R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21310127 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-19
Kolarze chcą powrotu do lat chwały

 

W Dolsku odbyła się prezentacja
grupy kolarskiej Mróz Action Uniqa
 

Mateusz Mróz, Mateusz Taciak, Paweł Cieślik, Jacek Morajko, Piotr Osiński, Wojciech Dybel, Mariusz Witecki i Błażej Janiaczyk tworzą w 2009 roku team kolarski o nazwie Mróz Action Uniqa.

Mają już za sobą pierwsze starty i sukcesy w tym roku. Błażej Janiaczyk wygrał wyścig w Kłomnicach, w innym - wokół Sobótki - zajął drugie miejsce. Piotr Osiński w wielkanocny poniedziałek dobrze pojechał w silnie obsadzonym wyścigu międzynarodowym w Kolonii, gdzie wywalczył czwartą lokatę. W niedzielę trzyetapowy wyścig w Gorzowie Wielkopolskim wygrał Mateusz Taciak.


Młodzi, uśmiechnięci, żądni sukcesów - to team Mróz Action Uniqa 2009.
Fot. Paweł Urbaniak

W środę 23 kwietnia w Dolsku odbyła się oficjalna prezentacja grupy kolarskiej Mróz Action Uniqa, której dyrektorami sportowymi są: Wacław Skarul, Robert Duda i Piotr Kosmala. W Villa Natura zostali przedstawieni kolarze, jak również plany ich startu w 2009 roku.

– Będziemy rywalizować w najważniejszych polskich wyścigach szosowych, także w kilku imprezach na terenie Azji, między innymi w Japonii i Chinach - powiedział Piotr Kosmala. Najważniejszą jednak będą szosowe mistrzostwa Polski, które w dniach 24-28 czerwca odbędą się w Borku Wielkopolskim, Dolsku i Śremie.


Piotr Kosmala, Wojciech Mróz, Piotr Bieliński i ośmiu kolarzy Mróz Action Uniqa.
Fot. Paweł Urbaniak

Człowiekiem odpowiedzialnym za ich przeprowadzenie będzie Dariusz Wojciechowski, przed laty kolarz grupy Mróz. - Najważniejszy wyścig, zawodników elity, zostanie rozegrany 28 czerwca. Start o godzinie 11 w Borku Wielkopolskim. Kolarze ruszą w stronę Dolska, pojadę w kierunku Śremu, przejadą przez miasto i wrócą w stronę Dolska, by toczyć rywalizację na dystansie około 240 kilometrów. W miejscowości Ostrowieczno zmierzą się z 800-metrowym podjazdem i to ponad dziesięć razy.


Villa Natura w Dolsku zachwyca swą urodą.

Na moje pytanie, kto zostanie szosowym mistrzem Polski 2009, Dariusz Wojciechowski z rozbrajającą szczerością odpowiedział: - Mateusz Mróz.


Podczas czwartkowej prezentacji w Dolsku.
Fot. Paweł Urbaniak

Spotkanie w Dolsku, w którym uczestniczyli świetni przed laty kolarze, jak Piotr Wadecki i Tomasz Brożyna, było znakomitą okazją do potwierdzenia zaangażowania Wojciecha Mroza w kolarstwo. – Chcemy przez trzy lata zbudować silną ekipę, która będzie kontynuować tradycje sprzed dziesięciu lat, gdy ekipa z Borku Wielkopolskiego wygrywała prawie wszystkie wyścigi w Polsce - podkreślił Wojciech Mróz. I gdy w jej składzie jeździli Piotr Wadecki, Cezary Zamana, Tomasz Brożyna, Raimondas Rumsas, Uwe Ampler, Zbigniew Piątek.


Wojciech Mróz i Piotr Bieliński z żonami.

Do Dolska przyjechało sporo dziennikarzy. Był Piotr Sobczyński z Telewizji Polskiej, który prowadził prezentację, był także Marcin Karda - zastępca kierownika Redakcji Transmisji i Widowisk TVP Sport. "Rzeczpospolitą" reprezentował Marek Cegliński, Polską Agencję Prasową Marcin Pawlicki.

Najbardziej obleganymi przez dziennikarzy osobami byli: Wojciech Mróz, Piotr Wadecki i Tomasz Brożyna.

Pięć pytań do Piotra Wadeckiego


Piotr Wadecki i Wojciech Mróz.

Piotr Kurek: – Kogo powoła pan, jako selekcjoner narodowej reprezentacji, na 66. Tour de Pologne?

Piotr Wadecki: – Na pewno najlepszych polskich kolarzy. Dobrze się składa, że tegoroczny Tour de Pologne startuje na początku sierpnia. Wcześniej, w końcu czerwcu, odbędą się szosowe mistrzostwa Polski w Dolsku i po tej imprezie zostanie wyłoniona 10-osobowa reprezentacja, czyli ósmiu najlepszych i dwóch rezerwowych.

PK: – Ale czy wcześniej będzie pan obserwował polskich kolarzy, a jeśli tak, to ilu z nich może liczyć na to, że pan się nimi zainteresuje?

PW: – Jest grupa około 20 zawodników, których obserwuję i są to kolarze jeżdżący w czołowych polskich drużynach - CCC Polkowice, DHL-Author, Mróz Action Uniqa. Będę robił wszystko, by na tegoroczny Tour de Pologne pojechała ekipa zgrana, która dobrze pojedzie taktycznie i składająca się z najsilniejszych polskich zawodników.

PK: – We wrześniu szosowe mistrzostwa świata we Włoszech na trudnej trasie. Kogo chciałby pan zabrać z sobą?

PW: – We Włoszech powinni wystartować zawodnicy, którzy na codzień ścigają się w ekipach zagranicznych. Tacy, jak Marcin Sapa, Sylwester Szmyd, Tomasz Marczyński, Przemysław Niemiec. Oni ścigają się poza Polską i mają stały kontakt z czołówką światową. I tak naprawdę, by na mistrzostwach świata wystartować, trzeba z zagranicznymi kolarzami stale się ścigać. Ale nie wykluczam, że do Mendriso mogą pojechać zawodnicy z trzech polskich teamów: Mróz, CCC, DHL-Author.

PK: – Czy chciałby pan zobaczyć Lance'a Armstronga na polskich drogach podczas 66. Tour de Pologne?

PW: – To byłoby wielkie wydarzenie dla kibiców w Polsce. Jest to jak najbardziej realne. Uważam, że dla naszego kolarstwa byłoby to wielce wskazane. Kibicuję Czesławowi Langowi, jako głównemu organizatorowi Tour de Pologne, kibicuję grupie Astana, aby właśnie Amerykanina powołała na ten wyścig.

PK: – W roku ubiegłym, 5 października, wystartował pan w maratonie Skandii i Czesława Langa. Czy w tym roku uda się panu choć jeden raz to uczynić?

PW: – Będę się starał przynajmniej jeden raz wystartować. Nie wiem czy w Gdańsku, czy w innym miejscu. Wszystko zależy od tego, jak uda mi się pogodzić obowiązki z uczestnictwem w sympatycznej imprezie dla pasjonatów kolarstwa górskiego.

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL