R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21313277 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-19
Zrobiłem kawał dobrej roboty
w tym roku, olimpijskim roku

 

Z Dariuszem Batkiem rozmawia Piotr Kurek


Dariusz Batek w imponujący sposób wygrał także podwójnie punktowany maraton MTB Pucharu Polski. Obiszów, 2 września 2012.

– Wygrał Pan cykl Skandia Maraton Lang Team 2012, najbardziej prestiżowy i medialny spośród wszystkich maratonów na rowerach górskich w Polsce. Jak odbiera Pan ten sukces?

– Myślę, że zrobiłem kawał dobrej roboty w tym roku. Pięć zawodów Pucharu Polski wygranych z rzędu a do tego, niejako "po drodze", Mistrzostwa Polski w Maratonie MTB - to pewnego rodzaju rekord. Jestem bardzo zadowolony ze swojej dyspozycji na wszystkich wyścigach. Na wszystkich edycjach prezentowałem się z dobrej strony.

– Sezon MTB 2012 powoli się kończy. Gdzie zamierza Pan jeszcze w tym roku wystartować?

– W tym roku planuje jeszcze start w wyścigu kończącym cykl Pro Ligi na szosie w Sokółce i tymi zawodami, w najbliższą sobotę, zakończę swój sezon.

– Dariusz Batek, kolarz, reprezentant Polski. Ile lat już trwa Pana sportowa kariera i w jakim wieku ją Pan zaczynał?

– Pierwszy zawodowy kontrakt podpisałem w 2005 roku z grupą LOTTO prowadzoną przez Andrzeja Piątka. Natomiast moja przygoda z rowerem zaczęła się w 1996 roku, kiedy to jako 10-latek wygrałem cykl imprez o Mistrzostwo Oświęcimia w kolarstwie górskim. Od tamtego czasu regularnie startuję w zawodach..

– Jaki sukces uznaje Pan za swoje największe osiągnięcie?

– Bez wątpienia za swój największy sukces uznaję moją rodzinę. Córka Zosia i żona Monika są moim największym osiągnięciem. Jeśli chodzi o sukces sportowy, to na pewno jest to tytuł wicemistrza świata z 2007 roku w MTB w Szkocji jeździe drużynowej. Polska ekipa jechała w składzie Marcin Karczyński, Maja Włoszczowka, Piotr Brzózka i ja.

– Czy w Pana karierze był jakiś dramatyczny moment, a jeśli tak, to gdzie i kiedy?

Najtrudniejszy moment w mojej karierze miał miejsce 15 października 2010 roku, kiedy to w wypadku samochodowym zginął mój trener, przyjaciel a przede wszystkim Tata. Straciłem wtedy największe oparcie i skarbnicę wiedzy, jeśli chodzi o kolarstwo. Na szczęście z pomocą rodziny udało mi się pozbierać i kontynuować samemu to, co kiedyś zacząłem razem z Tatą.

– Najpiękniejsze miejsce, Pana zdaniem, do ścigania się na rowerze górskim w Polsce i na świecie?

– W Polsce, moim zdaniem, najlepszą trasą do ścigania się jest trasa w Szczawnie-Zdroju, chociaż już od dłuższego czasu nie brałem udziału w zawodach organizowanych w tym mieście. Jeśli chodzi o świat, to mam słabość do trasy w belgijskim Houfalize.

– Startuje Pan na rowerze 29-calowym. Od kiedy i dlaczego przesiadł się Pan z mniejszych kół na większe?

– Na takim rowerze, 29-calowym marki Scott, ścigam się od maja tego roku. Był to dla mnie pewnego rodzaju test i okazało się, że bardzo trafiony. Jeśli chodzi o moje odczucia - to są fantastyczne. Komfort jazdy jest dużo większy.

– Kiedy po raz pierwszy założył Pan koszulkę reprezentanta Polski?

– W 2004 roku jako junior na Mistrzostwach Europy MTB rozgrywanych w Książu. Od tamtego czasu regularnie zakładałem koszulkę w biało-czerwone barwy.

– Kwidzyn 2012, finał maratonów Skandii i Czesława Langa, miał niesamowite zakończenie. Magdalena Sadłecka triumfuje w klasyfikacji generalnej na dystansie Grand Fondo wśród kobiet elity w Pucharze Polski, natomiast Pan na tym samym dystansie wśród mężczyzn. Jest dublet dla klubu CCC z Polkowic.

– Zależało mi bardzo na zwycięstwie w klasyfikacji generalnej, ale też na wygraniu ostatniej edycji Pucharu Polski i potwierdzenie, że tytuł Mistrza Polski wywalczony 6 dni wcześniej w Dąbrowie Górniczej nie był przypadkiem.

– Jest Pan zawodnikiem CCC Polsat Polkowice, w barwach którego jeżdżą najlepsi kolarze szosowi w Polsce z Markiem Rutkiewiczem na czele. Pan startuje w wyścigach XC, w maratonach MTB i także na szosie. Czy ta kolarska uniwersalność Panu pomaga?

– Jestem chyba najbardziej uniwersalnym zawodnikiem polskiego peletonu. Znakomicie czuje się na szosie, w maratonach MTB, jak i wyścigach XC. Myślę, że jest to moja największa zaleta. 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL