R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 17784396 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-04-28
Bartosz Banach z Gdańska
wygrywa dzień po dniu

 

GP Kaczmarek Electric MTB w Sulechowie


Maraton MTB w Sulechowie zapisuje się jako prawie epickie zmagania z błotem.
Fot. FOTOMTB.PL

Maraton Grand Prix Kaczmarek Electric MTB w Sulechowie miał bardzo podobny przebieg do sobotniego maratonu Verus K-SSSE w Cybince. Ponownie wygrał Bartosz Banach (Hotel Cztery Brzozy Aptekagemini.pl), wyprzedzając Andrzeja Kaisera (Euro Bike Kaczmarek Electric Team).

W odróżnieniu do rozgrywanego dzień wcześniej wyścigu, w bezpośredniej walce o zwycięstwo uczestniczyło nie dwóch, a trzech kolarzy. Tym trzecim był Aleksander Dorożała (Euro Bike Kaczmarek Electric Team). Cała trójka jechała ze sobą praktycznie przez większość dystansu i o wszystkim zadecydowały umiejętności sprinterskie.

Mega, dystans 64,6 km - wyniki
1. Bartosz Banach, Gdańsk - 2:37:04 h
2. Andrzej Kaiser, Bytów - 2:37:04
3. Aleksander Dorożała, Poznań - 2:37:06
4. Krzysztof Krzywy, Gdańsk - 2:38:51
5. Mariusz Gil, Strzelce Krajeńskie -2:39:01
6. Przemysław Ebertowski, Gniewino - 2:43:16
...
39. Paulina Bielińska, Kargowa - 3:09:18
40. Magdalena Hałajczak, Poznań - 3:09:19
60. Małgorzta Zellner, Poznań - 3:24:31
Na dystansie Mega sklasyfikowanych zostało 106 startujących, w tym osiem kobiet.


Mariusz Gil, najlepszy polski kolarz przełajowy, zajął w Sulechowie piąte miejsce na dystansie Mega.
Fot. FOTOMTB.PL  

W rywalizacji kobiet najlepsza była Paulina Bielińska (Volkswagen Samochody Użytkowe), pokonując Magdalenę Hałajczak i Małgorzatę Zellner (Euro Bike Kaczmarek Electric Team).

Na dystansie Mini triumfował Maciej Kasprzak (Duda-Cars Rybczyński MTB Team) - 417 startujących na tym dystansie dojechało do mety, drugie miejsce zajął Jacek Skrypnik, trzeci był Sławomir Spławski. Wśród pań na tym dystansie trzy pierwsze miejsca zajęły: 1. Idalia Gmura, 2. Joanna Przybylska, 3. Małgorzata Gumiennik. Rywalizację juniorów młodszych wygrał Krystain Rozwalka (Like Team), wśród młodzików pierwszy na mecie był Michał Kaźmierczak (Real 64-sto).

xxx

Mimo niesprzyjającej aury, frekwencja dopisała. Blisko 600 zawodników wystartowało we wczorajszych zawodach w Sulechowie, rozgrywanych w ramach cyklu Grand Prix Kaczmarek Electric MTB 2014.

Zaczęło się trochę pechowo. Nie dość, że już od kilku dni padało, to w dniu zawodów, tuż przed ich rozpoczęciem, zaczęła się prawdziwa ulewa. Wysiadł prąd, a dmuchana bramka, ustawiona na starcie, zaczęła opadać. Na szczęście sytuacja została szybko opanowana.

Jak zawsze, do wyboru były dwa dystanse: Mini – 32 km, Mega- 65 km. Trasa to głównie tereny leśne, kilka sztywnych podjazdów, jeden długi podjazd na szutrowej nawierzchni długości około 1,8 km, do tego trochę płaskości. Na zawodników czekały również wąskie ścieżki i - w porównaniu do lat ubiegłych - kilka zupełnie nowych odcinków leśnych. W sumie trasa dość trudna technicznie.


Błoto, błoto, błoto... Sulechów, 18 maja 2014.
Fot. FOTOMTB.PL

Ale wszystko z powodu ulewnego deszczu skąpane w błocie. Co może być przeszkodą, ale jednocześnie atrakcją. -Trasa bardzo fajna, pofałdowana, przyjemnie było się ścigać. Oczywiście ślisko i dużo błota – komentował Maciej Kasprzak, zwycięzca na dystansie Mini. – Wczoraj startowałem na zawodach w Obornikach, dlatego dzisiaj wybrałem krótszy dystans.

- Było ciężko, bardzo ślisko, nawet wielu doświadczonych zawodników miało problemy z podjazdami i zjazdami, miejscami trzeba było prowadzić rower – wyjaśniał Tomasz Smolak, sędzia główny zawodów.- Jednak mimo tych trudnych warunków uczestnicy byli zadowoleni. Mówili, że nie było lekko, ale to już tak jest, że im bardziej na trasie piętrzą się przeszkody, im więcej trzeba dać z siebie, tym satysfakcja na mecie jest większa.

Rafał Rosolski, organizator zawodów, w dniu wyścigu martwił się od świtu z powodu deszczu. – Bałem się, jak to wpłynie na frekwencję. Ale jestem bardzo zadowolony z liczby uczestników. Szkoda natomiast, że warunki pogodowe na tyle utrudniły jazdę, że dwóch zawodników doznało kontuzji w postaci złamania obojczyka. Dzięki doskonale zabezpieczonej pomocy medycznej bardzo szybko udzielono im pomocy. Rafał Rosolski podkreśla też świetnie układającą się współpracę z Nadleśnictwem Sulechów. - Bardzo nam pomogli, naprawdę należą im się wielkie podziękowania.

W opinii zawodników mocne strony tych zawodów to również doskonale oznakowana trasa i bardzo sprawnie działające Biuro Zawodów. Przygotowane też były liczne atrakcje dla dzieci, m.in. dmuchane zamki. Niestety korzystać z nich można było dopiero pod koniec całej imprezy, kiedy na niebie w końcu pokazało się słońce.

                                                   Anna Grzybowska-Wywiał  

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL