R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 20691287 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-10-18
Sebastian Swat szósty w Złotym Stoku

 

Czwarty rok sukcesów rodziny lekarzy

Edyta Swat, Jacek Swat, Sebastian Swat, Sylwester Swat - czworo mieszkańców podpoznańskiego Przeźmierowa kilka lat temu, dokładnie w 2007 roku, zaczęło swą wielką przygodę z rowerem. W sobotę troje z nich stało na podium w Złotym Stoku po ukończeniu kolejnej edycji Powerade Suzuki MTB Marathon 2010 a Sebastian zajął szóste miejsce na najdłuższym dystansie - trzecie w swej kategorii.


Sebastian Swat (z prawej) jedzie po szóste miejsce w Złotym Stoku na dystansie Giga.

Na maraton MTB do Złotego Stoku przyjechało ponad 600 zawodników z całego kraju. Na jazdę na dystansie Giga z rodziny Swatów zdecydował się Sebastian (rocznik 1990). Na poprzedniej edycji Powerade Suzuki MTB Marathon 2010 w Karpaczu miał nieprzyjemny upadek i ukończył jazdę na dalszym miejscu.

W Złotym Stoku Sebastian jechał jak równy z równymi z najlepszymi polskimi maratończykami MTB. Wygrał Bogdan Czarnota (Kross Racing Team), drugi był Andrzej Kaiser (Dobre Sklepy Rowerowe - Author), trzeci Bartosz Janowski (Dobre Sklepy Rowerowe - Author). 20-latek z Przeźmierowa był szósty w klasyfikacji open i trzeci w swej kategorii M2. Stracił do zwycięzcy 22 minuty, zaś do drugiego Andrzeja Kaisera jedenaście minut podczas ponad 4-godzinnej jazdy.


Najmłodszy z rodziny Swatów - 17-letni Sylwester (1207) zajął dziesiąte miejsce na 406 startujących na dystansie Giga i był pierwszy w kategorii M1.

– Startuję w maratonach Grzegorza Golonki od lat, ale zauważyłem, że znani maratończycy zainteresowali się zawodnikiem z Przeźmierowa - mówił mi dziś o poranku Tomasz Kaczmarek, lekarz stomatolog i zarazem wielki pasjonat rowerów.

Troje członków Swat Teamu ścigało się na dystansie Mega. Najmłodszy z nich 17-letni Sylwester był 10. w klasyfikacji open (pierwszy w M1), Jacek Swat 84. i piąty w M4, zaś pani Edyta zajęła 274. miejsce na 390 sklasyfikowanych maratończyków (pierwsza w M4).

Trzy miejsca na podium i dwie wygrane w Złotym Stoku dopisują kolejny rozdział w pasmie sukcesów, która od 2007 roku kolekcjonuje ta rodzina.

Pani Edyta jest lekarzem, podobnie jak jej mąż Jacek. Swą przygodę z rowerem rozpoczęli podczas zawodów Wielkopolskiej Ligi Masters w Puszczykowie w kwietniu 2007 roku, które organizuje od ośmiu lat Wojciech Gogolewski. W tymże 2007 wybrali się całą rodziną w sierpniu na Transcarpatię, by w siedem dni pokonać trasę z Ustronia w Beskidach do Baligrodu w Bieszczadach. To były początki ich wielkiej wspólnej przygody z rowerem.


Twarz Tomasza Kaczmarka zdaje się mówić wszystko - Powerade Suzuki MTB Marathon 2010 w Złotym Stoku był bardzo trudny.
Fot. Jolanta Kaczmarek

W Złotym Stoku startowało wielu Wielkopolan. Tomasz Kaczmarek z Wielenia, Gerard Wlekły z Kościana, Jacek Wichłacz z Poznania i jego syn Marcin Wichłacz, Damian Pertek. Marek Witkiewicz z Poznania był 45. w open na Giga i pierwszy w M5, zaś Janusz Przybsz z Koła 62. na najdłuższym dystansie i drugi w M5. Ścigali się Wojciech Baranowski i Mateusz Rybczyński z Poznania.

Kolejne zawody w cyklu Powerade Suzuki MTB Marathon 2010 odbędą się 29 maja w Szczawnicy.
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL