R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 32087493 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2019-09-19
Za jednym zamachem wokół Jamna

 

55,55 kilometrów z Unieścia do Unieścia


Ścieżka rowerowa nad jeziorem Jamno.
Fot. Piotr Kurek

Dziś, w poniedziałek 6 maja 2019, postanowiłem objechać na rowerze jezioro Jamno. Jak postanowiłem, tak zrobiłem. Pokonałem 55 kilometrów w kilka godzin, zaglądając tu i tam. Po drodze odkryłem kilka miejsc, które polecam fanom dwóch kółek do odwiedzenia w letni czas.


Swe pedałowanie zacząłem w Unieściu, tuż za miejskim Mielnem i jego integralną częścią. Było południe, świeciło słońce a ja pierwsze metry i następne pokonywalem na szutrowej drodze nad brzegiem jeziora Jamno. Na początku swej jazdy nawet się obawiałem, że moje opony mogą przegrać walkę z ostrymi kamykami nad tym szlaku.

Zjeżdżam z trasy na asfaltową ścieżkę i spotykam troje rowerzystów. Dwie Polki i Belg. Spontaniczna chwila rozmowy o kolarstwie, o Eddy Merckxie, o przełajowych mistrzach błota.


Spontaniczne spotkanie rowerzystów.
Fot. Piotr Kurek

Do Łaz, kilka kilometrów od Unieścia, prowadzi ścieżka rowerowa. Szeroka, asfaltowa, bezpieczna. Stąd kieruję się na miejscowość Osieki. Też ładną ścieżką dla fanów dwóch kółek.

Za zakrętem drogi dostrzegam kościół. Robi wrażenie. Na pierwszy rzut oka widać, że ma kilkaset lat. Podjeżdżam bliżej, spoglądam na mury i widzę, że cegły są nierówno ułożone: jakby pływały w inną stronę. Ale są tablice informujące, że budowla jest z czternastego wieku, zatem jeszcze przed bitwą pod Grunwaldem (1410). Obiekt jest poddany opiece konserwatora zabytków.

Jadę z miejscowości Osieki kolejną ścieżką rowerową, by po niecałym kilometrze skrecić w prawo i wjechać na płyty betonowe. I by tym samym pokonywać trasę jak najbliżej jeziora Jamno. Zanim dojechałem do Łabuszy, po drodze mijałem siedzibę WOPR-u...

W Łabuszy moją uwagę zwraca cmentarz ewangielicki. Jest na nim pamiątkowa płyta a przy wejściu tablica informacyjna. Nie pierwsza dziś na mej drodze i nie ostatnia.


Ten skansen został otwarty 7 kwietnia tego roku i obrazuje życie dawnych mieszkańców wsi Jamno. W tle kościół z XIV wieku.
Fot. Piotr Kurek

Jamno - to także nazwa miejscowości. Tutaj zwraca uwagę kościół (także pod opieką konserwatora zabytków) oraz skansen. Po dwóch latach pracy został oddany 7 kwietnia tego roku do użytku. Jest świadectwem tego, jak dawniej tutaj żyli ludzie. I tablica o tym, czym kiedyś była kurna chata.

Z Jamna droga prowadzi do trasy Koszalin - Mielno. Ostatnie kilka kilometrów jadę ścieżką rowerową, mając po swej prawej stronie pola rzepaku. Ciągną się po horyzont.

Wjeżdżam do Mielna. Po raz pierwszy byłem tutaj w lipcu 1970. Czterdzieści dziewięć lat później to miasto w blasku słońca pokazuje walory rezydencji, pensjonatów, domów wczasowych. Większość o tej porze roku jest zamknięta, otworzą swe podwoje w czerwcu lub w środku polskiego lata. Ale wszystkie one robią wrażenie rozmachu, elegancji, dynamizmu przemian ostatnich lat.

55,55 kilometrów wokół jeziora Jamno to pouczająca jazda po terenach, których historia została soczyście opisana dokładnie dla turysty, by wczuł się choćby przez chwilę w czternasty, osiemnasty czy dwudziesty wiek.

                                                     Piotr Kurek

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzie�y rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL