R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 28557072 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-10-22

 
Region Trentino zaprasza Polaków

 

Włosi Livio Gabrielli i Federico Milan
byli goścmi Skandia Maraton Lang Team


Kraków, 14 maja 2011. Druga edycja Skandia Maraton Lang Team. Federico Milan (od lewej), Agata Lang-Piermarini, Livio Gabrielli, Mirco Piermarini, Magdalena Przyborowska stanęli do wspólnego zdjęcia. Firma Lang Team w ubiegłym roku podjęła współpracę z włoskim regionem Trentino.

Kiedy w piątkowy wieczór przez kilka godzin syciłem się atmosferą Krakowa, zaglądając do Sukiennic i spacerując po głównych ulicach miasta, przez moment odniosłem wrażenie, że w licznym tłumie cudzoziemców królują Włosi.

Następnego dnia miałem okazję rozmawiać z dwoma z nich, którzy przyjechali do Polski, by na ważnej imprezie sportowo-rekreacyjnej, jaką jest Skandia Maraton Lang Team, promować region Trentino.

Dr Livio Gabrielli z biura promocji turystyki w dolinie Val di Fassa przez kilkanaście minut mówił mi o regionie, w którym mieszka i pracuje. Ale na początku naszej rozmowy podzielił się wrażeniami ze swego obecnego pobytu w naszym kraju. – Byłem już w Polsce, ale w Krakowie jestem po raz pierwszy. Miasto polskich królów zrobiło na mnie wrażenie. Oglądałem je w piątek z wysokości siodełka rowerowego. Pokonałem na bicyklu ponad 20 kilometrów ulicami Krakowa.

- Przyjechał pan do Polski z misją. Jaki jest jej cel?

– Pracuję w biurze promocji turystyki w Val di Fassa. Przyjechałem do Polski, by podczas zawodów kolarskich, które organizuje Czesław Lang, promować region Trentino. Jest to jeden z najpiękniejszych zakątków na świecie, do którego przybywają osoby spragnione sportowych wrażeń, całe rodziny, a także osoby starsze. Jak wynika ze statystyk, region Trentino co roku przyjmuje ponad 4,5 miliona turystów, których przyciąga możliwość podróżowania pomiędzy Alpami i Morzem Śródziemnym, a także środowisko naturalne o urodzie nieporównywalnej z niczym innym. Jest to idealne miejsce dla każdego, kto kocha aktywne spędzanie wolnego czasu. Alpinizm, wspinaczki, a także nordic walking, dla tych, którzy kochają nieco lżejsze sporty.

– Polacy coraz liczniej odwiedzają nasz region, szczególnie zimą. Na narty przyjeżdża co roku około 80 tysięcy Polek i Polaków - sumuje swe doświadczenia z kontaktów z mieszkańcami nadwiślańskiego kraju dr Livio Gabrielli. – Polacy mają z roku na rok coraz lepsze narty, samochody, nie szczędzą swego grosza na odpoczynek. Są, krótko mówiąc, coraz lepszymi klientami. Widzimy coraz zamożniejszych Polaków. Teraz oczekujemy ich także wiosną, latem i jesienią.

– Przyjechałem z regionu, który dał włoskiemu kolarstwu Franceso Mosera i Maurizo Fondriesta - mistrzów świata. Od wiosny do jesieni kochamy kolarstwo i ci wszyscy, którzy zawitają do Val di Fassa zobaczą na własne oczy, że jest to również idealne miejsce dla rowerzystów. W przygotowanie rowerowej oferty turystycznej zostały zaangażowane miejscowe hotele, oferując nie tylko nocleg, ale i miejsce do przechowywania, serwisowania i czyszczenia rowerów czy też ich wynajmu. Wszystko dzięki regionalnemu projektowi Trentino Bike, który stymuluje dalszy rozwój rowerowej infrastruktury. Na miłośników dwóch kółek czeka wiele kilometrów ścieżek rowerowych o różnym stopniu trudności.


Rok 1997, autor tej strony ukończył kultowy maraton MTB po włoskich Dolomitach. Pierwszy swój maraton na rowerach. Moment radosnej przejażdżki nad jeziorem Garda.

Góry, jeziora, słońce i wino – oto jest Trentino. – Moje Trentino - podkreśla dr Livio Gabrielli, który świetnie jeździ na nartach (był instruktorem), i który obecnie zajmuje się promocją tego uroczego włoskiego regionu. Tak, by Polacy znający go, przede wszystkim, z zimowych wypraw na narty zechcieli go zobaczyć w wiosennej, letniej lub jesiennej szacie.

Federico Milan z biura promocji turystyki w dolinie Val di Fiemme był już w Polsce - w Warszawie. – W Krakowie jestem po raz pierwszy. Zachęcam Polaków, by przyjechali teraz, latem lub jesienią do Val di Fiemme, gdzie zimą biega Justyna Kowalczyk.

– Od dziesięciu lat promuję doline Val di Fiemme. I widzę, jak bardzo zmieniły się nawyki Polaków, którzy do nas przyjeżdżają. Kiedyś ich samochody mieściły nie tylko narty, stroje, ale i spiżarnię na cały czas pobytu. To już przeszłość, dziś Polacy są obywatelami świata w pełni i zapraszamy ich nie tylko zimą, gdy Dolomity tworzą bajkowe krajobrazy.

Federico Milan ma 35 lat, kocha sport - narciarstwo i rowery. I uwielbia czytać o podróżach, o świecie, o atrakcjach turystycznych nie tylko Włoch.

Federico Milan zaprasza uczestników Skandia Maraton Lang Team, by zechcieli pościgać się w regionie Trentino w maratonie MTB. Nazwa całego cyklu brzmi Circuito Trentino MTB (http://www.trentinomtb.com/ITA/legare.html), na który składa się siedem wyścigów. Pierwszy wyścig odbył się w niedzielę 15 maja, ostatni odbędzie się 3 października.

– W każdej edycji startuje około tysiąca maratończyków. Rekord uczestnictwa wynosi półtora tysiąca zawodniczek i zawodników. W tym roku cały cykl maratonów MTB odbywa się po raz trzeci. Pula nagród wynosi około 15 tysięcy euro.

Federico Milan jeździ na rowerze górskim, ale preferuje pedałowanie na szosie. I na moje pytanie, kto wygra tegoroczne Giro d'Italia?, odpowiada: – Wyścig rozegra się w górach. Faworytem jest Hiszpan Alberto Contador, ja kibicuję zawodnikowi Lampre-ISD Michele Scarponiemu. Dlaczego? Bo jest góralem, kolarskim góralem. Chyba najlepszym w tej chwili we Włoszech.

Skandia Maraton Lang Team w Krakowie i moje dwie rozmowy z Włochami. Zakochanymi w swym regionie, który miałem okazję odwiedzić trzy razy: w 1997, 1998 i 2000. Wiodła mnie tam chęć jazdy w maratonie MTB, nad jeziorem Garda, w Dolomitach. Nikt jeszcze wówczas w Polsce nie organizował dużych maratonów MTB.


Gary Fisher (nr startowy 1401) i skromnie obok autor tej strony oraz poznańscy pasjonaci MTB - Andrzej Glesmann (563) i Edward Pluciński (564) na kilka minut przed startem do maratonu po Dolomitach. Riva del Garda we Włoszech, wiosna 1998 roku.

Poznałem ten region w kwietniu i maju, gdy zieleń nabiera świeżości, i gdy powietrze jest krystalicznie czyste - także podczas morderczych podjazdów w czasie maratonów MTB. W 1998 roku, na północnym krańcu jeziora Garda, w miasteczku Riva del Garda, miałem okazję przeprowadzić rozmowę z Gary Fisherem dla "Głosu Wielkopolskigo". Amerykaninem z Kalifiornii, współtwórcą roweru górskiego, który to miejsce świata uznał za najbardziej idealne do uprawiania kolarstwa górskiego.

Zgadzając się z Amerykaninem, zgadzam się także z tym, co w sobotę powiedzieli mi w Krakowie Livio Gabrielli i Federico Milan: – Jezioro Garda, Dolomity, region Trentino czekają na Polaków. Przez cały rok.

                                                                                        Piotr Kurek 
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL