R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21313240 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-19
Listopadowa kąpiel w Jeziorze Strzeszyńskim
rowerzysty Janusza Leśniaka

 

Janusz Leśniak dziś budził swym zachowaniem zainteresowanie ludzi w Strzeszynku. Nieopodal mola gromadzili się przez prawie pół godziny spacerowicze i rowerzyści, by popatrzeć z bliska, jak 57-letni poznaniak kąpie się w Jeziorze Strzeszyńskim. Nie minutę, nie dwie, tylko prawie trzydzieści...

W niedzielę 23 listopada wraz z Piotrem Rakowskim, głównym informatykiem Polskapresse - Oddział Poznański, wybrałem się na przejażdżkę rowerową. W ulubione przez nas obu okolice - wzdłuż Rusałki, ścieżką do Strzeszynka.


Janusz Leśniak ma 57 lat, kocha jazdę na rowerze i kąpiel w zimnej wodzie.

Dziś było dość wietrznie (dmuchało od zachodu), słońce świeciło pięknie jak na listopad, warunki zatem były dobre, by siąść na rower i pedałować.

Wśród tych, którzy na to się zdecydowali, był Janusz Leśniak. Mieszkaniec poznańskiego osiedla Przyjaźni, rocznik 1951, kocha jazdę na rowerze. I czyni to przez cały rok. Przed dwoma laty, w 2006 roku, pragnąć uczcić 50. rocznicę wydarzeń Poznańskiego Czerwca, wsiadł o godzinie 5.15 na swój rower i ruszył w trasę. O 8 rano był w Śremie, dalej droga wiodła przez Gostyń, Rawicz do Wrocławia. Przejazd przez to miasto zajął mu godzinę czasu. I później jeszcze jazda do Sobótki. Wyszło 200 kilometrów, co jest jego życiowym rekordem.


Piotr Rakowski jeździ rowerem przez cały rok, startuje także w maratonach MTB. Obok pani Agnieszka na swym Treku.

Inżynier budownictwa lądowego, tłumacz języka angielskiego - spędził 10 lat na kontrakcie w Libii - kocha jazdę na rowerze. I także kąpiel w zimnej wodzie.

Wraz z Piotrem Rakowskim i innymi ludźmi przyglądaliśmy się, dobrze przygotowani do zimowej jazdy na rowerze, jak Janusz Leśniak kąpał się w Jeziorze Strzeszyńskim. Niektórzy z obserwujących ludzi byli zadziwieni, inni prawie chcieli bić brawa.

Przejechałem dziś ponad 30 kilometrów na rowerze. Jazda w takich listopadowych warunkach pobudza szlachetnie organizm do wysiłku, dotlenia go prawie maksymalnie.


Tutaj leżało dziś trochę śniegu.
Fot. Robert Klonowski

Janusz Leśniak w wodzie i na rowerze, Piotr Rakowski i autor tych słów, wielu innych rowerzystów, biegaczy, chodziarzy i pieszych ożywiało dziś swą obecnością i aktywnością najbardziej kultową drogę dla cyklistów w Poznaniu: Rusałka - Strzeszynek. Kiedyś ta droga o tej porze roku była pustawa, bez życia; teraz pulsuje rekreacyjnym wysiłkiem ludzi, dla których ruch jest dobrodziejstwem i lekarstwem.


Spacerowicze na poznańskim Sołaczu.

 

 

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL