R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21646565 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-12-09
Wyrzysk prawie kultowy

 

Maraton MTB w tym mieście
staje się co roku wydarzeniem


Jazda po bruku, jak na Paryż-Roubaix, widziana z powietrza (drona).

W niedzielę 28 maja w Wyrzysku odbył się Bike Cross Maraton Gogol MTB. Startowało w nim ponad pół tysiąca ludzi na dwóch dystansach, sportowej rywalizacji towarzyszył rowerowy przejazd rodzinny prawie stu osób. Było słonecznie, towarzysko miło i odkrywczo...

Wielu maratończyków po raz pierwszy w życiu zawitało do Wyrzyska i odkryło jego piękne okolice. Bardzo górzyste, jak na Wielkopolskę. To słyszało się z wielu ust, jak choćby Izabeli Gościańskiej i Piotra Chocholskiego.


Najlepsze panie na dystansie Mini. Na najwyższym miejscu podium Izabela Gościańska. Druga z lewej Bogusława Jagodzińska - burmistrz Wyrzyska.

Pani Iza od niedawna mieszka w Obornikach i reprezentuje DT4YOU MTB Team. Tak na dobrą sprawę startuje pierwszy rok w imprezach kolarskich. Zadebiutowała zimą w Wągrowcu w zawodach przełajowych, by dwa miesiące później wygrać na trasie Mini w cyklu Bike Cross Maraton Gogol MTB w Dolsku. Na początku maja była druga w Mosinie - za Martyną Paszkowską. 
 
– Urzekło mnie niezwykłe piękno okolic Wyrzyska. Te niezbyt strome i długie podjazdy. I dużo odcinków w lesie. I później szalona adrenalina na zjazdach, kiedy można dać się ponieść dwóm kółkom - mówi Izabela Gościańska, która w Wyrzysku triumfowała na Mini. 


W słonecznym przejeździe rodzinnym uczestniczyło prawie sto osób. 
 
– Nie mam zbyt wielkiego doświadczenia, ale ten maraton w Wyrzysku zapadł mi w pamięć - podkreśla Pani Dietetyk, absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu (zajrzycie na jej fanpage na Facebooku: Pełny talerz...). – Piękna trasa, podjazd na bruku i dużo sympatycznych kibiców na trasie. I moja kolejna wygrana. I pocałunek na mecie od Krzysztofa Zielińskiego, mojej sympatii - podkreśla. .

 Nie byłoby zachwytów nad wielkopolską przyrodę i pięknem trasy w Wyrzysku, nie byłoby bardzo dobrze zorganizowanej imprezy, gdyby przed laty nie skrzyknęli się entuzjaści MTB w tym mieście: Łukasz Bielawski, Jacek Kornacki, Wojciech Sobiech, Wawrzyniec Winnicki i inni. Najpierw sami, między sobą, ustalili, że zorganizują maraton na rowerach górskich. Zaprosili do współpracy Wojciecha Gogolewskiego, niezastąpionego animatora kolarstwa w Wielkopolsce, i tak to się zaczęło. Z aprobatą i przy wsparciu władz miasta. 


Fani MTB z Wyrzyska. 
 
Niedziela 28 maja to już szóste takie święto rowerów w Wyrzysku. Dla miejscowych niezwykle radosne, gdyż na trasie Mega triumfował Hubert Semczuk, 21-letni amator MTB z tego miasta. Radosne i z tego powodu, że w przejeździe rodzinnym brało udział prawie sto osób, w tym kilkuletnie dziewczynki i tacy też chłopcy - większość z Wyrzyska.

Pierwsze pięć maratonów (lata 2012-2016) w Wyrzysku odbywały się (start i meta) na targowisku. W tym roku w innym miejscu - na zielonym Stadionie Miejskim, gdzie było więcej przestrzeni dla startujących, dla kibiców, dla sponsorów. Myślę tak sobie głośno, że w przyszłym roku wskazane byłoby powtórne spotkanie w tym samym miejscu.


Okolice Wyrzyska zachwycają.

W jednej z pierwszych edycji maratonów MTB w Wyrzysku (rok 2013) zawodniczkom i zawodnikom towarzyszyło woda i błoto. – Zdjęcia z imprezy obiegły całą Polskę i nasze miasto zaistniało w całym kraju - śmieje się Jacek Kornacki, fan kolarstwa górskiego i technolog w miejscowych wodociągach.

Wszystko w Wyrzysku zaczęło się w roku 2012. Powstał wówczas Wyrzysk MTB Team, jego ojcami założycielami byli: Wojciech Sobiech (nauczyciel), Wawrzyniec Winnicki (architekt), Jacek Kornacki (urzędnik) i Marcin Żakowski (dołączył trochę później do pierwszej trójki).


Pierwsze metry jazdy na dystansie Mini.

I tak sobie wówczas pomyśleli, że warto byłoby zorganizować maraton MTB w Wyrzysku. Taki do przejechania przez każdą osobę, która trochę więcej jeździ na rowerze i potrafi zmierzyć się z długimi podjazdami. Zaplanowali trasę, pomyśleli o tym, by na bufecie nie zabrakło owoców, ciasta i napojów. W debiutanckiej dla nich imprezie wzięły udział 293 osoby, w przejeździe rodzinnym - dwadzieścia. 
 
Przez minionych kilka lat dużo czasu spędzili w lesie, szukając jeszcze ciekawszych podjazdów i zjazdów. – To było wielce pożyteczne włóczenie się między drzewami, za zgodą leśnicznego Zbigniewa Kulawika z leśnictwa Zielonagóra - mówi Jacek Kornacki. I dodaje: – Jeżdżę po Polsce, podobnie jak moi koledzy, i na innych maratonach MTB spotykamy ludzi, dla których Wyrzysk nie jest pustym hasłem - podkreśla. – Fani kolarstwa górskiego kojarzą to miejsce, wielu tu już było i startowało.


Podjazd w lesie zawodników z dystansu Mini.

Jednym z tych, którzy od początku byli zaangażowani w ideę organizacji maratonu MTB w Wyrzysku, był i jest Łukasz Bielawski. To on myśl o zawodach wprowadził w życie: namówił do tego Wojciecha Gogolewskiego, z którym poszli wspólnie do Pani Burmistrz Marii Bratkowskiej, by ją to tego przekonać i gdzie zapadła decyzja na tak.

Łukasz Bielawski urodził się w Płowcach (na Kujawach, tam gdzie król Władysław Łokietek w roku 1331 pobił Krzyżaków), w Wyrzysku zamieszkał kilkanaście lat temu. Jest informatykiem, ma własną firmę i co roku nie szczędzi czasu, by z kolegami przygotować trasę, zadbać o nagrody i jedzenie...


Widok na Stadion Miejski w Wyrzysku.

W niedzielę teściowa Pani Lidka, żona Alina i on sam przygotowali dla zawodników 15 kg smalcu, tyleż ogórków. Chleba też nie brakowało. I to wszystko za darmo, poza standardowym wyżywieniem startujących. 

Wyrzysk ma silny team MTB. Stanowią go: Wojciech Sobiech, Wawrzyniec Winnicki, Jacek Kornacki, Marcin Żakowski, Łukasz Bielawski, Alina Bielawska, Monika Rerek, Mariusz Kałużny, Ewelina Nowak, Sławiomir Nowak, Małgorzata Paczkowska, Andrzej Głąb, Andrzej Pyszka, Zdzisław Karmelita, Paweł Włodarek, Bartosz Bernacki. Jeden z nich Hubert Semczuk, choć ma 21 lat, trafił do jednego z najlepszych teamów kolarstwa górskiego w Polsce: Rybczyński-Bikes Remmers TP-Link. 


Okolice Wyrzyska widziane z powietrza, 28 maja 2017. 
 
Pięć lat temu zamarzyło się im wykorzystać naturalny potencjał miasta i okolicy, w której mieszkają. Sześć maratonów MTB już za nimi. Robię je razem z niezastąpionym Wojciechem Gogolewskim, który ciągle doskonali organizacyjny know-how i zyskał ogólnopolski rozgłos jako animator imprez rowerowych.

To wszystko byłoby nie do pomyślenia, gdyby nie wsparcie władz: byłej Pani burmistrz Marii Bratkowskiej i obecnej Pani burmistrz Bogusławy Jagodzińskiej, także miejscowych strażaków i policjantów. Również szefów miejscowego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

Zaczynałem opowieść o tym, jak pięć lat temu fani rowerów z Wyrzyska postanowili coś zrobić dla siebie i dla innych, od wrażeń Izabeli Gościańskiej z Obornik - debiutantki w tym sporcie. Wielce utalentowanej, która była najlepszą z pań na trasie Mini. 


Jadą w majowy czas przez Ziemię Wyrzyską.

Zakończę słowami Piotra Chocholskiego, 250. miejsce na Mini, który po dwunastu latach uprawiania squasha postanowił przeorientować swą aktywność sportową. – Byłem w Wyrzysku, pedałowałem po pięknych terenach, świeciło słońce, była wspaniała atmosfera - na trasie i na mecie - podkreśla. – Dopiero zaczynam przygodę z maratonami MTB: ścigałem się debiutancko w Dolsku, byłem w Obornikach i teraz w Wyrzysku. Za rok z przyjemnością tu przyjadę i postaram się poprawić w klasyfikacji o co najmniej pięćdziesiąt miejsc - podkreśla zdecydowanie.

                                             Piotr Kurek

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL