R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21313213 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-19
Tworzymy kolarską superekipę

 

Z Aleksandrą Dawidowicz, studentką Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Kaliszu, o kolarskich planach, rozmawia Piotr Kurek  

 
Aleksandra Dawidowicz (z prawej) została mistrzynią Wielkopolski 2008 w kolarstwie górskim.

– Dziś została pani akademicką mistrzynią Wielkopolski w kolarstwie górskim. Które to zwycięstwo w tym roku?

– Nie liczę. Muszę zrobić podsumowanie całego 2008 roku. Sukcesów się trochę nazbierało, nie mogę narzekać.

– To był ostatni start w tym roku?

– Tak. Po starcie w Pekinie miałam przerwę z powodów zdrowotnych (po upadku na olimpijskiej trasie). Ostatnio startowałam w maratonie MTB w Warszawie i był to pierwszy wyścig od dwóch miesięcy. Nie jestem obecnie w takiej formie, jak na olimpiadzie. Praktycznie sezon 2008 już się zakończył i marzę o tym, podobnie jak Maja Włoszczowska, by solidnie odpocząć.

– Ale dziś jechała pani pewnie, niezagrożenie po zwycięstwo.

– Jestem studentką Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Kaliszu i jej barwy na Cytadeli reprezentowałam. Dzisiejsza jazda była przyjemnością, ściganiem się w jesiennym słońcu z innymi studentkami.

– W Pekinie zajęła pani dziesiąte miejsce. To duży sukces być dziesiątą kolarką górską świata.

– Powiem szczerze, że nie spodziewałam się, że zostanę sklasyfikowana na tym miejscu. Podczas jazdy czułam, że stać mnie na to, by uplasować się gdzieś między szóstym a ósmym miejscem, ale upadek, niestety, przekreślił szanse na wyższą lokatę. Jako debiutantka na olimpiadzie jestem zadowolona, także i z tego powodu, że byłam najmłodszą uczestniczką rywalizacji kobiet w wyścigu XC.

– Da się pogodzić uprawianie kolarstwa z nauką?

– Jestem na trzecim roku studiów w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Kaliszu. Piszę teraz pracę licencjacką. Myślę, że uda mi się ją szybko napisać i obronić, jeszcze przed początkiem sezonu kolarskiego 2009. Tak, by w przyszłym roku dobrze wystartować w mistrzostwach świata.

– Wiadomo, że grupa HALLS w tym kształcie istnieje do końca roku 2008. Jaka będzie przyszłość ekipy kierowanej przez Andrzeja Piątka?

– Każdy wie, że HALLS wycofuje się z końcem 2008 roku ze sponsorowania naszej grupy. My jeździmy do końca tego roku pod tym szyldem, któremu zrobiliśmy w minionych latach dużą reklamę. W przyszłym roku będzie na pewno inny sponsor. Myślę, że decyzja w tej sprawie wkrótce zapadnie. Myślę, że skład grupy się nie zmieni, tym bardziej, że tworzymy superekipę.

– Marek Cieślak, trener Koźminianki Koźminek, był pani pierwszym kolarskim trenerem. Ile to było lat temu?

– Zaczynałam przygodę z kolarstwem w Koźminku w wieku dziesięciu-jedenastu lat. Zachęcił mnie do tego mój brat Tomasz. Jak widać, jak się chce, to systematyczną pracą przy odrobinie talentu można w sporcie osiągnąć wiele. I naprawdę warto było poświęcić kilka lat treningu, by zostać reprezentantką Polski i olimpijką.

– Jak się jeździ na rowerze marki Scott?

– I ja, jak również koleżanki i koledzy z teamu HALLS mamy zaufanie do tych rowerów. Jeździmy na nich od początku istnienia grupy. Są niezawodne, choć wiadomo, że i taki sprzęt niekiedy ma prawo się zepsuć. Niekiedy z winy zawodnika.

Aleksandra Dawidowicz urodziła się 4 lutego 1987 roku. W tym roku (czerwiec) na mistrzostwach świata we Włoszech zdobyła brązowy medal w wyścigu XC w kategorii U23. Na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie zajęła dziesiąte miejsce. W sobotę 25 października na poznańskiej Cytadeli wywalczyła tytuł akademickiej mistrzyni Wielkopolski w kolarstwie górskim. 

TEKST NAPISANY: 27 października 2008. Godzina 10.15.

 

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL