch nieśmiertelników - wojskowego oraz obozowego.

Grażyna i Ryszard Głowaccy, Irena Baraniak, Magda Dobska, Maria Matuszek, Michał Wroniecki i Marek Zys w miniony piątek wsiedli w Poznaniu z rowerami do pociągu, by wysiąść w Gdańsku i rozpocząć jazdę wzdłuż północnej granicy Polski.

25 kwietnia z gdańskiego dworca PKP pojechali w stronę Nowego Portu, w Wisłoujściu przeprawili się promem na drugi brzeg największej polskiej rzeki, by dotrzeć do Krynicy Morskiej. Pokonali tego dnia 74,6 km i trafili w gościnne progi księdza Andrzeja Kosmali, który przed laty sprawował obowiązki duszpasterskie w Chludowie.

W sobotę była jazda z Krynicy do Fromborka - wyszło 96,9 km, w niedzielę dotarli do Górowa Iławeckiego. – 27 kwietnia serce biło mi podwójnie: historycznie i nostalgicznie z powodu przeżyć wojennych ojca oraz wiatru, który dmuchał nam cały czas w twarz. Przejechaliśmy 74 km, ale wysiłek z powodu pogodowych utrudnień sprawił, że tak na dobrą sprawę liczbę pokonanych kilometrów trzeba by pomnożyć przez dwa.

W poniedziałek o poranku odbyli sympatyczne spotkanie z panią wójt Bożeną Olszewską-Świtaj oraz panią sekretarz gminy Grażyną Hojrak, które przypomniały, jak po katakliźmie II wojny światowej miejsce Niemców w Landsbergu zajęli, między innymi, w Górowie Iławeckim ... Ukraińcy ze wschodnich terenów Polski, przesiedleni w ramach akcji "Wisła".

Dziś w tej miejscowości jest zespół szkół (szkoła podstawowa, gimnazjum i LO), gdzie młodzi ludzie uczą się języka ukraińskiego.

– Po tej dawce historii ruszyliśmy dalej w drogę, by w poniedziałek przed wieczorem dotrzeć do Kętrzyna. Jechaliśmy przez Lidzbark Warmiński, Stoczek Kościelny, Świętą Lipkę - mówi Ryszard Głowacki. W sumie grupa dzielnych rowerzystów pokonała do tej pory 333 kilometry.

Dziś, we wtorek 29 kwietnia, odwiedzą Gierłoż ("Wilczy Szaniec"). Wyprawę zakończą w sobotę 3 maja w Białymstoku.

                                                   Piotr Kurek 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL