R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 35261205 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2020-09-23
Jan Modzelewski... zaskoczył
dzisiaj rywali i samego siebie

 

Ścigało się prawie sto kobiet i mężczyzn  


Trójka najlepszych w pierwszy wrześniowy czwartek kolarski: Mikołaj Konieczny (2. miejsce), Jan Modzelewski (zwycięzca) i Kacper Kistowski (3. miejsce).
Fot. Piotr Kurek

Tego jeszcze nie było, by kolarski czwartek na torze samochodowym "Poznań" wygrał młodziak, 17-latek. Jan Modzelewski ze Swarzędza, Tarnovia Tarnowo Podgórne, dojechał zwycięsko na linię mety solo, po ponad dwukilometrowym odjeździe partnerom ucieczki - Mikołajowi Koniecznemu i Kacprowi Kistowskiemu.


Dziś panie i panowie mieli do pokonania 12 rund, czyli 49 kilometrów. Początkowe trzy rundy były bardzo szybkie, na pierwszej stawce zawodników przewodził Sławek Urbański, na drugiej Michał Kowalczyk, na kolejnej Kacper Kistowski. W tej części wyścigu swą aktywność przejawiali, między innymi, Damian Miela, Jakub Malke, Krzysztof Borkowski.

Każda próba odjazdu była bezwzględnie kasowana przez szybko jadący peleton. I nagle na ośmym okrążeniu na śmiały atak zdecydował się Mikołaj Konieczny. Doskoczyli do niego Kacper Kistowski i Jan Modzelewski. Zyskali kilkanaście sekund przewagi nad peletonem, zaś kibice (w większości) byli sceptyczni na temat skuteczności tej zagrywki. Ojcowie dwóch zawodników, Robert Konieczny i Mariusz Modzelewski, po kolejnych rundach mierzyli różnicę między tą trójką a grupą zasadniczą. Wynosiła ona prawie 30 sekund, gdy zaczynali ostatnie cztery kilometry.

Dojechali do mety we trójkę. Ale nie razem, ale jeden za drugim. Jan Modzelewski był pierwszy, Mikołaj Konieczny drugi, Kacper Kistowski trzeci. Zwycięzca jechał ze średnią prędkością 46,77 km/h.

Kolarski czwartek, 3 września - 49 kilometrów

Pierwsza szóstka
1. Jan Modzelewski - 01:03:07
2. Mikołaj Konieczny - 01:03:15
3. Kacper Kistowski - O1:03:18
4. Damian Miela - 01:03:28
5. Artur Kozal - ten sam czas
6. Adrian Mrówka - ten sam czas

– Zaatakowałem starszych kolegów 2 kilometry przed metą. Dałem radę wytrzymać narzucone przez siebie tempo, jechałem z prędkością około 50 kilometrów na godzinę. I przyjechałem solo. To mój wielki sukces, z czego bardzo się cieszę - relacjonował przebieg wyścigu i ostatnich metrów licealista ze Swarzędza.

Trenuje kolarstwo od sześciu lat. Zaczynał w Stomilu Poznań, następnie reprezentował ekipę z Kórnika, teraz dumnie nosi trykoty Tarnovii Tarnowo Podgórne. 26 września ukończy 18 lat, zatem dzisiejsze zwycięstwo jest znakomitym prezentem na swe dorosłe urodziny.

– Chciałem pojechać dziś treningowo przed zbliżającymi się zawodami w Koźminku w najbliższy weekend. Ale skorzystałem z okazji, by dołączyć do odjazdu i w końcówce dusiłem pedały z maksymalną energią. Ta solowa jazda zaskoczyła pewnie mych rywali, ja też jestem nią trochę zadziwiony. Szykowałem formę na szosowe Mistrzostwa Polski, gdzie miałem pecha, ale dziś się okazało, że moc jest ze mną - mówił nie bez dobrych emocji Jan Modzelewski.

                                          Piotr Kurek



 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzie�y rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL