R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21785752 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-12-14
Od Favorita do Colnago

 

Rowery Ryszarda Szurkowskiego


Sobotnie spotkanie na poznańskich Smochowicach z okazji prezentacji rowerów Colnago i Bianchi było znakomitą okazją do... posłuchania Ryszarda Szurkowskiego. Na zdjęciu z nim Grażyna Głowacka i Ryszard Głowacki (jednolicie ubrani) oraz Kazimierz Marchewka.
Fot. Piotr Kurek

– W swoim pracowitym kolarskim życiu miałem wiele rowerów. Myślę, że było ich grubo ponad pięćdziesiąt. Jeden z nich, polski szosowy Jaguar stoi w warszawskim Muzem Sportu - mówi Ryszard Szurkowski, mistrz świata amatorów z 1973 roku z Barcelony, czterokrotny triumfator Wyścigu Pokoju, kolarz wszech czasów w kraju nad Odrą i Wisłą.

Kiedy był w kadrze narodowej, a więc kiedy był kolarzem reprezentacji Polski, kiedy wygrywał Wyścigi Pokoju - aż cztery, kiedy triumfował w Barcelonie w 1973 roku (szosowe Mistrzostwa Świata amatorów), kiedy był w swej życiowej formie, otóż wówczas miał do swej dyspozycji do pięciu rowerów. W każdym roku nowych.

Szosowych, nie ważących nie więcej niż 10 kilogramów. To były na tamte, siedemdziesiąte lata, prawdziwe cudeńka techniki. Kiedy w 1974 roku polscy szosowcy pojechali na jeden z najważniejszych wyścigów świata, Paryż - Nicea, a startował w nim Eddy Merckx, zawodowi kolarze z Zachodu nie dowierzali, że zawodnicy z Polski jeżdżą na rowerach z klejoną ramą i z doskonałym osprzętem.

W latach siedemdziesiątych byliśmy kolarską potęgą i szefowie Polskiego Związku Kolarskiego dbali o to, by polscy zawodnicy jeździli na najlepszym sprzęcie, na najlepszych rowerach. Dla firm je produkujących (zachodnich) była to doskonała reklama, że Ryszard Szurkowski, Stanisław Szozda, Janusz Kowalski, Tadeusz Mytnik i inni jeżdżą na ich sprzęcie i wygrywają.

W tym roku Ryszard Szurkowski ukończył 69 lat. Do swej dyspozycji ma aktualnie dziewięć rowerów: sześć w Warszawie i trzy na Dolnym Śląsku - w Świebodowie, gdzie się urodził 12 stycznia 1946 roku.

Świebodów, Dolny Śląsk i pierwsze lata powojenne. Polska wędrówka ludów, ze wschodu na Ziemie Odzyskane. Tu, pod Miliczem w dolinie Baryczy, Ryszard Szurkowski nauczył się jeździć na rowerze, trzymać równowagę i szybko pedałować. To były rowery, których nazw już nie pamięta, ale były one najbardziej niezawodnym środkiem transportu. Dostępnym w tamtych latach.

Z tej ponad pięćdziesiątki rowerów, które w swej sportowej karierze używał, najbardziej zapamiętał ten pierwszy - własny. Favorit, czeska kolarzówka. Na niej uczył się szybkiej jazdy, dzięki niej wszedł do kolarstwa. Miał kilkanaście lat, kiedy sam kupił ten rower. Miał niebieski kolor, spełniał jego sny o wyścigach, o kolarstwie. Jeździł na nim do 1966 roku.

W Radomiu, był rok 1966, od trenera kolarstwa Ryszarda Swata w Klubie Sportowym Radomiak Radom otrzymał Jaguara - polski rower z Bydgoszczy, Romet był ich producentem. Dwa lata później, w roku 1968, jako kolarz wrocławskiego Dolmelu został obdarzony najnowszym modelem Jaguara. Łza się w oku kręci, to była polska konstrukcja z zachodnim osprzętem. Bardzo udana.


Ekipa Torosport Poznań, amatorska drużyna MTB, ustawiła się do wspólnego zdjęcia z Ryszardem Szurkowskim, Jerzym Drzewieckim, Krzysztofem Kozaneckim i Piotrem Kurkiem.
Fot. Torosport Poznań

Na Igrzyskach Olimpijskich w Monachium (1972) jechał na szosowym rowerze marki Massi. Rok później w Barcelonie na czerwonej szosówce Massi został mistrzem świata. Miał do swej dyspozycji szosówki Colnago, Ciok, Alan (Waja), Motta.

Dziś, jak 69-letni senior i człowiek kolarstwa, ma do swej dyspozycji dziewięć rowerów - sześć w Warszawie i trzy na wsi - w Świebodowie, skąd pochodzi. Ma rowery górskie, zwykłe i szosowe. W swym posiadaniu ma rower Colnago z 1986 roku (jest w idealnym stanie, można na niego wsiąść i się natychmiast ścigać). Po swej wsi i okolicy jeździ na rowerach górskich. Ma także amerykański Hoger-Boger, którego używa do codziennych potrzeb, na przykład kiedy jedzie do sklepu.

Częścią swej bogatej biografii sportowej i znajomością rowerów Mistrz Ryszard podzielił się dziś w Poznaniu, na Smochowicach (ulica Sianowska 38), podczas oficjalnej prezentacji marek Colnago i Bianchi - w salonie rowerowym Mariana Paździora. Przybyło na nią kilkadziesiąt osób, nie tylko ze świata kolarstwa. Była okazja, by zapoznać się z kultową marką włoskich rowerów i posłuchać, jak zwykle, ciekawych wspomnień Ryszarda Szurkowskiego, z którym każdy z obecnych chciał stanąć do pamiątkowej fotografii. Jak Grażyna Głowacka i Ryszard Głowacki - fani turystyki rowerowej, jak ekipa Torosport Poznań, jak Kazimierz Marchewka i Bogdan Malke, jak Jerzy Drzewiecki i inni.

                                                          Piotr Kurek 

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL