R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 20689828 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-10-18
Jacek Wichłacz był w Himalajach,
jutro startuje w Zlotym Stoku

 

Trzecia edycja Powerade® Suzuki MTB Marathon


Jacek Wichłacz (z prawej) w Himalajach. W towarzystwie Artura Pszczółkowskiego z Warszawy (maratończyk 3 godziny 20 minut). W tle Everest a na prawo z tyłu Lhotse i Nuptse z przodu. Jutro Jacek Wichłacz, 30 kwietnia, wystartuje w maratonie MTB w Złotym Stoku.

Wszystko, co robi w życiu, czyni z wdziękiem i profesjonalizmem. Lubi wyzwania i potrafi zachować zimną krew w najtrudniejszych sytuacjach. Alpinista, kolarz amator i człowiek służący od lat niepełnosprawnym, świetny organizator. Jacek Wichłacz, prezes firmy Wielspin, w Wielką Sobotę wrócił do Polski, po trzytygodniowej wyprawie w Himalaje, jutro wystartuje w Złotym Stoku.


– 2 kwietnia ruszyłem w Himalaje. Byłem tam trzy tygodnie, w Krainie Wielkich Gór. Dotarłem na wysokość 5500 metrów, by z takiej perspektywy podziwiać Mount Everest. Także szczyt Lhotse od południowej strony, gdzie przed laty, w październiku 1989 roku, zginął Jerzy Kukuczka.

Jacek Wichłacz, prezes firmy Wielspin od kilku lat, ma dwie wielkie pasje: alpinizm i kolarstwo górskie. Jako młody chłopak zauroczył się najpierw Karkonoszami, później Tatrami. Kiedy zrozumiał w pełni na czym polega magnetyczna siła gór, przyszła kolej na zagraniczne wyprawy. Pierwszą w Alpy - do Austrii, na Grossglockner, zapamiętał na całe życie. Dziś na swym koncie ma zdobycie kilkunastu najwyższych szczytów alpejskich (Mont Blanc, Matterhorn, Monte Rosa), poznał także dobrze Dolomity. Odbył wielką wyprawę w góry Pamiru, których ozdobą jest Pik Lenina - leżący 7134 metry nad poziomem morza.

Teraz był przez trzy tygodnie w Himalajach, prawie na wyciągnięcie ręki od szczytu Mount Everest. - Znam góry, ale w kwietniu poczułem, co to Himalaje. Powietrze jest inne, trudniej się oddycha niż w Alpach. Nie przekroczylem granicy 6000 metrów. Byłem razem z ludźmi gór, którzy zdobywali Kilimandżaro, inne szczyty i pasma na całym świecie. Wraz z fanami gór przeżywałem potęgę i urok największych gór świata.

– To moje największe górskie doświadczenie. Złożyłem hołd Jerzemu Kukuczce, wróciłem 23 kwietnia do Polski. Dzisiaj wsiadam do samochodu, zabieram rower i jadę do Złotego Stoku. Będzie to mój pierwszy tegoroczny maraton MTB - organizowany przez Grzegorza Golonko.


Czorten upamiętniający Jerzego Kukuczkę. Jacek Wichłacz (pierwszy z prawej). Himalaje, 11 kwietnia 2011.

Był uczniem ósmej klasy, gdy otrzymał polski rower szosowy - "Huragan". Gdy w latach dziewięćdziesiątych kolarstwo górskie stało się w Polsce sposobem rekreacji i spędzania wolnego czasu, nabył rower górski marki "Author". W końcu lat dziewięćdziesiątych na poznańskiej Woli po raz pierwszy wziął udział w wyścigu MTB.

Dziś jest jednym z głównych organizatorów imprez kolarstwa górskiego w Wielkopolsce. Startuje na swym "Treku 8500" w maratonach w Polsce i zagranicą - między innymi nad jeziorem Garda we Włoszech - zajmuje czołowe miejsca w swej kategorii wiekowej (rocznik 1953). Wraz z synem Marcinem (1979) stanowią jedną z najlepszych par rodzinnnych w Polsce.

Jutro Jacek Wichłacz, znawca gór, w Złotym Stoku powalczy na średnim dystansie (Mega) o podium w swej kategorii wiekowej.

Powerade® Suzuki MTB Marathon 2011 - 30 kwietnia

Organizator: G&G Promotion, Urząd Miasta w Złotym Stoku
Gdzie: Złoty Stok - Rynek
Start: godzina 10 - dystans Giga, godzina 11 - Mega, 11.15 - Mini. Biuro zawodów czynne w piątek od 16 do 21, w sobotę 7.00 do 9.30.Trzy dystanse do pokonania: Mini - 25 km, Mega - 50 km, Giga - 80 km.
Więcej informacji: www.mtbmarathon.pl
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL