R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21357587 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-19
Kolarze nieczuli na deszcz, wiatr i śnieg

 

Obrazki z przełajowego Bytowa


Piękno kolarstwa przełajowego w artystycznym ujęciu Anny Olszańskiej. Na czele Mariusz Gil, za nim Marek Konwa i Kacper Szczepaniak. Bytów, 11 stycznia 2015.
Fot. Anna Olszańska

Bytów przez dwa dni gościł najlepszych kolarzy przełajowych naszego kraju. Do miasta na Kaszubach nad jeziorem Jeleń przyjechało ponad 300 zawodniczek i zawodników z 54 klubów z całej Polski.

Czesław Lang. Urodził się dziesięć lat po II wojnie światowej, w maju 1955 roku, w Kołczygłowach na Kaszubach. Tutaj chodził do szkół, tutaj w Baszcie Bytów pod okiem Euzebiusza Marciniaka rozpoczynał swą - znaczoną wieloma sukcesami i medalem olimpijskim z Moskwy w roku 1980 - karierę sportową, życie kolarza. Najpierw amatora, następnie przez kilka lat zawodowca. Zawsze podkreśla skąd pochodzi i jest najlepszym z możliwych ambasadorem Bytowa i Kaszub w Polsce i na świecie. W niedzielę, zanim najlepsi kolarze przełajowi w sezonie 2015 odebrali koszulki mistrzowskie i medale, został poproszony na scenę przez burmistrza miasta Ryszarda Sylkę.


Czesław Lang otrzymał - w uznaniu zasług dla regionu - strój kaszubski. Z lewej Dariusz Skorupa, z prawej burmistrz Bytowa Ryszard Sylka.
Fot. Piotr Kurek

Padał śnieg z deszczem, zmierzchało na potęgę i w tej jesienno-zimowej scenerii włodarz miasta (zgolił wąsy w ostatnim czasie, co publicznie konstatuję) uroczyście wręczył Czesławowi Langowi strój kaszubski. W podzięce za to co zrobił dla Bytowa, dla regionu, dla Polski wreszcie.

– Jestem zaskoczony i wzruszony - powiedział ze sceny organizator Tour de Pologne od 1993 roku, który w sobotę uczestniczył w Warszawie w Gali Sportu, a podczas której ogłoszono dziesięciu najlepszych sportowców Polski sezonu 2014. Znalazło się w niej aż dwóch kolarzy: Michał Kwiatkowski na miejscu 3., Rafał Majka na siódmym, co jest społecznym potwierdzeniem, że miniony rok był znakomity dla rodzimego cyklizmu. W samej zaś uroczystości nie zabrakło dawnych mistrzów szosy: Ryszarda Szurkowskiego, Czesława Langa i Zenona Jaskuły oraz światowej gwiazdy MTB Mai Włoszczowskiej.


Krzysztof Golwiej - prezes Pomorskiego Związku Kolarskiego, Czesław Lang, Piotr Kurek i Elżbieta Lang. Bytów, 11 stycznia 2015.
Fot. Zbigniew Głębocki

W sobotę na Gali Sportu głosił pochwałę Rafała Majki - triumfatora 71. Tour de Pologne, w niedzielę w Bytowie odbierał z rąk Ryszarda Sylki strój kaszubski. 17 maja (w tym roku wypada tego dnia niedziela) będzie świętował swe 60. urodziny. Zapewne u siebie, na Kaszubach - w Barnowie.

Marek Konwa. Zawodnicy elity mężczyzn wystartowali przed godziną 14. Najszybciej, jak z katapulty, pociągnął do przodu Kacper Szczepaniak ze Zwierzyna w Lubuskiem (Agrochest Team). Przed rokiem nie mógł się ścigać, ale w niedzielę postanowił sprawdzić na co go aktualnie stać. Za nim pognali Marek Konwa (Euro Bike Kaczmarek Electric Team) i Mariusz Gil (Project Cross). Na pierwszych dwóch rundach tasowali się i zmieniali na prowadzeniu. Na kolejnym okrążeniu na czele zostali Konwa i Gil. Po mniej więcej pół godzinie samotne prowadzenie objął Marek Konwa, nie oddał go już do końca i został przełajowym mistrzem Polski elity 2015. To jego trzeci mistrzowski tytuł w tej kategorii wiekowej - po sukcesach w Bieganowie w roku 2014 i w Koziegłowach rok wcześniej.


Marek Konwa trzeci rok z rzędu został przełajowym mistrzem Polski w elicie mężczyzn. Bytów, 11 stycznia 2015.
Fot. Anna Olszańska

Sukces obserwował ojciec mistrza Dariusz Konwa, który towarzyszy synowi także w jego liczniejszych sukcesach MTB, jak choćby w latach 2013-2014 podczas Mistrzostw Polski MTB w Żerkowie, gdzie też sięgał po złote medale.

I jeszcze jedno. By pozostać przy rocznicach, informuję, że w tym roku mistrz świata na szosie Michał Kwiatkowski 2 czerwca kończy 25 lat. Wcześniej jednak, bo 11 marca, 25 lat kończy także Marek Konwa, na którego aktualnie nie ma mocnych w Polsce w przełajach i kolarstwie górskim. Co było widać wyraźnie w niedzielę w Bytowie.

Marek Cieślak. Mieszka w Koźminku, jest trenerem kolarstwa. Przed laty odkrył talent Aleksandry Dawidowicz - olimpijki z Londynu i mistrzyni świata MTB do lat 23, później Łucji Pietrzak. Ma niewielkie grono dobrze wyselekcjonowanych zawodników, którzy w młodszych kategoriach wiekowych wygrywają, zwyciężają i przyjeżdżają na czołowych miejscach.


Marek Cieślak i jego nowa kolarska nadzieja - Dominik Pluta.
Fot. Piotr Kurek

Tak też było i w Bytowie, gdzie Dominik Pluta okazał się najlepszym młodzikiem, zaś Aleksandra Trzebińska została wicemistrzynią Polski juniorek młodszych, zaś cały niewielki zespół UKS Koźminianka Koźminek zdobył punktów sporo i drużynowo zajął trzecie miejsce, za teamami Euro Bike Kaczmarek Electric (1. miejsce) i Cartusia Kartuzy (2. miejsce).

Wojciech Ceniuch. Sobotni wyścig juniorów młodszych był najliczniej obsadzony, gdyż wystartowało w nim 48 zawodników. Od startu do mety prowadził i zdecydowanie wygrał Wojciech Ceniuch (Piast Szczecin). Ma 15 lat i jest dużym talentem kolarskim. Jego dziadek Mieczysław Ceniuch tworzył kolarstwo w Szczecińskiem (obecnie Zachodniopomorskie, nie lubię tej nazwy) w latach sześćdziesiątych, ojciec Arkadiusz nadal się ściga z powodzeniem w przełajach, zawodach XC i maratonach MTB (w niedzielę wywalczył w swej kategorii wiekowej tytuł wicemistrza Polski).


Wojciech Ceniuch mistrzem Polski w kategorii junior młodszy. Jako dziecko ścigał się przed laty z wielkopolskimi rówieśnikami podczas zawodów XC organizowanych przez Wojciecha Gogolewskiego.
Fot. Piotr Kurek

Pamiętam dobrze, jak kilka ładnych lat temu Wojciech Ceniuch startował w wyścigach dzieci w wielkopolskich zawodach XC, które organizuje Wojciech Gogolewski. Rywalizował z wielkopolskimi rówieśnikami. Minęło kilka lat i mamy mistrza Polski. Myślę tak sobie, że nasze kolarstwo będzie miało pociechę z zawodnika, który w trzecim pokoleniu kontynuuje miłość do rowerów - po dziadku, i po ojcu. Cała przyszłość przed nim i tak sobie głośno myślę, że za sześć lat usłyszymy o nim wielokrotnie. Jako o reprezentancie Polski.

Mastersi. Przyjechało ich do Bytowa naprawdę dużo - dokładnie 86. Najbardziej znany z nich to Zbigniew Krzeszowiec (rocznik 1948). W maju tego roku, by pozostać przy rocznicach i jubileuszach, minie 45 lat od jego debiutu w Wyścigu Pokoju. Wówczas swym wysiłkiem przyłożył się do zwycięstwa indywidualnego Ryszarda Szurkowskiego i polskiej drużyny, w której jechali także Zenon Czechowski, Zygmunt Hanusik, Krzysztof Stec, Wojciech Matusiak i Andrzej Kaczmarek. Jeszcze w trakcie wyścigu, po serii fantastycznych zwycięstw, dziennikarze nazwali ich zespołem siedmiu wspaniałych. Polacy wygrali aż dziewięć z piętnastu etapów.


Rafał Chmiel ze Strzelec Krajeńskich kończy jazdę na drugim miejscu wśród najmlodszych mastersów.
Fot. Piotr Kurek

Minęły cztery dekady a Zbigniew Krzeszowiec nadal się ściga i w Bytowie w swej kategorii wiekowej zdobył kolejny tytuł mistrza Polski. Sięgnął po niego także w najmłodszej kategorii MI (30-39 lat) Robert Banach z Gdańska, którego w pięknym stylu cały czas gonił Rafał Chmiel ze Strzelec Krajeńskich (ubiegłoroczny mistrz Polski) a za nimi podążał Michał Bogdziewicz z Gdańska. W tej kolejności wjeżdżali na metę i o zmierzchu stanęli na podium. Rywalizował z nimi, ale poniżej swych oczekiwań, Radosław Lonka z Wrześni - dwukrotny triumfator Tour de Pologne Amatorów, zawodnik teamu MTB Volkswagen Samochody Użytkowe.


Radek Lonka (Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team), dwukrotny triumfator Tour de Pologne, liczył na miejsce na podium. Z lewej Dariusz Hlek, z prawej Remigiusz Kuźmicki (obaj ze Szczecina).
Fot. Piotr Kurek

Stał także na podium Jacek Brzózka (człowiek biznesu, ojciec Adriana i Piotra - olimpijczyka z Londynu w kolarstwie górskim), który zajął w swej kategorii drugie miejsce. Najstarszym mastersem w Bytowie był Edmund Grabowski z Gdańska (rocznik 1943), który nic nie traci ze swej sportowej formy i nadal przypomina wyglądem francuskiego mistrza szos Jacquesa Anquetila, pięciokrotnego triumfatora Tour de France. Edmund Grabowski został mistrzem Polski w kategorii VA (70-74 lata).

Baszta Bytów. Klub sportowy o bogatej tradycji był organizatorem 78. Mistrzostw Polski w kolarstwie przełajowym. Kazmierz Kwidziński - prezes, Marcin Pacyno - dyrektor imprezy, Tomasz Natkaniec - trener oraz wielu, wielu innych ludzi przygotowało interesującą trasę dla zawodników, scenografię, dosłownie wszystko (także internetową transmisję on-line). W sobotę przez cały czas padało, momentami lało. W nocy z 10 na 11 stycznia nad Kaszubami wiało ponad miarę. O poranku organizatorzy ze zdziwieniem ujrzeli wyrwane z korzeniami olbrzymie drzewo, które pokiereszowało płotki i okazało się wielką przeszkodą na trasie jazdy zawodników. Z pomocą przyszli strażacy. Jakby tego było mało, w niedzielę cały czas wiało, o trzynastej zaczął padać śnieg. Tym wszystkim przeciwnościom pogody bytowianie dali radę.


Bytów 2015 na długo zapadnie w pamięci zawodników, działaczy i kibiców.
Fot. Piotr Kurek

Każdy kto był w Bytowie może zaświadczyć, że była to impreza, która na długo zapadnie w pamięci zawodników, działaczy i kibiców. Czuło się, że organizatorzy w jej przygotowanie włożyli mnóstwo energii i całe serce. Mieli wsparcie Urzędu Miejskiego i Starostwa Powiatowego.

Przed rokiem Baszta Bytów triumfowała drużynowo podczas przełajowych Mistrzostw Polski w Bieganowie. Tym razem jej zawodniczki i zawodnicy nie zmieścili się na podium w klasyfikacji ekip, ale prezesowi Kazmierzowi Kwidzińskiemu i burmistrzowi Ryszardowi Sylce może towarzyszyć satysfakcja, że Bytów w styczniu 2015 był wspaniałą areną zmagań kolarzy o tytuły mistrzów Polski. Był dwudniowym niezapomnianym widowiskiem.

                                                               Piotr Kurek 
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL