R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 35605782 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2020-11-25
Maksymilian Bieniasz
zwycięski w Koziegłowach

 

Przełajowy Puchar Polski na medal


Maksymilian Bieniasz na najwyższym stopniu podium. Koziegłowy, 11 listopada 2020.
Fot. foto@devilonbike

– To była piękna impreza kolarska - mówi Maksymilian Bieniasz z Poznania o przełajowych wyścigach w Koziegłowach na Śląsku, zaliczanych do Pucharu Polski i nawiązujących do 102. rocznicy odzyskania niepodległości przez nasz kraj. – Została dobrze zorganizowana, brało w niej udział ponad 400 osób, ja zaś zwyciężyłem w rywalizacji najmłodszych mastersów - podkreśla.


– W mej kategorii wiekowej, najmłodszych mastersów - przedział wieku od 35 do 44 lat, startowało 18 zawodników. Rozpoczynaliśmy jazdę o godzinie 10.50, do przejechania i przebiegnięcia mieliśmy dystans ponad 19 kilometrów, rozłożonych na sześć rund. Jak to na kolarskich przełajach bywa, były przeszkody techniczne, podbiegi i zjazdy, schody do pokonania i nie brakowało na trasie piachu - mówi poznaniak.

Maksymilian Bieniasz w tegorocznej edycji Pucharu Polski startuje regularnie i jego najgroźniejszym rywalem jest Szczepan Paszek z Bolesławca. – W Koziegłowach brałem udział w swoistym wyścigu czarodziejów. Wszyscy chcieli się ścigać, ale nikt nie kwapił się specjalnie do narzucania tempa i wypruwania z siebie sił, zachowując je na końcowy finisz. Po starannej obserwacji rywali na podjazdach, doszedłem do wniosku, że nie ma sensu się zbytnio szarpać, tylko całą energię trzeba wyładować sportowo na ostatnich 500 metrach. Tak zrobiłem i ta taktyka okazała się skuteczna - zwycięska.

Poznaniak finiszował jako pierwszy, po 44 minutach 25 sekundach, pokonując trasę z przeciętną prędkością 25,94 km/h. Szczepan Paszek przyjechał za nim na końcową kreskę jedną sekundę później, Marcin Mróz z Ełku (trzeci) miał czas gorszy od zwycięzcy o 5 sekund. – W minioną sobotę ( 7 listopada) w Zielonej Górze podczas zawodów Pucharu Polski przegrałem o kilka sekund z Paszkiem, w środę w Koziegłowach zrewanżowałem się mu skutecznie - mówi 35-latek, podkreślając mocno, że jego sukces byłby niemożliwy bez pomocy w boksie technicznym żony Joanny Wąsiel, Anny Borowicz (panie też startowały w Koziegłowach) i Mirosława Bieniasza (brata - też startował, czwarty w masters II).

W Koziegłowach startowali dość licznie Wielkopolanie. Jak zwykle bardzo dobrze zaprezentował się Bartosz Mikler z Jarocina, zajmując drugie miejsce w wyścigu elity mężczyzn - uległ tylko Markowi Konwie. Trzeci był kolarz szosowy Patryk Stosz, siódmy zaś Maciej Paterski z Jarocina - też szosowiec. Nasz region reprezentowali fani przełajów (panie i mężczyzni) z Poznania, Leszna, Piły, Wągrowca, Ostrowa Wielkopolskiego, Środy Wielkopolskiej, Koźminka i Złotowa. Najlepszym żakiem okazał się Filip Trawnik (rocznik 2009) z UKS Koźminianki Koźminek. Ładnie pojechał Jakub Klimpel (rocznik 2005 - leszczyński klub REAL 64-sto), zajmując 5. miejsce w wyścigu juniorów młodszych.

Drugie miejsce w swej kategorii (masters III - od 55 do 64 lat) zajął niestrudzony Artur Spławski z Bogdanowa.

Frekwencja w Koziegłowach była rekordowa. Startowało 408 osób. w tym także spora grupa Czeszek i Czechów. Najliczniej rywalizowali juniorzy młodsi - aż 78. Młodzików ścigało się 53, mastersów - 56. Zawodników elity i orlików chętnych do jazdy było 37, kobiet (elity, orliczek i juniorek) - 31.

                                       Piotr Kurek

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzie�y rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL