R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 18110559 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-05-28
Czerwony pociąg rozjechał wszystkich

 

W Krakowie JBG-2 Professional MTB Team
i ... długo, długo, długo nic


Sześciu zawodników JBG-2 zajęło sześć pierwszych miejsc na dystansie Grand Fondo. Patryk Piasecki na najwyższym miejscu podium.
Fot. Szymon Gruchalski

Aż sześciu zawodników JBG-2 Professional Team zajęło pierwszych sześć miejsc w Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe w Krakowie na najbardziej prestiżowym dystansie Grand Fondo. Wygrał Patryk Piasecki, dla którego dodatkową nagrodą będzie czerwcowy występ w mistrzostwach świata w maratonie MTB, które odbędą się w niemieckim Singen. Drugi był Wojciech Halejak, trzeci Mariusz Kozak. Wśród kobiet najszybciej finiszowała Anna Urban.

Krakowska trasa nie należy do najłatwiejszych z powodu długich podjazdów i glinianej nawierzchni. Kiedy na tę glinę spadnie deszcz, a tak było dzisiaj, jazda na rowerze dodatkowo się komplikuje. Patrząc na wyniki, wydaje się, że jednemu zespołowi zupełnie to nie przeszkadzało. Zespół JBG-2 miał najwięcej kolarzy na trasie i nie dał szans rywalom. Na metę jednocześnie wjechało trzech zawodników z tej drużyny, a przyprowadził ich Patryk Piasecki.


Start na dystansie Mini.
Fot. Szymon Gruchalski

- To była naprawdę trudna rywalizacja, ale zespół bardzo mi dzisiaj pomógł, więc muszę im podziękować. Jechaliśmy drużynowo, bo od początku taki był plan na ten wyścig. Wiedzieliśmy, że jesteśmy najmocniejsi, więc mogliśmy go kontrolować.  - cieszył się na mecie Patryk Piasecki, który dzięki tej wygranej będzie reprezentował Polskę na mistrzostwach świata w maratonie rowerowym 2017 w niemieckim Singen..Siódme miejsce w stawce zajął tegoroczny ambasador Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe - Dariusz Batek , który nie miał łatwego życia na trasie.

- Powiedziałbym, że nie byłem siódmy, a pierwszy z normalnych. Zespół JBG-2 zamęczył wszystkich, ale wcale im się nie dziwię. Po wyścigu podjechał do mnie nawet Wojtek Halejak i mówi - Przepraszam Daro, że tak wyszło, ale sam rozumiesz. Mam doskonałą świadomość tego, co zrobili, bo gdybym miał do dyspozycji tylu zawodników zrobiłbym to samo. Nie jest jednak ze mną źle, bo widać, że się bali. Gdy ktoś próbował odjazdów odpuszczali, a mnie ciągle pilnowało przynajmniej trzech - podsumował swój start były wicemistrz świata w MTB.


Nie wszędzie dało się wjechać.
Fot. Szymon Gruchalski

Wśród kobiet rywalizacja wyglądała zupełnie inaczej. Anna Urban (Stowarzyszenie Łódzkiego Towarzystwa Cyklistów) wyprzedziła Ritę Malinkiewicz (Superior Zator) i Annę Sadowską (Volkswagen Samochody Użytkowe) odpowiednio o 7 i 17 minut. - Pogoda nie była dzisiaj najlepsza do rywalizacji, a miałam wielką ochotę na wygraną. Po zwycięstwie w Polanicy-Zdroju chciałam był pierwsza także w Krakowie, żeby zakwalifikować się do kadry. Wszystko się udało, więc chociaż jestem cała przemoczona, to jednak bardzo szczęśliwa - mówiła na mecie najlepsza z pań.

Szczegółowe wyniki można znaleźć tutaj http://www.viennalifemaraton.pl/maraton-krakow

Kolejne zawody cyklu Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe już za dwa tygodnie. 27 maja spotykamy się na drugim końcu Polski - w Gdańsku.

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL