R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21313175 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-19
Pragnę sukcesów w 2011 roku

 

Z Jackiem Morajko rozmawia Piotr Kurek


Jacek Morajko, szosowy mistrz Polski 2010, przed startem do wyścigu na trasie Dolsk - Borek Wielkopolski. Obok niego Łukasz Bodnar (z lewej), z prawej Mariusz Witecki. 3 września 2010. W nowym sezonie cała trójka jeździć będzie w barwach CCC Polsat Polkowice.

– Lubi pan zimę?

– Nie, bardzo nie lubię. I w sensie sportowym, gdyż trudno poruszać się, trenować na rowerze szosowym po zaśnieżonych i oblodzonych drogach, i życiowo, gdy wokół wszystko zasypane i temperatura wyraźnie spada poniżej zera. Najchętniej przespałbym zimę - aż do wiosny.

– Jak minęły panu święta Bożego Narodzenia?

– Rodzinnie, w domu - w Kielcach. Z żoną Honoratą, z Głuchołaz przyjechała moja mama. Na stole wigiljnym królowały polskie tradycyjne potrawy. A więc był karp, zupa grzybowa, barszcz, pierogi z grzybami i kapustą. Lubię święta, ten niepowtarzalny nastrój i wszystko, co jest na stole, gdyż nie jestem wybredny i potrafię się cieszyć ze smaku każdej potrawy.

– Miał pan w te świąteczne dni jakiś kontakt z rowerem?

W drugi dzień świat siadłem na rower, ale ten stacjonarny. W niedzielę w Kielcach przez cały dzień sypał śnieg i mroziło w granicach minus pięciu-siedmiu stopni Celsjusza; w tych warunkach zdecydowałem się na kolarski trenażer i przez dwie godziny mocno pedałowałem.

– Miał pan ścigać się w przyszłym sezonie w australijskim teamie Pegasus Sport, ale to już przeszłość.

– Jesienią otrzymałem propozycję od Australijczyków i z niej skorzystałem. Team, do którego trafiłem miał mieć status Pro Tour. Od 20 do 29 listopada byłem w Australii na pierwszym spotkaniu zapoznawczym całej ekipy. Był Robbie McEwen, Robert Hunter i inni członkowie zespołu, który miał zaspokoić australijski sen o Pro Tourze. Na Gold Coast niedaleko Brisbane jeździliśmy trochę na rowerach, po dwie -trzy godziny dziennie. Więcej było pływania, surfowania. Był dobry nastrój i oczekiwanie na pozytywną decyzję Międzynarodową Unii Kolarskiej w sprawie licencji dle ekipy, w barwach której mieli startować i Australijczycy, i Rosjanin Siergiej Klimow i także ja - szosowy mistrz Polski 2010.

Pegasus Sport nie otrzymał ani spodziewanej licencji ekipy Pro Tour, ani też Professional Continental Team.

– Nie wiem dlaczego UCI podjęła taką decyzję, gdyż dwa dni przed jej podjęciem twierdziła publicznie, że Pegasus Sport dostarczył wszystkie niezbędne dokumenty. W tej sytuacji wydawało się, że licencja zostanie przyznana Australijczykom.

– Marzenie Australiczyków o silnym kolarskim teamie rozsypało się... Robbie McEwen znalazł już szansę dla siebie w teamie Lance'a Armstronga - RadioShack, pan trafił do najsilniejszej w Polsce drużyny, jaką jest CCC Polast Polkowice.

– Dziękuję panu Dariuszowi Miłkowi, głównemu sponsorowi CCC Polsat Polkowice, że wspólnie z dyrektorem sportowym grupy Piotrem Wadeckim dali mi szansę kontynuowania kariery sportowej. Będę starał się pokazać w sezonie 2011, już od jego początku, że można na mnie liczyć w najtrudniejszych wyścigach, także w prestiżowym Tour de Pologne. Obiecuję, że otrzymanej szansy nie zmarnuję i będę z wielkim zaangażowaniem pracował na sukcesy całej ekipy CCC Polsat Polkowice.

– Wkrótce Nowy Rok. Z jakimi nadziejami wkracza pan w trzydziesty rok swego życia?

– Stary rok pożegnam na balu sylwestrowym w Kielcach. Wybieram się nań z żoną Honoratą, ze swym wieloletnim przyjacielem Mariuszem Witeckim i jego żoną Karoliną, z którym w 2011 roku razem będziemy reprezentować barwy CCC Polsat Polkowice. Później nastąpi czas intensywnych treningów i wyścigów, oby z dobrymi rezultatami dla mnie i całego polkowickiego teamu.

– Kiedy pierwsze zgrupowanie teamu CCC Polast Polkowice?

– Siódmego stycznia 2011 lecimy pełnym osiemnastoosobowym teamem do Hiszpanii. W Lloret de Mar pod Barceloną będziemy się przygotowywać się sezonu niezwykle intensywnie. Znam to miejsce dobrze, gdyż jako kolarz grupy Mróz Action Uniqa (2009) i Mróz Active Jet (2010) byłem tutaj już czterokrotnie. Warunki są idealne, by trenować, odpoczywać i mieć zapewnioną odnowę biologiczną na najwyższym poziomie.

– W dniach od 31 lipca do 6 sierpnia odbędzie się, już po raz 68., Tour de Pologne. W tym roku startował pan w nim jako zawodnik reprezentacji Polski. Życzę panu, by w 2011 roku pojechał pan w składzie CCC Polsat Polkowice - właśnie w narodowym tourze.

– – To jest główny cel przyszłoroczny teamu CCC Polast Polkowice, by pokazać, że jako Professional Continental Team potrafimy walczyć, jak równi z równymi, z ekipami Pro Tour w największym polskim wyścigu, który z każdym rokiem z coraz większym rozmachem organizuje Czesław Lang. Wystartować i dobrze pojechać - to moje marzenie u schyłku 2010 roku. Ale pragnę sukcesów w 2011 roku nie tylko dla siebie, ale i dla całego polkowickiego teamu.

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL