R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 27265543 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-07-16

 
600 pasjonatów MTB ścigało się w Chodzieży

 

Andrzej Kaczmarek, rocznik 1947, poznaniak, trzykrotny uczestnik Wyścigu Pokoju, zdecydował się na udział w wielkim święcie kolarskim o nazwie Skandia MTB Maraton. I go ukończył. Tak jak 600 innych pasjonatów rowerów górskich, którzy zdecydowali się w niedzielę przyjechać do Chodzieży i uczestniczyć w atrakcyjnej imprezie sportowo-rekreacyjnej. Z pucharami, nagrodami (także pieniężnymi) i jedną szczególną: skuter Zumico wylosował Radek Tecław z Bydgoszczy, jeżdżący w poznańskim Corratec Teamie.

Od rana w Chodzieży świeciło słońce, nie było ani ciepło, ani zimno; panowały zatem idealne warunki, by ścigać się na rowerach górskich. Nie dziwi zatem, że frekwencja była przyzwoita - zapisało się do wyścigu 600 osób płci obojga. Nie tylko z Polski.


Maratony MTB to samo piękno.
Fot. Marcin Kliński/xcmtb.pl

 

Zawodnicy wystartowali o godzinie 11.30 w liczbie 600. Z numerem 1 Czesław Lang (1955), wicemistrz olimpijski z Moskwy, od kilkunastu lat najważniejszy organizator imprez kolarskich w Polsce. Rozpoczął on jazdę na rowerze bez amortyzatorów - ani przedniego, ani tylnego.

 

Czesław Lang i obok niego burmistrz Chodzieży Jacek Gursz (rocznik 1969) na rowerze marki Trek w koszulce kolarskiej promującej Tour de Pologne. W tym pierwszym rzędzie także prezesi Towarzystwa Ubezpieczeniowego Skandia Bogusław Skuza i Paweł Ziemba, jak również szosowy wicemistrz świata z 2000 roku Zbigniew Spruch, eurodeputowany Marek Siwiec. Joanna Ciszewska, tłumaczka, przyjechała z Poczdamu, podobnie Patryk Sawicki - wicemistrz Polski w maratonach MTB 2007, mistrz Polski z 2006 roku.


Czesław Lang gotowy do jazdy.

 

Piszący te słowa, Piotr Kurek ("Polska - Głos Wielkopolski", jeden z patronów medialnych całego cyklu), startował z pierwszego rzędu, obok Czesława Langa. Musiał on od początku powstrzymywać innych zawodników, by zbyt szybko nie jechali. Pierwsze kilka kilometrów, po ulicach Chodzieży, to był prawdziwy kolarski gaz - tempo dochodzące do czterdziestu km na godzinę.


Pierwsze metry na ulicach Chodzieży. Czesław Lang w niebieskiej koszulce (nr 1) lewą ręką powstrzymuje kolarzy przed zbyt szybką jazdą.
Fot. Dariusz Mikołajewski

 

Miałem niepowtarzalną okazję przez kilka kilometrów jechać obok Czesława Langa. Jechaliśmy dosłownie łokieć w łokieć. Widziałem, jak znakomity przed laty kolarz, dawał do zrozumienia kolarzom, by zanadto szybko nie pędzili po ulicach Chodzieży, i by dali na siebie popatrzeć mieszkańcom tego miasta.

 

Czesława Langa straciłem z oczu jeszcze na ulicach Chodzieży, przed wiaduktem. Jest młodszy ode mnie o 10 lat i nadal prezentuje świetną formę sportową.


Andrzej Kaiser i Paweł Wiendlocha (obaj DHL-Author) na trasie niedzielnego maratonu.
Fot. Marcin Kliński/XCMTB.pl

 

Maratończycy do lasu dojechali w kilkusetosobowym peletonie. I tym miejscu, gdzieś na piątym kilometrze, zaczęli się przerzedzać.

 

Zawodnicy jechali trzy dystanse: Grand Fondo - 92 km, Medio - 62 km i Mini - 32 km. Joanna Ciszewska z Poczdamu (niemiecki team TeNo MTB) od trzech lat startuje w maratonach MTB, ukończyła ich około trzydziestu, ale nie przypuszczała, że w nizinnej Wielkopolsce tak bardzo się pomęczy na leśnych piaskach. Przejechała dystans medio w dobrym czasie 2:48:19 h. I zwyciężyła w swej kategorii K3.

Kiedy zawodnicy zjeżdżali z asfaltu na betonowe płyty, Romanowi Kołodziejczykowi, prezesowi Chodzieskiego Towarzystwa Rowerowego, zaczęła się niebezpiecznie przesuwać kierownica. - Kto ma klucze imbusowe - na cały głos wykrzyczał swój niepokój jeden z najlepszych kolarzy górskich Wielkopolski. Miał taki, zatrzymał się i pomógł Marek Zatt, chodzieżanin - przyjaciel Romka Kołodziejczyka. Marek Zatt stracił trzy minuty, bo tyle trwało to dokręcanie steru.


Joanna Ciszewska z Poczdamu i Jacek Wichłacz z Poznania - oboje zadowoleni.

 

Roman Kołodziejczyk popędził ostro za rywalami. Na dystansie Medio był ośmy, pierwszy w swej kategorii. Wygrał i otrzymał 300 złotych premii. Czesław Lang i jego firma nie tylko wręcza puchary i nagrody, ale i wypłaca premie pieniężne. W Chodzieży spory tłum dobrych zawodników stał w kolejce... po pieniądze. 80 tysięcy złotych ma Czesław Lang na premie pieniężne w sześciu edycjach Skandia MTB Maraton.

 

Roman Kołodziejczyk, chodzieżanin, świetny kolarz, autor trasy maratonu, był w świetnym humorze. Marek Zatt, kolega, pomógł. To po pierwsze. Po drugie, syn Bartosz startował na dystansie Mini i pokonał go w godzinę i 20 minut. A drugi syn - Szymon zajął drugie miejsce w rywalizacji uczniów szkół chodzieskich (wyścig towarzyszący maratonowi).

 

Jacek Wichłacz (1953) jest jednym z szefów firmy Wielspin w Poznaniu. W niedzielę najszybciej przejechał dystans Mini w kategorii M5 - powyżej pięćdziesiąt lat. Wieloletni organizator imprez kolarskich w Puszczykowie i Wągrowcu wygrał, otrzymał niebieską koszulkę Skandii i bardzo się cieszył. Powód owej radości był oczywisty: M5 (50 lat i więcej): 1. Jacek Wichłacz, 2. Czesław Lang, 3. Czesław Sudra.


Oni startowali na dystansie Mini. Najszybszy z nich był Piotr Rakowski, drugi Czesław Lang, trzeci Zbigniew Spruch.

 

Cieszył się również bardzo Piotr Rakowski (1963), główny informatyk Polskapresse - Oddział Poznań, wielki pasjonat rowerów, który dystans Mini pokonał szybciej od samego Czesława Langa. Na mecie czekał na organizatora Tour de Pologne, zrobił mu zdjęcie i później sam stanął do wspólnej fotografii z człowiekiem, który od lat organizuje największe imprezy kolarskie w Polsce. Dla zawodowców i dla amatorów, jak w niedzielę w Chodzieży.

 

Cieszyli się także i ci, którzy wygrali rywalizację na najdłuższym dystansie: Anna Sadowska z Krakowa i Andrzej Kaiser (DHL-Author) z Bytowa. Jest on najlepszym w tej chwili maratończykiem w Polsce i po swój sukces jechał, w niecałe trzy godziny, w towarzystwie Pawła Wiendlochy (DHL-Author). Przez cały czas jechali razem i na finiszu bytowianin, rocznik 1973, był ciut szybszy od kolegi.


Najlepsze panie chodzieskiego maratonu: Anna Sadowska (z lewej) z Krakowa i Joanna Ciszewska z Poczdamu.

Z kronikarskiego obowiązku można odnotować, że sukces Andrzeja Kaisera w Chodzieży jest jego trzecim tegorocznym zwycięstwem: wygrał już maratony w Otwocku i przed tygodniem w Murowanej Goślinie.

 

Andrzej Kaiser będzie w Szczawnie-Zdroju i także na pozostałych czterech edycjach wielkiej imprezy dla amatorów Skandia MTB Maraton.

 

Autor tych słów (rocznik 1945) przez ponad 10 kilometrów jechał obok Andrzeja Kaczmarka (1947), poznaniaka, trzykrotnego uczestnika Wyścigu Pokoju. Raz ja byłem z przodu, innym razem świetny przed laty kolarz. Nie dałem jednak rady i przegrałem o kilka minut.

 

Nie byłem nigdy kolarzem, ale jazda z Andrzejem Kaczmarkiem była dlań wyzwaniem. Ja się starałem i widziałem, że Andrzej Kaczmarek się stara. Jeśli piękna koszulka kolarska Corratec Teamu, biało-niebieska, ma się mi z czymś kojarzyć - to w pierwszym rzędzie z jednym z najlepszych kolarzy w powojennej historii Poznania.

 

Wielkopolska impreza, wspaniała impreza. Jacek Gursz (burmistrz), Piotr Witkowski (jego zastępca), Roman Kołodziejczyk (prezes Chodzieskiego Towarzystwa Rowerowego) wspólnie z Czesławem Langiem i firmą Skandia zorganizowali, już po raz drugi, niezwykle udaną imprezę sportowo-rekreacyjną.

 

Prezes Skandii Bogusław Skuza przejechał dystans Mini, Marek Siwiec zadziwił kondycją i pokonał 62 km. Zbigniew Spruch obiecał Czesławowi Langowi, że pojawi się także na innych edycjach Skandia MTB Maraton - w Lubawie i Jeleniej Górze. Władze Chodzieży pokazały sportowe zacięcie, gdyż burmistrz Jacek Gursz i jego zastępca Piotr Witkowski dzielnie dojechali do mety.


Uśmiechnęty Radosław Tecław z Bydgoszczy jakby jeszcze nie wierzy w to, że wylosował skuter Zumico. Równie zadowoleni są prezes Skandii Bogusław Skuza i Czesław Lang.

 

Skandia MTB Maraton 2008 w Chodzieży był niezwykle udaną imprezą. W wymiarze sportowym, organizacyjnym i towarzyskim. Były nagrody, puchary, dużo zadowolonych ludzi. Najbrdziej chyba Radek Tecław z Bydgoszczy (Corratec Team), który wylosował skuter Zumico - główną nagrodę dodatkową. W najbliższą sobotę kolejna edycja Skandia MTB Maraton, pod patronatem prasowym dziennika "Polska", tym razem w Szczawnie- Zdroju.

Wyniki - zwycięzcy Ewa Karpienia (Szczecin), Krzysztof Bełch (Piechowice)
Medio Joanna Ciszewska (Poczdam), mężczyzni Bartosz Banach (Gdańsk)
Grand Fondo Anna Sadowska (Kraków), Andrzej Kaiser (Bytów)

Mini

Wyniki nieoficjalne jeszcze na stronie Skandia MTB Maraton.

 

Zdjęcia z maratonu można obejrzeć na stronie http://www.xcmtb.pl, także na stronie http://rakpol.eu

 

 

600 ludzi na rowerach. Tysiące kibiców: i na trasie, i na mecie - na Rynku Miejskim w Chodzieży. I radość tych, którzy jechali maraton MTB po raz pierwszy. Jolanta Dąbrowa z Piły (numer startowy 3079) zdobyła się na odwagę jadąc z mężem Mariuszem. Ich syn Bartek (1993) od pięciu lat uprawia kolarstwo i jest jednym z najlepszych juniorów młodszych w Wielkopolce.

 

Tak maraton, to nie tylko Andrzej Kaiser i Anna Sadowska, bezsprzecznie bohaterowie niedzielnej imprezy w Chodzieży. Każdy z maratończyków toczy swój bój, swą rywalizację.

 

Andrzej Kaczmarek - Piotr Kurek, przepiękna kolarska walka. Na jednym z pojazdów, jak podczas wielkich tourów, mój sympatyczny rywal i konkurent popychał mnie pod górę. W tym miejscu publicznie dziękuję 61-latkowi, który przed laty rozsławiał polskie kolarstwo - od Polski po Turcję. Ale przecież obaj podziwialiśmy Bogumiłę Krzyżanek z Puszczykowa, która na asfalcie narzuciła mocne tempo, jak kolarski as. I stanęła na podium. Jako pierwsza w swej kategorii na dystansie Mini.


Bogumiła Krzyżanek z Puszczykowa na mecie. Wygrała swą kategorię K4 na dystansie Mini.
Fot. Piotr Rakowski

 

 

Wielkopolanie, czemu nie można się dziwić, dominowali liczbowo w tym maratonie. Lekarze - Wojciech Przybylski z Wrześni i Wojciech Jurasz z Poznania, prezesi - Jacek Wichłacz z Poznania, dyrektorzy - Tomasz Miara z Wrześni. Nie zabrakło bliźniaków - Agnieszki i Łukasza Torby z Buku. Agnieszka, duży talent, wygrała przed tygodniem swą kategorię we wrocławskim maratonie, w niedzielę również była najlepsza.


Autor tych słów na mecie. Za chwilę otrzymam od Janusza Smaruja, dyrektora Chodzieskich Ośrodków Sportu i Rekreacji, pamiątkowy medal.
Fot. Piotr Rakowski

 

Na mecie było doskonałe, pożywne jedzenie - można było posłuchać dobrej muzyki. I także uczestniczyć w losowaniu dodatkowych nagród. Kaja i Kuba, dzieci wybierały i decydowały, co komu przypadnie. Drugą ramę roweru Giant dzieci wylosowały dla ... Czesława Langa. Nasz mistrz, kiedyś kolarski - teraz organizacji imprez rowerowych, pięknie się uśmiechnął. I zachęcił do kolejnego wyboru.

 

Losowanie głównej dodatkowej nagrody, skutera Zumico, było niezwykle emocjonujące. W końcu jego właścicielem został bydgoszczanin Radosław Tecław, który od kilku lat startuje w zawodach Wielkopolskiej Ligi Masters i od roku reprezentuje Corratec Team Poznań.

 

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL