R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 20665498 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-10-16
Pasja doprowadziła ich do Francji

 

W niedzielę 27 sierpnia wiara z Poznania startuje
w amatorskich mistrzostwach świata na szosie


Radosław Ostrowski, Łukasz Sobierajczyk i Paweł Lisiecki w niedzielę 27 sierpnia wystartują we Francji.
Fot. Lidia Ostrowska

W najbliższą niedzielę 27 sierpnia w miejscowości Albi we Francji odbędą się szosowe amatorskie mistrzostwa świata. Wezmą w nich udział ludzie z różnych kontynentów. Startujący będą mieli do pokonania dwa dystanse: dłuższy - 155 kilometrów i krótszy - 97 km. Będą wśród nich również pasjonaci rowerów z Poznania i okolic.

Radosław Ostrowski. Urodził się w w roku 1980, a więc w tym, w którym Czesław Lang zdobywał srebrny medal na szosie podczas Igrzysk Olimpijskich w Moskwie. Mieszkaniec Puszczykowa, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

Od najmłodszych lat interesował się sportem różnego rodzaju. Narty, rowery, windsurfing, snowboard, rolki, bieganie... Jako nastolatek zapałał pierwszą miłością do dwóch kółek. Pierwszą, bo w doroślejszym życiu nastąpił przestój (praca, rodzina, dom) i wrócił do tego ukochanego sportu raz jeszcze, ale już na dobre.

Okres studiów spowolnił postępy w treningach i startach. Rower więcej stał w garażu, niszczał. Wreszcie wyjazd do Stanów Zjednoczonych na studia doktoranckie spowodował całkowicie jego odstawienie.

Skończył edukację, założył rodzinę, wybudował dom. W międzyczasie sylwetka przestała wyglądać na kolarską, a kondycja fizyczna zostawiała wiele do życzenia. Przełom nastąpił wraz z narodzinami synów w latach 2007-2008. Mając 28 lat postanowił wrócić do sportów, zdrowego odżywiania się i wysypiania. Tym razem pochłonęły go cztery dyscypliny: kolarstwo szosowe, MTB, wspinaczka sportowa i triathlon w różnych jego odmianach. Szybko okazało się, ze organizm nie zapomina. Kondycja wróciła, zgubił cztery rozmiary. Z miesiąca na miesiąc rósł w siłę, co widoczne było w wynikach kolejnych zawodów.


Paweł Lisiecki (od lewej), Radosław Ostrowski i Łukasz Sobierajczyk na torze samochodowym "Poznań".
Fot. Lidia Ostrowska

Ostatnimi czasy wielokrotnie stawał na podium lub przełamywał kolejne swoje granice w sportach wytrzymałościowych. Lista jego osiągnięć jest długa. z których najważniejsze to: 2. miejsce w klasyfikacji generalnej w kategorii M3 na dystansie Mega w cyklu Bike Cross Maraton Gogol MTB 2016 (reprezentuje barwy teamu Rybczyński-Bikes Remmers TP-Link), czy też ukończenie triathlonu poznańskiego Ironman na pełnym dystansie w czasie 10 godzin 42 minut.

Łukasz Sobierajczyk. Urodził się w 1983 roku w Wągrowcu. Z wykształcenia jest technikiem elektroradiologii. Jego przygoda z rowerem szosowym rozpoczęła się dopiero jakieś 10 lat temu. Pasją tą zaraził go przyjaciel a zarazem obecny kolega z drużyny Rehau Cycling Team - Piotr Lisiecki.

Początkowo, za jego namową, zaczął brać udział w zajęciach spinningu, co przerodziło się w chęć spróbowania jazdy na rowerze szosowym. Bakcyl został połknięty i w efekcie doprowadził do zakupu pierwszego roweru szosowego.

– Od tamtego momentu koła w moim życiu cały czas się kręcą - mówi. I dodaje: – Wydaje mi się, że każdy kolarz-amator przechodzi podobne do mnie etapy w swoim życiu. Na początku sukcesem było przejechanie 50 km, później 100 km i cały czas coraz szybciej i szybciej aż do ubiegłego roku, w którym podczas wyścigu Bike Challenge w Poznaniu udało mi się zakwalifikować do tegorocznych mistrzostw świata amatorów w kolarstwie szosowym we francuskim Albi.


Łukasz Sobierajczyk i Piotr Kurek.
Fot. Lidia Ostrowska
 

W kolarskich czwartkach na torze samochodowym "Poznań" bierze udział od poprzedniego sezonu. – Początki jazdy w peletonie były i nadal są dla mnie trudne. Są lepsze i gorsze dni, jednak staram się nie poddawać, trenując kiedy tylko mam czas. Bliskość natury i poczucie wolności - za to wspólnie z żoną Martą kochamy kolarstwo a żona podzielająca pasję męża to już totalny odjazd - mocno podkreśla.

Piotr Lisiecki. Od najmłodszych lat związany ze sportem. Jako dziecko trenował piłkę nożną i koszykówkę, ale jego największą pasją okazało się kolarstwo szosowe i górskie. Jest instruktorem FTI Cycling - prowadzi zajęcia indoor i outdoor. Zawodnik FTI Racing Team i Rehau Cyclig Team. Uczestnik wielu wyścigów szosowych, kolarskich czwartków na torze samochodowym "Poznań" i wielkopolskich maratonów na rowerach górskich (Bike Cross Maraton Gogol MTB).

Radosław Ostrowski, Łukasz Sobierajczyk i Piotr Lisiecki pojechali do Francji jednolicie ubrani (są tam już od wczoraj) i dobrze przygotowani do startu. Wsparcia udzieliła im firma Rehau Polska z Przeźmierowa, której szef Michał Dymek jest entuzjastą kolarstwa górskiego.

Piotr Przybył. Rower był obecny w jego życiu od zawsze. W wieku 13 lat zainteresował się wyczynową jazdą na BMX-ie i tak przez prawie 10 lat uprawiał ten sport.


Piotr Przybył (3, miejsce) na podium po maratonie MTB pod Zieloną Górą (Grand Prix Kaczmarek Electric).
Fot. DGR Racing Team

Po maturze przeprowadził się ze Zbąszynka (miasto kolejarzy) na studia do Grodu Przemysła, gdzie ukończył Politechnikę Poznańską. Na uczelnię dojeżdżał klasyczną szosówką marki Herkules, którą pewnego dnia mu skradziono.

Po tym wydarzeniu kupił swój pierwszy 29-calowy rower górski. W lipcu 2014 przypadkowo trafił na reklamę maratonu MTB w Mściszewie pod Murowaną Gośliną. Pojechał tam, wystartował po raz pierwszy w maratonie na rowerze górskim - trochę z ciekawości, trochę dla zabawy.

Na początku kolejnego sezonu (2015) zaczął regularnie trenować i powoli nabierać doświadczenia. Jeździ w ekipie Jakś Bud Biedrusko. W 2016 roku wystartował w poznańskim wyścigu szosowym Bike Challenge, na którym, ku swemu zdziwieniu, uzyskał kwalifikację do tegorocznych szosowych mistrzostw świata amatorow w Albi.


Piotr Przybył podczas maratonu MTB w Kargowej.

Fot. FOTOMTB.pl

– Od zawsze marzył‚em, żeby wystartować kiedyś w biało-czerwonym stroju, z orłem na piersi, reprezentując swój kraj. To dla mnie największy zaszczyt - mówi nie bez dumy.

– Jestem przeciętnym amatorem (rocznik 1991), dlatego być może to pierwsza i ostatnia okazja w moim życiu. Od razu podjąłem decyzję o starcie. Wyrobiłem licencję PZKol, zrobiłem badania lekarskie i wykupiłem stosowne ubezpieczenie. Zapisałem się na najdłuższy dystans - 155 km. Startuję 27.08 o 9:30 z numerem 147 i spełniam swoje największe rowerowe marzenie - podkreśla.

                                                       Piotr Kurek 
  

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL