R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 20013926 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-09-19
Niezwykle trudny maraton MTB

 

Patryk Piasecki i Michalina Ziółkowska
triumfują w Bukowinie Tatrzańskiej


Patryk Piasecki triumfuje w Bukowinie Tatrzańskiej.
Fot. Szymon Gruchalski

Patryk Piasecki (JBG-2 Professional MTB Team) oraz Michalina Ziółkowska (Volkswagen Samochody Użytkowe) okazali się najszybsi na dystansie Grand Fondo podczas BUKOVINA Lang Team Maraton MTB w Bukowinie Tatrzańskiej. W zawodach wystartowało około 500 kolarzy.

To był z pewnością najbardziej wymagający Maraton Rowerowy Lang Team w tym sezonie. Sama trasa zapowiadała wielkie emocje – pieczołowicie przygotowana, z wieloma trudnymi podjazdami, pełna niespodzianek i trudnych technicznie zjazdów. Swoje trzy grosze wtrąciła pogoda, a deszcz, który towarzyszył zawodnikom niemal od startu do mety, potęgował tylko emocje i skalę trudności maratonu w BUKOVINIE.

– Naszą współpracę z BUKOVINA Resort rozpoczęliśmy kilkanaście lat temu właśnie od rowerów górskich. To się przeniosło potem na rowery szosowe i dziś mamy tutaj maraton MTB, królewski etap Tour de Pologne, Tour de Pologne Amatorów, a w tym roku także Tour de Pologne Women. Cieszę się, że możemy kolarzom z całego świata zaproponować tak piękne i wymagające trasy – powiedział Czesław Lang, dyrektor generalny Lang Team. – Nawiązując do Tour de Pologne można powiedzieć, że mamy również królewski maraton MTB. Zawsze staramy się zapewnić najwyższy stopień trudności. Chwała zawodnikom, którzy podejmują takie wyzwania. Z tego co słyszę, wszyscy są zadowoleni, więc myślę, że będziemy kontynuować tę imprezę w przyszłych latach – dodał Piotr Kuchta, prezes Zarządu BUKOVINA Resort.


Ekipa Duda-Cars TP LINK Rybczyński Bikes z Poznania zajęła pierwsze miejsce drużynowo w Bukowinie Tatrzańskiej. Punkty zdobywali Bartłomiej Oleszczuk (1. miejsce w M2 na Grand Fondo - drugi z lewej), Paweł Górniak (2. miejsce w M2 na Grand Fondo - w przyklęku), Grzegorz Napierała ( 2. miejsce w M5 na Grand Fondo - trzeci z lewej) oraz Michał Górniak (3 miejsce w M2 na Medio - drugi z prawej). Z lewej Filip Jeleniewski, z prawej Zygmunt Kurpisz, Mateusz Rybczyński - trzeci z prawej.
Fot. archiwum Mateusza Rybczyńskiego 

Dzień przed zawodami trenujący na trasie zawodnicy pokonywali 20-kilometrową rundę w mniej więcej półtorej godziny. Już wtedy stało się jasne, że to nie długość dystansu, a przewyższenia i stromizny będą odgrywały kluczową rolę. Mimo trudnych warunków kolarze stanęli na wysokości zadania i dostarczyli niezwykłych emocji kibicom.

Na dystansie Mini (24 km) najszybszy okazał się Tomasz Sikora (Głogoczów), który przyznał, że to jeden z najtrudniejszych maratonów. – Trasa, pogoda – wszystko się złożyło w jedną całość. Ale ja lubię takie warunki – błoto, deszcz i trudną technicznie trasę. Czasem trzeba zamknąć oczy i przejechać jak najszybciej. Właśnie na tych trawiastych, śliskich jak lód fragmentach nadrobiłem najwięcej sekund – mówił na mecie zwycięzca. Najlepszą zawodniczką dystansu Mini okazała się Monika Grzebinoga (Brzeszcze).

Na Medio (45 km) triumfowała Katarzyna Łysek z ProCycling.pl, a wśród mężczyzn najszybszy był Mateusz Zoń (Taurus Kreidler MTB Team).

Wreszcie Grand Fondo (66 km) padło łupem Michaliny Ziółkowskiej wśród kobiet i Patryka Piaseckiego wśród mężczyzn. – Trenować wolę w słońcu, ale jeśli chodzi o wyścig, to właśnie takie jest prawdziwe kolarstwo górskie – deszcz, błoto, ciężkie podjazdy, trudne technicznie zjazdy. O to w tym wszystkim chodzi. Od początku chciałem pourywać rywali, więc narzuciłem szybkie tempo. Jechał ze mną Kuba Zamroźniak, ale miał defekt na ostatniej rundzie. Szkoda, bo wolałbym walczyć z nim na finiszu. Ale to młody i utalentowany zawodnik, na pewno niejedno zwycięstwo przed nim – mówił na mecie Piasecki, który jechał z niebywałą jak na te warunki średnią prędkością 22 km/h. A przecież w otwierającym sezon maratonie w Warszawie wygrał także Piasecki, ale z prędkością 37 km/h…

– Wszystkim kolarzom należą się podziękowania i gratulacje. Po pierwsze za to, że podjęli wyzwanie, bo ta trasa była wielkim wyzwaniem. Po drugie za to, że sprostali zadaniu i w końcu za to, że dostarczyli nam tylu emocji. A to, że są zadowoleni z pobytu i z maratonu jest fantastyczne, bo taki był cel tej imprezy. Dlatego jest ogromna chęć, aby organizować ją ponownie w przyszłym roku – podsumował wójt gminy Bukowina Tatrzańska Stanisław Łukaszczyk.

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL