R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 35242992 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2020-09-16
Ruch wokół Dziewiczej Góry

 

Rowerzyści mieli pracowitą sobotę


Sympatyczne spotkanie niedaleko Dziewiczej Góry.
Fot. archiwum Piotra Kurka

68 kilometrów - taki dystans pokonałem w sobotę na swym niezawodnym Wheelerze Pro 59 na karbonowych kołach DT Swiss. Była to jazda niespieszna, zgodnie z kierunkiem wiatru. Pchał mnie z Poznania w stronę Koziegłów, Kicina i Dziewiczej Góry.

Byłem mniej więcej około pół kilometra od Dziewiczej Góry, gdy nagle zauważyłem grupę rowerzystów. Prowadził ich Piotr Rakowski, wielki fan dwóch kółek. Jest informatykiem wysokiej klasy (od czasu do czasu korzystamn z jego wiedzy i komputerowego doświadczenia), dba o sprzęt i bezpieczeństwo sieciowe dziennikarzy i redakcji "Głosu Wielkopolskiego. W czasie wolnym od pracy biega i pedałuje. Od kilku ładnych lat organizuje wycieczki po Wielkopolsce. Przeprowadził ich już ponad 150.

Była krótka wymiana myśli z Panem Piotrem i ludźmi, którzy z nim kręcili kilometry wokół Dziewiczej Góry, 143 metry nad poziomem morza. Przed laty organizowane były tutaj zawody XC, przebiegały też nań trasy maratonów MTB, których start i meta były w Murowanej Goślinie. Gdy powstały tutaj drewniane obiekty (w sobotę puste, bez ludzi i bez gastronomii), kolarstwo górskie w tym miejscu przestało istnieć.

Nie oznacza to jednak, że fani MTB tutaj się nie spotykają. W sobotę ściskałem dłoń entuzjastom tej odmiany kolarstwa z teamu Kosox. Sebastian Kaczmarczyk i trzej jego koledzy (wszyscy na rowerach górskich) objeżdżali pracowicie Dziewiczą Górę, by wyznaczyć optymalną trasę dla maratonu MTB, który zamierzają tutaj zorganizować w sobotę 16 maja 2020.



Dziewicza Góra, Czerwonak, Annowo, Owińska i dalej jazda jedną z najdłuższych ulic w powiecie poznańskim. Ulica Lipowa rozpoczyna się za torami w Bolechówku i kończy pod lasem w miejscowości Potasze. Domy tutaj ładne, rezydencje okazałe, powstają nowe. Stąd już niedaleko do Trzaskowa, którego ozdobą jest pole golfowe.

Trzaskowo, Bolechowo, Promnice, Złotoryjsko, Starczanowo, Uchorowo i stamtąd jazda w stronę Poznania przez Biedrusko. Kończyłem ją przed zapadnięciem zmroku, by zatrzymać się na chwilę przed Radojewem i uchwycić swym Nikonem zjawiskowy zachód słońca na wysokości Łysego Młyna.

Była to moja jedenasta jazda w tym roku. W sumie pokonałem dotąd 599 kilometrów. Norma, jaka sobie w tym sezonie wyznaczyłem, wynosi 7500 km, w tym ponad 600 kiloemtrów w lipcu na Białorusi.

                           Piotr Kurek
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzie�y rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL