R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21322469 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-19
Czekanie na nowego prezesa

 

Od soboty do soboty - 8 (19.02. - 26.02.2011)

Wielkopolscy fani MTB spotkali się w sobotę 26 lutego w Puszczykowie na przyjacielskiej prywatce. Polskie środowisko kolarskie czeka na dzień 5 marca ... i nowego prezesa Polskiego Związku Kolarskiego. 20 lutego Alberto Contador ukończył, po ponad półrocznej przerwie, pierwszy swój wyścig.


Prywatka u Jacka

Już po raz kolejny wielkopolscy pasjonaci MTB spotkali na tradycyjnej imprezie integracyjnej w Puszczykowie. Tym razem nie był to bal, a bardziej kameralna prywatka. Jej gospodarzem był Jacek Wichłacz, prezes firmy Wielspin, który poza pracą zawodową ma dwie wielkie pasje: wspinanie się po wysokich górach i jazdę na rowerze górskim.

Jacek Wichłacz niedawno był w Austrii, w kwietniu wybiera się w Himalaje. Już dziś wie, że będzie to jego wysokogórska wyprawa życia. Boleje nad tym, że nie wystartuje w kwietniowych maratonach MTB, które odbędą się w Wielkopolsce: Murowanej Goślinie (dziesiątego), Dolsku i Chodzieży (szesnastego).

Wcześniej jednak, bo już trzeciego kwietnia wielkopolskie środowisko MTB spotka się w Gnieźnie na zawodach XC o Puchar Wielkopolski. Takich imprez będzie aż dziesięć. Ci, którzy w nich uczestniczą oraz je obserwują, wiedzą aż nadto dobrze, że ich ozdobą jest rywalizacja mastersów - panów po trzydziestym roku życia. Niekiedy, jak w kwietniu 2007, startuje w nich aż ponad stu mastersów.

Sobotnia prywatka u Jacka Wichłacza była spotkaniem osób, które z rowerami górskimi mają do czynienia od kilkunastu lat. Aleksander Dehmel, Aleksander Morozowski, Marek Witkiewicz są utytułowanymi mastersami, zaczynali swą przygodę z rowerami w Karpaczu (1995) czy podczas zawodów na Morasku (1996).

Pływają, biegają na nartach i szykują się do sezonu 2011. W Wielkopolsce odbędzie się około dwudziestu imprez MTB, zawodów XC i maratonów. Te ostatnie zorganizują Czesław Lang, Grzegorz Golonko, Maciej Grabek i najwięcej Wojciech Gogolewski - prezes ogniska TKKF "Pałuki" z Wągrowca. Kolarzy górskich gościć będą, między innymi, Gniezno, Chodzież, Wągrowiec, Hermanów, Chodzież. Będzie się działo - od kwietnia do października 2011.

Czekanie na nowego prezesa

Za tydzień, 5 marca, polskie środowisko kolarskie będzie próbowało wyłonić nowego prezesa. Wiadomo już, że tego dnia z tej funkcji ustąpi Ryszard Szurkowski, kolarz wszech czasów nad Wisłą i Odrą.

Pełni ją od 31 marca 2010 i 5 marca przekaże ją swemu następcy. Jest kilku kandydatów. W tym tygodniu redaktor Radosław Leniarski z "Gazety Wyborczej" opisując co dzieje się na torze kolarskim BGŻ "Arena" w Pruszkowie - w spektakularny sposób pokazał dramatyczną sytuację w Polskim Związku Kolarskim.

Nie ma pieniędzy, zadłużenie nie maleje. Trwa bezruch i oczekiwanie na nowego prezesa. Chciałoby się wierzyć, że zostanie on wybrany. Bez kłopotów, personalnych przepychanek i walki podjazdowej. I że dzień 5 marca 2011 będzie pierwszym dniem, od którego może rozpocząć się sanacja naszego cyklizmu - jego naczelnych struktur.


Contador nie może spać spokojnie

W minioną niedzielę (20 lutego) Hiszpan Alberto Contador ukończył pięcioetapowy wyścig po południowej Portugalii. Wystartował w nim po tym, jak rodzima federacja kolarska oczyściła go z zarzutu stosowania dopingu.

Alberto Contador wystąpił po raz pierwszy od pół roku w związku z zamieszaniem wokół niego i zarzutami o stosowanie dopingu. Do zwycięzcy, został nim Niemiec Tony Martin, stracił 41 sekund. Na mecie wyścigu cieszył, że mógł w nim jechać, startować, rywalizować z innymi.

Contador zapowiedział, że wystartuje w tegorocznym Giro d'Italia (7-29 maja), ale nie podjął jeszcze decyzji o starcie w Tour de France (2-24 lipca). 28-letni kolarz nie może jeszcze spać spokojnie. Niewykluczone, że do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie (CAS) odwoła się Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) lub Światowa Agencja Antydopingowa (WADA).

Podczas ubiegłorocznej "Wielkiej Pętli" w próbkach moczu Contadora wykryto mikroskopijną ilość clenbuterolu, specyfiku pomagającego zarówno w budowie masy mięśniowej, jak i w zrzuceniu wagi. Kolarz wyjaśnił, że był to efekt nieświadomego spożycia mięsa wołowego skażonego tym środkiem i cały czas podkreślał, że jest niewinny.

Hiszpańska federacja długo zwlekała z zajęciem oficjalnego stanowiska w tej sprawie. 26 stycznia wstępnie zaproponowała roczną dyskwalifikację zamiast standardowych dwóch lat zawieszenia. Na to nie zgodził się kolarz, zapowiadając sądową walkę o dobre imię aż do końca. W jego obronę zaangażował się nawet premier Jose Luis Zapatero. Ostatecznie federacja oczyściła Contadora z zarzutów. 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL