R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21785695 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-12-14
Oklaski dla Petera Sagana

 

Kolarska niedziela po wielkopolsku


Niedzielny maraton MTB w Łopuchowie był zmaganiem prawie 700 kobiet i mężczyzn.
Fot. FOTOMTB.pl

To była piękna niedziela kolarska. Nasza wielkopolska, w której od rana do wieczora aktywnie uczestniczyli także fani MTB i szosy z całego kraju. Wieczorem, już po 21, najbardziej wytrwali z nich bili brawa, oklaskując nowego mistrza świata - Słowaka Petera Sagana.

Łopuchowo. Od wczesnych godzin rannych sznury samochodów z rowerami podążały w stronę Łopuchowa. To nieduża wioseczka na północ od Murowanej Gośliny. Już kolejny rok z rzędu na miejscowym stadionie sportowym odbył się finał wielkopolskich maratonów MTB, czyli cyklu Bike Cross Maraton Gogol MTB 2015.

Co tu dużo mówić, przyjechało tu i wystartowało prawie 700 osób - dokładnie 688. Trud jazdy na trasie Mega (60 km) podjęło 139 osób, na Mini (30 km) - aż 539. Ścigało się dużo pań.


Ryszard Kołacki (w środku), z lewej - Wojciech Gogolewski, z prawej - Piotr Kurek.
Fot. FOTOMTB.pl

Jednym z bohaterów niedzielnych zmagań był Ryszard Kołacki z Wągrowca. Jest poważnym czlowiekiem biznesu, prowadzi dużą firmę Merx Polska (obróbka metali na najwyższym poziomie, współpraca z dużymi koncernami zagranicznymi), ale ma czas na rower. To pasja, to sposób na spędzenie wolnego czasu.

Pan Ryszard ma 62 lata (rocznik 1953) i konkuruje w kategorii M6+ na dystansie Mini. W tym roku nie brał udziału we wszystkich wielkopolskich maratonach MTB, ale na finał w Łopuchowie starannie się przygotował. Trenował więcej niż zazwyczaj i określił swoje zadanie na niedzielę: wygrać rywalizację w swym przedziale wiekowym, stanąć na najwyższym miejscu podium. Być, po prostu, pierwszym.

Udało się. Ryszard Kołacki dystans Mini pokonał w czasie 1:04:01. Swego rówieśnika Eugeniusza Niedzielskiego z Poznania wyprzedził o dwie minuty 29 sekund. Ale bodaj czy nie większą niespodzianką, może i sensacją, było to, że wygrał z Kazimierzem Gogolewskim z Poznania - wielce utytułowanym zawodnikiem, wielokrotnym triumfatorem klasyfikacji generalnej Skandia Maraton Lang Team dla najstarszych zawodników na Mini. Wygrał aż o trzy minuty i trzy sekundy.


Adrian Tekliński finiszował najszybciej w niedzielę na torze samochodowym "Poznań".
Fot. Rafał Stasik

Tor samochodowy "Poznań". Prosto z podium w Łopuchowie Ryszard Kołacki pojechał na tor samochodowy "Poznań", by wystąpić w podwójnej roli. Zawodnika i sponsora. Wystartował, jak inni, by zmierzyć się z 12 rundami, trasą o długości ponad 49 kilometrów.

Rytm rywalizacji narzucili młodzi zawodnicy - Adrian Tekliński, Kacper Szczepaniak i Artur Kozal. Ścigało się w niedzielę prawie 160 osób z całej Polski, którzy przyjechali na finał poznańskich czwartków kolarskich. To była dwudziesta odsłona dobrego pomysłu na szybką szosową rywalizację.

Ryszard Kołacki wczoraj wieczorem podczas uroczystej gali w sali bankietowej toru samochodowego "Poznań" wręczał jako główny sponsor premie finansowe zawodnikom. I Adrianowi Teklińskiemu, i Kacprowi Szczepaniakowi, i Arturowi Kozalowi, i wielu jeszcze innym utytułowanym szosowcom oraz trzem paniom: Marcie Gogolewskiej, Martynie Chlebosz i Kindze Styczyńskiej.


Niedzielny wyścig zgromadził na torze "Poznań" 160 kolarzy z całej Polski.

Fot. Rafał Stasik

Czynił to w dobrym nastroju po swym sukcesie w Łopuchowie. Pan Ryszard od lat finansowo wspiera imprezy kolarskie, także i te, w których sam uczestnicy. W niedzielę nie tylko honorował - razem z prezydentem Poznania Jackiem Jaśkowiakiem, prezesem Automobilklubu Wielkopolski Robertem Werle i prezesem PTC Romualdem Szajem - najlepszych uczestników dwudziestu czwartków kolarskich. Ale i bił brawo Peterowi Saganowi...

Sagan jak Kwiatkowski. Kiedy już zostały rozdane puchary, nagrody finansowe, sześć kompletów kół kolarskich marki DT Swiss (wartości 36 tysięcy złotych) oraz dobre wina, sala bankietowa toru "Poznań" przekształciła się momentalnie w salę telewizyjną.

Oczy i Ryszarda Kołackiego, i Artura Spławskiego, i Franciszka Harbacewicza, i Tadeusza Jasionka i wielu innych kolarzy wpatrzone były w przekaz UCI z Richmond, z ostatnich kilkudziesięciu kilometrów szosowej rywalizacji o tytuł mistrza świata. Serce kibiców szybciej biły, gdy Michał Kwiatkowski na przedostatniej rundzie rwał z Tomem Bonenem i pięcioma innymi kolarzami do przodu, gdy utrzymywał ponad 20-sekundową przewagę nad peletonem.



Najlepsi zawodnicy w kategorii cyklosport i M30 w klasyfikacji generalnej czwartków kolarskich: 1. Robert Żmudzin, 2. Sławomir Spławski, 3. Piotr Lis. Razem z zawodnikami: od lewej prezydent miasta Poznania Jacek Jaśkowiak, Mirosław Kolacki, od prawej prezes Automobilklubu Wielkopolski Robert Werle, Ryszard Kołacki i prezes PTC Romuald Szaj.
Fot. Anna Olszańska

Końcówka wyścigu była popisem Słowaka Petera Sagana. Trzy kilometry przed końcową kreską uciekł na bruku rywalom, jak przed rokiem Michał Kwiatkowski w hiszpańskiej Ponferradzie, utrzymał minimalną przewagę i dojechał do mety jako pierwszy. Kiedy już podnosił ręce do góry w geście radości, w sali bankietowej toru "Poznań" rozległy się oklaski. Spontaniczne, szczere, wyrażające podziw dla młodego Słowaka, który dał się poznać w minionych latach jako niestandardowy sportowiec.

Maratończyk MTB Ryszrad Kołacki i zarazem sponsor bił brawo, oklaskiwali go wielkopolscy szosowcy, którzy mają w swych cv sukcesy na najważniejszych imprezach kolarskich na świecie. To był ładny finał kolarskiej niedzieli po wielkopolsku, z wyrażeniem szacunku dla nowego mistrza świata.

                                                                                      Piotr Kurek

  

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL