R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyslij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jestes 36585934 gosciem na naszej stronie
Aktualizowano: 2021-05-18
Przełaje na europejskim poziomie

 

Zawody w Gościęcinie na 500 osób


Joanna Wąsiel z Poznania jedzie po pierwsze miejsce w wyścigu pań masters.
Fot. Dariusz Krzywański

– To były kolarskie przełaje na europejskim poziomie - słyszę od Andrzeja Kaisera i Maksymiliana Bieniasza o zawodach w Gościęcinie-Bryksach. Zgadza się nimi Marek Konwa, najlepszy polski zawodnik tej specjalności. Ta trójka triumfowała w niedzielę na Opolszczyźnie, dokąd przyjechało prawie 500 kobiet i mężczyzn z całego kraju, z zagranicy zjawili się Belgowie, Duńczycy, Holenderzy, Francuzi, bardzo licznie Czesi i Słowacy.  


Ozdobą każdych zawodów przełajowych jest zawsze wyścig elity mężczyzn i orlików. Nie inaczej było w Gościęcinie-Bryksach. Na starcie stanęło 46 zawodników. Poza Polakami byli to także Belgowie (aż czterech), Francuzi (trzech), Słowacy (trzech), po jednym Czechu, Białorusinie, Holendrze, Duńczyku.  Mieli oni do pokonania dystans 30 kilometrów.

Marek Konwa, aktualny mistrz Polski w kolarskich przełajach, w niedzielę był nie do pokonania. Jechał od startu do mety jak natchniony. – Podziwiałem jego jazdę, mówi Maks Bieniasz z Poznania. – Zakręty brał po mistrzowsku, przeszkody pokonywał płynnie, na prostych jechał jak szosowiec. Gdy wjeżdżał na ostatnie okrążenie jego przewaga nad Bartoszem Miklerem wynosiła ponad pół minuty. W tym momencie już nie naciskał pedałów do oporu, pedałował rozluźniony ze świadomością, że dziś wygra - podkreśla poznaniak.


Bartosz Mikler potwierdził swą klasę w Gościęcinie, zajmując drugie miejsce w wyścigu elity mężczyzn.
Fot. archiwum Bartosza Miklera

Marek Konwa pierwszy, Bartosz Mikler - drugi (strata 22 sekundy),  Belg Wout Vervoot - trzeci (38 sekund za zwycięzcą i pierwszy wśród orlików). W pierwszej dziesiątce znalazło się pięciu Polaków (także Patryk Stosz, Stanisław Nowak i Adam Żuber)  oraz pięciu obcokrajowców. Mariusz Gil zajął jedenaste miejsce.

– To nie był łatwy wyścig - mówi Bartosz Mikler z Jarocina. – Przed startem liczyłem na to, że znajdę się w pierwszej piątce. Ruszyłem na trasę jako trzeci, w połowie pierwszej rundy byłem już drugi - za Markiem Konwą. Pedałowal on od początku bardzo mocno, na ostatnie okrążenie wjechał z przewagą 37 sekund nade mną. Z tyłu za mną żwawo pomykał Belg, ale ostatecznie byłem drugi. Cieszę się z tego wyniku. To był piękny wyścig - czyni ukłony w stronę organizatorów i rywali z zagranicy  jarocinianin.  

Rywalizację kobiet bezdyskusyjnie wygrała Węgierka Kata Blanka Vas. Wyprzedziła drugą na mecie Belgijkę Suzanne Verhoeven o 1 minutę 52 sekundy, trzecią Holenderkę Paulienę Rooijakkes o ponad 3 minuty. Najlepsza z Polek Barbara Borowiecka wywalczyła czwartą pozycję.


Andrzej Kaiser jedzie po kolejne zwycięstwo, za nim Michał Bogdziewicz.
Fot. Ola Sulikowska

W ubiegłym tygodniu pisałem o trzech mocarzach polskich przełajów: Bartoszu Miklerze z Jarocina, Maksymilianie Bieniaszu z Poznaniu i Andrzeju Kaiserze z Bytowa. Bartosz Mikler dzielnie walczył z Markiem Konwą i zawodnikami z zagranicy, zajmując drugie miejsce i potwierdzając, że jest kolarzem numer dwa w Polsce w elicie mężczyzn. Maksymilian Bieniasz jechał skupiony, skoncentrowany i wygrał wyścig najmłodszych mastersów, podobnie uczynił to Andrzej Kaiser w swej kategorii wiekowej.

Wielką niespodzianką sobie i nie tylko sprawiła Joanna Wąsiel z Poznania, wygrywając rywalizację pań masters. Jakby tego było mało, jej koleżanka Anna Borowicz była w tej kategorii trzecia.

W najliczniej obsadzonym wyścigu wystartowało 89 juniorów młodszych, młodzików - 67, młodziczek - 28, juniorek młodszych - 35, żaków i żaczek - 55, masters II - 27, masters III i IV - 15, pań masters i amatorek - 8, masters I - 20, amatorów (mężczyzni) - 33, elity mężczyn i orlików - 46, juniorów - 41, kobiet (elita, orliczki i juniorki - 30). Razem, jakby nie liczyć, wychodzi 494 osób.


Maksymilian Bieniasz wygrał wyścig najmłodszych mastersów.
Fot. foto@devilonbike

Frekwencja była zatem na medal, podobnie organizacja wyścigów. Nie dziwi wcale zatem, że w niedzielę w Gościęcinie-Bryksach Jan Paterak, główny animator zawodów od 27 lat, odbierał zasłużone gratulacje.

– Staraliśmy się zrobić imprezę na europejskim poziomie i myślę, że się udało. Pomagało mi ponad 30 osób, miałem wsparcie Urzędu Gminy w Pawłowiczkach i wójta Jerzego Treffona. Także Starostwa Powiatowego w Kędzierzynie-Koźlu. Sędzią głównym był Chorwat Bruno Valcic, Andrzej Godlewski szybko zestawiał wyniki i słał je do internetu. W roku 2011 organizowaliśmy Mistrzostwa Polski w kolarstwie przełajowym, w niedzielę międzynarodowy Super Puchar Polski Gościęcin-Bryksy chyba spodobał się zawodnikom i kibicom - mówi  nie bez satysfakcji Jan Paterak.

                                      Piotr Kurek
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzie�y rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL