R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 22506945 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2018-01-17
Grzegorz Golonko

 

Warszawiak, rocznik 1975. Od dzieciństwa marzyły mu się rowery. Tak trafił do kolarstwa, najpierw do warszawskiego klubu Polonez, którego barwy swego czasu reprezentował najwybitniejszy polski kolarz - Ryszard Szurkowski.

Grzegorz Golonko, bo o nim mowa, ścigał się na szosie przez kilkanaście lat. Z Warszawy przeniósł się do Białegostoku, gdzie jeździł razem z Dariuszem Zakrzewskim. I był reprezentantem KKS Ognisko. Na ojczystych drogach i szosach pokonał tysiące kilometrów. W poszukiwaniu lepszych warunków do treningu i budowania sportowej formy - pedałował w okolicach Soczi.

W 1995 roku postanowił kontynuować karierę szosowca. Tak trafił do Belgii, gdzie przez cztery lata ścigał się, między innymi w klubie ICSA Team Gent. Poznał zapach sportowej szatni, reguły cyklizmu - te dobre i te złe.

Wrócił do Polski w roku 1999. I wówczas zrozumiał, że nad Wisłą i Odrą - trochę inaczej niż w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej - nikt nie organizuje maratonów na rowerach górskich. Było to wyzwanie, którego się podjął - nie wiedząc tak do końca, jak to się wszystko potoczy.

We lipcu 2001 roku - wraz z Maciejem Grabkiem - zorganizował pierwszy maraton po górach. Było to w Górzyńcu, w Karkonoszach. Wystartowało wówczas 521 osób, tyle prawie też ukończyło to zmaganie z sobą, rowerem i górami.

Przed rokiem, dokładnie we wrześniu 2006, zaprosił do Istebnej Gary Fishera. Amerykanina, współtwórcę roweru górskiego. 56-letni Kalifornijczyk przyjechał nie tylko kurtuazyjnie, grzecznościowo oglądać innych, ale wsiadł na rower górski i pedałował. I ukończył maraton na średnim dystansie, w swej kategorii, na dobrym - czwartym miejscu.

Między Górzyńcem i Istebną, między latami 2001-2006, zawiera się organizacyjny trud i doświadczenie w organizowaniu maratonów MTB w Polsce. Grzegorz Golonko zorganizował już ponad 50 (pięćdziesiąt) dużych imprez kolarskich. Sa to nie tylko imprezy jednodniowe, ale również wieloetapowe jazdy po górach. Tak będzie też i w tym roku.

Pasjonat rowerów i sprawny menedżer, a takim jest Grzegorz Golonko, w ubiegłym roku zorganizował po raz pierwszy maraton MTB w Wielkopolsce. 25 czerwca na głównej ulicy Murowanej Gośliny - Powstańców Wielkopolskich - rozciągnął się wielobarwny, liczący dokładnie 902 zawodniczek i zawodników kolarski korowód.

Tomasz Łęcki, burmistrz Murowanej Gośliny oraz jej mieszkańcy byli jakby trochę zadziwieni, że aż tylu ludzi z całej Polski zechciało przyjechać do podpoznańskiego miasteczka, by ścigać się po malowniczej Puszczy Zielonce. To był piękny dzień dla włodarzy Murowanej Gośliny oraz Grzegorza Golonko.

W tym roku 13 maja druga edycja zmagań mistrzów MTB i zwykłych zjadaczy chleba w Murowanej Goślinie, na Dziewiczej Górze oraz na ścieżkach i drogach niezwykłego kompleksu leśnego, jakim jest Puszcza Zielonka.

W niedzielę, 15 kwietnia, Grzegorz Golonko wraz ze sprawdzonym zespołem rozpoczął w Nieporęcie koło Warszawy kolejny sezon imprez dla kolarzy górskich. Rozpoczął go bogatszy o doświadczenia, jakie zdobył podczas niedawnej wyprawy do Republiki Południowej Afryki, gdzie przyglądał się morderczej wręcz rywalizacji herosów MTB z całego świata (niestety bez udziału Polaków) w Cape Epic - ośmiodniowemu ściganiu się po bezdrożach RPA. Trasa liczyła 866 km, suma przewyższeń wynosiła (bagatela) 15.000 metrów, na starcie stanęły same znakomitości światowego kolarstwa górskiego - złoci medaliści igrzysk olimpijskich, mistrzowie świata , zdobywcy Pucharu Świata UCI. Nazwiska Thomas Frischknecht, Ralph Naef, Bart Brentjens, Christoph Sauser - dla pasjonatów MTB są czytelne, rozpoznawalne.

Grzegorz Golonko pół roku spędza w drodze, odwiedzając miejsca swych imprez i rozmawiając z gospodarzami polskich miast i miasteczek. Za kółkiem swych samochodów (wcześniej Mercedes Vito, teraz terenowy Nissan) przejeżdża 50.000 kilometrów w roku. Lubi dobrze zjeść (kolarska dieta - makarony i kasze), posłuchać muzyki pop. Rzadko bywa w domu, o co żona Sylwia i 6-letnia córka Julia nie mają specjalnie pretensji. W czerwcu zostanie po raz drugi szczęśliwym ojcem: rodzice wybrali już dla chłopca imię ...

Wszystkie zdjęcia na tej stronie Paweł M. Kruszewski

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL