R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21326428 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-19
Granicy trzech godzin nie złamał

 

Grzegorz Golonko i ludzie rowerów
na trasie poznańskiego maratonu


Grzegorz Golonko na trasie poznańskiego maratonu.
Fot. Marek Witkiewicz

Grzegorz Golonko jest znaną postacią w Polsce. Od 2001 roku organizuje w naszym kraju maratony MTB, wyścigi szosowe i ... przymierza się do przeprowadzenia w przyszłym sezonie cyklu triathlonów. W minioną niedzielę wziął udział w poznańskim maratonie. Dystans ponad 42 kilometrów przebiegł w czasie trzech godzin dziesięciu minut dziesięciu sekund. Zajął 292. miejsce na ponad 5 tysięcy startujących.

– Przygotowywałem się do tego debiutanckiego biegu w maratonie około sześciu tygodni - mówi jeden z głównych organizatorów imprez kolarskich w Polsce. – Mieszkam w Łomiankach, trenowałem w Lasku Bielańskim. Tego truchtania, biegania było tak, z grubsza biorąc, około półtorej, dwie godziny dziennie. Pełnego dystansu nigdy wcześniej nie pokonałem - podkreśla 37-latek, w młodości kolarz, od 2001 roku organizator imprez rowerowych (przede wszystkim maratonów MTB) w Polsce.

– Miałem plan, by przebiec maraton poniżej trzech godzin. Na 10 kilometrze, na 20 kilometrze, na 30 kilometrze wszystko układało się po mojej myśli, by na mecie być przed upływem 180 minut. Na trasie miałem dobre wsparcie logistyczne, gdyż napoje i żele podawali mi Marek Witkiewicz i Damian Pertek (pasjonaci MTB). Trasa była płaska, tylko od mostu Lecha ulicą Serbską trzeba było biec pod górę - relacjonuje swe przeżycia z niedzieli fan sportu, który od 2001 roku przeprowadził wiele imprez rowerowych (206 dni wyścigowych), w których brało udział około 120 tysięcy ludzi.

– Nie złamałem granicy trzech godzin, choć czas 3:10:10 nie jest zły. Nigdy dotąd tak długiego dystansu nie przebiegłem. Dwa tygodnie wcześniej, 30 września, brałem udział w imprezie "Biegnij Warszawo!" na dystansie 10 kilometrów, który pokonałem w czasie 38 minut 36 sekund. To było swoiste przetarcie przed poznańską imprezą.

Grzegorz Golonko uznaje swój debiut biegowy w maratonie za udany. W przyszłym roku, poza maratonami MTB, zamierza także zorganizować cykl triathlonów: w Mrągowie (29-30 czerwca), w Mikołajkach (20-21 lipca) i w Poznaniu właśnie (24-25 sierpnia). Ten ostatni odbyłby się nad Jeziorem Maltańskim.

Grzegorz Golonko z numerem 1440 zajął 292. miejsce na ponad 5 tysięcy startujących. I nie był jedynym człowiekiem ze środowiska rowerowo-kolarskiego. Roman Kołodziejczyk z Chodzieży, 45 lat, dwa razy przebiegł maraton (Rotterdam i Paryż) poniżej trzech godzin, tym razem na trasie dopingował biegaczy. I nie tylko ze środowiska cyklistów.

Z tej społeczności najlepiej wypadł Jakub Osuch z Jarocina, który uzyskał czas 2:51:45 i zajął 54. miejsce. Biegał także Paweł Madaj z Murowanej Gośliny.


Krzysztof Murdza (74) z Cybinki przebiegł poznański maraton.

Krzysztof Murdza z Cybinki, kiedyś kolarz MTB z tytułem mistrza Polski juniorów, też startował w poznańskim maratonie. Pięć tygodni temu doznał zapalenia okostnej, ale postanowił wystartować. Do dziewiętnastego kilometra było wszystko w porządku (maści na uraz działały), natomiast kolejne 23 km, co tu dużo mówić, była to walka z samym sobą. By przetrwać, by dobiec do finiszowej kreski. Nie bez znaczenia okazało się wsparcie Marka Hubko i Marka Rydzewskiego - kolegów i zarazem sponsorów.

Krzysztof Murdza organizuje od dwóch lat martony MTB w Cybince (zawsze w czerwcu) i w przyszłym roku zamierza, jak zdrowie dopisze, wystartować w berlińskim maratonie biegowym. Nie po to, by dobiec, ale by uzyskać także przyzwoity czas.

                                                                                  Piotr Kurek 

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL