R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 20650366 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-10-16
Zapisałeś piękny rozdział
polskiego kolarstwa

 

Janusz Kowalski żegna Zenona Czechowskiego


Zenon Czechowski (od lewej), Piotr Niewiarowski i Janusz Kowalski. Rajd Radia "Merkury" z Poznania do Złotkowa. 8 października 2006.
Fot. Piotr Kurek

Żegnam dziś Zenona Czechowskiego. Kolarza, dobrego człowieka, przyjaciela.

Był dla mnie od moich najmłodszych lat wzorem do naśladowania. Chciałem być kolarzem, chciałem wygrywać, odnosić sukcesy. Zenek Czechowski był moim idolem, nie odległym, ale w zasięgu ręki - w Poznaniu.

Pamiętam wyścig przełajowy na poznańskim Świerczewie. Był styczeń roku 1969. Byłem młodzikiem i zaczynałem wygrywać, on był już bardzo utytułowanym zawodnikiem. Musiały minąć dwa lata, by wiosną 1971 stanąć razem ze starszymi od siebie kolarzami do wyścigowej rywalizacji w przełajach. Wygrał wówczas Marian Kegel, ja zająłem drugie miejsce.

Rok później, w czerwcu 1972 roku, jechaliśmy obok siebie, Zenek i ja, podczas Wyścigu Dookoła Mazowsza. Miałem 20 lat i powoli torowałem sobie drogę do reprezentacji Polski. Zenek wygrał ten czteroetapowy wyścig, drugi był Stanisław Gazda, ja zająłem trzecie miejsce. Byłem objawieniem tego wyścigu.

Pamiętam ten wyścig bardzo dobrze, choć minęły od niego już 44 lata. Wiele razy Zenek zachęcał mnie do odważnej jazdy. – Młody, dawaj! - słyszałem od niego wiele razy podczas tego touru po Mazowszu, szczególnie wówczas, gdy prosił mnie o zmianę podczas jazdy pod wiatr.

Był to ostatni wyścig Zenka. Wygrany, ale nie otwierający mu drogi do Igrzysk Olimpijskich w Monachium. Ta okoliczność sprawiła, że defintywnie w roku 1972 zawiesił rower na kołku, ja po Tour de Pologne w tymże roku trafiłem do kadry.

Zostałem mistrzem świata w 1974 roku, jechałem dwa razy w Wyścigu Pokoju, wygrałem Tour de Pologne, także Wyścig Dookoła Bułgarii. Zenek zawsze mi kibicował z całego serca. Czułem jego wsparcie, dobre słowo, mądre rady.

Jego i moje sukcesy, nasza miłość do kolarstwa uczyniły nas przyjaciółmi na zawsze. Imieniny, urodziny, zabawy, bale kolarzy, także praca na własny rachunek, wszystko to było naszym wspólnym udziałem. Przez kilkadziesiąt lat i on, i ja czuliśmy wielki szacunek wobec siebie środowiska kolarskiego Poznania i Wielkopolski.

Żegnam Ciebie Zenku, mój kolarski idolu. Trzynastoma latami swych startów zapisałeś piękny rozdział polskiego kolarstwa i sportu. Spoczywaj w spokoju!

xxx 

Pogrzeb Zenona Czechowskiego odbędzie się dzisiaj, w środę 23 listopada, o godzinie 12.00 na cmentarzu górczyńskim w Poznaniu. 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL