R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 19386017 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-08-21
922 osoby ścigały się w Murowanej Goślinie

 

Nie dałem rady Andrzejowi Kaczmarkowi
i Kazimierzowi Gogolewskiemu


Dziś w Murowanej Goślinie odbył się maraton MTB, w którym uczestniczyło 922 osób obojga płci. Ścigali się Polacy, dwóch Niemców i czterech Rosjan. Na najdłuższym dystansie - giga, 112 km - triumfował Andrzej Kaiser z Bytowa (DHL-Author), znakomity kolarz, który regularnie wygrywa tego typu zawody.

Ranek przywitał kolarzy z całej Polski chłodem i słońcem. Na Nowym Rynku na Zielonych Wzgórzach w Murowanej Gośliny jedni kolarze ubierali się ciepło, prawie jak jesienią lub późną wiosną. Inni zdecydowali się jechać w krótkich spodenkach i takiż też koszulkach.


Natalia Zubrzycka (Corratec Team - tegoroczna maturzystka) i jej ojciec Marek Zubrzycki. Oboje pokonali dystans mini.

O godzinie 10 ruszyli na trasę zawodnicy startujący na dystansie giga, godzinę później pasjonaci MTB jadący na trasach mega i mini.

Andrzej Kaczmarek, rocznik 1948, przed laty był świetnym kolarzem szosowym, reprezentując cztery razy Polskę w Wyścigu Pokoju. Minęły lata, a pan Andrzej nadal nie rozstaje się z rowerem - i to także w tym wymiarze sportowo-wyczynowym.

Jest członkiem Corratec Teamu, ekipy kierowanej przez Piotra Pawlaka, szanowanym seniorem tej społeczności kolarsko-towarzyskiej. Od trzech lat startuje w maratonach MTB. Dziś zdecydował się na dystans mini.

Wystartował, dzielnie jechał, pedałował - jak na swój wiek - super, by ostatecznie zająć 54. miejsce na 214 sklasyfikowanych na najkrótszej trasie. Jego czas: 1:57:20 h.


Z nimi ścigam się od lat: Czesław Lang, Andrzej Kaczmarek i Kazimierz Gogolewski. 5 października 2008: finał Skandia Maraton MTB w Gdańsku.

Od trzech lat spotykam Andrzeja Kaczmarka, prawie rówieśnika - autor tych słów ma 64 lata (rocznik 1945), na różnych maratonach. Najczęściej na tych, które organizuje Czesław Lang. W roku ubiegłym ścigaliśmy się, między innymi, w kwietniowym słońcu Chodzieży, kiedy dawny reprezentant Polski zachęcał mnie do dynamicznej, szybszej jazdy na wzniesieniach. Przegrałem ten wyścig, niewielką różnicą czasu, ale jednak przyjechałem za byłym szosowcem, który miał okazję na trasie Warszawa - Praga - Berlin jechać razem z Ryszardem Szurkowskim. Jako jego kolega i bardzo ofiarny pomocnik.

Dziś postanowiłem powalczyć z Andrzejem Kaczmarkiem na dystansie mini - 42 kilometry. Nie wiem, z którego sektora wystartował, nie widziałem czy ruszył przede mną, czy też za mną. Na mecie okazało się, że znów z nim przegrałem. Mój czas: 2:14:01 i miejsce 123.

Podobnie szybko jechał jego kolega, były kolarz, też członek Corratec Teamu - Kazmierz Gogolewski. Jego widziałem, jak mijał mnie gdzieś na pierwszych kilku kilometrach. Został sklasyfikowany na 42. miejscu. Jego czas: 1:54:33 h.

Andrzej Kaczmarek, Kazimierz Gogolewski, Piotr Kurek - pasjonaci rowerów, maratończycy MTB, faceci po sześćdziesiątce. Jeśli jadą na mini, jak dziś w Murowanej Goślinie, są klasyfikowani razem z 35-latkami.


Podjechałem na Dziewiczą Górę.
Fot. Andrzej Kaleniewicz

Za tydzień znów się spotkam się z dwoma zawodnikami z Corratec Teamu w Chodzieży na Skandia Maraton Lang Team. Powalczymy sportowo nad jeziorami: Karczewnik i Strzeleckie oraz na wziesieniu Gontyniec.

Dla naszej poznańskiej trójki, panów po 60 roku życia, ważne jest, by być oddzielnie klasyfikowanymi. Nie pragniemy nagród, dyplomów, pucharów. Nasze skromne życzenie jest po prostu takie, by kolarski trud facetów po sześćdziesiątce był na miarę ich wieku kategorią wyścigu, czasem i miejscem stosownie opisany. To tyle i aż tyle.

Kilka słów komentarza

Startuję w maratonach MTB od 1997 roku (pierwszy nad jeziorem Garda we Włoszech). Dzisiejszy był jednym z ładniejszych w mym sportowym życiu. Ładna pogoda, dobrze oznakowana trasa, maksymalne objeżdżanie Dziewiczej Góry przez pasjonatów MTB, to nie wszystkie elementy kolarskiego szczęścia.

W tym miejscu publicznie dziękuję Markowi Zubrzyckiemu, który przygotował mego Wheelera Pro 59 w optymalny sposób do szybkiej jazdy. Jechało mi się fantastycznie (SLX to jest to), wygrana z Piotrem Witkowskim (wiceburmistrzem Chodzieży bardzo cieszy), nie bez znaczenia jest fakt, że do sezonu maratonów 2009 przystępuję o 9 kilogramów chudszy.

Dziś w Murowanej Goślinie byli ci, którzy liczą się w Polsce w maratonach MTB: Andrzej Kaiser, Paweł Wiendlocha, bracia Banachowie, także elita wielkopolskiego kolarstwa górskiego - od najmłodszych na mastersach skończywszy. To była czwarta edycja imprezy organizowanej przez Grzegorza Golonko: do szczęścia, czytaj tysiąca startujących, zabrakło raptem 78 osób. Myślę, że za rok ta granica zostanie z naddatkiem przekroczona.

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL