R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyslij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jestes 37274042 gosciem na naszej stronie
Aktualizowano: 2021-09-18
Witamy na stronie Kurek-Rowery.pl

 
80 lat Ryszarda Pawlaka
Nadal ścigają się i wspominają
dobre lata polskiego kolarstwa
 

Ryszard Pawlak ukończył 80 lat. Podczas urodzinowej imprezy 12 września w Poznaniu z przyjaciółmi.
Fot. Piotr Kurek
 
Ryszard Pawlak ukończył w niedzielę 12 września 80 lat. Człowiek kolarstwa od dziesięcioleci świętował swój jubileusz w towarzystwie żony Krystyny, syna Piotra i kolegów, z którymi się ścigał, dla których był trenerem, również partnerem w rowerowym biznesie.
 
Andrzej Kaczmarek (jechał trzy razy w Wyścigu Pokoju), Kazimierz Gogolewski (zakładał klub kolarski w Kórniku), Tadeusz Krawczyk (wygrał Tour de Pologne 1983), Zdzisław Obiegała (mógł wygrać Tour de Pologne), Artur Spławski (w wieku 61 nadal wygrywa wyścigi), Mariusz Gil (w niedzielę był drugi w maratonie "Kaczmarka" w Nowej Soli), Andrzej Kaiser (w sobotę zdobyl tytuł mistrza Polski w maratonie MTB w Srebrnej Górze), ale nie tylko oni, byli w niedzielne popołudnie i wieczór z Panem Ryszardem.
 

Mariusz Gil i Ryszard Pawlak. Poznań, 12 września 2021.
Fot. Piotr Kurek
 
Wspominali dawne lata i te nieodległe. Pan Ryszard nie musi czytać książek o historii polskiego kolarstwa. Ma dobrą pamięć i przed oczami przewijają się obrazy. A to z Wyścigu Pokoju, Tour de Pologne, rozmaitych mistrzostw. Krajowych, europejskich i światowych.
 
Nie ma drugiego takiego człowieka w Poznaniu, a być może i w Polsce, który przez ponad sześćdziesiąt lat aktywnie uczestniczył w kolarskim i rowerowym życiu kraju. Uczył młodych ludzi tego pięknego i trudnego sportu, woził ich na zawody, był drugim ojcem i wychowawcą.
 
W niedzielny czas Andrzej Kaczmarek, Kazimierz Gogolewski, Tadeusz Krawczyk, Zdzisław Obiegała, Artur Spławski, Mariusz Gil, Andrzej Kaiser wspominali miniony czas. Niektórzy z nich nadal się ścigają. I to z sukcesami. Wszyscy oni życzyli Panu Ryszardowi wszystkiego najlepszego.
 
Drogi Ryszardzie. Życzę Tobie stu lat i niewygasłej miłości do kolarstwa.
 
                                   Piotr Kurek

  

Czwarte zwycięstwo Grzegorza Grabarka
Maraton w Nowej Soli z udziałem 359 osób


Zawodnicy elity mężczyzn podczas maratonu MTB w Nowej Soli.
Fot. FOTOMTB.pl
 
Grzegorz Grabarek z Zielonej Góry (REAL 64-sto) wygrał maraton z cyklu Grand Prix Kaczmarek Electric w Nowej Soli na najdłuższym dystansie, choć wjechał na metę równocześnie z Mariuszem Gilem ze Strzelec Krajeńskich (Euro Bike Kaczmarek Electric Cellfast z Poznania (Strefasportu.pl MW Invest). W niedzielę w mieście nad Odrą ścigało się 359 osób.
 
Była to dziewiąta odsłona tegorocznego "Kaczmarka". Impreza odbyła się w słonecznych warunkach i takiej też atmosferze. Zawodniczki i zawodników w drogę wyprawiały miejscowe władze, z prezydentem Nowej Soli Jackiem Milewskiem na czele.
 
Najliczniej obsadzony był wyścig na dystansie Mini (28 km), w którym wystartowały 223 osoby. Na Mega (48 km) rywalizowało 72 pań i panów, na Giga (68 km) 35 mężczyzn i trzy kobiety. Ochotę na młodzieżową jazdę wykazało 23 młodzików/ młodziczek oraz żaków i żaczek. Siedem osób wadziło się z trasą Fun (8,5 km).
 
Walka o pierwsze miejsce na najdłuższym dystansie rozstrzygnęła się na ostatnich metrach między pięcioma zawodnikami. Finiszował najszybciej Grzegorz Grabarek przed Mariuszem Gilem i Hubertem Semczukiem. Dwa kolejne miejsca zajęli: Filip Jeleniewski (Rybczyński-Bikes Remmers Team) i Kacper Fiszer (REAL 64-sto).
 
Trzy panie ścigały się na Giga i kończyły jazdę w kolejności: 1. Barbara Borowiecka (Gorzów Giant LIV Team), 2. Agnieszka Kachel (Rybczyński-Bikes Remmers Team), 3. Daria Kasztarynda (Cellfast MTB Team).
Na dystansie Mega triumfowali: Mateusz Siejak (KOSOX Bike Team) i Joanna Adamska (Rybczyński-Bikes Remmers Team), na Mini Maciej Wider (Bike Garage) i Sylwia Tumiłowicz (REAL 64-sto).
 
Impreza w Nowej Soli była dziewiątą w tym roku w cyklu Grand Prix Kaczmarek Electric MTB. Cztery razy na Giga triumfował Grzegorz Grabarek, dwa razy Mariusz Gil, po jednym razie - Marek Konwa, Hubert Semczuk i Piotr Konwa.
 
Brawa należą się nie tylko startującym i stającym na podium, ale i pani burmistrz Otynia Barbarze Wróblewskiej. Doświadczona w pracy samorządowej była szczypiornistka z wdziękiem i elegancją nagradzała zawodniczki i zawodników - wszystkich kategorii i na wszystkich dystansach.
 
                                        Piotr Kurek

 

Maja Włoszczowska i Filip Helta mistrzami Polski
Srebrna Góra gościła maratończyków MTB


Karol Rożek (od lewej, 2. miejsce), Filip Helta (mistrz Polski), Piotr Konwa (3. miejsce). Najlepsi zawodnicy Mistrzostw Polski w maratonie MTB. Srebrna Góra, 11 września 2021.
Fot. Ola Sulikowska
 
Maja Włoszczowska (Kross ORLEN Cycling Team) i Filip Helta (SGR Specialized) wywalczyli dziś w Srebrnej Górze tytuły mistrzów Polski w maratonie MTB. Oboje uczynili to w ładnym stylu.
 
W rywalizacji mężczyzn spora sensacja, gdyż trzy pierwsze miejsca zajęli zawodnicy SGR Specialized. Filip Helta dojechał solo do mety, mając ponad minutę przewagi nad klubowymi kolegami. Drugi był Karol Rożek, trzeci Piotr Konwa.
 
"Czerwony pociąg" JBG CryoSpace uplasował się na pozycjach: 4. Krzysztof Łukasik, 5. Wojciech Halejak, 6. Jakub Zamroźniak, 7. Piotr Brzózka, 8. Mariusz Michałek. Dziewiąty był Michał Glanz (Spica Solutions) z Warszawy, który od ubiegłego roku pojawia się na maratonach "Kaczmarka".
 
Maja Włoszczowska przyjechała jako 29. open na końcową kreskę i wyprzedziła na trasie wielu znanych zawodników. Nasza wielce utytułowana kolarka w rywalizacji kobiet była absolutnie bezkonkurencyjna. Drugą na mecie Katarzynę Solus-Miśkowicz wyprzedziła o ponad 12 minut, trzecią Klaudię Czabok aż o 23 minuty.
 
                          Piotr Kurek

 

Piotr Konwa wygrywa w Zielonej Górze
Pożyteczny sprawdzian przed Srebrną Górą


Piotr Konwa na prowadzeniu, początek rywalizacji w Zielonej Górze. Za nim pedałują Grzegorz Grabarek, Jakub Najs i Mariusz Gil.
Fot. FOTOMTB.pl

Piotr Konwa (SGR) wygrał dziś rywalizację zawodników elity podczas ósmej edycji cyklu Grand Prix Kaczmarek Electric MTB w Zielonej Górze. Uczynił to w sposób mistrzowski, gdyż drugiego na mecie kolarza wyprzedził prawie o pięć minut. – Jechałem u siebie, znam las i teren niedzielnego wyścigu od 15 lat. Pochodzę z Wilkanowa, więc czułem się wielce zmotywowany, by dobrze tu wypaść i sprawdzić swą formę przez zbliżającym się champoniatem kraju w maratonie MTB.


Dystans Giga liczył 67 kilometrów. Zawodniczki i zawodnicy startowali i kończyli jazdę nad kąpieliskim w Ochli. Ruszali w drogę o 11.00 ci najmocniejsi z mocnych. Piotr Konwa, rocznik 1995) odjechał rywalom bardzo wcześnie, już na początku pierwszej rundy (były trzy) i solo mknął do zwycięstwa.

– Pochodzę z Wilkanowa, gdzie się ścigaliśmy. Znam ten teren jako kolarz od 15 lat. Zaczynałem jako żak klubu sportowego Trasa Zielona Góra, w następnych latach nabierałem doświadczenia i poznawałem każdy zakątek tego pięknego lasu. Wczoraj objeżdżałem trasę i spotkałem jej autora (Kamil "Wieczór" Wieczorek), który wykonał fantastyczną robotę. A dziś sprawdzałem swą sportową formę przed przyszłotygodniowymi Mistrzostwami Polski w maratonie MTB, które odbędą się w Srebrnej Górze - mówi zielonogórzanin.

– Miałem dziś w wsparcie rodziców (mama Wioletta i tata Dariusz) oraz sympatii Joanny. Kibicowali mi w bliskim memu sercu Wilkanowie. To była dodatkowa motywacja, by pokazać się z jak najlepszej strony. Jechałem na 29-calowym rowerze górskim marki Specialized z pełną amortyzacją. Na korzeniach i nierównościach nie traciłem czasu - dodaje.

Pan Piotr chwali przygotowanie trasy, docenia klasę rywali i jest dobrej myśli przed zawodami w Srebrnej Górze, czytaj Mistrzostwami Polski w maratonie MTB. – Jako zawodnicy SGR Specialized (Karol Rożek, Filip Helta, Mikołąj Dziewa i ja) chcemy się dobrze pokazać i powalczyć z ekipą JBG-2 CryoSpace.

Zielona Góra, 5 września 2021 - wyniki elity mężczyzn

1. Piotr Konwa, SGR Specialized - 2:47:58
2. Grzegorz Grabarek, REAL 64-sto - 2:52:45
3. Filip Jeleniewski, Rybczyński-Bikes Remmers Team - 2:53:22
4. Hubert Semczuk, Strefasportu.pl MW Invest Team -2:58:06
5. Mariusz Gil, Euro Bike Kaczmarek Electric Team - 2:58:07
6. Marcin Urbaniak, KS Stomil Poznań - 2:58:22
7. Paweł Arciszewski, Start Białystok - 3:01:40
8. Michał Gehrke, Rybczyński-Bikes Remmers Team - 3:03:26
9. Bartosz Kołodziejczyk, Euro Bike Kaczmarek Electric Team - 3:05:10
10. Kamil Więcek, Arka 1 Stargard - 3:08:43

W elicie kobiet rywalizowały tylko dwie zawodniczki. Wygrała Agnieszka Kachel (Rybczyński-Bikes Remmers Team) przed Małgorzatą Krawczyk z Zielonej Góry.

W zielonogórskim maratonie "Kaczmarka" wzięło dziś udział prawie 450 osób. Wrześniowa pogoda stwarzała idealne warunki do rywalizacji, jak i kibicowania. Tych ostatnich było sporo.

                                       Piotr Kurek 

 

 

Maraton MTB pełen słońca
Mariusz Gil i Magdalena Hałajczak
dziś najlepsi pod Obornikami


Mariusz Gil wygrał w sobotę DT4YOU MTB Maraton Oborniki.
Fot. Piotr Kurek

To była niezwykle udana impreza. W pierwszą wrześniową sobotę w miejscowości Słonawy odbył się DT4YOU MTB Maraton Oborniki, pełen słońca i dobrej atmosfery. Na starcie stanęło ponad 250 osób z całej Polski. Na głównym dystansie, Mini - 35 km, triumfowali  Magdalena Hałajczak z Poznania i Mariusz Gil ze Strzelec Krajeńskich (oboje Euro Bike Kaczmarek Electric MTB Team).

Pogoda dopisała, trasa wiodła przez lasy - dużo piasku, nie brakowało zjazdów i podjazdów. Obok utytułowanych zawodników rywalizowali debiutanci. Lądowisko w miejscowości Słonawy okazało się idealnym miejscem, zarówno start jak i meta, dla obornickiego maratonu MTB.

Mariusz Gil był głównym aktorem dzisiejszej imprezy. Mniej więcej od 15 kilometra jechał solo i tak też wjechał na końcową kreskę - jego czas 1:26:10. Za nim, w odstępie 2 minut 7 sekund, zacięty bój o drugie miejsce stoczyli Michał Siekierski (Kibolski KS) i Michał Górniak (Rybczyński-Bikes Remmers Team), obaj z Poznania. I takiej kolejności właśnie zostali sklasyfikowani.

Wśród pań triumfowała zdecydowanie Magdalena Hałajczak przed Sylwią Szpulewską-Larek (SKS Oborniki i Pauliną Frelich (Wataha Północy) z Poznania.

Odbył się także przejazd turystyczny, w którym wzięły udział całej rodziny. Wszystko razem stanowiło wielce sympatyczne święto sportu, rowerów i rekreacji. Niezwykle udaną imprezę zorganizowały władze Obornik oraz Obornickie Centrum Sportu przy sponsorskim wsparciu firmy DT4YOU, oficjalnego dystrybutora znakomitych produktów DT Swiss.

                                    Piotr Kurek
 

Michałki nie odbędą się!
Może za rok wrócimy do normalności


Daria Kasztarynda, Kamilia Wójcikiewicz i Barbara Borowiecka startowały we wrześniu 2019, podczas ostatniej edycji Michałków.
Fot. Piotr Kurek
 
"Z przykrością informuję, że Michałki 2021 nie odbędą się. Przepraszam zawiedzionych."
 
Komunikat jest krótki, lakoniczny. Jego autorem jest Tomasz Kaczmarek, lekarz, fan rowerów, człowiek - instytucja. Od roku 2001 do 2019 organizował Michałki, zawody kolarskie dla pasjonatów kolarstwa górskiego. Pierwsze trzy odbyły się w Dębogórze i były to wyścigi cross country. Od roku 2004 Wieleń był zawsze we wrześniu miejscem spotkań najlepszych naszych zawodników MTB, jak i amatorów w maratonie o nazwie Michałki.
 
Urokliwe trasy, dobra organizacja, cenne nagrody i ten niepowtarzalny klimat imprezy na progu jesieni przez kilkanaście lat, otóż te okoliczności sprawiły, że Michałki miały swych stałych i wiernych uczestników. To był także najstarszy maraton MTB w Wielkopolsce.
 
– Niepewność związana z pandemią koronawirusa oraz sprawy administracyjne sprawiły, że Michałki 2021 nie odbędą się. Planowaliśmy je przeprowadzić w sobotę 18 września. Nie zamierzamy, ja oraz wspierający mnie ludzie, organizować imprezy dla kilkuset ludzi, gdy jest wiele znaków zapytania. Myślę z nadzieją o przyszłości, o tym, że za rok może uda się wrócić do normalności - to słowa Tomasza Kaczmarka.
 
                             Piotr Kurek

 

To była jazda!
20 lat temu amatorzy cykliści jako pierwsi
objechali "Pierścień rowerowy wokół Poznania"
 


Biedrusko, 8 lipca 2001, godzina 5 rano. Za kilka minut 25 pasjonatów rowerów ruszy w drogę.
Fot. archiwum Piotra Kurka

To był imponujący przejazd rowerowy. 169,1 km w czasie 7 godzin 50 minut i sześciu sekund. Jechali amatorzy cykliści, ludzie różnych profesji i w różnym wieku, którzy zamierzyli - i to się im udało - objechać "Pierścień rowerowy wokół Poznania". Niedziela 8 lipca 2001 roku zapisała się w historii Grodu Przemysła jako czas w pełni spełnionego wyzwania.
 
Jakiś czas temu Andrzej Billert wpadł na pomysł, by naszkicować trasę rowerową wokół Poznania, która będzie swego rodzaju pierścieniem i ringiem dla cyklistów. I to taką, która wiodłaby przez najpiękniejsze miejsca - wokół jezior, w lasach, także w Puszczy Zielonka.
 
Ten pomysł podchwycił Andrzej Kaleniewicz z Departamentu Kultury Fizycznej i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego, który energicznie zabrał się do pracy. Jej efektem jest "Atlas rowerowy 173 km - Pierścień dookoła Poznania", wydany w kwietniu 2001 przez poznańskie Wydawnictwo Pietruska & Partner. To także staranne oznakowanie całej trasy, by cyklista ją, bez błądzenia, przejechał.
 
Z kolei autor tych słów doszedł do wniosku, że wraz z kolegami - uczestnikami różnych maratonów na rowerach górskich, a to we Włoszech, Niemczech, czy w Polsce - da radę jednego dnia przejechać owe 173 kilometry.
Sponsorzy (Urząd Marszałkowski, Pietruska & Partner, Starostwo Powiatowe w Poznaniu, Servisco i MTP) zadeklarowali pieniądze na wykonanie bardzo ładnych koszulek kolarskich, które w błyskawicznym tempie wykonała firma BCM Nowatex z Puszczykowa.
 

Trasa poznańskiego pierścienia rowerowa prowadzi przez Puszczę Zielonka.

Fot. Piotr Kurek
 
Ósmego lipca 2001 roku dokładnie o godzinie 5.08 spod religijnej figurki w Biedrusku, na rozstaju dróg, 25 amatorów cyklistów ruszyło na trasę. Pierwszy odcinek o długości 8,8 km, jazda przez słynny nie tylko w Polsce poligon, pokonali w 20 minut. W pierwszej godzinie przejechali 19,5 km, pedałując przez Kiekrz - w stronę Lusowa. Dalej było Lusówko, Zborowo, źródło Żarnowiec. W Stęszewie cała grupa (24 mężczyzn i dziennikarka Ewa Nowaczyk) zameldowała się przed godziną ósmą.
 
Krótki postój i dalej w drogę - w stronę Wielkopolskiego Parku Narodowego. O 8.08, po trzech godzinach jazdy, pokonaliśmy 57,1 km. Przed wsią Górka usłyszeliśmy grzmoty nadciągającej burzy... Jeszcze kilka minut i lunęło. Mocno. Schowani pod drzewami, niedaleko Jeziora Góreckiego, czekaliśmy kilkadziesiąt minut aż przestanie padać.
 
I kiedy już w końcu deszcz zmniejszył swą intensywność - ruszyliśmy w kierunku Pożegowa, po drodze, którą szerokim strumieniem płynęła woda. W Mosinie krótki postój, by się trochę posilić i ciut odpocząć. I dalej w drogę, w kierunku Rogalinka i Rogalina. Co tu dużo mówić, tego dnia ten fragment od Jeziora Góreckiego do Rogalina był najtrudniejszy do przejechania.
 

Zasługi Andrzeja Kaleniewicza w znakowaniu tras rowerowych w Wielkopolsce są duże.
Fot. Piotr Kurek
 
Rogalin, Radzewice, Bnin, Kórnik, Gądki, Kostrzyn, Góra, Promno, Wronczyn, Bednary, Dabrówka Kościelna - to kolejne etapy naszej jednodniowej jazdy. Między Bednarami i Dabrówką piękne fotografie całej grupie, podczas jazdy i przed kościołem, wykonał jeden z bardziej utalentowanych fotoreporterów w Polsce Sławomir Seidler.
Ostatnie 20 kilometrów, przez Puszczę Zielonka i na drogach przez Murowaną Goślinę do Biedruska, grupa pędziła bardzo szybko - ponad 30 km na godzinę. I jeszcze na podjeździe do Biedruska jej czołówka stoczyła zacięty pojedynek na szosie... Zakończony upadkiem dyrektora generalnego Servisco Aleksandra Morozowskiego i autora tych słów. Na szczęście, nikomu nic się nie stało.
 
Kilkanaście minut po godzinie 16 zjawiliśmy się ponownie w Biedrusku, przed religijną figurką na rozstaju dróg. Dystans, według wskazań mojego rowerowego komputerka, wyniósł - 169,1 km, czas jazdy - 7 godzin 50 minut i sześć sekund. Średnia prędkość - 21,5 km/h.
 
Ewa Nowaczyk, Tomasz Wiktor, Michał Wiktor, Andrzej Kaleniewicz, Aleks Bartkowiak, Zenon Milczewski, Wojciech Pawlak, Marian Faryniarz, Piotr Miśkiewicz, Krzysztof Chłopkowiak, Zenon Danielewicz, Aleksander Morozowski, Wiesław Siedziński, Wojciech Głuszak, Jerzy Bednarz, Edward Pluciński, Jan Wilk, Andrzej Glesmann, Tadeusz Matuszek, Zdzisław Jankowski, Józef Witkowski, Jan Czyżniewski, Krzysztof Byczkowski i Piotr Kurek przejechali całą trasę. Michał Błażejczyk pedałował z nami od startu do Mosiny.
 
Tworzyłem VIP TEAM starannie, by zespół dojechał do końca. Tak też się i stało. Planowałem jazdę w tempie 17,5 km/h, wyszło - 21,5 km/h. Piotr Miśkiewicz już w Kiekrzu złapał gumę, ale w sumie wszyscy mieli dobrze przygotowane rowery. Piotr Zielonka, asystujący nam logistycznie w samochodzie na całej trasie, nie miał specjalnie za wiele pracy. Od 5.08 do 16.15 temperatura wahała się od 18 do 22 stopni Celsjusza.
 

Rowerzyści na mecie przejazdu w Biedrusku.
Fot. archiwum Piotra Kurka
 
W jeden dzień przejechaliśmy cały pierścień rowerowy - tak jak planowaliśmy. Turystom, na weekendowe wypady, radzę jednak wybierać poszczególne odcinki tej trasy, by móc po drodze zwiedzać zabytki i delektować się pięknem przyrody. Bo w rowerowej turystyce nie chodzi o rekordy - można je bić jedynie dla zabawy.
 
Od 8 lipca 2001 roku minęło całych dwadzieścia lat, dwie dekady. Pierścień rowerowy wokół Poznania doczekał się kilku wydań atlasu, można go także pokonywać z GPS-em (to zasługa niezastąpionego Andrzeja Kaleniewicza), zyskał swych wiernych rowerzystów.
 
Piotr Rakowski, informatyk z Poznania, objechał owe 173 kilometry w jedną i w drugą stronę. I dokonał wyczynu niebywałego: w roku 2015 jednego dnia pokonał ring dwa razy! Takich jak on można liczyć w dziesiątki. Autor tych słów zachęca do poznawania piękna Wielkopolskiego Parku Narodowego i Puszczy Zielonka.
 
W minionych dwudziestu latach przybyło na trasie rowerowego ringu wokół Poznania lub w jego okolicy wiele hoteli, gospodarstw agroturystycznych, miejsc noclegowych. Są po drodze bary, restauracje i sklepy pełne wszelkich dóbr.
 
Optymalna propozycja to pokonanie 173 kilometrów w dwa dni z jednym noclegiem. Można ruszyć z Biedruska w stronę Kiekrza (ale nie przez poligon Biedrusko - zamknięta droga dla rowerzystów od kilku lat) i dalej przez Lusowo, Stęszew, w stronę Wielkopolskiego Parku Narodowego, by w jego okolicy (Dymaczewo, Mosina, Puszczykowo, Niwka, Rogalin) znaleźć, po przejechaniu połowy dystansu, nocleg. I następnego dnia, od rana, pedałować w stronę Góry, Promna, Puszczy Zielonka, Biedruska.
 
Pierścień rowerowy wokół Poznania to już swego rodzaju kultowa droga. Każdy szanujący się cyklista powinien ją raz w życiu pokonać, niekoniecznie za jednym zamachem. Polecam ten rodzaj wyzwania, które pamięta się na całe życie.
 
A dziś autorowi tych słów, jak i uczestnikom przejazdu z 8 lipca 2001 może zakręcić się łezka w oku. Wielce sentymentalna.
                                              Piotr Kurek

   

 

Pozostanie na zawsze w naszej pamięci
Obrazki z życia Mistrza Ryszarda Szurkowskiego


Ryszard Szurkowski i Piotr Kurek. Nowy Targ, sierpień 2010. Przed startem do pierwszego Tour de Pologne Amatorów.
Fot. archiwum Piotra Kurka

Ryszard Szurkowski nie żyje! Ta wiadomość o śmierci wybitnego sportowca, polskiego kolarza wszech czasów nadal do mnie nie dociera. W ostatnich kilkunastu latach spotykaliśmy się w wielu miejscach Polski, biorąc udział w imprezach rowerowych, rozmawiając o jego karierze, hodowli pszczół i świerku od Tomasza Zimocha.

X Listopad 2008. Odwiedziłem Ryszarda Szurkowskiego w Warszawie. To było kilka godzin rozmowy o kolarstwie, o tym, jak należy przygotować się do jazdy na rowerze zimą. Rady Mistrza Ryszarda zostały opublikowane w ogólnopolskim magazynie "Rowertour" z jego podobizną na okładce. To był początek współpracy wielkiego sportowca z poznańskim pismem. Pisał do niego teksty, był członkiem kapituły konkursowej i przyjeżdżał na uroczyste gale do Poznania. Na jednej z nich siedział w pierwszym rzędzie obok kolegów z reprezentacji Polski na Wyścig Pokoju - Zenona Czechowskiego i Andrzeja Kaczmarka (jechali razem w pamiętnym dlań roku 1970, gdy Ryszard triumfował po raz pierwszy indywidualnie a Polska drużynowo).



X Lipiec 2009. Władze Połczyna-Zdroju zaprosiły Ryszarda na maraton MTB w tym mieście. Ich zamiar był taki, że jako wybitny sportowiec będzie nagradzał najlepszych uczestników imprezy. Kilka dni wcześniej zadzwonił do mnie z zapytaniem: – A może przyjadę z rowerem i wystartuję? - zapytał. – To świetna idea - odpowiedziałem. Przyjechał z rowerem górskim marki Scott i ruszył na niełatwą trasę, na której spotkał Andrzeja Kaczmarka z Poznania (kolegę z Wyścigu Pokoju). Na Trzech Garbach odczuwał trud jazdy po wzniesieniach, ale dojechał do mety. To był jego pierwszy maraton MTB w życiu. – Utrudziłem się sekretnie, ale i nabrałem szacunku dla kolarzy górskich - mówił później wielokrotnie.


Ryszard Szurkowski (z prawej) debiutuje w maratonie MTB. Połczyn-Zdrój, 5 lipca 2009.
Fot. Piotr Kurek

X Sierpień 2010. Czesław Lang po raz pierwszy organizuje Tour de Pologne Amatorów na trasie z Nowego Targu do Bukowiny Tatrzańskiej. Pasjonaci kolarstwa jadą na dwóch dystansach - dłuższym i króstszym. Ambasadorem tej imprezy jest Ryszard Szurkowski, który z numerem siedem jedzie pięćdziesiąt kilka kilometrów. W następnych latach, aż do roku 2017, Mistrz Ryszard był zawsze z amatorami na drogach wokół Bukowiny Tatrzańskiej.

X Lipiec 2011. Ryszard zaprosił mnie do siebie. Do Świebodowa, miejsca swego urodzenia. Tego dnia cudnie świeciło słońce i niewielka wieś pod Miliczem wyglądała kolorowo. Pokazywał swój dom, stodołę pełną rowerów i w rogu ogrodu rosnący prosto w górę świerk (prezent od redaktora Tomasza Zimocha). Kilka godzin później dołączył do nas Tadeusz Mytnik, znakomity kolarz i kolega z reprezentacji Polski. Kolarze wspominali dawne lata i kolegów z szosy, ja słuchałem. Mistrz Ryszard zaprowadził nas do swej niewielkiej pasieki, byśmy zobaczyli jego pszczoły. I także już w domu, na piętrze, torbę po synu Norbercie (lniana z podpisami kolegów ze szkoły), który we wrześniu 2001 zginął tragicznie w nowojorskim World Trade Center.


Ryszard Szurkowski, Piotr Kurek i Tadeusz Mytnik. Świebodów, 5 lipca 2011.
Fot. archiwum Piotra Kurka

X Wrzesień 2013. Kolarze z całego kraju żegnają we Wrocławiu Stanisława Szozdę, znakomitego szosowca. Msza za zmarłego odbywa się w Katedrze, ostatnie pożegnanie na Cmentarzu Osobowickim - w Alei Zasłużonych. Stanisław Szozda spoczął obok Janusza Kierzkowskiego, wybitnego kolarza torowego. Kolegę z reprezentacji żegna, w imieniu polskiej społeczności rowerowej, Ryszard Szurkowski. Emocje dławią mu krtań, ma łzy w oczach... W oczach widzę ich obu (Ryszarda i Stanisława) jak stoją objęci po przyjacielsku w grudniu 2007 w Kopalni Soli Wieliczka podczas prezentacji 65. Tour de Pologne.

Listopad 2016. Jest dziewiętnasty dzień tego miesiąca, godziny popołudniowe. Dzwoni Ryszard: – Zenek Czechowski nie żyje! Mam prośbę Piotr, poinformuj o tym PAP -  mówi szosowy mistrz świata z Barcelony (1973). Kilka minut później taką samą prośbę telefonicznie przekazuje Janusz Kowalski, szosowy mistrz świata z Montrealu. Bez zwłoki ślę smutną wiadomość do Warszawy, do centrali Polskiej Agencji Prasowej. Na pogrzebie Zenka Czechowskiego na poznańskim Górczynie żegna go kolarska Polska, są koledzy z reprezentacji Polski na Wyścig Pokoju w roku 1970: Ryszard Szurkowski, Zygmunt Hanusik, Andrzej Kaczmarek, Wojciech Matusiak i Zbigniew Krzeszowiec.


Bal dolnośląskich kolarzy, Wrocław styczeń 2018. Piotr Kurek (od lewej), Ryszard Szurkowski, Franciszek Surmiński i Józef Gawliczek.
Fot. archiwum Piotra Kurka

X Styczeń 2018. 20 stycznia we Wrocławiu odbył się bal dolnośląskich kolarzy. Rozpoczynał się o 18, ale gdy przyszedłem na Serbską 5 (Centrym Kultury "Agora") pół godziny wcześniej, spotkałem w holu wejściowym trzech znanych polskich kolarzy: Ryszarda Szurkowskiego, Franciszka Surmińskiego i Józefa Gawliczka. Wspominali rok 1968.

– Moja przygoda z kolarstwem, tak na dobrą sprawę, rozpoczęła się pięćdziesiąt lat temu, w roku 1968 - mówił Ryszard Szurkowski. – Wszystko zaczęło się w Prudniku podczas Mistrzostw Polski w kolarstwie przełajowym.  Wygrałem wówczas wyścig elity mężczyzn i był to mój pierwszy tytuł mistrza kraju.

Mistrz Ryszard opowiadał o tym sukcesie w obecności dwóch znanych kolarzy z minionych lat: Franciszka Surmińskiego i Józefa Gawliczka. Z tym pierwszym wówczas w Prudniku wygrał. – Byłem wówczas kolarzem bez nazwiska, bez tytułu. Ale przyjechałem na Ziemię Opolską wielce zdeterminowany, by dać z siebie wszystko, by być może zwyciężyć. Wcześniej wygrałem kolarskie przełaje o mistrzostwo Dolnego Śląska - podkreślał. Sukces w Prudniku był początkiem drogi do wielkiej kariery i sławy Ryszarda Szurkowskiego. Był już zawodnikiem Dolmelu Wrocław, jego trenerem był Mieczysław Żelaznowski.


Wyścigi kolarskie w Chociczy Małej pod Wrześnią, 26 maja 2018. Jacek Jaśkowiak (prezydent miasta Poznania), Ryszard Szurkowski i Marian Więckowski.
Fot. Piotr Kurek

X Maj 2018.  Chocicza Mała pod Wrześnią. Ryszard Szurkowski przyjechał tutaj za zawody kolarskie. Jako gość honorowy imprezy i uczestnik wyścigu VIP-ów, w którym zajął trzecie miejsce. Rywalizował z nim prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Panowie stanęli niejeden raz do wspólnego zdjęcia i umawiali się na następne zawody... Następnymi dla Ryszarda były te dramatyczne 10 czerwca 2018 w Kolonii.

Listopad 2018. Na początku listopada informacja o wypadku Ryszarda Szurkowskiego w Niemczech staje się publiczną po publikacji artykułu Krzysztofa Wyrzykowskiego w dzienniku "Rzeczpospolita". Kilkanaście dni później fani kolarstwa z Dolnego Śląska organizują rajd charytatywny z miejscowości Krośnice do Świebodowa (miejsce urodzenia Ryszarda, 12 stycznia 1946) i z powrotem. Jest zimno, mroźno. Biorę udział w tej imprezie. Dominują w niej fani rowerów z Wrocławia, ale przyjechali na nią ludzie z całego kraju. Przejeżdżamy obok domu rodzinnego Ryszarda.


Dom rodzinny Ryszarda Szurkowskiego w Świebodowie. Listopad 2018.
Fot. Piotr Kurek

X Sierpień 2019. Ryszard Szurkowski przyjeżdża do Poznania. Jest gościem specjalnym międzynarodowej imprezy kolarskiej. W pawilonie numer 3 na Międzynarodowych Targach Poznańskich opowiada kibicom o swej rehabilitacji, o swych związkach z Poznaniem i Wielkopolską. I kończy to spotkanie zdaniem: – Za rok chciałbym stanąć na własnych nogach.

Luty 2021. Dziś, pierwszego lutego, o poranku polskie media informują o śmierci Ryszarda Szurkowskiego. Wybitnego kolarza, sportowca najwyższej klasy. Wielce rozpoznawalnego Polaka. Wygrywał wyścigi, stał na podium siedemset razy, godnie reprezentował Polskę. Był idolem młodzieży i kilku pokoleń kolarzy. Był Kimś Wielkim, legendą za życia. Nie chce się wierzyć, że Ciebie Ryszardzie nie ma już wśród nas!

                                            Piotr Kurek
 

To była jazda! (2021-07-08)
20 lat temu amatorzy cykliści jako pierwsi objechali "Pierścień rowerowy wokół Poznania"  Biedrusko, 8 lipca 2001, godzina 5 rano. Za kilka minut 25 pasjonatów rower... [ wiďż˝cej >> ]
 
80 lat Ryszarda Pawlaka (2021-09-13)
Nadal ścigają się i wspominają dobre lata polskiego kolarstwa   Ryszard Pawlak ukończył 80 lat. Podczas urodzinowej imprezy 12 września w Poznaniu z przyjaciółmi. Fot. Pi... [ wiďż˝cej >> ]
 
Czwarte zwycięstwo Grzegorza Grabarka (2021-09-13)
Maraton w Nowej Soli z udziałem 359 osób Zawodnicy elity mężczyzn podczas maratonu MTB w Nowej Soli. Fot. FOTOMTB.pl   Grzegorz Grabarek z Zielonej Góry (REAL 64-sto) wy... [ wiďż˝cej >> ]
 
Maja Włoszczowska i Filip Helta
mistrzami Polski
(2021-09-11)
Srebrna Góra gościła maratończyków MTB Karol Rożek (od lewej, 2. miejsce), Filip Helta (mistrz Polski), Piotr Konwa (3. miejsce). Najlepsi zawodnicy Mistrzostw Polski w marato... [ wiďż˝cej >> ]
 
Piotr Konwa wygrywa w Zielonej Górze (2021-09-05)
Pożyteczny sprawdzian przed Srebrną Górą Piotr Konwa na prowadzeniu, początek rywalizacji w Zielonej Górze. Za nim pedałują Grzegorz Grabarek, Jakub Najs i Mariusz Gil. Fot. FOTOMT... [ wiďż˝cej >> ]
 
Maraton MTB pełen słońca (2021-09-04)
Mariusz Gil i Magdalena Hałajczak dziś najlepsi pod Obornikami Mariusz Gil wygrał w sobotę DT4YOU MTB Maraton Oborniki. Fot. Piotr Kurek To była niezwykle udana impreza. W pierws... [ wiďż˝cej >> ]
 
Jedziemy do Zielonej Góry (2021-08-31)
W niedzielę ósma edycja cyklu Grand Prix Kaczmarek Electric MTB Do Zielonej Góry wybiera się Wojciech Mizuro, który w minioną sobotę kibicował we Włoszech podczas Mistrzostw... [ wiďż˝cej >> ]
 
Uczczą pamięć wybitnego kolarza (2021-08-31)
XX jubileuszowy Rajd Rowerowy "Śladami Ryszarda Szurkowskiego" W najbliższą sobotę, 4 września, odbędzie Rajd Rowerowy "Śladami Ryszarda Szurkowskiego". Będzie to dwudzie... [ wiďż˝cej >> ]
 
Mariusz Gil startuje w sobotę (2021-08-31)
Maraton MTB pod Obornikami Bartłomiej Oleszczuk (2. miejsce), Mariusz Gil (zwycięzca), Hubert Semczuk (3. miejsce). DT4YOU MTB Oborniki Maraton, 27 kwietnia 2019. Z lewej dyrektor Obornickiego ... [ wiďż˝cej >> ]
 
To była bardzo szybka jazda! (2021-08-23)
58 kilometrów w niecałe dwie godziny Kolarski pociąg REAL 64-sto podczas maratonu MTB w Wyrzysku. Fot. FOTOMTB.pl Maraton MTB z cyklu Grand Prix Kaczmarek Electric w Wyrzysku zap... [ wiďż˝cej >> ]
 
Hubert Semczuk wygrywa u siebie (2021-08-22)
Grand Prix Kaczmarek Electric MTB  w Wyrzysku   Hubert Semczuk (378) przed Mariuszem Gilem (2) na trasie wyrzyskiego maratonu MTB. Fot. FOTOMTB.pl Hubert Semczuk zwyciężył. Dopiął s... [ wiďż˝cej >> ]
 
Michałki nie odbędą się! (2021-08-20)
Może za rok wrócimy do normalności   Daria Kasztarynda, Kamilia Wójcikiewicz i Barbara Borowiecka startowały we wrześniu 2019, podczas ostatniej edycji Michałk... [ wiďż˝cej >> ]
 
Jeszcze można się zapisać! (2021-08-19)
4 września DT4YOU MTB Maraton Oborniki     W sobotę 4 września odbędzie DT4YOU MTB Oborniki. W tym roku pasjonaci jazdy na rowerach górskich zmierzą się z dwoma tra... [ wiďż˝cej >> ]
 
Wyrzysk czeka na maratończyków MTB (2021-08-18)
Grand Prix Kaczmarek w najbliższą niedzielę Hubert Semczuk z problemami dotarł do mety podczas maratonu MTB w Kliczkowie na Dolnym Śląsku. W Wyrzysku chce pokazać swą sportową klasę i możliwości... [ wiďż˝cej >> ]
 
Wielkopolskie zwycięstwa w Arłamowie (2021-08-10)
Kamila Wójcikiewicz i Adam Adamkiewicz wygrali Tour de Pologne Amatorów Adam Adamkiewicz wygrywa ORLEN Tour de Pologne Amatorów w Arłamowie. Fot. Piotr Łabaziewicz Kamil... [ wiďż˝cej >> ]
 
Marcin Białobłocki show (2021-08-10)
Kryterium na torze samochodowym "Poznań" Marcin Białobłocki (drugi z lewej) pokazał swe sportowe możliwości. Fot. Piotr Kurek Marcin Białobłocki pokazał dziś na torze samochodowym ... [ wiďż˝cej >> ]
 
Trzecia wygrana Grzegorza Grabarka (2021-08-01)
Deszczowa Trzebania na 331 rowerów   Ostatnie chwile przed startem. Zawodnicy elity na pierwszym planie. Fot. Piotr Kurek   Trzebania o poranku powitała fan&o... [ wiďż˝cej >> ]
 
Wojciech Sykała zaslużenie dziś wygrał (2021-07-27)
 Wyścig w ramach czwartków kolarskich   Trzech najlepszych zawodników. 27 lipca 2021. Fot. Piotr Kurek   Wojciech Sykała (Merx Team) wygrał dzisiejsz... [ wiďż˝cej >> ]
 
Bartłomiej Wawak - dziewiętnasty (2021-07-26)
Sensacyjne złoto dla Brytyjczyka Toma Pidcocka   Bartłomiej Wawak marzył o tym, by być w pierwszej dwudziestce w Tokio. I to marzenie się dziś spełniło. Fot. archiwum Bartłomie... [ wiďż˝cej >> ]
 
Bracia zjednoczeni nocą (2021-07-25)
Maraton MTB w Sulechowie na ponad 450 osób   Martyna Paszkowska na trasie maratonu MTB w Sulechowie. Fot. FOTOMTB.pl   463 osoby zechciały przyjechać dziś do... [ wiďż˝cej >> ]
 
70 kilometrów na godzinę (2021-07-22)
 Artur Kozal wygrywa czwartek kolarski   Wojciech Borkowski i Artur Kozal. 22 lipca 2021. Fot. Piotr Kurek   Artur Kozal z Mosiny (FTI Racing Team) w imponującym s... [ wiďż˝cej >> ]
 
 

Logo BCM Nowatex - Producent odzie�y rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL