R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 34985578 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2020-08-09
Pomagali i nadal pomagają ludziom

 

Poznańskie "Lwy" świętują trzydziestolecie


Przyjaciele - Ryszard Szurkowski i Krzysztof Kozanecki.
Fot. archiwum Krzysztofa Kozaneckiego

Jutro, w piątek 20 grudnia 2019, członkowie poznańskiego Lions Club 1990 świętować będą trzydziestolecie swej działalności. Z tej okazji spotkają się w dobrym miejscu w Baranowie, by powspominać miniony czas, policzyć swe szeregi i złożyć sobie życzenia świąteczne i noworoczne.

– Pamiętam jakby to było wczoraj - mówi Krzysztof Kozanecki, jeden z członków założycieli Lions Club 1990. – Był wrzesień 1990 roku, gdy dwadzieścia kilka osób spotkało się w centrum Poznania, by powołać do życia to społeczne ciało. W nieistniejącej już restauracji "Smakosz" ludzie w wieku trzydziestu-czterdziestu lat - lekarze, ludzie biznesu, adwokaci i prawnicy - wysłuchali doktora Ryszarda Staniszewskiego (dziś profesora medycyny), który po powrocie ze stypendium naukowego w Belgii przedstawił założenia tego światowego ruchu na rzecz pomocy innym.

Skrzyknęli się i zaczęli działać w myśl zasady "We serve", czyli służymy innym. Na początku działalności klub wspierał Dom Pomocy Społecznej Sióstr Serafitek w Poznaniu, w którym przebywało około 60 dziewczynek z ciężkimi upośledzeniami psychoruchowymi. Corocznie były organizowane imprezy z okazji Dnia Dziecka, Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Klub sfinansował salę do ćwiczeń rehabilitacyjnych, windę towarową oraz wymianę okien i drzwi. Prowadzono nadzór nad projektowaniem nowego pawilonu dla starszych dzieci i następnie dofinansowano jego budowę. Zakupiono także samochód VW Bus do przewozu dzieci, które mogły wyjeżdżać na wakacje i rehabilitacje w innych ośrodkach.


Oni służą ludziom od trzydziestu lat.
Fot. archiwum Krzysztofa Kozaneckiego
 

W miarę upływu lat wsparcie otrzymywały inne osoby, które zostały poszkodowane przez los i znalazły się w trudnej sytuacji. Podjęto również działania w innych obszarach, takich jak edukacja, sztuka, ochrona środowiska itp. Podpisana została umowa w kwestii wsparcia działalności kulturalnej Muzeum Narodowego w Poznaniu. Organizowane były koncerty charytatywne a szczególnym wydarzeniem było ufundowanie i przekazanie muzeum unikatowych zabytkowych skrzypiec, szkoły polskiej (warsztatu Dankwarta) z XVII wieku. Od lat wspierają Stanisława Złotnickiego, który samotnie wychowuje dwóch synów z porażeniem mózgowym, którzy wymagają 24- godzinnej opieki. Sfinansowali zakup samochodu, którym Pan Stanisław może przewozić chłopców na zajęcia rehabilitacyjne.

Corocznie organizują piknik charytatywny, na który przybywa kilkaset osób. Goszczą Lionów z całej Polski i z zagranicy oraz przyjaciół. Dzięki takim eventom pozyskują dodatkowe środki na działalność statutową.

Rok po roku, w grudniu - tuż przed świętami, organizują świąteczną wigilię. Ta jutrzejsza będzie trzydziestą z kolei

Od szóstego listopada 2018 roku o poznańskim Lions Club Poznań 1990 zrobiło się głośno w Polsce i poza granicami naszego kraju. To w tym dniu media podały informację o dramatycznym wypadku Ryszarda Szurkowskiego, który wydarzył się 10 czerwca 2018 roku podczas wyścigu kolarskiego Rund um Kőln w Niemczech. Mistrz doznał uszkodzenia rdzenia kręgowego w wyniku czego nastąpił paraliż czterokończynowy.

– Startowałem razem z Ryszardem w rym feralnym wyścigu i od tego dnia pomagam mu w jego leczeniu i rehabilitacji. Od 6 listopada ubiegłego roku, gdy dramat Wielkiego Kolarza stał się sprawą publiczną, ja i koledzy z Lions Club 1990 postanowiliśmy przejąć ciężar odpowiedzialności za powrót do zdrowia jednego z najwybitniejszych polskich sportowców XX wieku. To było dla mnie czymś naturalnym, by tak postąpić. Znam Ryszarda od wielu, wielu lat. Wspólnie ścigaliśmy się w Tour de Pologne Amatorów, imprezie organizowanej przez Czesława Langa. Braliśmy także udział w innych imprezach szosowych w kraju. Razem i z innymi fanami rowerów wyjeżdżaliśmy na Majorkę. Niejednokrotnie pedałowałem obok Ryszarda w rajdach turystycznych w okolicach Świebodowa (miejsce urodzenia mistrza świata z 1973 roku) na terenie gminy Krośnice. Niejeden raz byłem na balu dolnośląskich kolarzy we Wrocławiu - mówi Krzysztof Kozanecki, były wioślarz i wielki fan rowerów.


Część rowerowej kolekcji Krzysztofa Kozaneckiego.
Fot. Piotr Kurek

Od 6 listopada do świąt Bożego Narodzenia w roku ubiegłym odebrał ponad dwa tysiące e-maili i setki telefonów. Dzwonili i pisali dawni koledzy Ryszarda Szurkowskiego i zwykli zjadacze chleba, którzy przed laty słuchali z wypiekami na twarzy relacji radiowych i telewizyjnych z kolejnych Wyścigów Pokoju o wyczynach i sukcesach szosowca z Dolnego Śląska. Utworzone zostało subkonto, na które chętni wpłacali pieniądze.

– Za Ryszardem to już półtora roku zmagania o powrót do zdrowia, za mną taki sam czas koordynowania pomocy dla wielkiego sportowca i przyjaciela zarazem - mówi Krzysztof Kozanecki, jeden z założycieli Lions Club Poznań 1990.

Poznaniak z urodzenia, przyszedł na świat na początku lipca 1956 roku, dziesięć dni po pamiętnych wydarzeniach czerwca - bunt robotników "Cegielskiego". Rodzice byli lekarzami, mama Alicja pediatrą, ojciec Bogdan położnikiem. Od najmłodszych lat był blisko sportu: uprawiał wioślarstwo i jako junior w roku 1973 zdobył brązowy medal mistrzostw Polski w rywalizacji czwórek bez sternika. W tym samym czasie pokochał jazdę na rowerze, był nim szosowy "Huragan".

Dziś w swym domu ma kolekcję kilkudziesięciu rowerów. Każdy ma własną historię, wiąże się z nazwiskiem wielkiego kolarza. Jako absolwent Wydziału Budowy Maszyn Politechniki Poznańskiej ma ogromną wiedzę o konstruowaniu rowerów, ich użytkowaniu.

Ryszard Szurkowski - Krzysztof Kozanecki. Przyjaciele na dobre i na złe.Jeden jest w potrzebie, drugi jak prawdziwy Lion pomaga Wielkiemu Mistrzowi.

Jutro trzydziesta wigilia u poznańskich Lionsów. Sześciu z grona Ojców Założycieli już nie żyje. Pozostali spotkają się w Baranowie, by powspominać minione lata, policzyć swe szeregi i złożyć sobie życzenia świąteczne i noworoczne. I można być też pewnym, że Lionsi i zaproszeni przez nich goście będą mówić także o rowerach i kolarstwie.

                                                   Piotr Kurek

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzie�y rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL