R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21313219 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-19
Stawiam na młodych kolarzy

 

Z Wojciechem Mrozem rozmawia Piotr Kurek


Wojciech Mróz wrócił do sponsorowania kolarzy. Na zdjęciu z rodziną podczas 67.Tour de Pologne. Meta szóstego etapu, Bukowina Tatrzańska - 6 sierpnia 2010.
Fot. Piotr Kurek

– Zaangażował się pan w kolarstwo w połowie lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku?

– Początek - to był rok 1994, kiedy powstała amatorska grupa kolarska. Rok później została już zarejestrowana pierwsza w Polsce sportowa spółka akcyjna - zawodowa grupa kolarska Mróz. Do roku 2005 byłem jej głównym sponsorem, a w jej barwach jeździli najlepsi polscy szosowcy oraz sporo cudzoziemców. W następnych latach wspierałem finansowo piłkarzy Lecha Poznań i Warty Poznań, by w latach 2008-2012 wrócić do kolarstwa - szczególnie górskiego.

– Sponsorował pan kolarstwo od 1994, z przerwami, do roku 2012. Przez grupę Mróz przewinęli się zawodnicy z elity polskiej szosy. Niektórzy z nich, jak Piotr Wadecki czy Cezary Zamana, to obecnie wielkie postaci rodzimego cyklizmu.

– Piotr Wadecki, Cezary Zamana, Andrzej Sypytkowski i Jacek Mickiewicz - to kolarze, którzy tworzyli siłę kolarskiego Mroza, jego rozpoznawalność nie tylko w Polsce. Później dochodzili kolejni szosowcy. Mieliśmy świetnego szosowca z Niemiec Uwe Amplera, Ukraińców, Łotyszy, Japończyka Osamu Kurimurę, Australijczyka, Kanadyjczyka o polskich korzeniach. W Mrozie stawiał swe pierwsze kroki Litwin Raimondas Rumsas, który w Tour de France zajął trzecie miejsce w roku 2002. Potencjał sportowy grupy zawsze był na wysokim poziomie, ale by osiągnąć ten najwyższy - potrzebne są bardzo duże pieniądze.

– Pamiętam wizytę w Borku Wielkopolskim Bernarda Hinaulta, pięciokrotnego triumfatora Tour de France i jednego z szefów francuskiego wyścigu narodowego. Był to rok 1998 i wydawało się wówczas, że w tymże sezonie lub rok później szosowcy Mroza pojadą w Wielkiej Pętli.

– W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych odnosiliśmy sukcesy. Fama o naszym zespole dotarła nad Sekwanę. Córka została zaproszona na oficjalną prezentację Tour de France, Bernard Hinault przyjechał do Polski - gościł w styczniu 1998 na prezentacji grupy Mróz w Borku Wielkopolskim. Liderami teamu byli Cezary Zamana i Piotr Wadecki, na prezentację przyjechali Czesław Lang i Ryszard Szurkowski. Nasza grupa liczyła od 14 do 16 zawodników plus pracownicy obsługi. Zaproszenia na Tour de France jednak nie otrzymaliśmy.

– Po dwóch latach przerwy, wraca pan do wspierania polskiego kolarstwa. Kogo będzie sponsorować firma Mróz?

– Z kolarstwem mam do czynienia od ponad dwudziestu lat. Trochę się na tym sporcie poznałem, wiem dobrze, jak powinna funkcjonować i czego potrzebuje dobra drużyna kolarska. Postanowiłem poprzeć taką, która jest z Wielkopolski, jest znana, jej zawodniczki odnoszą sukcesy - to kolarki z Kórnika, podopieczne zasłużonego trenera Roberta Taciaka. Wiem, że wiele już osiągnęły, mają potencjał sportowy i moje wsparcie może im ułatwić treningi, karierę i życie.

– Jest pan blisko polskiego kolarstwa od ponad dwudziestu lat. Radują pana sukcesy Michała Kwiatkowskiego i Rafała Majki, Macieja Paterskiego?

– Dostrzegam, co cieszy, bardzo rosnącą popularność kolarstwa. Także wśród kobiet, które chętnie siadają na rower, i które - jak zawodniczki z Kórnika - marzą o tytułach mistrzyń świata i olimpijskich. Myślę, że są w stanie to osiągnąć, pójść śladami swej starszej koleżanki Katarzyny Pawłowskiej, która z kórnickim klubem była związana przez pięć lat i dwa razy została mistrzynią świata w kolarstwie torowym.


Wojciech Mróz otrzymał w 2011 roku Nagrodę Pracy Organicznej "Głosu Wielkopolskiego" za sukcesy gospodarcze, które potrafi łączyć z etyką pracy i działalnością społeczną.
Fot. Andrzej Szozda

– UKS Mróz Jedynka Kórnik. Koszulki z takimi napisami pojawiły się już na imprezach kolarskich. W końcu czerwca w Sobótce odbędą się szosowe Mistrzostwa Polski, w których wystartują zawodniczki z Kórnika.

– Życzę im tam sukcesów, by pokazały swą siłę, umiejętności. Miejsca na podium uradują moje serce.

– Jest pan człowiekim biznesu. Ma pan czas na rower?

– Wstaję bardzo wcześnie, o piątej rano. Dużo pracuję, niekiedy kończę pracę po 21. W sobotę pracuję do 15, w niedzielę do 11. Ale kiedy znajdzie się chwila wolna - z przyjemnością siadam na rower. Najczęściej wybieram się na przejażdżkę z żoną, która w młodości była sprinterką. Kiedy z żoną zaczynaliśmy działalność biznesową, bardzo pomogło nam to, że w młodości uprawialiśmy sport.

– Firma Mróz dzisiaj. Jak można ją syntetycznie opisać?

– Powiem krótko, cały czas buduję i rozwijam firmę. To dwa tysiące pracowników, tysiące hektarów ziemi i świń, ubojnia, produkcja mleka, salony samochodowe, betoniarnia, magazyny zbożowe. Działamy na terenie pięciu powiatów w Wielkopolsce: śremskiego, średzkiego, gostyńskiego, leszczyńskiego i krostoszyńskiego. Działalność firmy opiera się na zasadzie: od pola do stołu. Staramy się oferować swym klientom produkty najwyższej jakości - bez lub z minimalną ilością konserwantów. Produkujmy wędliny według tradycyjnych receptur, jak kilkadziesiąt lat temu. To także Villa Natura w Dolsku, gdzie można odpocząć, zrelaksować się i dobrze zjeść, i gdzie od kilku lat maratończycy MTB rozpoczynają sportową rywalizację. Wyremontowałem już cztery pałace (Dąbrówka, Ostrowieczko, Dolsk i Kotowo), do odbudowy zostało jeszcze sześć i zabytkowy młyn. Służą one i będą służyć ludziom.


Oskar Rychlicki (nr startowy 1484, wnuk Wojciecha Mroza) kończy maraton MTB w Dolsku, za nim ojciec Paweł Rychlicki. 12 kwietnia 2015.

Fot. Piotr Kurek

– 12 kwietnia w Dolsku odbył się maraton MTB. Wystartowało w nim ponad 700 osób, w tym pański wnuk Oskar Rychlicki. Dumny jest pan z wnuka?

– Oskar ma 14 lat i lubi jeździć na rowerze. Niekiedy jeździ sam, niekiedy z ojcem Pawłem Rychlickim. Pokonania dystansu 30 kilometrów go nie męczy. Ukończył maraton MTB w Dolsku, przejechał dystans Mini i był z tego bardzo zadowolony. Także córka Karolina i my dziadkowie - moja żona i ja. Nie wiem jednak, czy zechce pójść śladami ojca i zdecyduje się uprawiać ten piękny i zarazem trudny sport.

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL