R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21313275 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-19
Nakręca nas rower

 

Nakręca nas rower
Z Czesławem Langiem rozmawia Piotr Kurek



Czesław Lang na starcie Skandia Maraton Lang Team. Warszawa, kwiecień 2013.
Fot. Szymon Gruchalski

– W najbliższą sobotę, 25 kwietnia, w warszawskim Wilanowie spotykają się amatorzy i zawodowcy polskiego MTB. To inauguracja tegorocznego cyklu Skandia Maraton Lang Team. Jakie nadzieje wiążesz z tymi zawodami? 

– Nadzieje wiążę z tym, że coraz więcej ludzi w Polsce wsiada na rowery, coraz więcej ludzi chce też się ścigać rekreacyjnie. Widzę pozytywną modę na kolarstwo. Jako organizator imprez chcę zachęcić do udziału w nich jak najwięcej ludzi. Skandia Maraton Lang Team to zawody dostępne dla wszystkich – młodych i starszych, doświadczonych i nowicjuszy. Każdy znajdzie dla siebie odpowiedni dystans, a dla najmłodszych przygotowaliśmy przyjazną Paradę Rodzinną. Poza tym trasa maratonu w Warszawie nie jest trudna i można ją pokonać bez większych problemów. 

– Cykl Skandia Maraton Lang Team stał się najbardziej medialny i prestiżowy w Polsce, gdzie podobnych imprez jest coraz więcej. Od jego początku twoja firma Lang Team współpracuje ze Skandią. Dla mnie, jako dziennikarza obserwującego te maratony od pierwszych zawodów w Chodzieży w kwietniu 2007, wydaje się ona wzorcowa, idealna. 

– Nasz cykl narodził się we współpracy ze Skandią. Motorem takich poczynań był prezes Paweł Ziemba, który uznał, że warto wykorzystać taki sport, jakim jest kolarstwo, by dotrzeć do swych klientów. To się udało, to się sprawdza. Współdziałamy od 2007 roku przy organizacji maratonów MTB i myślę, że przez ten czas Skandia zbudowała silną, rozpoznawalną markę w swym obszarze biznesowym. To jest duża korzyść dla firmy, po wtóre - ważny jest też cel społeczny, by wychowywać i zachęcać, szczególnie młode pokolenie, do wysiłku, do rekreacji. W myśl zasady: w zdrowym ciele - zdrowy duch! Skandia jest rozpoznawalna na dwóch polach: finansów i sportu. Cenię sobie bardzo tę współpracę. Można powiedzieć, że rower nas nakręca do wspólnego działania, bo nie można zapominać o tym, że Skandia jest również Sponsorem Głównym Tour de Pologne. 

– Skandia Maraton Lang Team to impreza dla tysięcy aktywnych ludzi. W tym roku zabrałeś się także za organizację wyścigów szosowych dla amatorów. Jakie masz pierwsze odczucia po inauguracyjnych zawodach w Sobótce w dniu 12 kwietnia? 

– Jestem pełen entuzjazmu. Inicjatywa szosowych wyścigów dla amatorów spotkała się z dobrym przyjęciem. Myślę, że był to strzał w dziesiątkę. Wielu ludzi, widząc i ciesząc się z sukcesów Michała Kwiatkowskiego, Rafała Majki i Macieja Paterskiego, pragnie spróbować rywalizacji na szosie. Ponad siedemset osób startujących w Sobótce – to liczba, która przerosła moje oczekiwania. Myślę, że w następnych edycjach będzie ich równie dużo, a nawet więcej. Obserwuję, że sporo ludzi przesiada się na rowery szosowe i pragnie spróbować swych sił w czymś dla nich nowym. Są to dla nich nowe doświadczenia i także emocje. 

– Czy na rok 2015 masz jakieś nowe pomysły, by dalej rozwijać polskie kolarstwo - nie tylko Tour de Pologne i maratony MTB?

– W tym roku poza Tour de Pologne i cyklem Skandia Maraton Lang Team oraz wyścigami szosowymi dla amatorów Tauron Lang Race Team dużo czasu i energii poświęcę organizacji Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym. Odbędą się one w ostatnim tygodniu czerwca w Sobótce i mają być godne mistrza świata Michała Kwiatkowskiego, który w nich wystartuje. Chodzi o to, by przekaz telewizyjny pokazał piękną walkę naszych najlepszych szosowców fanom kolarstwa w całym kraju. To będzie pięć dni zmagań na najwyższym sportowym poziomie, które Lang Team wspólnie z KS Sobótka i Telewizją Polską chce przybliżyć Polakom. A do tego mam jeszcze propozycją dla wszystkich fanów rowerów: w czerwcu organizuję we Włoszech, 6 czerwca, wyścig na szosie. Odbędzie się on na trasie 2. etapu 70. Tour de Pologne z metą na Passo Pordoi. Do pokonania będzie 75 km, z czego aż trzy kultowe w świecie kolarskim podjazdy. Sam pojadę, zaprosiłem do udziału swego przyjaciela, dwukrotnego mistrza świata Francesco Mosera. Obok nas popedałują włoscy kolarze - moi koledzy z lat, gdy ścigałem się w Italii. Warto na tydzień przyjechać w Dolomity i 6 czerwca zmierzyć się z podjazdem na Passo Pordoi. Każdy kto dojedzie do mety - otrzyma pamiątkowy medal, a dla uczestników przygotowaliśmy także imponujące pakiety startowe. Wyścigowi będzie towarzyszyć odsłonięcie dwóch tablic na Passo Pordoi i Passo Pampeago, które będą upamiętniać fakt, iż w 2013 roku przejeżdżał tędy Tour de Pologne.

- W sierpniu 2015, jak przed rokiem, odbędzie się nasz narodowy wyścig Tour de Pologne. Jak przebiegają przygotowania do tej największej od lat imprezy kolarskiej w Polsce? 

– Trwa intensywna praca. Przygotowujemy trasy, podpisujemy umowy ze sponsorami i mediami. Do 6 maja powinniśmy być ze wszystkim gotowi, gdyż tego dnia odbędzie się publiczna prezentacja trasy 72. Tour de Pologne. Będą na niej Michał Kwiatkowski i Rafał Majka. Wyścig przebiegał będzie pod hasłem "Łączymy stolice", a peleton w ciągu siedmiu dni przejedzie z Warszawy do Krakowa. 

– Byłeś w Ponferradzie na ubiegłorocznych Mistrzostwach Świata, gdzie Michał Kwiatkowski pojechał wspaniale po tęczową koszulkę championa globu. W minioną niedzielę zawodnik z Polski wygrał w pięknym stylu Amstel Gold Race. Jakie odczucia towarzyszą tobie, gdy kolarz z Torunia wygrywa z najlepszymi na świecie?

– To jest wielkie szczęście i spełnienie moich marzeń. Od lat organizuję kolarski teatr na najwyższym poziomie, czyli Tour de Pologne. Brakowało naszych wielkich aktorów, polskich mistrzów szosy. I teraz te marzenia się spełniają. Michał jest mistrzem świata, demonstruje wspaniałą formę w tym roku od początku sezonu. Inni, jak Rafał Majka czy Maciej Paterski, starają się być tacy, jak nasz mistrz. 

– Michał Kwiatkowski, Rafał Majka, Maciej Paterski i inni. Na naszych oczach rośnie i dojrzewa nowe pokolenie znakomitych polskich szosowców. Chciałbyś ich widzieć wszystkich w rolach głównych na tegorocznym 72. Tour de Pologne? 

– Nie tylko ja. Myślę o milionach polskich kibiców wzdłuż trasy naszego narodowego wyścigu, jak i tych, którzy oglądają zmagania kolarzy w relacjach telewizyjnych. Michał Kwiatkowski, Rafał Majka, Maciej Paterski na trasie Tour de Pologne - to nie tylko życzenia moje, ale fanów kolarstwa i mediów. Mamy świetnych zawodników, którzy wygrywają w Europie. Chciałoby się zobaczyć ich i u nas w kraju. I chciałoby się powtórki sprzed roku, gdy Rafał Majka wygrał dwa etapy i cały Tour de Pologne. 

– Organizujesz wyścigi i sam w nich startujesz, jak choćby w Tour de Pologne Amatorów. W ubiegłym roku trasę wokół Bukowiny Tatrzańskiej pokonałeś w 1 godzinę i siedem minut. To dobry czas i zarazem swoisty wzorzec dla wielu amatorów, którzy porównują się do Ciebie. Słyszę jak mówią: byłem gorszy od Czesława o siedem minut, ktoś inny twierdzi nie bez dumy, że przyjechał na metę za tobą tylko dwanaście minut. Jesteś dla wielu, szczególnie panów masters, kolarskim punktem odniesienia. 

– Będę startował w cyklu Tauron Lang Race Team. Pojadę 6 czerwca we Włoszech na Passo Pordoi: z Franceso Moserem założyłem się kto z nas będzie lepszy? Ten wyścig to będzie polskie święto kolarskie we Włoszech. W Skandia Maraton Lang Team też kilka razy stanę na starcie, ale jeszcze nie w Warszawie. Myślę, że w sierpniu w Bukowinie Tatrzańskiej też pojadę w Tour de Pologne Amatorów.

  

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL