R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21299202 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-15
Nie musimy, ale możemy...

 

Dariusz Banaszek o planach BDC Teamu na 2011 rok

Dariusz Banaszek, który jest dyrektorem BDC Team zdradził w rozmowie z Markiem Balą z serwisu naszosie.pl, jakie plany ma jego zespół na najbliższy sezon.

– Darku, przede wszystkim gratuluję stworzenia ekipy BDC Team, to cieszy tym bardziej, że niektóre z zawodowych grup zniknęły z peletonu…

- Dzięki. Tak, 25 lat jestem w kolarstwie, a 8 lat prowadzę grupy profesjonalne, ostatnie lata 2004, 2005 PSB Atlas i zawsze marzyłem o swojej ekipie zawodowej i robiłem wszystko aby ona powstała.

– Marzenia się spełniają. Wasz skład liczy aktualnie 10 zawodników, lista jest już zamknięta, czy szykujesz kolejne niespodzianki po Marcinie Sapie i Darku Baranowskim?

- Nie, w chwili obecnej skład jest zamknięty. Cieszę się bardzo, że będę pracował z Marcinem Sapą i Robertem Radoszem, gdyż są moimi przyjaciółmi i kolarzami zarazem.

– No i w ostatniej chwili dołączył "Ryba", to już pewne, że będzie z Wami jeździł?

- Tak , dziś mogę powiedzieć, że na 100 procent "Ryba" jest z nami. Na każdym kroku tu w Lloret de Mar spotykamy się z życzliwością dla niego, gdyż mieszkał w tej miejscowości 7 lat, wszyscy go tu znają i szanują. To jest niesamowite. Darek przecież ścigał się jeszcze ze mną, on w każdej chwili motywuje naszą drużynę i uczy młodych, to profesor.

–Wasza ekipa to mieszanka młodzieży z ogromnym doświadczeniem Marcina, Roberta, Darka, możesz w kilku słowach przedstawić skład BDC Team?

- Marcin Sapa to ogromne doświadczenie, praktycznie w Polsce może jeszcze wygrać wszystko, bardzo go szanuje, tym bardziej, że już w 1999 roku ścigał się dla mnie w grupie Lukullus Banaszek Sport i już wtedy bardzo mądrze podchodził do kolarstwa. Robert Radosz tez ścigał się ze mną, ale wtedy go bardzo nie lubiłem, bo wydawał mi się zarozumiały, a dziś jest moim przyjacielem i rozumiemy się bez słów. Widzę Roberta w kolarstwie, może nawet jako trenera kadry PZKol młodzieżowców w przyszłości. "Ryba", no cóż, jego przedstawiać nie muszę, profesjonalista. Mamy wspaniałych młodych jak na polskie warunki chłopaków. Mateusz Komar bardzo dużo zrobi w polskim peletonie, ten chłopak to niewykorzystany talent. Wojtek Ziółkowski, dużo pseudo fachowców się zdziwi, on w tym roku zadziwi znawców kolarstwa swoim talentem, a głównie umiejętnościami technicznymi. Będzie wspomagany przez naszych "starych" taktycznym zmysłem zwyciężania. Dariusz Rudnicki (Rudy) to nasz najlepszy sprinter, a nasza grupa, a ja się znam na kolarstwie, zrobi dla niego wszystko. Zadziwimy w tym roku niektóre pociągi innych ekip. Damian Walczak bardzo skromny zawodnik, takiego również potrzebuję. To będzie dla niego dobry sezon, bo uwierzy, że jest potrzebny. Mariusz Kowal to nasz "czarny koń", głównie na wyścigi MTB, to dobry kolarz. Kilka lat temu jak prowadziłem Marka Galińskiego, "Kowal" nas najbardziej wyprowadzał z równowagi, a teraz będzie po naszej stronie. Łukasz Ziemka ma dopiero 22 lata, musi jeszcze dużo pracować, ale jak twierdzi Robert Radosz jest nam potrzebny. Bardzo go szanuję za jego skromność. Adrian to mój syn, on ma inne zadania… słuchać, patrzeć, obserwować, uczyć się i robi to uważam dobrze. Podczas treningów ma jeszcze gorzej od innych, a po treningu jest moim kochanym synem.

– A jakie macie plany na przyszłość?

- Już wiem, że planem jest budowanie ekipy "step by step" przez następne 10 lat, a może jak żona pozwoli… Może naszą pracę dostrzeże poważny sponsor, jak najbardziej zapraszamy.

– Rozumiem, że Twoim marzeniem jest ProTeam?

- Ja oddałem dla kolarstwa 25 lat i mam nadzieje oddać następne 25, bardzo chciałbym Marku przy Twojej pomocy zrobić tą ekipę.

– Czas pokaże, ale tego Ci życzę. Na początku marca mamy wybory prezesa PZKol-u, wielce prawdopodobne jest, że prezesem zostanie Wacaław Skarul, a sponsorem Dariusz Miłek z CCC. Myślisz, że wyciągną z bagna związek?

- Wacek Skarul tak, to mój trener, bardzo dobrze się rozumieliśmy. A CCC ? Uważam, że każdy sponsor jest potrzebny, tym bardziej CCC, gdzie prezes firmy rozumie kolarstwo.

– Co chcecie osiągnąć w tym sezonie? Jak mówił mi Marcin Sapa, nie ma ciśnienia, a wtedy mogą być wyniki…

- W tym sezonie nasze motto brzmi – "Nie musimy, ale możemy".

Z Markiem Banaszkiem rozmawial Marek Bala/naszosie.pl

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL