R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21322537 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-19
60 kilometrów pod wiatr
z Boruszyna do Poznania

 

Rozpoczęli wyprawę śladami Kazimierza Nowaka

Dziś o godzinie 8.45 polscy podróżnicy ruszyli z Boruszyna na wielką wyprawę rowerową, w trakcie której przez dwa lata przejadą 40.000 kilometrów przez siedemnaście krajów Afryki:  i to śladami Kazimierza Nowaka - podróżnika okresu międzywojnia, Wielkopolanina.

Przyjechali do Boruszyna już we wtorek, by dobrze przygotować się do pokonania dystansu około 60 kilometrów na rowerach między miejscowością, w której mieszkał znany przedwojenny podróżnik Kazimierz Nowak, a Poznaniem.


Pamiątkowe zdjęcie przed domem, w którym mieszkał w Boruszynie Kazimierz Nowak.
Fot. Piotr Wasilewski

Sołtys Boruszyna Roman Klewenhagen, który tą funkcję pełni od dwudziestu lat, udostępnił pomieszczenia Wiejskiego Domu Kultury uczestnikom wielkiej wyprawy rowerowej, która od 5 listopada podążać będzie z Libii w dół Czarnego Lądu i z metą w Algierii. Finał nastąpi za dwa lata - w listopadzie 2009 roku.

Wtorkowy wieczór był rodzajem roboczego spotkania, w trakcie którego było wiele spraw do omówienia i uzgodnienia, by wyprawa o nazwie AfrykaNowaka 2009-2011 była udana, zakończona sukcesem. Jej uczestników, sponsorów, także życzliwych podróżnikom dziennikarzy.


Uczniowie i pedagodzy Szkoły Podstawowej im. Kornela Makuszyńskiego w Boruszynie wyprawili oklaskami i życzeniami rowerzystów w drogę.

– Wieś, w której mieszkał Kazimierz Nowak liczy około 750 mieszkańców. Jednym z nich jest Mieczysław Olejniczak, równieśnik Jana Pawła II - rocznik 1920, który jako 16-letni chłopak doskonale pamięta powrót podróżnika z jego 5-letniej wyprawy po Afryce - w latach 1931-1936 - podkreślił sołtys Boruszyna. – Pan Mietek ma 89 lat, dobrą pamięć i jest ostatnim mieszkańcem Boruszyna, dla którego Kazimierz Nowak to postać nie z książek i reportaży, a realny człowiek.

Dziś od samego ranka było zimno, padał śnieg, mocno dmuchał wiatr - w takiej oto scenerii Piotr Sudoł, Zbigniew Sas, Dominik Szmajda i inni siedli na swe rowery, by z Boruszyna - jak w 1931 roku Kazimierz Nowak - ruszyć do Poznania.


Jedna z grup już dotarła do Połajewa.

Zanim jednak cała grupa zabrała się do solidnego pedałowania, w towarzystwie Romana Klewenhagena udała się pod dom, w którym kiedyś mieszkał Kazimierz Nowak. Była okazja, by zrobić pamiatkowe zdjęcia, uścisnąć dłoń sołtysowi i ruszyć w drogę...

W początkowym jej fragmencie, jeszcze w Boruszynie, na ulicę wyszli uczniowie miejscowej Szkoły Podstawowej wraz z nauczycielami. Uczący się i pedagodzy życzyli uczestnikom wielkiej wyprawy, przede wszystkim, szczęścia.

Boruszyn - Połajewo, pierwsze dziesięć kilometrów rowerzyści jechali pod wiatr, który przyginał do kierownicy. W Połajewie był krótki postój, po którym pasjonaci bicykli i wielkiego dzieła podróżniczego Kazimierza Nowaka ruszyli w stronę Obornik.


Piotr Sudół, Łukasz Wierzbicki i Zbigniew Sas na poznańskim Dworcu Głównym PKP.

No cóż, nikt z podróżników nie spodziewał się, że 4 listopada zima na dobre zawita do Wielkopolski. I że warunki pedałowania na całej trasie z Boruszyna do Poznania (Dworzec Główny PKP) będą ekstremalnie trudne: padający śnieg, zacinający wiatr w twarz i marznące z zimna ręce i nogi.

Przejechałem 60 kilometrów na swym rowerze marki Wheeler Pro 50 razem z uczestnikami wyprawy po Afryce, z Boruszyna do Poznania. No cóż, z niejednego rowerowego pieca chleb się jadło i dziś mogę spokojnie i z czystym sumieniem napisać, że ci którzy jutro wylądują w stolicy Libii (Trypolis) i rozpoczną pierwszy etap dwuletniej wyprawy mają dużo siły do pedałowania.

Piotr Sudoł, Zbigniew Sas i Dominik Szmajda przed rokiem zmagali się z przyrodą Madagaskaru i dziś na trasie Boruszyn-Poznań pokazali, że rower jest ich dobrym żywiołem. Ale ich partnerzy wyprawy także potrafią dać radę zimnu, śnieżnej zadymce i wiatrowi w twarz.


Boruszyn liczy około 750 mieszkańców i chlubi się pamięcią o Kazimierzu Nowaku.

Na poznańskim Dworcu Głównym PKP, gdzie dojechali, czekali nań dziennikarze oraz społeczność uczniowsko-pedagogiczna Gimnazjum nr 5 w Poznaniu im. Kazimierza Nowaka. Były ostatnie rozmowy i wywiady, życzenia udanej wyprawy, zdjęcia indywidualne i zbiorowe.

Wyprawa AfrykaNowaka rozpoczęła się dziś w Boruszynie, wiosce rozsławionej przez Kazimierza Nowaka, który miał odwagę zmierzyć się z Czarnym Lądem w latach trzydziestych i to przez całych pięć lat. Młodzi Polacy chcą spopularyzować dzieło wielkopolskiego podróżnika i sami zapisać się dobrze w annałach światowej historii podróżowania na rowerze.
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL