R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 30876012 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2019-05-26

 
Witamy na stronie Kurek-Rowery.pl

 

Radek Kozal dał dziś czadu
110 km na rowerze szosowym do Wyrzyska
na maraton MTB i wygrana na "góralu"


Radosław Kozal wygrywa solo maraton MTB w Wyrzysku.
Fot. Piotr Kurek


Radosław Kozal (FTI Racing Team) pokazał dziś niesamowitą siłę i moc. Z Poznania, gdzie mieszka, wybrał się do Wyrzyska na maraton MTB. Nie pojechał tam jednak samochodem a rowerem szosowym. Pokonał w ten sposób prawie 110 kilometrów i następnie stanął na starcie wyścigu na dystansie 27 km, czyli Mini. I go zdecydowanie wygrał.

Radosław Kozal był dziś jednym z głównych bohaterów maratonu MTB organizowanego przez Wojciecha Gogolewskiego. Trasę Mini pokonał w czasie 1 godziny 10 minut 25 sekund. Drugiego na mecie Maksymiliana Bieniasza z Poznania (Rowerownia Rainbow Team) wyprzedził o 21 sekund. Trzeci był Mateusz Siejak z Kiekrza (Consdata Supersportowy Team), na kolejnych trzech miejscach uplasowali się: 4. Paweł Stronias z Opoczna (Team Hurom Masters), 5. Łukasz Włodarczak z Poznania (Fogt Bike Team) i 6. Filip Kaczanowski z Lubonia (Skoda Auto Szkoła).

Wśród pań na krótszej trasie triumfowała Sylwia Szpulewska-Larek (SKS Oborniki). Druga była Joanna Połuch z Poznania (Jakś-Bud Biedrusko), trzecia - Iwona Kania (Kosox Bike Team). W tym miejscu warto dodać, że Julia Kozal (FTI Racing Team), żona Radka, była ósma w klasyfikacji open.

Na trasie Mega wygrał i na słowa pochwały zasłużył Miłosz Wojciechowski (UKS Sportowiec Piła). Dystans 48 kilometrów pokonał w dwie godziny 2 minuty 18 sekund. – Od startu narzuciłem bardzo mocne tempo. Gdzieś po 5 kilometrach został ze mną Przemysław Mikołajczyk. Tak dojechaliśmy prawie do końca wyścigu - mówi junior, rocznik 2001. – Na ostatnim kilometrze udało mi się zachować więcej sił i w tej sytuacji mój finisz okazał się skuteczny.

Miłosz Wojciechowski dziś bardzo się cieszył i wspominał. – Pięć lat temu tu w Wyrzysku zaczynałem przygodę z MTB. Miałem trampki na nogach i niecałkiem profesjonalny strój. Dziś wygrałem, choć wczoraj z powodzeniem startowałem w Koszalinie na trasie Mega, gdzie byłem piąty wśród mężczyzn.

Przemysław Mikołajczyk był drugi, trzeci - Mateusz Beczek (Consdata Supersportowy Team). Kolejne trzy miejsca zajęli: 4. Artur Połuch z Poznania (Jakś-Bud Biedrusko), 5. Radek Lonka z Wrześni (Volkswagen Samochody Użytkowe MTB), 6. Jacek Bienert (Consdata Supersportowy Team).

Wśród pań na Mega triumfowała Karolina Kornacka-Cyranik (Consdata Supersportowy Team) przed Gizela Rakowską i Renatą Głód.

W Wyrzysku ścigało się dziś ponad 300 osób. Trasa, jak zawsze, była urokliwa. Pogoda sprzyjała startującym, atmosfera była niedzielno-piknikowa.

                                             Piotr Kurek


 

Artur Małakowski najszybciej
zdobył Górę Chełmską

Maraton MTB w Koszalinie przeszedł do historii 


Artur Małkowski wygrał maraton MTB w Koszalinie.

Fot. Piotr Kurek


Artur Małkowski, mieszkaniec podpoznańskiej Kobylnicy, w sobotę wygrał maraton w Koszalinie z cyklu Zachodniej Ligi MTB. Tegoroczny maturzysta na dystansie Mega (48 km) miał godnych siebie rywali i na linię mety przyjechał nie solo, a w towarzystwie czterech innych zawodników. To świetny miesiąc młodego sportowca: 7 maja w pięknym zwyciężył w wyścigu szosowym na torze samochodowym "Poznań", ukończył szkołę średnią i  25 maja na Górze Chełmskiej i jej okolicach pędził szybko po swój kolejny sukces.

Chełmska MTB Koszalin - maraton na rowerach górskich odbył się w tym mieście po raz pierwszy. Zorganizowali go miejscowi fani sportu i rekreacji, korzystając z doświadczenia głównego animatora Zachodniej Ligi MTB Piotra Kopczyńskiego.

Pasjonaci MTB startowali na jednej z alejek prowadzących w stronę Góry Chełmskiej, kultowego wzniesienia na Pomorzu. To najwyższe, czyli Krzyżąnka, ma ponad 130 metrów i wokół niej meandrują niezliczone ścieżki, dróżki. Było dużo podjazdów, także szybkich zjazdów. Wszyscy startujący bardzo, ale to bardzo chwalili trasę. Ta dłuższa liczyła 48 km, Mini 27 kilometrów.

Z trasą Mega wadziło się ponad 80 osób, dojechało do mety 77. Na finiszową kreskę szybko pędziło pięciu zawodników, z których najszybszy był Artur Małkowski. Jego czas - 1:52:09. Taki sam rezultat zanotował Miłosz Zwierski (rocznik 2001, UKS Sportowiec Piła), trzeci był bardzo doświadczony Filip Hasse (Ridersclub Kijewo Szczecin) - z sekundową stratą do dwóch pierwszych kolarzy amatorów. Dwa następne miejsca zajęli: Jan Krukowski (Cartusia Kartuzy) i Miłosz Wojciechowski (Cellfast MTB Team).

Tylko dwie panie zdecydowały się na start na dłuższym dystansie. Wygrała Iwona Rychlewska z Kołobrzegu.

Izabela Rutkowska i skupieni wokół niej ludzie (dobrego serca i cennych inicjatyw) odbierali w sobotę gratulacje od startujących. Za sam pomysł przeprowadzenia maratonu MTB w Koszalinie i właśnie w tym miejscu. Także za ciekawie poprowadzoną trasę. Również za nagrody. Nie było tego dnia chyba nikogo, kto miałby jakieś pretensje i zastrzeżenia wobec organizatorów (również Piotra Kopczyńskiego).

Prezydent Koszalina Piotr Jedliński ufundował dwa rowery dla uczestników konkursu wiedzy o mieście i honorował najlepszych zawodników. Było dobre jedzenie, premie pieniężne dla najlepszych oraz losowanie nagród ufundowanych przez licznych sponsorów.

I jeszcze coś ważnego: impreza odbywała się nieopodal Parku Wodnego, w zielonej przestrzeni miasta, Pogoda była znośna, wiele spacerowiczów w naturalny sposób kibicowało kolarzom amatorów. Były oklaski, dało się słyszeć kołatki i donośne dźwięki z sygnałówek. Publiczność w ten sposób wyrażała swe uznanie i aprobatę dla rywalizujących pań i panów, także dla organizatorów (Izabeli Rutkowskiej i Piotra Kopczyńskiego oraz ich kolegów i przyjaciół).

Góra Chełmska w przeszłości była areną zmagań kolarzy przełajowych i górskich (XC), ale nigdy nie odbywał się tutaj maraton MTB. 25 maja 2019 zapisujemy jako ważną datę w życiu miasta i fanów kolarstwa górskiego na Pomorzu.

                          Piotr Kurek

 

  

Sławomir Spławski dziś najszybszy
Czwartek kolarski na 105 amatorów


Finiszowe metry na torze "Poznań". Pierwszy z lewej Sławomir Spławski.
Fot. Piotr Kurek

To był jeden z ciekawszych czwartków kolarskich w tym roku na torze samochodowym "Poznań". Na linii startu stanęło dziś 105 amatorów, w tym dwóch obcokrajowców oraz ludzie zasłużeni dla tego sportu - Piotr Bieliński i Piotr Kosmala. Było szybko (średnia 45,95 km/h), triumfował Sławomir Spławski z Bogdanowa (Merx Team).

Lista zapisów na dzisiejszy czwartek kolarski obejmowała prawie 140 nazwisk, ale ostatecznie na starcie stanęło 105 osób. W tym gronie było dwóch cudzoziemców: Ukrainiec i Francuz z Bretanii, Piotr Bieliński (sponsor sportu) z żoną Anną oraz Piotr Kosmala, były dyrektor grupy sportowej Mróz.

Pogoda była wprost idealna do rozgrywania wyścigu. Asfalt był suchy, nie dmuchało, temperatura wynosiła kilkanaście stopni Celsjusza. Do pokonania było 10 rund.

Na pierwszej mocno pojechał Radosław Kozal, na  drugiej także on przewodził stawce zawodników. I kiedy na trzeciej na czele znalazla się piątka zawodników (Tomasz Grobelny, Łukasz Harbacewicz, Sławomir Spławski, Wojciech Ziółkowski i Sławomir Chrzanowski), wydawało się, że ta grupka może próbować na dobre odjechać peletonowi. Tak się jednak nie stało.

Na kolejnych okrążeniach swą aktywność przejawiali Radosław Kozal, Sławomira Urbański i zawodnik z numerem 331. Jego nazwisko Ivan Gicquian. To Francuz z Bretanii, student III roku medycyny, który od roku zdobywa wiedzę o zdrowiu w Poznaniu i uwielbia jazdę na rowerze. Drugim obcokrajowcem był Ukrainiec Maksym Myrnyi z Dniepropietrowska, który kolejny już rok pojawia się na czwartkach kolarskich.

Z ostatniego zakrętu wyjechał kilkudziesięcioosobowy peleton. Tradycyjnie, prawą stroną, gdzieś dwa metry od granicy asfaltu i trawy pędził Sławomir Spławski. Rywale nie ustępowali, ale "Spławik" przetrzymał ataki z tyłu i wygrał. Drugiego na mecie Wojciecha Ziółkowskiego ze Stargardu wyprzedził minimalnie. Trzeci był Franciszek Harbacewicz z Goleniowa. Na czwartej pozycji kończył jazdę Artur Małkowski z Kobylnicy, zwycięzca czwartku kolarskiego sprzed dwóch tygodni.

Czas zwycięzcy - 00:53:22 h. Średnia zwycięzcy to 45,95 km na godzinę. Było dziś szybko, bezpiecznie, bez żadnych wywrotek.

Następny czwartek za tydzień, 30 maja 2019. Do pokonania będzie, jak dziś, 10 rund.

                          Piotr Kurek 

 

 

Sensacyjna czasówka
Artur Kozal tym razem drugi


Artur Kozal (od lewej), Adam Ciemniak i Sławomir Spławski oraz organizator imprez kolarskich Romuald Szaj. Poznań, 21 maja 2019.
Fot. Piotr Kurek

Artur Kozal z Mosiny (FTI Racing Team) przyzwyczaił nie tylko wielkopolskie środowisko kolarskie do tego, że regularnie i z dużą łatwością wygrywa jazdy indywidualne na czas na torze samochodowym "Poznań". Tak uczynił dwa tygodnie temu, 7 maja, ale dziś musiał uznać się za pokonanego. Zwyciężył jego sąsiad, Adam Ciemniak z Krosna, także kolega z tej samej drużyny. Różnica między nimi wyniosła 573 tysięczne sekundy.


To była druga czasówka w tym roku na torze "Poznań". I jak przed dwoma tygodniami, do pokonania był dystans 12,3 km. Triumfator Adam Ciemniak przejechał go w czasie 00:15:29,479. Jego średnia to 47,66 kilometrów na godzinę.  Artur Kozal osiągnął rezultat 00:15:30,052. Trzecie miejsce wywalczył Sławomir Spławski z Bogdanowa - 00:15:33,510.

– Ja mieszkam w Mosinie, Adam w pobliskim Krośnie - mówił przed dekoracją Artur Kozal. – Razem trenujemy, jesteśmy w tym samym teamie. Z nami także kolarsko się natęża Łukasz Pikosz, który dziś osiągnął szósty rezulat dnia (00:16:09,350) - podkreślił utytułowany kolarz amator i zarazem ceniony szkoleniowiec. I dodał: – Zwycięstwo zostało w naszej drużynie.

Ścigało się we wtorek dwadzieścia osiem osób, w tym dwie panie: Kamila Wójcikiewicz i Paulina Kilkowska. Było podium dla najlepszych, wspólna fotografia startujących.

A później Artur Kozal i Jakub Najs poprowadzili warsztaty kolarskie na torze samochodowym "Poznań" dla kilkunastu osób pragnących szybko i bezpiecznie ścigać się w tym właśnie miejscu.

                                               Piotr Kurek

 

Na obiad do Kołobrzegu
45 kilometrów z Unieścia na schabowego


Autor Wielkopolskiego Rowerowania (od lwej) oraz Paul i Andrew - dwaj Anglicy z wyspy Jersey.
Fot. Luiza Gryficka


Pojechałem do Kołobrzegu na obiad. Na rowerze. Z Unieścia do dobrej restauracji w centrum szacownego miasta miałem, bagatela, do pokonania dystans 45 kilometrów. Po drodze, jak to zwykle bywa podczas takich niespiesznych jazd, spotkałem amatorów dwóch kółek.


Dotarłem do Ustronia Morskiego, 27 km od początku mego pedałowania, i na ścieżce rowerowej widzę dwóch rowerzystów. Już na pierwszy rzut oka widać, że z niejednego pieca turystycznego chleb jedli. Wyciągam aparat fotograficzny, by zrobić im zdjęcie. A oni zatrzymują się i jeden z nich mówi: – Do you speak English? Odpowiadam: – I do.

Spoglądam na nich. Twarze ogorzałe od wiatru i opalone. To dwaj Anglicy w wyspy Jersey, którzy rozpoczęli swą rowerową wyprawę po Europie w Amsterdamie. Przejechali już kilkaset kilometrów, by zakończyć jazdę wTallinie. – Za nami piękne miasto Kolbreg - z trudem wypowiada jego nazwę jeden z nich. A później obaj nie kryją zachwytu, że jechali przepiękną ścieżką rowerową z Kołobrzegu do Ustronia Morskiego, mając cały czas po swej lewej stronie morze na widoku.

By zakończyć sympatyczną i krótkę wymianę myśli, stajemy wspólnie do zdjęcia i wzajemnie się przedstawiamy. – Andrew, Paul, Peter - padają imiona, fotkę robi nam młoda dziewczyna. 

Mówię im, że do Mielna, gdzie zaplanowali sobie nocleg, pojadą do drodze rowerowej, która jest w budowie. I na koniec nawiązuję do faktu, że we wtorek Liverpoool rozbił w rewanżu w piłkarskiej Lidze Mistrzów Barcelonę 4:0. Śmieją się obaj i zgodnie mówią, że dokonali to sportowcy mający w sobie brytyjski duch walki. 

Z Mielna trudno dojechać bicyklem do Ustronia Morskiego. Nie ma jeszcze prawdziwej ścieżki rowerowej, ale już powstaje. To będzie autostrada dla dwóch kółek o szerokości 4 metrów w najszerszych miejscach i 3 metrów w najwęższych. Paliki już stoją na długości kilkunastu kilometrów, maszyny drogowe w ciągłym ruchu, fachowcy tu pracujący chętnie informują, że położony zostanie asfalt. Nie czerwony, a czarny.

Zadałem sobie wiele trudu, by w drodze powrotnej z Kołobrzegu przejechać odcinek po piachu, gdzie powstaje szlak, Chłopy-Mielenko. Las tu piękny, widoki przecudne, morze z lewej strony na wyciągnięcie dłoni. Całość trasy Mielno-Plesna ma być gotowa w październiku tego roku, a więc już po zakończeniu sezonu turystycznego. Ale, jak mówili mi drogowcy, niektóre jej fragmenty będą już dostępne przed wakacjami 2019.

Kołobrzeg - perełka Zachodniopomorskiego. Ten region Polski w ubiegłym roku odwiedziło kilkanaście milionów ludzi i w rankingu popularności (destynacji - brzmi to bardziej współcześnie) bije Małopolskę i Pomorskie. Sam Kołobrzeg aż pięć milionów ludzi.

Wczoraj był 8 maja, gdy swym rowerem pomykałem obok Pomnika Zaślubin z Morzem. Z jego lewej i prawej strony ustawione biało-czerwone flagi, przypominające fakt zakończenia 74 lata temu II wojny światowej. Ta straszliwa zawierucha dziejowa mocno okaleczyła miasto nad Parsętą. Bronili je zawzięcie Niemcy, 18 marca 1945 roku wyzwolili je wspólnie żołnierze polscy i radzieccy.

Przy wejściu na wschodni falochron widnieje tablica poświęcona jednemu z wyzwolicieli. Franciszek Niewidziajło był tym, który w Kołobrzegu  dokonał symbolicznych zaślubin Polski z morzem. Po wojnie osiedlił się na Ziemi Lubuskiej, we wsi Lubogoszcz niedaleko Sławy. Żył  76 lat i był wielce szanowanym kombatantem.

Dojechałem do Kołobrzegu z Unieścia. To 45 kilometrów drogi. Zaslużyłem na dobry obiad w ładnym miejscu. Takim jest restauracja hotelu "Hanseatic" przy ulicy Morskiej 4, najbliżej kanału portowego. Zamawiam schabowego z ziemniakami i smażoną kapustą. Godna porcja dla rowerzysty, który jeszcze musi przejechać 45 km do Unieścia.

W niedzielę 5 maja prowadziłem z mikrofonem w ręku maraton MTB w Połczynie-Zdroju. Od poniedziałku do środy z Unieścia, gdzie przycupnąłem w pensjonacie "S, żaczek - Aleksandra Domaniecka. Wśród młodzików triumfował Jakub Klimpel a junioe strony. Oą. To będzie jazda, równie piękna, jak między Kołobrzegiem a Ustroniem Morskim.

Generalna konstatacja jest taka: Zachodniopomorskie dba o rowerzystów, myśli o nich i buduje nowe, coraz piękniejsze ścieżki. Tak trzymać!

                                Piotr Kurek

Jakub Mądry pokazał swą moc (2019-05-20)
Sześć tytułów mistrzowskich dla leszczyńskiego teamu REAL 64-sto  Jakub Mądry (rocznik 2001) pokazał moc i sportową klasę w Pniewach. Fot. Piotr Kurek Jakub Mądry z Kąkolewa (REA... [ więcej >> ]
 
Radek Kozal dał dziś czadu (2019-05-26)
110 km na rowerze szosowym do Wyrzyska na maraton MTB i wygrana na "góralu" Radosław Kozal wygrywa solo maraton MTB w Wyrzysku. Fot. Piotr Kurek Radosław Kozal (FTI Racing T... [ więcej >> ]
 
Artur Małkowski najszybciej
zdobył Górę Chełmską
(2019-05-26)
Maraton MTB w Koszalinie przeszedł do historii  Artur Małkowski wygrał maraton MTB w Koszalinie. Fot. Piotr Kurek Artur Małkowski, mieszkaniec podpoznańskiej Kobylnicy, w sobotę wygrał ... [ więcej >> ]
 
Spotykamy się w Wyrzysku (2019-05-23)
W niedzielę Bike Cross Maraton Gogol MTB W najbliższą niedzielę, 26 maja, w Wyrzysku odbędzie się Bike Cross Maraton Gogol MTB. Na startujących czekają wielce interesujące trasy, na który... [ więcej >> ]
 
Sławomir Spławski dziś najszybszy (2019-05-23)
Czwartek kolarski na 105 amatorów Finiszowe metry na torze "Poznań". Pierwszy z lewej Sławomir Spławski. Fot. Piotr Kurek To był jeden z ciekawszych czwartków kolarski... [ więcej >> ]
 
Sensacyjna czasówka (2019-05-21)
Artur Kozal tym razem drugi Artur Kozal (od lewej), Adam Ciemniak i Sławomir Spławski oraz organizator imprez kolarskich Romuald Szaj. Poznań, 21 maja 2019. Fot. Piotr Kurek Artur Kozal z Mo... [ więcej >> ]
 
Maraton na bogato (2019-05-21)
Zachodnia Liga MTB tym razem w Koszalinie Góra Chełmska i jej okolice toną w zieleni. Fot. Piotr Kurek Koszalin zaprasza fanów rowerów z całej Polski na maraton z cykl... [ więcej >> ]
 
ORLEN Wyścig Narodów (2019-05-20)
Wielka rywalizacja w narodowych barwach Minister sportu i turystyki Witold Bańka, Czesław Lang i szef ORLEN-u Daniel Obajtek podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie.  F... [ więcej >> ]
 
Mariusz Gil wygrał, choć
nie zdążył uciec przed deszczem
(2019-05-19)
SCOTT MTB Challenge w Strzelcach Krajeńskich Mariusz Gil wygrał w Strzelcach Krajeńskich, czyli u siebie. Fot. Piotr Kurek Mariusz Gil pewnie wygrał dziś maraton na rowerach górskich ... [ więcej >> ]
 
To były słoneczne mistrzostwa (2019-05-18)
Sandra Samolewska, Michał Górniak i Jakub Mądry stanęli na najwyższym stopniu podium Ostatnie chwile przed startem elity mężczyn i juniorów. Fot. Piotr Kurek W Pniewach odbył... [ więcej >> ]
 
Górale na start (2019-05-15)
W sobotę w Pniewach Mistrzostwa Wielkopolski XC MTB W najbliższą sobotę (18 maja 2019) w Pniewach odbędą się otwarte Mistrzostwa Wielkopolski w Kolarstwie Górskim XC MTB. Zawody zostaną r... [ więcej >> ]
 
Błota w Sulechowie nie brakowało (2019-05-14)
Marek Konwa poza zasięgiem rywali Kolarze na trasie sulechowskiego maratonu MTB. Fot. Piotr Łabaziewicz Trzeci tegoroczny maraton cyklu Grand Prix Kaczmarek Electric MTB, który w niedz... [ więcej >> ]
 
Batek i Ziółkowska najszybsi w Krakowie (2019-05-14)
Maratony Rowerowe Lang Team wystartowały Dariusz Batek zwyciężył w Krakowie na dystansie Giga. Fot. LangTeammaratony.pl/Michał Kapusta Dariusz Batek i Michalina Ziółkowska z CST 7R MT... [ więcej >> ]
 
Nauczyciele i pracownicy oświaty
rywalizują o mistrzostwo Polski
(2019-05-13)
W najbliższą niedzielę w Strzelcach Krajeńskich druga edycja cyklu SCOTT MTB Challenge W najbliższą niedzielę (19 maja 2019) w Strzelcach Krajeńskich odbędą się Mistrzostwa Polski Nauczycie... [ więcej >> ]
 
Deszczowo, błotnie, zimno (2019-05-12)
Maraton MTB w Skokach Dwaj najlepsi zawodnicy na trasie Mini - Maksymilian Bieniasz i Filip Kaczanowski. Zwycięzca jechał na fat bike'u. Fot. Ewa Hermann Dzisiejszy Bike Cross Maraton Gogol M... [ więcej >> ]
 
Spotykamy się w Skokach (2019-05-11)
Znani zawodnicy na starcie maratonu MTB Wojciecha Gogolewskiego Jutro (12 maja 2019) w Skokach odbędzie się Bike Cross Maraton Gogol MTB. Startujący, tradycyjnie, zmierzą się z dwoma dystansam... [ więcej >> ]
 
Na obiad do Kołobrzegu (2019-05-09)
45 kilometrów z Unieścia na schabowego Autor Wielkopolskiego Rowerowania (od lwej) oraz Paul i Andrew - dwaj Anglicy z wyspy Jersey. Fot. Luiza Gryficka Pojechałem do Kołobrzegu na ob... [ więcej >> ]
 
Wielce obiecująca niespodzianka (2019-05-08)
Artur Małkowski wygrywa na torze "Poznań" Sławomir Spławski (od lewej - 2. miejsce), Artur Małkowski - zwycięzca, Jakub Kędziora (3. miejsce) oraz Romuald Szaj - organizator czwartk&oacu... [ więcej >> ]
 
Pedałowałem po Górze Chełmskiej (2019-05-07)
Pedałowałem po Górze Chełmskiej 25 maja maraton MTB w Koszalinie Wokół Góry Chełmskiej prowadzi mnóstwo dróg i ścieżek. Fot. Piotr Kurek Pedałowałem dziś n... [ więcej >> ]
 
Za jednym zamachem wokół Jamna (2019-05-06)
55,55 kilometrów z Unieścia do Unieścia Ścieżka rowerowa nad jeziorem Jamno. Fot. Piotr Kurek Dziś, w poniedziałek 6 maja 2019, postanowiłem objechać na rowerze jezioro Jamno. Jak po... [ więcej >> ]
 
Rosół u mamy po wygranej (2019-05-06)
Bartłomiej Oleszczuk finiszował w Połczynie-Zdroju dopingowany przez ojca i młodszego brata Zwycięski Bartek Oleszczuk z ojcem, młodszym bratem, organizatorami połczyńskiego maratonu MTB ora... [ więcej >> ]
 
 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL