R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21742328 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-12-12
Marcin Sapa pokochał MTB

 

Wielkopolanin od miesiąca startuje
w maratonach na rowerach górskich


Marcin Sapa (390) i Hubert Semczuk (1033) walczą od dziewiąte miejsce.

Fot. FOTOMTB.pl

Marcin Sapa był dziś w Wolsztynie i startował na dystansie Giga w ostatnim w tym sezonie maratonie MTB z cyklu Grand Prix Kaczmarek Electric. W rywalizacji mężczyzn zajął premiowane pieniędzmi - dziesiąte miejsce.

– Oj, łatwo nie było - mówił już za linią mety Wielkopolanin, szosowy mistrz Polski elity z roku 2008, były kolarz włoskiej grupy Lampre, uczestnik Tour de France 2009.

Ponad miesiąc temu, dokładnie 13 sierpnia, pojawił się w Dziwiszowie pod Jelenią Górą, by kibicować kuzynowi Michałowi Skorupskiemu podczas górskiej edycji cyklu Grand Prix Kaczmarek Electric.

Tydzień później przyjechał do Pobiedzisk, by spróbować swych sił w maratonie MTB (Bike Cross Wojciecha Gogolewskiego). I od razu postanowił się zmierzyć z dystansem Mega. Poszło mu nadzwyczaj dobrze - był piąty open i pierwszy w swej kategorii wiekowej.

Po dwóch tygodniach znów startuje w maratonie Wojciecha Gogolewskiego - tym razem w Stęszewie, gdzie przyjeżdża trzeci na Mega i pierwszy w swej kategorii.

10 września nioeczekiwanie zjawia się w Jeziorkach pod Osieczną, gdzie startuje w maratonie MTB w ramach Leszczyńskiej Ligi Rowerowej. Marcin Sapa robi furorę, jest bohaterem imprezy i otwarcie przyznaje, że podoba mu się ten rodzaj sportowego wyzwania.

Dziś stanął w drugim szeregu startujących, w stroju kolarskim leszczyńskiego teamu REAL 64-sto.. Nie poznałem go kilka minut przed godziną 11.00, choć znamy się od lat. Na metę wjechał jako dziesiąty na dystansie Giga - 76 kilometrów.


Szosowy mistrz Polski elity mężczyzn w wyścigu ze startu wspólnego z roku 2008 (Złotoryja - wygral przed Bartłomiejem Matysiakiem i Maciejem Bodnarem), reprezentant Polski na Tour de Pologne, kolarz przez dwa lata jednej z najlepszych grup zawodowych na świecie (Lampre) ma 41 lat.

– Miałem cztery lata przerwy, teraz postanowiłem spróbować sił w maratonach MTB. Od 20 sierpnia ukończyłem ich już pięć: cztery na Mega - Pobiedziska, Stęszew, Jeziorki i Góra i jeden na Giga - dziś w Wolsztynie - mówił sympatyczny kolarz, który na rowerze 29-calowym walczył na całego. .

Dziś w Wolsztynie startowało 890 osób, ale Marcin Sapa, jako jedyny z nich, ukończył Tour de France - najtrudniejszy wyścig świata.

O tym, że taki kolarz startuje w finałowym cyklu Grand Prix Kaczmarek Electric w Wolsztynie nikt jednak publiczności nie poinformował.

Tym tekstem informuję, że Marcin Sapa, kolarz szosowy z charakterem (w roku 2008 podczas Tour de Pologne uciekał ponad 600 km na trasie liczącej prawie 1300 km), przez ponad miesiąc intensywnie pokochał maratony MTB.

Ponieważ z Panem Marcinem znamy się od lat, o jego sukcesach pisałem na łamach "Głosu Wielkopolskiego", także na swej stronie Wielkopolskie Rowerowanie, otóż znając jego kolarską przeszłość, wiem aż nadto dobrze, że będzie trudnym rywalem dla innych. Będzie wygrywał.

Uczestnik Tour de France 2009 zmienił rower szosowy na górski. Startuje od 20 sierpnia z entuzjazmem i radością, ciesząc się wygrywaniem i tym, że ludzie pamiętają o jego sukcesach.


                                                      Piotr Kurek 
  

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL